25 kwietnia, 2024

StacjaKultura.pl

poczuj pociąg do kultury recenzja, zapowiedź

Rok wieloryba recenzja książki

2 min read

Debiutancki utwór Ewy Banieckiej, „Jośka – pamiętnik maturzystki”, stał się bestsellerem wśród powieści młodzieżowych. Zdaje się, że jej kolejna publikacja „Rok wieloryba” ma duże szanse powtórzyć sukces pierwszej.

Banieckiej udało się stworzyć grupę barwnych, charakterystycznych postaci, co stanowi chyba największą zaletę jej książki. Mamy bowiem zafascynowaną latami osiemdziesiątymi Weronikę, romantycznego i niezbyt urodziwego Konrada, hiphopowca Zibiego, „mhroooczną” Madlen będącą przedstawicielką emo, Pati – specjalistkę od angelologii oraz Krzysia i Maro – parę więcej niż przyjaciół.  Jest to grupa bardzo specyficzna i kreatywna w wielu dziedzinach, co przysporzyło im w szkole wielu, całkiem zgrabnie i zabawanie opisanych, problemów.

Można wytknąć Banieckiej pewne „zgrzyty kompozycyjne” czy przyczepić się do języka, który w moim mniemaniu jest trochę zbyt sztucznie kreowany na „slang młodzieżowy”. Podejmuje ona jednak dwa bardzo ważne tematy: kwestię borykania się ze stanami depresyjnymi, z którymi zmaga się duża część współczesnych licealistów oraz problem akceptacji, a raczej jej braku, odmienności (nie tylko Krzysio i Maro, ale cała grupa uchodząca za „dziwaków” jest doskonałą tego egzemplifikacją). Nie można powiedzieć, żeby była to błyskotliwa analiza socjologiczna, ale to stanowi plus. Jest to bowiem chyba pierwsza próba przeniesienia dyskusji o tych problemach z poziomu psychologii i socjologii właśnie na grunt ludzi, których to bezpośrednio dotyczy.

Poza tym Baniecka jest absolwentką wiedzy o teatrze Akademii Teatralnej w Warszawie, co znajduje odibicie w „Roku Wieloryba”. Udaje się jej bowiem przemycić kilka nazwisk bardzo ważnych dla współczesnej literatury i dramatu (Sarah Kane, o której mowa w książće, jest świetnym tego przykładem). Jest to jakaś forma zachęcenia do zainteresowania się teatrem, co także można uznać za dużą zaletę.

Z pewnością nie jest to dzieło wybitne, które zapisze się wielkimi literami w kanonie literatury młodzieżowej, niemniej jednak wnosi odrobinę świeżości. Samo w sobie zaś stanowi przyjemną i wciągającą lekturę, więc ten momentami ckliwy, sentymentalny, czy trącący z lekka naiwnością ton można wybaczyć.

Recenzet: Kamil Khur
Autor: Ewa Baniecka
Tytuł: Rok wieloryba
Wydawnictwo: Telbit
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 200
Cena: 26 zł
oprawa miękka