Wpływ sztucznej rzeczywistości na odbiorcę

Jest to „oaza” rządząca się indywidualnymi prawami i zasadami, a także „utopijne schronienie”- rzadko kiedy pozwalamy komuś w nie wkroczyć. W nim czujemy się bezpieczni, odnajdujemy ukojenie, jesteśmy najważniejsi – jedyni w swoim rodzaju. To właśnie w tej sferze ukrywamy nasze demony, najskrytsze pragnienia, o których zazwyczaj nie śmiemy mówić.

Pogoń za marzeniem o oderwaniu się od otaczającego nas świata urzeczywistnili m.in. twórcy gier RPG. Poprzez kreację fikcyjnej rzeczywistości, bytu tak odmiennego od tego, w którym przyszło nam żyć, stworzyli niepowtarzalną okazję do poczucia się zupełnie kimś innym. Dali tym szansę na nowe, być może znacznie bardziej ekscytujące życie.

Komputery

Niewątpliwie mistrzem tworzenia wizji sztucznej czasoprzestrzeni jest Squaresoft i jego najbardziej popularna seria gier z gatunku RPG pt.: „Final Fantasy”. Barwny, magiczny świat wciąga niczym wir. Po pewnym czasie staje się nam wyjątkowo bliski. Dziwne, mityczne istoty, tajemnicze lądy, a właściwie wszystko to, co nie jest obecne w naszej codzienności niesamowicie przyciąga, pobudza wyobraźnię oraz inspiruje. Gracz wciela się w postać heroicznego bohatera, którego zadaniem jest ocalić wszelki byt na ziemi. Owo wcielenie w żadnym wypadku nie jest bierne. Nieświadomie utożsamiamy się z nim, widzimy świat jego oczami, czasem przejmujemy jego styl bycia i poglądy. W tenże sposób zaspokajamy swoje pragnienie bycia „kimś więcej”, osobą, która ma wpływ na los całej kuli ziemskiej ,w pełnym tego słowa znaczeniu. Na swojej drodze spotykamy kompanów, zaprzyjaźniamy się z nimi, bądź odczuwamy do nich wyraźną antypatię. Jest to bardzo bliskie naszej codzienności, gdyż zawsze dokonujemy pewnej selekcji –  otaczamy się tymi, którzy w naszych oczach budzą uznanie. Łączymy się z nimi emocjonalnie, przeżywamy ich rozterki, pomagamy im rozwiązywać problemy. Absolutnie nie są nam obcy. Odnajdujemy miłość naszego życia, często wystawioną na próbę. W świecie ,wykreowanym przez Squaresoft ,to my pełnimy najistotniejszą rolę, jesteśmy herosami, bez których wszystko zamieni się w proch. Od nas zależny jest los, na naszych barkach spoczywa odpowiedzialność za ten fantastyczny świat i jego cząstki. Nawet się nie spostrzeżemy, kiedy zaczniemy go obdarzać wielkim sentymentem. Jednak powrót do smutnej rzeczywistości bywa bolesny, zwłaszcza wtedy, gdy historia naszego bohatera dobiega końca. Sprawy przyziemne stają się dla nas mniej istotne, poszukujemy czegoś „więcej”, co niestety nie zawsze udaje nam się znaleźć. Ponownie stajemy się pionkami w rękach innych ludzi, wspominając od czasu do czasu naszą przygodę z innym światem. Cierpliwie czekamy na moment ponownego zanurzenia się w wir tych niesamowitych przygód…

Naprzeciw temu problemowi stanęli twórcy MMORPG. Najlepiej spisał się NCsoft ze swoim projektem o nazwie „Lineage”. W przeciwieństwie do serii „Final Fantasy” nie mamy tutaj do czynienia z góry ustalonym scenariuszem, lecz w gruncie rzeczy niemalże wszystko zależy od nas samych. Bierzemy udział w „niekończącej się historii” naszego bohatera w krainie pełnej przygód, walk i tajemniczych zagadek. Tworzymy go od podstaw: nadajemy mu imię, wybieramy rasę, profesję oraz wstępnie określamy jego wygląd zewnętrzny. Tylko i wyłącznie od nas zależy jego los. Sami decydujemy o tym, czy będzie samotnym łowcą, bądź stanie na czele potężnej gildii. Dobieramy sobie sojuszników wedle własnego widzimisię, przysparzamy sobie wrogów poprzez indywidualne działania. Z racji tego, że jest to rodzaj RPG, oparty na grze online, możemy nawiązać kontakt z ludźmi z całego globu, pozostając przy tym zupełnie anonimowi. Niejednokrotnie słyszy się o przypadkach wielkich przyjaźni pomiędzy graczami Lineage w świecie rzeczywistym, a także o sympatiach, które odnalazły się właśnie poprzez tę grę.

Twórcy gier RPG, MMORPG zrzeszają wielu fanów. Dają im szansę na przeżycie czegoś, co zmieni ich dotychczasowe spojrzenie na świat, pełną anonimowość, dzięki której z czystym sumieniem będą mogli pokazać swoją prawdziwą naturę.

Prawda jest taka, że  nie wszystkim przypadnie do gustu takowa rozrywka, jednak ci, którzy jej zasmakują nie będą potrafili z niej zrezygnować. To jak narkotyk. Wciąga i pragnie się go kosztować coraz więcej.

Alicja Paluch pozycjonowanie stron

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.