Oj, dawno mnie tu nie było, dawno... Aż nagle tak sobie wpadam. Nowy layout, całkiem sympatyczny i funkcjonalny. Brawo! Postanowiłem dodać tekst, zalogowałem się – i totalne zaskoczenie. A konkretnie idzie o program SK Plus.
„Książki, płyty, filmy i gadżety. Mogą być Wasze poprzez aktywne uczestnictwo w życiu portalu StacjaKultura.pl.” - no bomba! Tylko „zapał zaj...iaszczy, a wykonanie dodupi....szcze”, jak mawia Higienistka z mojej ulubionej kreskówki „dla psycholi” - „Włatcy Móch”. Popatrzmy uważnie na zasady:
„Komentujcie artykuły, piszcie posty na forum, dodawajcie artykuły. Każdą z tych aktywności nagradzamy punktami, które następnie możecie wymienić na interesujące Was nagrody, znajdujące się poniżej”. Tu następuje tabela punktacji.
Klawo? Akurat...
Skoro „każdą z tych aktywności”, to „każdą”. Bez wyjątku, skoro o nich nie ma mowy. Jako, że brak tutaj ram czasowych (np. „każdą, opublikowaną po...”), więc mam proste pytanie – dlaczego stan mojego „konta” wynosi „0” (czytaj: „zero”) punktów, skoro wystarczy zerknąć na profil niżej podpisanego, by stwierdzić, iż do dnia dzisiejszego (tj. 4 stycznia 2012) zamieściłem (nadesłałem do redakcji) ok. 69 tekstów – recenzji książek, płyt, filmów, wierszy, opowiadań i informacji o wydarzeniach. Plus kilka zdjęć własnego autorstwa. Sporo (nie wszystkie) w czasie, gdy Stacja Kultura była jedynie mrzonką, marzeniem grupy zapaleńców...
Sugestia dla Redakcji: może by tak najpierw przeczytać, co się publikuje? Z uwzględnieniem tzw. ostrożności procesowej.
Michał Nawrocki



