„ almost as cool as stealing prosthetic legs ”
12
Co słychać?
7 Grudnia 2009, o 17:34
Tagi: subiektywne, podsumowanie, listopad, 2009, hardcore, hc, hip-hop, indie, pop, klasyka, poważna, muzyka, nine eleven, another breath, coeur de pirate, kate nash, pięc dwa dębiec
W podsumowaniu nie bierze udziału tylko materiał z listopada tego roku. Jest to raczej muzyczne podsumowanie mojego miesiąca. Co cieszyło moje uszy i oczy w tym czasie.
TOP 3 albumy miesiąca:
3. Nine Eleven – City of Quartz.
Nie będę się rozpisywać, gdyż recenzja mojego autorstwa wisi już na stacji. Jeśli jednak ktoś nie czytał, lub po prostu nie ma ochoty to w skrócie – świetny krążek, z mnóstwem energii i przebojowych motywów. Fani hardcore’u spod znaku Comeback Kid czy Another Breath na pewno znajdą coś dla siebie.
2. Another Breath – The God Complex
Co prawda oficjalna premiera albumu zapowiedziana jest na koniec grudnia, jednak to nie przeszkodziło zespołowi w podzieleniu się materiałem w sieci. Odsłuchać go można z tej strony. Another Breath mają za sobą już dwa pełnoprawne albumy na najwyższym poziomie. Toteż z nowym materiałem wiązały się moje największe oczekiwania, jak i równie wielkie obawy. Później na ich myspace pojawił się kawałek zapowiadający nowy krążek, który jakoś mnie nie przekonał (żeby nie pisać, że zawiódł) co dodatkowo spotęgowało moje obawy. Jednak od pierwszych dźwięków bassu rozpoczynających kawałek No God już wiedziałem, że jest to stary dobry Another Breath. Hardcore punk z górnej półki. Zdecydowanie polecam!
1. Kate Nash – Made of Bricks
Zakochałem się. Zakochałem się w głosie i brytyjskim akcencie Kate Nash. Aż sam jestem zaskoczony. Indie pop (tak, mnie też śmieszy trochę takie zestawienie), który przekonał mnie od pierwszego przesłuchania. Wcześniej praktycznie w ogóle nie słuchałem takich rzeczy. Ale każdemu przyda się trochę odpoczynku od darcia mordy do przesterowanych gitar czy rymowania pod bity. Kate Nash jest właśnie taką moją odskoczną.
Kawałek miesiąca:
Kate Nash – Nicest Hing
Chyba najbardziej spokojny i melancholijny utwór na całej płycie. Pozwala się napawać świetnym głosem Kate.
Teledysk miesiąca:
Pięć Dwa Dębiec – Spadłem
Miałem problem z tą kategorią... Jednak ostatecznie wybrałem klip promujący najnowszy album Pięć Dwa. Sam utwór jest niezły (choć do płyty mam mieszane uczucia). A o teledysku nie można powiedzieć złego słowa. Ma klimat i pasuje do utworu. Czego więcej wymagać od wideoklipu?
Odkrycie miesiąca:
Coeur de Pirate (czyli Béatrice Martin)
Piękna prezencja i równie cudny głos. Kanadyjka wyniosła kawałek Katy Perry – I Kissed a Girl na nowy poziom, zdecydowanie lepszy od oryginału. Żałuje, że nie śpiewa więcej po angielsku…
Koncert miesiąca:
Niestety w listopadzie nie byłem na zbyt wielu eventach. Jedynie na dwóch koncertach i do tego muzyki poważnej – Konieczny w teatrze Staniewskiego oraz III Recital Chopinowski. I jako wydarzenie miesiąca wybieram ten pierwszy. Jednak moc pełnej orkiestry wygrywa dla mnie z subtelnością solowego fortepianu. Choć, żaden z utworów zagranych przez Fresco Sonare nie pobił Ronda C-dur na dwa fortepiany zagranego przez siostry Lewandowskie.
Jednak mam nadzieję, że w grudniu będę mieć więcej pretendentów na koncert miesiąca.
Jednak mam nadzieję, że w grudniu będę mieć więcej pretendentów na koncert miesiąca.
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.


