Aktywność znajomych
www.StacjaKultura.pl
 9
Napoli
Myśli złote i pozłacane...
18 Kwietnia 2010, o 21:52

Grając w nowego Splinter Cella czuję lekki niedosyt, a z drugiej strony jestem usatysfakcjonowany. Podoba mi się dobrze napisana fabuła, w którą wniknąłem od początku. Chciałem bowiem wiedzieć, co się dziej z córką Sama, a potem chciałem również wyjaśnić inne wątki, które się pojawiały. Z drugiej jednak strony nie podoba mi się to, że nie można przenosić ciał. Kilka razy przez to zostałem nakryty i zabity. Nie przypadła mi do gustu również główna broń, w której magazynki się nie kończą (w innych pistoletach są ograniczenia) oraz błędy podczas wykonywania egzekucji – przenikające przez ściany/barykady pociski. Graficznie jest świetnie i tutaj nie mam zastrzeżeń, tak samo jak do wokalu i odgłosów. Ubisoft odwaliło dobrą robotę.

 

Czy jest nudo? Fabularnie nie, ale raz miałem wrażenie, że te lokacje są podobne do siebie. Wszystkie są takim małym labiryntem, lekko pokręconym i najeżonym złymi żołnierzami, którzy chcą dorwać Sama i go zabić.

 

Trzeba jednak przyznać, że nie jest to Sam, którego znałem z pierwszej, drugiej i kolejnych części gry Splinter Cell. Czy jest on lepszy? Nie wiem, po prostu tamten Sam odszedł. Scenariusz bowiem wymusił to na nim. Z tajnego agenta stał się mścicielem. Czy to dobrze? Nie widzę w tym nic złego, ale niektórym może się to nie spodobać. Niemniej, to nadal bardzo wciągający tytuł, który miesza ze sobą elementy polityczne z uczuciowymi i ten wspaniały mix znajduje się właśnie w Splinter Cell: Conviction.

 

Ocena: 8,5/10

Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.



Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS