Pi
erwsza część Grand Theft Auto: Episodes from Liberty City zakończona. The Lost and Damned nie rozczarowuje, ale też nie jest wybitne. Ścieżka fabularna jest dobrze napisana, ale brakuje mi w niej porywów, które były w podstawowej wersji GTA IV. Kuleje również grafika, która czasami doczytuje się przed nosem, a dodatkowo nie poda mi się ilość wystrzelonych kul podczas niektórych misji. Przypomina mi to serial komediowy, a nie prawdziwe życie gangstera. Czas zabawy również jest średni, gdyż gdyby tylko był to jedyny epizod to starczałby zaledwie na jeden dzień. Na szczęście jest jeszcze druga historia... Na plus zaliczam rockowy klimat, efektowne wybuchy, ścieżkę dźwiękową i połączenie w niektórych wątkach fabuły z pierwowzorem. Plusem również jest dla mnie odkrywanie niektórych części Liberty City, których nie widziałem w GTA IV. Miasto jest bowiem tak duże, że po prostu nie było takiej możliwość. Wszystkie powyższe elementy rozwinę w recenzji, która powstanie po przejściu The Ballad of Gay Tony.
„ www.StacjaKultura.pl ”
9
Napoli
Myśli złote i pozłacane...
3 Kwietnia 2010, o 19:38
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS



