
...ale nie wyszło. Zostałam postawiona przed wyborem tego, co chcę, co potrafię, a może i co powinnam robić. Z powodu wzięcia na siebie zbyt wielu obowiązków, oraz pracy, która mi się trafiła, jestem zmuszona zrezygnować z publikacji na portalach.
Chciałam się związać na dłużej ze Stacją, ale nie podołam wyznaczonym mi obowiązkom. Pochłaniają one większość czasu i nie daję rady publikować. Byłoby błędem i nietaktem rejestrowanie się na stronie, kilka marnych publikacji i nagłe zniknięcie bez krzty wyjaśnienia.
Dlatego wyjaśniam: Dostałam nowe zlecenia, zajęcia, które są tym, co mnie pasjonuje i chciałabym robić już na stałe i nie mogę zobowiązywać się tam, gdzie słowa nie dotrzymam. Stacji nie zostawiam, będę zaglądać i dalej pisać na blogu, co tam u mnie, lecz nie dam rady już pisać. Wybaczcie wszyscy!
Pozdrawiam,
Ewa
Od miesiąca zabieram się do skończenia II części mojej książki i nic z tego mojego zabierania się nie wynika. W między czasie pracuję, myślę, robię zlecenia i na tym się kończy. Wydawało mi się, że człowiek pracujący w domu, ma więcej czasu, a tu niespodzianka.
Przyszła Umowa od Wydawcy - miał być dobry e-book, a będzie tylko I część. Ehh, co zrobić z tym moim lenistwem? Chyba nieumiejętnie dysponuję czasem 
Otóż..pracowałam nad ofertą reklamową skromne 3h i nagle okazało się, ze to zupełnie nie ten koncept. Czeka poprawka i znów muszę wycinać, wklejać, pisać- jednym słowem od nowa. Jeśli tak ma wyglądać praca w Agencji Reklamowej, to czas kupić farbę zasłaniającą siwiznę i zapas melisy na cały rok, bo się nerwowo wykończę. Ot co!
Północ, Ewa oczywiście pisze. Ciekawe, czy tak ma być zawsze, czy to tylko chwilowy zapał.
Strona www zrobiona, zlecenie czeka, artykuły i pomysły się mnożą.. Jutro Sylwester, a Ja ślęczę nocą nad nowym pomysłem.
Podsumowanie Nowości Wydawniczych 2009? - co to dla mnie.. Jeeeeeej, gadam niczym Profesjonalista.
Wczoraj, czy dziś - spać poszłam o 6 rano. Co to będzie..oj.
To do pracy :) Nocnym Markom życzę weny :)
Dochodzę do wniosku,że jestem straszna, nieobliczalna i chyba z lekka nienormalna.
Dziś uświadomiłam sobie,że zbrakło mi serii książek do czytania, a jedyna książka jaką mam to ostatnio czytana najnowsza książka Gerritsen pt."Infekcja" ,która była moim wymarzonym prezentem gwiazdkowym. W dodatku ją kończę i pytanie- co dalej? O Pattersonie nie ma mowy, bo już po prostu nie ma egzemplarzy, których nie pochłonęłam..Co teraz?
Pattersona "poznałam" jak zakończyłam czytanie całej serii Cooka. Zdaje się, że to pewnego rodzaju fetysz, gdy jest się fanem thrillerów medycznych ze skomplikowanym nazewnictwem. Mało znam osób, które kręcą te książki. To dość dziwaczne zainteresowania, jak dla kobiety. Utarło się przecież, że my czytamy tylko tanie romansidła. Albo jestem facetem w kobiecym ciele, albo moje hobby jest inne,niż wszystkich kobiet bo kocham materiały o ranach, wypadkach, mordach. Czyżbym pomyliła się co do swojego fachu?
Pierwszą książkę Pattersona pochłonęłam żywcem, w przenośni rzecz jasna. Przeczytałam w jeden dzień i szczerze mówiąc nie pamiętam nawet tytułu, bo od tamtej pory z półki mojej zaufanej biblioteki zniknęło kilkanaście egzemplarzy tego Autora. Stale mnie czymś zaskakiwał, nie umiałam się oderwać o polemiki, jaką prowadził wraz ze swoimi bohaterami. Choć wiele razy moja ciekawość nakłaniała mnie, żeby zerknąć na koniec i zobaczyć rozwiązanie zagadki, to nigdy tego nie zrobiłam. Zafascynował mnie. Pisze w sposób bardzo prosty, zrozumiały nawet dla tych, którzy nigdy nie mieli styczności z medycyną ani policją pod tym kątem. Kiedy skończyła mi się seria, polecono mi Gerritsen..co z tego skoro książkę ponad 300 stron czytam w 1 dzień?
Teraz oszczędnie czytam ostatnią "Infekcję" i błagam - POMOCY! Polećcie coś, bo zostało ostatnie 100 stron :D
Jest 1 w nocy a ja nadal nie śpię i zastanawiam się, co ja tutaj robię.. Tak w zasadzie - "moja działka". Chcę pisać i nie wiem ,czy wstawić mój pierwszy art na StacjaKultura. Głupie, nie? Mam wrażenie ,że kompletnie nie wierzę w siebie..a szkoda.. Wydaje mi się ,że dobrze mi idzie, zwłaszcza odkąd postawiłam na pisanie. Osobliwe.
Postanowiłam postawić wszystko na 1 kartę i już jutro, hmm właściwie już dziś ale potem nabazgram tutaj coś, co może mieć jakieś pozytywne wrażenia.



RSS