Cygańskie korale, nieudany balet
DZIŚ DRUGA CZĘŚĆ NOMINACJI! GŁOSUJCIE! A DZISIEJSZA KATEGORIA BRZMI SZARPIDRUTY ROKU, CZYLI NAJGORSZY ZESPÓŁ MINIONEGO ROKU!
1. KISS
Czterech pajaców przebranych w catsuity, noszących buty na koturnach wyższe niż IQ Dody. To właśnie KISS, pretendent do tytułu szarpidrutów roku! Wydali swoją 1584 płytę, która brzmi jak 1583 poprzednie. Żenada, pora pójść wnuki bawić. Chociaż... geje nie mają wnucząt. Nawet język Simmonsa wam nie pomoże.
2. THE JONAS BROTHERS
Nastolatki już mają nartę na majtach, a ja śniadanie w przełyku. Co za gówno! Dawno nie słyszałem takiego shitu. Lepiej niech ten Nick robi solową karierę, bo z niego jeszcze może być ktoś; np. support na koncerty w Chinach zespołu Bayer Full. Jurorzy złotych malin mieli rację ogłaszając ich najgorszymi aktorami roku. Nie dość, że nie umieją śpiewać, to nawet u boku Szarika nigdy nie będą gwiazdami.
3. TOKIO HOTEL
Szanghaj Hostel czyli królowie damskich serc. Oczywiście poniżej 14 roku życia. Mam nadzieję, że fani Widzewa obrzucą ich kamieniami w Łodzi. Szitowy pop-rock i babka na wokalu. Babka nie? Przynajmniej tak wygląda. Kończę ten opis, bo mi się ręce trzęsą. Dać no wódki!
4. FEEL
I FEEL pain. Tymi słowami mogę opisać to co czuję gdy ich słucham. Choć każdy zna teksty na pamięć, nienawidzi ich, jak dyrektorki z gimnazjum. Piotr K. pseudonim Kupicha, domorosły wiejski wodzirej z wesel sołtysa, podbija polską scenę. Czy to świadczy, że nie mamy nic lepszego do pokazania? I jeszcze ten image bad boya. Wróć do piaskownicy chłopcze.
5. RAMMSTEIN
Faszyści, którzy z chęcią zgwałciliby wasze psy. Koty też. Mieli kiedyś kilka fajnych kawałków, ale teraz trzaskają żal DE. Gdyby nie efektowne koncerty, byłoby po nich. Ale wkrótce ich czas nadejdzie. Ile można tłuc te same brzmienia i śpiewać po germańsku?
PRZYPOMINAMY WAM, ŻE TO WY WYBIERZECIE SWOICH FAWORYTÓW. GŁOSUJCIE!



