23-01-2012
AAA |
Ocena: 5  3 głosów
"Spełniło się moje marzenie..." wywiad z Anią Teliczan
Ania Teliczan, finalistka „Mam Talent” to bardzo ciepła i otwarta osoba. Bardzo chętnie zgodziła się opowiedzieć o swojej debiutanckiej płycie, jak również udziale w programie.

Ania Teliczan

Arkadiusz Wójcicki: Jakie wspomnienia wyniosłaś z udziału w  programie „Mam Talent”?
 

Ania Teliczan: Z pewnością zyskałam bardzo dużo. Dzięki „Mam Talent” spełniło się moje marzenie o nagraniu płyty i to jest dla mnie najważniejsza rzecz. Mimo, że  program był dla mnie stresujący, gdyż to wszystko się działo na żywo i miało niesamowicie szybkie tempo to nie żałuję podjęcia decyzji o udziale.
 

A.W.: Którego z jurorów obawiałaś się najbardziej?
 

A.T.:Oczywiście Kuby Wojewódzkiego, chociaż teraz z perspektywy czasu, biorąc udział w programie nawet się nad tym nie zastanawiałam.
 

A.W.: Co zaskoczyło Cię podczas udziału w „Mam Talent”?
 

A.T.:Tak jak już wcześniej wspomniałam tempo, ponieważ w programach na żywo każda sekunda jest zaplanowana, w tej sekundzie robię to, w kolejnej już coś innego, co powoduje, że ciśnienie jest wysokie, a to powoduje stres.
 

A.W.: Jak wyglądały Twoje wokalne początki?
 

A.T.:Bardzo naturalnie. To nie jest tak że któregoś dnia postanawiasz zacząć śpiewać. Przewija się to przez całe moje życie, począwszy od lat szkolnych, gdzie śpiewałam podczas różnych uroczystości. Zaczęłam śpiewać na poważnie w liceum. Głównie było to śpiewanie w czterech ścianach, co ułatwiało wyładowanie emocji pozytywnych, jak również negatywnych. Śpiewać zaczęłam za namową wychowawcy, który bardzo mnie do tego zachęcał.
 

A.W.: Który z artystów stanowi dla Ciebie inspirację?
 

A.T.:Dla mnie największą inspiracją są lata 60., żeńskie grupy pokroju The Supremes, jak również The Beatles, których jestem wielką fanką. Także wokalistki jazzowe jak Ella Fitzgerald, Billy Holiday. Inspiruje mnie też muzyka ska, reggae, rockabilly.
 

A.W.: Jak doszło do współpracy między Tobą a Andrzejem Piasecznym?
 

A.T.:W nawiązaniu współpracy pomogło mi Sony Music. Wytwórni zależało, aby teksty były wyłącznie mojego autorstwa, ale zostały dwie piosenki bez wokalu, stąd też pomysł skorzystania z czyjejś pomocy. Dostałam propozycję pomocy ze strony Andrzeja Piasecznego. Z początku obawiałam się tego, ponieważ muzyka Piaska to trochę inny klimat niż moja. Podstawowym problemem, który przyszedł mi do głowy, była chociażby różnica płci, ponieważ przecież teksty miały być kobiece. Ponadto cała płyta jest kobieca. Piaska nie poznałam wcześniej, gdyż kontaktowaliśmy się mailowo. Nie da się ukryć, że po otrzymaniu tekstów byłam mile zaskoczona, ponieważ bardzo mi one przypadły do gustu. Przykładowo do utworu „Miłość to muzyka” pół tekstu napisałam ja, drugie pół Andrzej, ale nie czuć tego, że piosenka jest dwóch różnych autorów. Andrzej zachował klimat mojego stylu pisania tekstów i w pewien sposób wczuł się w to co myślę, czuję.
 

A.W.: Czym kierujesz się podczas pisania tekstów piosenek?
 

A.T.:Podczas pisania tekstów układam sobie w głowie pewien obraz, do którego następnie dopasowuję historię. Przykładem może być piosenka między nami. Wymyśliłam sobie taki obraz - mężczyzna w długim płaszczu, kapeluszu, jakiś kryminalista który przemyka między ciemnymi ulicami, a także detektywa Holmesa który krąży ulicami żeby namierzyć tego kryminalistę. Także najpierw powstaje scena, a potem historia która jest równie niesamowicie ważna.
 

A.W.: W których utworach czujesz się swobodniej- polsko czy angielskojęzycznych?

A.T.:Na pewno po angielsku śpiewa się dużo łatwiej. Zawsze śpiewałam po angielsku, natomiast na płycie jest to niejako mój debiut w śpiewaniu po polsku. Nigdy nie śpiewałam po polsku, ale bardzo się cieszę że mnie do tego w jakiś sposób nakłoniono, bo jestem zadowolona z efektu. Dużo łatwiej po polsku pisze się teksty utworów, co jest rzeczą naturalną, gdyż łatwiej wyrazić swoje uczucia, emocje w języku ojczystym.
 

A.W.: Podczas programu zachwyciłaś jury wykonaniem „Rehab”, czy często wracasz do tego utworu np. podczas występów publicznych?
 

A.T.:Raczej nie wracam, ponieważ jestem z tą piosenką kojarzona. Podczas występów np. w telewizji zawsze ją śpiewam. Ostatnio nawet podczas słuchania „Back To Black” omijam ten utwór, trochę już za dużo go było w moim życiu, poza tym Amy miała wiele więcej lepszych utworów.
 

A.W.: Ale nie jesteś pytana o inne utwory które śpiewałaś w programie np. „Nothing Compares 2 U”?
 

A.T.:Nie, raczej nie. To jest program telewizyjny i nie do końca można zaśpiewać to co by się chciało. Toczą się w tej kwestii rozmowy i trzeba często iść na kompromis. Przed utworem Sinead O’ Connor broniłam się, ponieważ to nie mój klimat. Nigdy nie ciągnęło mnie w kierunku twórczości Sinead. Uważam, że jeśli chcemy powiedzieć coś o gustach uczestnika takiego programu rozrywkowego, to najlepiej w ocenie brać pod uwagę utwór, który został wykonany na castingu, ponieważ na tym etapie uczestnik ma wybór co do repertuaru, który śpiewa.
 

A.W.: Na Twojej płycie uwagę zwracają aranżacje muzyczne? Kto za nie odpowiada?
 

A.T.:Muzykę komponował Troy, to on jest za nie odpowiedzialny. Obawiałam się, że skomponuje muzykę, a ja nie będę miała żadnego wpływu. Na szczęście brał pod uwagę moje opinie, chociaż każde z nas miało swoją wizję. Były momenty, kiedy rozmawialiśmy jak ten utwór miałby wyglądać, co można w nim zmienić. Zaufałam mu, gdyż  współpracuje z takimi ludźmi którzy mnie inspirują, chociażby Amy. On naprawdę czuje ten klimat, który mi odpowiada, pozatym posiada ogromną wiedzę w tym zakresie.
 

A.W.: Na ile bliskie są Tobie teksty utworów? ile Ciebie można w nich odnaleźć?
 

A.T.:Każdy z pośród tych tekstów jest mi bliski, choć są one zróżnicowane. Szczególnie bliskie są mi oczywiście te teksty które napisałam sama.
 

A.W.: Jak duży wpływ miałaś na powstawanie albumu?
 

A.T.:Za każdym razem jak jeździłam do Londynu na nagrania pracowaliśmy z Troyem od początku. Pomimo iż miał on jakieś pomysły, zarysy kompozycji, nie było tak że przyjeżdżałam i dostawałam gotową muzykę. Podobnie sprawa miała się z tekstami, więc miałam naprawdę duży wpływ i kontrolę nad tym jak ta płyta powstała.
 

A.W.: Czy osoby które biorą udział w programach typu talent show mogą odnieść sukces.Czy masz jakieś wskazówki dla osób które zamierzają brać udział w takich programach?

 

A.T.:Najważniejszą rzeczą jest skupić się na muzyce i nie dać się popularności. Póki co nie odczuwam tego jakoś intensywnie. Mam świadomość, że tego typu programy powodują pewną popularność, w bardzo krótkim czasie. Mnie na ulicy raczej ludzie palcami nie wytykają, nie zaczepiają, więc jest okej.
 

A.W.: Jak doszło do tego że zaśpiewałaś na płycie Seweryna Krajewskiego?
 

A.T.:Dostałam tę propozycję w listopadzie, natomiast płyta wyszła w styczniu. Byłam zaskoczona, inspiruję się latami 60 i Seweryna Krajewskiego kojarzyłam chociażby ze względu na tatę, który jest jego fanem. Było to dla mnie duże wyzwanie i na początku miałam pewne wątpliwości, bałam się też że nie podołam. Miałam okazję  go poznać, okazał się bardzo cichym, spokojnym człowiekiem, zupełnie jak nie legenda którą przecież jest.
 

A.W.: Wyniosłaś z programu jakieś znajomości?
 

A.T.: Jedyną osobą z programu z którą mam kontakt to Marcin Majewski „Madox”. Ludzie kojarzą go jako celebrytę, lecz w kontaktach towarzyskich jest osobą bardzo otwartą i ciepłą, często dzwonimy od siebie i informujemy siebie wzajemnie o swoich osiągnięciach. Między nami może jest przepaść muzyczna, ale niezaprzeczalne jest fakt, że to co tworzy Marcin jak najbardziej do niego pasuje.
 

A.W.: Jakie masz plany na przyszłość?
 

A.T.: Oczywiście cały czas jak najwięcej tworzyć. Póki co studiuję, więc pragnę się także skupić na pisaniu i obronie pracy licencjackiej. Mam nadzieje że będzie mi dane dalej tworzyć i koncertować,gdyż muzyka jest dla mnie bardzo ważna.

 

 

 

 

 


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Po długich i trudnych zmaganiach się z chorobą zmarł lider i założyciel zespołu Bee Gees - Robin Gibb. Zmarł w wieku 62 lat. >>

Do drugiej wizyty znakomitej amerykańskiej grupy Linkin Park w Polsce coraz bliżej. Z tej okazji wytwórnia Warner przygotowała dla licznych polskich fanów formacji wspaniały prezent. Wybrane tytuły z dorobku Amerykanów można teraz kupić w specjalnej cenie >>

Widzieliście dzisiejsze logo Google? Zmieniło ono swój wygląd i tym razem pragnie uczcić urodziny Roberta Mooga, który stworzył i zbudował pierwszy syntezator. >>

Co łączy Aleksandrę Kurzak - światowej sławy śpiewaczkę operową z Kazikiem Staszewskim - legendą polskiego rocka i O.S.T.R – mistrzem freestyle’u?  >>

Dla uczczenia niedawnego wprowadzenia do Rock And Roll Hall Of Fame, grupa Red Hot Chili Peppers postanowiła wydać specjalną, wyłącznie cyfrową EP-kę, na której można usłyszeć covery sześciu klasycznych rockowych piosenek.  >>

Bez wątpienia Beyonce jest obecnie jedną z najpopularniejszych, najbardziej rozchwytywanych i najbardziej lśniących gwiazd w show biznesie.  >>

John Mayer wrócił z większą pewnością siebie, doszlifowanym talentem i zawadiackim uśmiechem. >>

Idealna propozycja na sobotnie popołudnie (2 czerwca) – prosto z Danii zjawiskowa Mademoiselle Karen ze swoim zespołem na Pikniku Kulturalnym Gazety “Co Jest Grane” w warszawskiej Królikarni. >>

Już 26 maja rozpocznie się długo oczekiwana trasa koncertowa zespołu Nazareth w Polsce.  >>

Kolejna impreza z cyklu Pepsi Rocks to wieczór dedykowany fanom mocnego rocka. Już 29 maja w Hard Rock Cafe Warsaw wspólny koncert zagrają zespołu Chain Reaction oraz Leash Eye. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS