30-09-2011
AAA |
Ocena: 3.67  3 głosów
"Mamy drugą ośmioosobową rodzinę"- wywiad z zespołem Enej
Zespół Enej powstał w 2002 roku w Olsztynie. Z racji ukraińskich korzeni niektórych członków zespołu, jego początkowe fascynacje związane były właśnie z kulturą Ukraińską.

Enej

Aleksandra Kołosowska: Opowiedzcie o początkach zespołu Enej. O tym jak to się zaczęło?


Łukasz Przyborowski (trąbka): Wyglądało to tak, że Lolek wokalista i Bolek perkusista wraz z naszym menagerem Łukaszem wpadli na pomysł żeby założyć zespół. Zaczęli próbować i w dosyć dziwnym składzie grali ze sobą. Później do zespołu doszedł Mynio basista i drugi wokalista. Rozszerzyli skład między innymi o sekcje dętą. I tym sposobem przez zespół przewinęło się ponad dwadzieścia osób. Zespół się rozrastał i doszedł do takiej formy jaka jest teraz czyli siedem osób.

 

Grzegorz Łapiński (saksofon): Miejmy nadzieje, że to jest docelowa forma.

 

A.K.: Komercyjne rozgłośnie radiowe zaczęły grać Waszą muzykę dopiero po udziale w programie „Must be the music”. Jak myślicie dlaczego wcześniej nie można było usłyszeć Was w radio?


Ł.K.: To pytanie właśnie do komercyjnych rozgłośni. To oni trzymają władze na swojej antenie. To jest ciężka sprawa. Jak wiadomo żyjemy w trochę dziwnym kraju i nie zawsze muzyka stoi na pierwszym miejscu. Dopóki nie mieli pewności, że ludzie odbierają to w znakomity sposób, bali się, albo po prostu nie chciało im się stawiać na młody,  świeży zespół. Dopiero po programie kiedy zauważyli, że publiczność doskonale odpowiada na muzykę zespołu Enej przekonali się, że warto puszczać tę muzykę w radio.

 

A.K.: Jak wspominacie udział w programie „Must be the music”?


G.Ł.: To przede wszystkim świetna przygoda. Zobaczyliśmy to wszystko z drugiej strony. Nie siedzieliśmy przed telewizorem i nie patrzyliśmy jak inne zespoły i wykonawcy fajnie grają tylko zobaczyliśmy to wszystko od kulis. To bardzo ciekawa rzecz. To również niesamowita promocja co oczywiście widać.

 

Ł.P.: Poznaliśmy mnóstwo ciekawych ludzi – to na pewno jedna z lepszych stron tego programu. Dużo fajnych zespołów, z którymi się zaprzyjaźniliśmy. Grają naprawdę fajną muzykę ale niestety nie wszystkim udało się zajść tak daleko. Zwycięzca jak się okazało był tylko jeden.

 

A.K.: Piosenka „Radio Hello” stałą się przebojem. Macie jakąś receptę na hit?


Ł.K.: Nie ma recepty na hit.

 

G.Ł.: Też tak uważam, ponieważ jeszcze pół roku wcześniej nie było to hitem a brzmiało tak samo.

 

Ł.K.: Dokładnie. Jeżeli ktoś nastawia się na tworzenie hitu to na pewno hitu nie stworzy.  Chyba, że ma ogromne ciśnienie i spore środki na promocje ale to rzadko się zdarza. Muzyka powinna płynąć z wnętrza, powinna być tworzona dla samej muzyki i ewentualnie dla publiczności. Nigdy dlatego, żeby stała się hitem i była grana wszędzie gdzie to tylko możliwe.

 

A.K.: Jakie to uczucie kiedy możecie usłyszeć swoją muzykę praktycznie wszędzie?


G.Ł.: Na początku to w ogóle było niesamowite.

 

Ł.K.: Na początku euforia zdecydowanie.

 

G.Ł.: „Słuchajcie, słuchajcie „Radio hello” leci w rmf” albo cos podobnego.

 

Ł.K.: Dostawaliśmy smsy od znajomych „Radio hello” leci w radio, jak fajnie”.

 

G.Ł.: Wiadomo, że cały czas to jest niesamowicie miłe. Początek zdecydowanie nas powalił.

 

Ł.K.: Trzeba przyznać, że teraz kiedy wstajemy z łóżka, idziemy do kuchni otwieramy lodówkę a tu „Radio Hello”. Niestety jest tak, że jest tego bardzo dużo.

 

G.Ł.: Nie niestety tylko na szczęście.

 

A.K.: Jakie są wasze wrażenia po występie na tegorocznym Woodstocku?


G.Ł.: Ciężko to opisać.

 

Ł.K.: Ciężki temat strasznie ponieważ trudno to opisać słowami. Występ na festiwalu Woodstock to marzenie chyba każdego artysty w naszym kraju.

 

G.Ł.: Tym bardziej, że to największy Woodstock w historii a my graliśmy głównego dnia.

 

Ł.K.: To był największy Woodstock od samego początku kiedy ten festiwal zaczął się odbywać w Polsce. To coś niesamowitego. Kilkaset tysięcy ludzi pod sceną, wszyscy bawiący się idealnie, odpowiadający na nasze zachowanie na scenie. Coś fantastycznego. Tak jak mówiłem trudno opisać to słowami.

 

A.K.: Waszej muzyki nie można zaszufladkować. Gracie różne gatunki. W którym z nich czujecie się najlepiej?


G.Ł.: To nie jest tak, że w którymś z nich czujemy się najlepiej ponieważ je łączymy. Czyli nie mamy czegoś takiego jak „ O teraz chłopaki gramy reggae, zobaczymy jak nam to wyjdzie”, tylko mamy taki swój własny. Na to pytanie niestety nie możemy jednoznacznie odpowiedzieć.

 

Ł.K.: Po prostu nie zastanawiamy się nad tym. Muzyka to muzyka i nie powinniśmy jej dzielić. Ideą tego zespołu jest łączenie kultury, różnych gatunków. Z tego powstaje właśnie coś co zwie się Enej.

 

A.K.: Przeglądałam Wasz koncertowy grafik. Jest bardzo napięty. Nie męczy Was ciągłe życie w trasie od koncertu do koncertu?


Ł.K.: Na pewno męczy. Każdy człowiek, który wsiadłby do busa i pojechał na koncert, jeden, drugi, trzeci czy czwarty, wrócił po pięciu dniach do domu tylko na jeden dzień i potem znowu ruszał w trasę na pewno byłby zmęczony. Mamy jednak świadomość, że jest dla kogo to robić. Ludzie odpowiadają na wszystko co robimy.

 

A.K.: Czyli nie jest tak, że macie czasami dość i chcielibyście być „normalnymi” ludźmi?


Ł.K.: Całe życie pracowaliśmy na to, żeby było tak jak jest teraz.

 

A.K.: W jakich miejscach lubicie najbardziej koncertować? Są to jakieś mniejsze puby czy może imprezy plenerowe takie jak dzisiaj?


G.Ł.: Szczerze mówiąc mi się dzisiaj tutaj bardzo podoba. Fajne miejsce, Zamek, bardzo klimatyczne. W klubach lubimy to, że to są kluby, na imprezach plenerowych to, że są to plenery.

 

Ł.K.: A na koncertach lubimy to, że są ludzie. To jest najfajniejsze. Jeżeli są ludzie to wszędzie jest fajnie.

 

G.Ł.: Przede wszystkim odbiór publiczności jest ważny. Nieistotne jest to w jakim miejscu gramy.

 

A.K.: Kiedy fani mogą spodziewać się kolejnego krążka zespołu? Jakieś pomysły i plany?


G.Ł.: Przede wszystkim czekamy na kilka wolnych dni żeby cokolwiek zrobić.

 

Ł.K.: Praca nad płytą wymaga czasu a nam na razie tego czasu troszkę brakuje. Trzeba wejść do studia, popracować,, stworzyć nowe piosenki. Myślę, że z czasem na pewno ukaże się kilka nowych piosenek. Powinna się ukazać także nowa płyta ale czasu nie da się niestety określić. Jesteśmy w trasie non stop  jednodniowymi przerwami.

 

A.K.: Zdradźcie proszę Wasze plany na kolejne trzy miesiące?


Ł.K.:  Grać, grać, grać.

 

G.Ł.: Na najbliższe trzy miesiące to właśnie grać. Zimą mamy miesiąc wolnego więc trochę odpoczniemy. Przerzucamy się na sporty wodne.

 

Ł.K.: Może udamy się w jakiś cieplejszy rejon świata.

 

A.K.: Planujecie wyjechać wszyscy razem czy raczej każdy z Was pojedzie sam?


Ł.K.: Jeżeli nie będziemy mieli siebie dość to na pewno razem.

 

G.Ł.: Podejrzewam, że jeżeli osobno to po kilku dniach będziemy za sobą tęsknić.

 

Ł.K.: To na pewno. Mamy drugą ośmioosobową rodzinę.


wykop.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Czesław Mozil został dyrektorem artystycznym nowego festiwalu Likes Festival, czyli Festiwal Gwiazd Internetu. >>

Ostatni rok był dla Marii Sadowskiej wyjątkowo intensywnym czasem. Jej pełnometrażowy debiut filmowy "Dzień kobiet" zachwycił widzów, krytyków oraz jurorów niejednego festiwalu. >>

Założycielka fundacji „Mimo Wszystko”- Anna Dymna, nagrodziła dziś osoby, które pomogły przy realizacji VII edycji Festiwalu Zaczarowanej Piosenki.  >>

Już po raz siódmy z inicjatywy Stowarzyszenia MY na ulicach Pragi Północ pojawi się roztańczony pochód, który będzie bawić mieszkańców dzielnicy i gości z całej Warszawy. W sobotę 28 czerwca Pushkin Kiev Klezmer Band z Ukrainy poprowadzi kolejny Muzyczny  >>

Foster The People wystąpią na Open'erze a tymczasem opublikowali nowy teledysk. >>

Znalazł się na 12. miejscu najlepszych gitarzystów świata według magazynu Rolling Stone. Charyzmatyczny i jednocześnie autodestrukcyjny - muzyczny geniusz. Oto krótka historia Kurta Cobaina, lidera Nirvany. >>

Serialowa Rachel Berry zadebiutowała albumem "Louder". >>

Zastanawialiście się czy dzieci występujące w talent show to mali artyści, czy maszynki do zarabiania pieniędzy rodziców? >>

Wiosna to dobry powód do znalezienia czasu dla siebie, rodziny oraz przyjaciół i spędzania go w przyjemnym otoczeniu rozkwitającej przyrody. >>

Na koncert Linkin Park czekałam z utęsknieniem dwa lata. Po warszawskim koncercie zespołu sądziłam, że może być tylko lepiej. I miałam rację, panowie nie zawiedli – dali czadu, a emocje sięgały zenitu.  >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
ENEMEF: Noc Step Up to najbardziej roztańczony maraton tego roku.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2014 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS
Kopiowanie treści i zdjęć bez pisemnej zgody redakcji zabronione.