Mówią o nim “Facet w czerni”, lub “gangster”, ze względu na barwę ubrań jakie nosił. Kolor ten, będący znakiem sprzeciwu wobec dyskryminacji i nierówności, stał się “drugą skórą” Casha po jego pierwszym koncercie w kościele, podczas którego cały zespół miał na sobie czarne koszule. To spodobało się publiczności i tak już zostało. Poza tym w jednym z wywiadów przyznał, że w czarnym jest mu po prostu do twarzy. W tych latach 50. i 60. większość muzyków country nosiła jaśniejsze stroje i kowboyskie buty. Czerń Casha wyróżniała go w tłumie mniej lub bardziej popularnych muzyków. Ciekawostką jest to, że do dzisiaj amerykańscy marynarze określają swój mundur jako “Johnny Cashes”, ze względu na dobór kolorów i akcesoriów takich jak krawat oraz ich zgranie ze sobą. W 1969 roku powstał utwór “Man in Black”, w którym artysta opowiada co złego dzieje się w jego kraju, czemu dokładnie się sprzeciwia, a także mówi o pozytywnych jego zdaniem aspektach czerni, czyli o komforcie jaki odczuwa nosząc ją każdego dnia.
Johnny Cash wpływa nawet na dzisiejszy przemysł odzieżowy. Nie tylko na tą jego część skierowaną do mężczyzn, ale i tą, która kierowana jest do kobiet. W swoich kolekcjach przywołuje jego styl Armani, ze swoimi skórzanymi płaszczami, prawie takimi jakienosił Johnny, ale i młodzi, korzystają z jego stylowego dorobku. Oto dwa przykłady stron, na których można znależć stroje inspirowane tym, co nosił “Facet w Czerni”. Pierwszy link to rady dla męskiej części społeczeństwa odnośnie stylu1, natomiast drugi to zdjęcia ubrań dla pań także inspirowane stylem “Niepokornego” 2.
I wear the black for the poor and the beaten down,
Livin′ in the hopeless, hungry side of town,
I wear it for the prisoner who has long paid for his crime,
But is there because he′s a victim of the times.
Ah, I′d love to wear a rainbow every day,
And tell the world that everything′s OK,
But I′ll try to carry off a little darkness on my back,
′Till things are brighter, I′m the Man In Black.
Ten utwór jest wykładnią filozofii życiowej Casha jak również protestem przeciwko wojnie w Wietnamie.
I wear the black in mournin′ for the lives that could have been,
Each week we lose a hundred fine young men.
O stosunku rodziny Cashów do zjawiska jakim była wojna w Wietnamie opowiada także utwór “Singing in Vietnam Talking Blues" Artysta opisuje jak reagował z żoną na to, co się tam działo, opowiada o pragnieniu zagrania w Wietnamie, sympatii jaką darzył żołnierzy oraz o nadziei, że wrócą cali i zdrowi.
Jednak czarna koszula to nie wszystko. Ulubionym samochodem artysty był van safari. Jego żona nie lubiła tego rodzaju hobby, ale mąż zawsze robił to co chciał. Johnny Cash był kojarzony z Nasville, które jego zdaniem miało jeden poważny problem, mieszkańcy za bardzo chcieli się upodobnić do ludzi z Nowego Yorku, którzy nosili cowboyskie buty. Artysta nie mógł zrozumieć systemu wartości jaki wyznawała tamtejsza społeczność.
Radykalna postawa, jaką prezentował Cash w życiu i swej muzyce powodowana była głębokim nawróceniem, jakie przeżył właśnie u boku swej drugiej żony June po latach zmagań ze skutkami tragicznych zdarzeń z dzieciństwa i zażywania amfetaminy oraz barbituranów. Zapytany o rodzaj muzyki jaką tworzy odpowiadał, że jest artystą, który jest chrześcijaninem, ale nie jest twórcą pieśni w pełni chrześcijańskich. Jego artystyczny wizerunek zgadzał się z tym co myślał w danej chwili. W początkowym okresie swej kariery tworzył utwory buntownicze, śpiewał o niedoli Indian, o których prawa dzielnie walczył ze światem - “The Ballad of Ira Hayes” z 1964 roku. Ira Hayes, który zatknął amerykańską flagę nad najwyższym szczytem Iwo Jimy stał się jednym z symboli pokolenia weteranów, które miało problemy z odnalezieniem się w powojennej rzeczywistości i swoje smutki topiło w alkoholu. Był on przykładem tragicznego losu wielu amerykańskich Indian, pozbawionych ekonomicznych perspektyw w rezerwatach, społecznego zrozumienia poza nimi i rządowego wsparcia w trudnej sytuacji:
“There they battled up Iwo Jima′s hill,
Two hundred and fifty men
But only twenty-seven lived to walk back down again
And when the fight was over
And when Old Glory raised
Among the men who held it high
Was the Indian, Ira Hayes
Call him drunken Ira Hayes
He won′t answer anymore
Not the whiskey drinkin′ Indian
Nor the Marine that went to war”
W długiej karierze Casha pojawiały się także elementy fascynacji muzyką gospel, po to aby pod koniec życia z utworu wybitnie metalowego jakim jest “Hurt” stworzyć arcydzieło o tym samym tytule w niepowtarzalnym stylu Johnny′ego Casha. Problemy jakie miał z interpretacją tej piosenki (do których się otwarcie przyznał) wzmocniły tylko efekt końcowy. To dzięki nim piosenka ta może być uznawana za prawdziwy testament Johnny′ego Cascha jako człowieka i prawdziwego artysty. Ten niepokorny człowiek z Nashville, z którego sposobem funkcjonowania nigdy do końca nie mógł się zidentyfikować, miał specyficzny stosunek do Boga. Czuł przed nim trwogę i szanował jego wyroki, ale nie traktował swego życia jako kary. Zapytany w wywiadzie, którego udzielił w 1997 roku o to co jego zdaniem powie Bóg, gdy zobaczy go w niebie odpowiedział, iż Bóg pewnie mu powie, że był mu wierny w kilku rzeczach. Zapytany w tym samym wywiadzie jaką muzykę mają jego zdaniem w niebie odpowiedział, że nie spodziewa się tego, aby mieli tam banjo. Cash zdawał sobie sprawę z tego, iż nie jest doskonały, a jego życie nie jest wzorem, ale nie ukrywał prawdy o swoich błędach i ciosach jakie wymierzyło mu życie, na przykład śmierć brata w wypadku z piłą tarczową. W ostatnich wywiadach bez skrępowania przyznawał, się do tego, że został aresztowany na granicy w El Paso w 1965 za próbę przemytu amfetaminy w futerale na gitarę, zawsze też potwierdzał, iż to June Carter pomogła mu wyjść z nałogu. To ona przez długie lata pomagała mu, gdy był zbyt nieśmiały, kontynuowała za niego rozmowę i pokazała jak dobrze zaprezentować się publiczności. Nigdy nie ukrywał także, że miał, epizody alkoholowe oraz konflikty z prawem i więzienie nie jest mu obce. Utwór "Folsom Prison Blues" powstały w latach 50., opowiada o uczuciach więźnia odbywającego karę za morderstwo But I shot a man in Reno,/Just to watch him die , który słyszy gwizd pociągu i zazdrości jadącym w nim, tego, że są wolni.
“Na życie nie ma lekarstwa”, jak stwierdził Jonny Cash w 2002 roku u Larry′ego Kinga, ale według niego można je ulepszyć śpiewając i czuć się z tym dobrze, niczego nie żałując śpiewać i nagrywać. Być uzależnionym od amfetaminy w latach 60, występować i zdobywać świat, kochającą żonę oraz walczyć o własne życie, ale nigdy nie rezygnować z marzeń. Johnny Cash był świadkiem wielkich przemównień, w których ważną role odgrywało zawsze sformułowanie “nigdy się nie poddawać”. Piosenkarz wziął to sobie do serca i pozostał wierny tej zasadzie. W ten sposób rodziła się legenda “Faceta w Czerni”.
Johnny Cash był zwolennikiem Planowania Rodziny i edukacji seksualnej w szkołach. Uważał także, że społeczeństwo amerykańskie jest bardziej uprzedzone w stosunku do kobiet, niż do czarnych mężczyzn. Nigdy nie bał się wyrażać takich opinii, a jego własne życie, amerykańskie marzenie aby przenieść się z rejonów robotniczych, gdzieś gdzie można popaść w swoisty romans z muzyką, tylko potwierdzało prawdziwość jego sądów.
Wykształcił charakterystyczny wizerunek sceniczny, który zainspirował setki artystów. Przykładowo swoje występy prawie zawsze rozpoczynał krótkim “Hello I am Johnny Cash”. Jego stosunek do pracy można opisać w ten sposób: pracować solidnie, nawet jeżeli jest to bardzo bolesne. Swoim, działaniem artystycznym udowodnił, że to możliwe. Choroby (przewlekłe zapalenie płuc, cukrzyca i Parkinson), o które nie obwiniał narkotyków, przeszkadzały mu od czasu do czasu nagrywać, ale nawet wtedy przychodził do studia i mimo wszystko usilnie próbował wydobyć z siebie głos. Po śmierci drugiej żony June Carter, również znalazł ukojenie w pracy w studiu nagraniowym. Pozostał aktywny zawodowo do końca swoich dni. Jednym z ostatnich dokonań było opracowanie “Personal Jesus” brytyjskiej grupy Depeche Mode. Johny Cash śpiewający swym powolnym, głębokim barytonem przy akompaniamencie gitary lub małego zespołu instrumentalnego nagrywał ballady i piosenenki, które na trwałe weszły do kanonu gatunku. Jego twórczość to ponad sto utworów, które znalazły się na pierwszych miejscach list przebojów. Barwa głosu oraz unikalna, perkusyjna i bardzo oszczędna gra na gitarze, stały się jednym z najłatwiej rozpoznawalnych brzmień we współczesnej muzyce popularnej. Niepowtarzalność stylu Casha daje się przede wszystkim zaoobserwować w piosence “I Walk The Line”. Nie tylko ze wzgledu na tytuł, czyli “Poruszać się wedle wyznaczonych ścieżek”, ale również dlatego, że “Facet w Czerni” był jednym z niewielu piosenkarzy, którzy mogli bez problemu zejść do tak niskiego basu. Podobno niespotykany schemat harmoniczny w tym utworze powstał gdy Cash przypadkowo odwrotnie odtworzył źle ustawioną taśmę magnetofonową .
Nie sprawiało mu kłopotów nawiązywanie kontaktu z publicznością, dla której jego występy były niezapomnianym przeżyciem. Cash lubił dawać koncerty w niecodziennej scenerii, na przykład w więzieniach takich jak Folsom, St. Quentin. Śpiewał piosenki, które przemawiały do więźniów, on ich rozumiał, żartował w niewybredny sposób na temat ludzi, którzy ich pilnowali, potrafił rozlać wodę na mikrofon aby udowodnić, że jego głos jest prawdziwy i nie stosuje żadnych trików. Potrafił wrzasnąć na tych, którzy mu przeszkadzali. Słowem serce lwa, przemieszane z dobrym humorem, ale także słowami takimi jak “San Quentin, I hate every inch of you”, co wzbudzało aplauz osadzonych za każdym razem. Gdy przestał występować publicznie odczuwał brak widowni, tęsknił za nią, bo jak sam mówił kochał ją.
Nigdy nie negował istnienia muzyki popowej, unikał zaszufladkowania swojej twórczości, zawsze starał się udowodnić, że nie ma lepszych i gorszych stylów muzycznych, a rock i country wcale tak bardzo się od siebie nie różnią i nie należy bać się eksperymentów oraz utraty słuchaczy. Twierdził, że można kupować syntezatory, ale nic w muzyce nie zastąpi serca artysty. Wszystko to dlatego, że karierę rozpoczynał w Memphis, czyli mieście Króla Elvisa, którego z powodzeniem parodiował w trakcie swoich występów, ale także cenił.3 Miał swoich ulubionych wykonawców na przykład Emmylou Harris, czy Dwight Yaokamę. Jednak największy wpływ na jego życie artystyczne wywarła piosenka “Hobo Bill′s Last Ride”, którą usłyszał gdy miał cztery lata. Współpracował z wieloma artystami i zespołami takimi jak Bob Dylan, Bruce Springsteen czy U2. Jego osobisty styl wywarł wpływ na bardzo wiele gatunków muzycznych przykładowo, southern blues i rock and roll. To pod jego wpływem Black Rebel Motorcycle Club nagrali "Howl” “I′ve seen the battle and I′ve seen the war / And the life out here is the life I′ve been sold", śpiewa Peter Hayes, przy akompaniamencie gitary podobnym do tego wypracowanego przez Casha. Przywołują go także Bright Eyes, Will Oldham oraz polskie “Komety”, które w 2004 roku wystąpiły na Pikniku Country, a w swoim repertuarze mają “There you go” autorstwa “Faceta w czerni”. Ich interpretacja tego utworu nie spodobała się jednak fanom klasycznego country.
46 lat kariery muzycznej zakończyło się 12 września 2003 roku na skutek komplikacji pooperacyjnych, tydzień po wypisaniu do domu, ale jak się okazało to nie był koniec legendy Johnny′ego Casha. Jego posiadłość została sprzedana w styczniu 2006 roku wokaliście Bee Gees Barry′emu Gibbowi i jego żonie Lindzie Gibb, jednak dom spłonął 10 kwietnia 2007 roku. O podtrzymanie pamięci o “Niepokornym” zadbał też James Mangold tworząc w 2005 roku film “Walk The line” opowiadający o cholerycznym, krewkim i rozchwianym emocjonalnie człowieku. Przeciwstawiającym się wszystkim i wszystkiemu, korzystającym z uciech życia, a przede wszystkim zdeterminowanym, by osiągnąć sukces. Taki według wielu był “Facet w czerni”, który mimo niespotykanej barwy głosu i wielu sukcesów całe życie uważał, że jest nikim, ale potrafił nawet zza grobu wpłynąć na sposób w jaki odtwórca jego roli w filmie (znakomita rola Joaquina Phoenixa), śpiewał i okazywał emocje.
Źródła:
Cash Johnny with Carr Patric, “Autobiography”, Harper 2007
Weiss Wiesław, “Wielka Rock Encyklopedia” Warszawa 2001
Weisel Al, “Johnny Cash”, US Magazine, Luty 1997, s 69,116
vodpod.com/watch/1087208-johnny-cash-does-elvis,17.11.2008, 16:45
www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1005724,00.html, 9.01.2009, 10:00
www.mtv.com/bands/c/cash_johnny/news_vma_feature/, 9.01.2009, 10:15
www.askmen.com/fashion/style_icon/26_style_icon.html 18.01.2009, 22:50
lookbook.nu/look/25898-Johnny-Cash-style, 18.01.2009. 22:51
1. www.askmen.com/fashion/style_icon/26_style_icon.html, 18.01.2009, 22:30
2. lookbook.nu/look/25898-Johnny-Cash-style, 18.01.2009, 22:33
3. vodpod.com/watch/1087208-johnny-cash-does-elvis dnia 17.11.2008 o 16:45




































