"Majteczki w kropeczki, ło, ho, ho, ho...", "Jesteś szalona, mówię Ci...", "Ciało do ciała, usta do ust..." to tylko nieliczne wersy utworów disco polo. Jest ich całe mnóstwo. Tematyka jest na prawdę szeroka, od sąsiadek, czarownic, majteczek, szalonych kobiet, tarzanów do miłości, zdrady, uwodzenia czy życia. Brzmi to śmiesznie ale właśnie takie jest disco polo - o wszystkim i o niczym. Disco polo powstało w Polsce na początku lat 90-tych. Początkowo była to muzyka biesiadna, weselna, która przekształciła się w muzykę disco/dance. Skąd określenie disco polo? Jako pierwszy użył tego określenia Sławomir Skręta, założyciel firmy fonograficznej Blue Star, pierwszej wytwórni, która skupiła się tylko na muzycę disco polo. To właśnie dzięki Sławomirowi Skrętowi oraz wytwórni Blue Star zawdzięczamy rozwój i rozkwit muzyki chodnikowej. Początki trudne nie były. Wręcz przeciwnie. Naród Polski chłonął nowy, muzyczny powiew jak świeże, ciepłe bułeczki. Ludzie szukali czegoś lekkiego, swobodnego, czegoś przy czym mogliby zapomnieć o swoich problemach, przy czym mogliby bawić się do białego rana. I znaleźli. Disco polo idealnie pasowało do ówczesnych zapotrzebowań zaspokojenia artystycznej duszy większości Polaków. Jaskrawy dres, Polonez, złoty łańcuch i przysłowiowa "JAZDA"! Wybaczcie mi uszczypliwość. Patrząc z perspektywy, wiele muzycznych alternatyw nie było. Próżno w tych czasch było szukać gwiazd pokroju Reni Jusis, Dody czy innej perełki.
Chcieliśmy, czy nie ówczesnym odpowiednikiem była Shazza. Jednego jednak muzyce disco polo (z lat 90-tych) zarzucić nie można: niesamowitej popularności. Wielu wykonawców, podwykonawców, tych dobrze znanych i tych sezonowych, wstrzeliło się w biznes, rzekłbym w "dziesiątke". Popyt na tę muzykę był niesamowity. Takie zespoły jak: Boys, Bayer Full, Topless czy Akcent zbiło na koncertach i promocji majątek. Disco polo było na tyle popularne, że nawet Aleksander Kwaśniewski i Waldemar Pawlak wykorzystali ten motyw muzyczny w swoich kampaniach wyborczych w 1995 roku. Skoro najwyższy szczebel państwowy sięgnął po takie asy, to musiało być "coś". O popularności świadczyć może również fakt, że disco polo znalazło swoje miejsce w programach telewizyjnych. Warto przypomnieć chociażby takie audycje jak: Disco Polo Live, czy Disco Relax w telewizji Polsat. Ta muzyka była wszechobecna.
Moja złośliwość nie jest nieuzasadniona. Zacznijmy od warstwy tekstowej. Wspomniane przeze mnie "Majteczki w kropeczki" czy chociażby " Nie da ci tego ojciec, nie da ci tego matka, co może dać ci dzisiaj, twa bliska sąsiadka" po prostu zwalają z nóg.
Co może dać mi moja sąsiadka? Czy to jest dobra rada? A jeśli, co jest prawdą, moja sąsiadka ma 70 lat? (wiek sąsiadki jest tutaj najistotniejszym elementem, ponieważ "Sąsiadka", delikatnie mówiąc, zachęca do romansu...). Był czas, że zespoły disco polo promowały turystykę zagraniczną, "Rzeki przepłynąłem, góry pokonałem..." tym razem zespół Fanatic przebył kawał świata, żeby zostać "na calutkie lata" ze wspomnianą czarwonicą. Są również piosenki o astronomii,"Gwiazda, w górze lśni, pierwszym mym życzeniem jesteś ty, spadająca gwiazda spełnia sny, w których główną rolę grasz ty". Zespół Akcent zagłębia się w tajniki niezbadanego dotąd kosmosu. Warto zaznaczyć, że niejeden zespół próbował wytłumaczyć znaczenie miłości, były także takie piosenki, które poniekąd uczyły podrywania. Mentorem w tej dziedzinie jest zespół Boys - żywa legenda disco polo. Wymowny tytuł utworu - "Figo Fago" jednoznacznie sugeruje : "...Czas by "świnka" nim zajęła się...", "...Prosty temat i wiadomo, wszystko "dymać" na około", i
uwaga najlepszy w tym wszystkim jest refren : "Bierzesz co się da,uuuuuuuu, i na drzewo nie ucieka...". W utworach disco polo nie brakuje również elementów patriotycznych. Zespół Bayer Full śpiewał: "Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina, starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna", wtórował im zespół Boys - "Wstawaj i walcz, to Twoje dzieło, wstawaj i walcz, o lepszy byt"(zastanawiam się czy raczej nie zmienić kategorii z patriotycznej na protest społeczny). Jest również utwór, który uczy higieny."Chciałbym Cię mydlić mydełkiem Fa, byłoby fajnie siabadabada...". Podobnych tekstów w utworach disco polo jest całe mnóstwo. Można o tym napisać książkę. Przytoczyłem, według mnie, najciekawsze, najśmieszniejsze, naj, teksty jakie znam, znalazłem, usłyszałem.
Kolejny wyznacznik disco polo? Tym razem na wartsztat weźmiemy teledyski. Podczas pisania tego artykułu wspomagałem się "wujkiem "dobra rada" - serwisem Youtube. Wpisałem w wyszukiwarkę "disco polo" i pierwszy teledysk jaki mi się "objawił" to "najbardziej polewkowy Polski teledysk", tzn. Zespół MIG - "Co Ty Mi Dasz".
Następny teledysk jest do piosenki "Figo Fago" zespołu Boys. Urzekł mnie niesamowicie, chyba ze względu na sowę, przypatrzcie się dokładnie.
Topless - "Ciało Do Ciała". Układy godne podziwu, stroje również, chciałoby się powiedzieć "You Can′t Dance". Nie można pominąć także Divy, dla której "wokalista" śpiewa ten utwór. Popatrzcie.
Żeby nie być gołosłownym przedstawiam Wam teledysk promujący kampanie wyborczą Aleksandra Kwaśniewskiego- "Ole Olek" "Na prezydenta tylko ty"!
Ostatni teledysk, który chciałbym Wam przedstawić to wideoklip do piosenki "Tarzan".









więcej »



























