Autor: Agata Lisiecka
31-12-2009
Subiektywne muzyczne podsumowanie 2009
Głośne i niekiedy kontrowersyjne albumy, wielkie koncerty i jeszcze większe, nieoczekiwane pożegnania – tego byliśmy świadkami w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Dużo działo się zarówno na świecie, jak i w Polsce.
365 dni, na jakie złożył się 2009 rok to z całą pewnością czas, w którym muzyczne wydarzenia na długo zapadną w pamięci. Trudno podsumować płyty i artystów ze wszystkich gatunków muzycznych, dlatego też pozwoliłam sobie na skupienie się na tych, o których w 2009 roku mówiło się częściej niż o pozostałych. Zacznijmy od płyt.
Podobno tradycyjne płyty CD coraz częściej ustępują miejsca plikom mp3. Trudno jednak dać temu wiarę, gdy tuż po premierze kolejnych albumów pułki sklepowe zaczynają świecić pustkami. Wśród najchętniej kupowanych płyt znalazły się m. in. "New Line On The Horizon" U2, "Evangelion" Behemotha, "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" Hey, "Hurra!" Kultu, "If On A Winter′s Night" Stinga, czy właściwie wszystkie albumy i kompilacje tzw. ‘the best of’ Michaela Jacksona.
W mijającym roku mieliśmy także do czynienia zarówno z drastycznymi zmianami stylu niektórych artystów, jak i wielkimi powrotami legend. Mówiąc o zmianie stylu nie sposób nie wspomnieć o drugim solowym albumie Agnieszki Chylińskiej "Modern Rocking". Wiele osób nie pozostawiło na niej suchej nitki za porzucenie niegdysiejszego drapieżnego wizerunku na rzecz tanecznych i powszechnie przystępnych przebojów, które usłyszymy zarówno w radiu, jak i centrum handlowym.
Do jednego z najważniejszych powrotów do muzycznego życia można zaliczyć najnowszy album Alice In Chains "Black Gives Way to Blue". W 2002 roku po śmierci charyzmatycznego wokalisty, Layne’a Staleya dalsza przyszłość grupy z Seattle stanęła pod znakiem zapytania. Dla wielu fanów Alice In Chains bez Stanleya i jego charakterystycznego głosu po prostu nie istnieje. Zespół podjął spore ryzyko, decydując się na poszukiwania nowego frontmana, którym ostatecznie został William DuVall. Z nowym wokalistą grupa stanęła na nogach i mogła nie tylko nagrać kolejny album, ale także ponownie zacząć regularnie koncertować po całym świecie. Nie zapomnieli także o Polsce. W ramach promocji "Black Gives Way to Blue" Alice In Chains wystąpili w listopadzie na wyprzedanym koncercie w warszawskim klubie Stodoła.
2009 rok szczególnie rozpieszczał miłośników koncertów i festiwali. Największe gwiazdy przyjeżdżały do Polski, a ich występy za każdym razem gromadziły tysiące fanów. Bilety na koncerty takich zespołów jak Nine Inch Nails, Slipknot, Alice In Chains, czy Rammstin wyprzedawały się niczym świeże bułeczki. Gorzką pigułkę za to musieli przełknąć fani Depeche Mode, które odwołało swój występ w Chorzowie z powodu choroby wokalisty, Dave’a Gahana. Jednak na pocieszenie grupa zagra dwukrotnie w Łodzi w lutym 2010 roku.
Nie można nie wspomnieć o letnich festiwalach, z Heineken Open′er Festival oraz Przystankiem Woodstock na czele. Na pierwszym z nich 70 tysięcy osób bawiło się na koncertach m. in. Faith No More, Placebo, The Killers, Lily Allen, The Prodigy, Moby’ego, czy Kings of Leon. Natomiast ostatni Przystanek Woodstock był szczególnie symbolicznym wydarzeniem (40 lat od pierwszego amerykańskiego Woodstocku, oraz 20 lat od obalenia komunizmu w Polsce), dlatego też było wyjątkowo hucznie. Zagrali m. in. Volbeat, Jelonek, Clawfinger, Dżem, Korpiklaani, Guano Apes, The Subways.
Wielkie festiwale to nie wszystko. Wystarczy przywołać koncert U2 na stadionie w Chorzowie, podczas którego bawiło się ok. 70 tysięcy fanów, a także głośny występ Madonny na warszawskim lotnisku Bemowo, na który zjechał ponad 80-tysięczny tłum. Drugi wspomniany koncert wywołał nie tylko długotrwały szum medialny, ale także chaos na ulicach Warszawy – wprowadzone, dodatkowe autobusy „M”, zamknięta część dróg, czy brak komunikacji miejskiej po koncercie to tylko część „atrakcji”, jakie towarzyszyły pojawieniu się Królowej Popu w stolicy.
Nie zawsze jednak mieliśmy okazję do świętowania. Pod koniec czerwca światem wstrząsnęła informacja o nagłej śmierci Michaela Jacksona. Dziesiątki tysięcy miłośników gwiazdora na całym świecie wyszło na ulice swoich miast, by wspólnie opłakiwać jego odejście i oddać swoisty hołd. W skrajnych przypadkach ludzie odbierali sobie życie na wieść o śmierci idola. Jednak wielu fanów postanowiło ukoić swój ból poprzez wspólny taniec. Tuż po ceremonii pogrzebowej Króla Popu na początku lipca, na ulicach miast całego świata pojawiły się flashmoby, podczas których od kilkudzisięcu do aż kilkunastu tysięcy osób odtańczyło słynne układy do „Beat It” i „Thrillera”. Sztokholm, Meksyk, Londyn, Paryż, Nowy York, Amsterdam, Warszawa, Montreal, Rzym, Neapol, Moskwa, Milan, Bergen, Seul, Hong Kong, Sydney to tylko część miast, w których flashmoby odbywały się aż do urodzin Króla w dniu 29 sierpnia. W tym wypadku bez wątpienia możemy mówić o końcu pewnej epoki. Który bowiem z muzyków wywołałby takie poruszenie i zjednoczenie tylu ludzi różnych kultur i narodowości, co Michael Jackson...
2009 rok z całą pewnością dostarczył nam wielu emocji związanych z muzyką. Wydarzyło się niemal wszystko. Nasz kraj jest coraz chętniej odwiedzany przez zagranicznych artystów, łącznie z tymi największego formatu. Pozostaje nam teraz jedynie wyczekiwać z niecierpliwością 2010 roku i liczyć na to, że przebije on mijający 2009 i zaskoczy nas swoją intensywnością muzycznych wydarzeń i uniesień. Pozytywnie oczywiście.
Podobno tradycyjne płyty CD coraz częściej ustępują miejsca plikom mp3. Trudno jednak dać temu wiarę, gdy tuż po premierze kolejnych albumów pułki sklepowe zaczynają świecić pustkami. Wśród najchętniej kupowanych płyt znalazły się m. in. "New Line On The Horizon" U2, "Evangelion" Behemotha, "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" Hey, "Hurra!" Kultu, "If On A Winter′s Night" Stinga, czy właściwie wszystkie albumy i kompilacje tzw. ‘the best of’ Michaela Jacksona.
W mijającym roku mieliśmy także do czynienia zarówno z drastycznymi zmianami stylu niektórych artystów, jak i wielkimi powrotami legend. Mówiąc o zmianie stylu nie sposób nie wspomnieć o drugim solowym albumie Agnieszki Chylińskiej "Modern Rocking". Wiele osób nie pozostawiło na niej suchej nitki za porzucenie niegdysiejszego drapieżnego wizerunku na rzecz tanecznych i powszechnie przystępnych przebojów, które usłyszymy zarówno w radiu, jak i centrum handlowym.
Do jednego z najważniejszych powrotów do muzycznego życia można zaliczyć najnowszy album Alice In Chains "Black Gives Way to Blue". W 2002 roku po śmierci charyzmatycznego wokalisty, Layne’a Staleya dalsza przyszłość grupy z Seattle stanęła pod znakiem zapytania. Dla wielu fanów Alice In Chains bez Stanleya i jego charakterystycznego głosu po prostu nie istnieje. Zespół podjął spore ryzyko, decydując się na poszukiwania nowego frontmana, którym ostatecznie został William DuVall. Z nowym wokalistą grupa stanęła na nogach i mogła nie tylko nagrać kolejny album, ale także ponownie zacząć regularnie koncertować po całym świecie. Nie zapomnieli także o Polsce. W ramach promocji "Black Gives Way to Blue" Alice In Chains wystąpili w listopadzie na wyprzedanym koncercie w warszawskim klubie Stodoła.
2009 rok szczególnie rozpieszczał miłośników koncertów i festiwali. Największe gwiazdy przyjeżdżały do Polski, a ich występy za każdym razem gromadziły tysiące fanów. Bilety na koncerty takich zespołów jak Nine Inch Nails, Slipknot, Alice In Chains, czy Rammstin wyprzedawały się niczym świeże bułeczki. Gorzką pigułkę za to musieli przełknąć fani Depeche Mode, które odwołało swój występ w Chorzowie z powodu choroby wokalisty, Dave’a Gahana. Jednak na pocieszenie grupa zagra dwukrotnie w Łodzi w lutym 2010 roku.
Nie można nie wspomnieć o letnich festiwalach, z Heineken Open′er Festival oraz Przystankiem Woodstock na czele. Na pierwszym z nich 70 tysięcy osób bawiło się na koncertach m. in. Faith No More, Placebo, The Killers, Lily Allen, The Prodigy, Moby’ego, czy Kings of Leon. Natomiast ostatni Przystanek Woodstock był szczególnie symbolicznym wydarzeniem (40 lat od pierwszego amerykańskiego Woodstocku, oraz 20 lat od obalenia komunizmu w Polsce), dlatego też było wyjątkowo hucznie. Zagrali m. in. Volbeat, Jelonek, Clawfinger, Dżem, Korpiklaani, Guano Apes, The Subways.
Wielkie festiwale to nie wszystko. Wystarczy przywołać koncert U2 na stadionie w Chorzowie, podczas którego bawiło się ok. 70 tysięcy fanów, a także głośny występ Madonny na warszawskim lotnisku Bemowo, na który zjechał ponad 80-tysięczny tłum. Drugi wspomniany koncert wywołał nie tylko długotrwały szum medialny, ale także chaos na ulicach Warszawy – wprowadzone, dodatkowe autobusy „M”, zamknięta część dróg, czy brak komunikacji miejskiej po koncercie to tylko część „atrakcji”, jakie towarzyszyły pojawieniu się Królowej Popu w stolicy.
Nie zawsze jednak mieliśmy okazję do świętowania. Pod koniec czerwca światem wstrząsnęła informacja o nagłej śmierci Michaela Jacksona. Dziesiątki tysięcy miłośników gwiazdora na całym świecie wyszło na ulice swoich miast, by wspólnie opłakiwać jego odejście i oddać swoisty hołd. W skrajnych przypadkach ludzie odbierali sobie życie na wieść o śmierci idola. Jednak wielu fanów postanowiło ukoić swój ból poprzez wspólny taniec. Tuż po ceremonii pogrzebowej Króla Popu na początku lipca, na ulicach miast całego świata pojawiły się flashmoby, podczas których od kilkudzisięcu do aż kilkunastu tysięcy osób odtańczyło słynne układy do „Beat It” i „Thrillera”. Sztokholm, Meksyk, Londyn, Paryż, Nowy York, Amsterdam, Warszawa, Montreal, Rzym, Neapol, Moskwa, Milan, Bergen, Seul, Hong Kong, Sydney to tylko część miast, w których flashmoby odbywały się aż do urodzin Króla w dniu 29 sierpnia. W tym wypadku bez wątpienia możemy mówić o końcu pewnej epoki. Który bowiem z muzyków wywołałby takie poruszenie i zjednoczenie tylu ludzi różnych kultur i narodowości, co Michael Jackson...
2009 rok z całą pewnością dostarczył nam wielu emocji związanych z muzyką. Wydarzyło się niemal wszystko. Nasz kraj jest coraz chętniej odwiedzany przez zagranicznych artystów, łącznie z tymi największego formatu. Pozostaje nam teraz jedynie wyczekiwać z niecierpliwością 2010 roku i liczyć na to, że przebije on mijający 2009 i zaskoczy nas swoją intensywnością muzycznych wydarzeń i uniesień. Pozytywnie oczywiście.
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Po długich i trudnych zmaganiach się z chorobą zmarł lider i założyciel zespołu Bee Gees - Robin Gibb. Zmarł w wieku 62 lat. >>

Do drugiej wizyty znakomitej amerykańskiej grupy Linkin Park w Polsce coraz bliżej. Z tej okazji wytwórnia Warner przygotowała dla licznych polskich fanów formacji wspaniały prezent. Wybrane tytuły z dorobku Amerykanów można teraz kupić w specjalnej cenie >>

Widzieliście dzisiejsze logo Google? Zmieniło ono swój wygląd i tym razem pragnie uczcić urodziny Roberta Mooga, który stworzył i zbudował pierwszy syntezator. >>

Co łączy Aleksandrę Kurzak - światowej sławy śpiewaczkę operową z Kazikiem Staszewskim - legendą polskiego rocka i O.S.T.R – mistrzem freestyle’u? >>

Dla uczczenia niedawnego wprowadzenia do Rock And Roll Hall Of Fame, grupa Red Hot Chili Peppers postanowiła wydać specjalną, wyłącznie cyfrową EP-kę, na której można usłyszeć covery sześciu klasycznych rockowych piosenek. >>

Bez wątpienia Beyonce jest obecnie jedną z najpopularniejszych, najbardziej rozchwytywanych i najbardziej lśniących gwiazd w show biznesie. >>

Idealna propozycja na sobotnie popołudnie (2 czerwca) – prosto z Danii zjawiskowa Mademoiselle Karen ze swoim zespołem na Pikniku Kulturalnym Gazety “Co Jest Grane” w warszawskiej Królikarni. >>

Kolejna impreza z cyklu Pepsi Rocks to wieczór dedykowany fanom mocnego rocka. Już 29 maja w Hard Rock Cafe Warsaw wspólny koncert zagrają zespołu Chain Reaction oraz Leash Eye. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter



























