Kurt Cobain, a właściwie Kurt Donald Cobain, urodził się 20 lutego 1967 roku w Aberdeen. Był synem Wendy i Donalda Cobainów. Od najmłodszych lat w domu Cobaina można było usłyszeć muzykę grającą z każdego kąta, najczęściej był to jazz i muzyka klasyczna. Babcia Kurta była malarką, to po niej odziedziczył talent do malowania. W wieku czterech lat młody Cobain rozpoczął grę na fortepianie, pobierał również lekcje śpiewu. Jego młodzieńczym idolem byli Ramones, The Beatles, Kiss, Queen, Black Sabbath, Sex Pistols, Mudhoney, AC/DC, Led Zeppelin, Pixies oraz Aerosmith.
Zdolności Kurta rozwijały się w szybkim tempie, aż do rozwodu jego rodziców. Wtedy chłopak zamknął się w sobie, co dla siedmioletniego chłopca jest tragedią. „Marzyło mi się bezpieczeństwo na łonie rodziny. Przez kilka lat po rozwodzie nienawidziłem rodziców. Mój świat się zawalił. Stałem się antyspołeczny” – wspomina Cobain. W okresie dorastania Kurt zachowywał się bardzo agresywnie, niekiedy sam prowokował bójki. Ukojenia szukał w religii: katolickiej i buddyzmie.
Fascynacja młodego Kurta coraz bardziej oscylowała przy muzyce i tak w wieku 19 lat, wraz z Kristem Novoselickiem założył zespół Nirvana. Buddyzm nadał Nirvanie filozofię – od narodzin do śmierci człowieka, wszystkie stany podświadomości, które człowiek musi przejść, aby dotrzeć do krainy szczęścia i wolności. Na początku lat 90. zespół osiągnął swój pierwszy komercyjny sukces, za pomocą albumu „Nevermind” z singlem promującym „Smells Like Teen Spirit”.
- Punk to muzyczna wolność. To mówienie, robienie i granie tego, na co masz ochotę. Nirvana oznacza wolność od bólu i cierpienia w zewnętrznym świecie i to jest bliskie mojej definicji punk rocka. Z definicji pop niesamowicie wpada w ucho, czy tego chcesz czy nie. Są takie piosenki popowe, których nienawidzę, ale nie mogę ich wyrzucić z głowy. Nasze piosenki też mają typową popową budowę: zwrotka, refren, zwrotka, refren, solówka, marna solówka – definiował w wywiadzie Cobain.
Po sukcesie „Nevermind” życie Cobaina nabrało szybkiego tempa, za szybkiego. Coraz częściej zaczął sięgać po narkotyki i alkohol, a jego psychiczny dołek pogłębił się, gdy poznał utracjuszkę Courtney Lov z którą ma córkę. Love wywarła wielki wpływ na frontmana Nirvany, jedni sądzą, że negatywny inni, że pozytywny. Jedno jest pewne Kurt Cobain zmienił się w momencie poznania swojej przyszłej żony. - Nie jestem już tak neurotycznym, rozchwianym osobnikiem, jak dawniej. Przedtem czułem, że stale jestem sam, mimo że miałem mnóstwo przyjaciół, no i zespół. Courtney pomogła mi spojrzeć na Nirvanę z pewnego dystansu; uświadomiła mi też, że moje życie nie musi się kręcić wyłącznie wokół zespołu, że potrafię sobie poradzić bez niego, jeśli będę musiał - wyjaśniał w jednym z wywiadów muzyk.
Sielanka nie trwała długo. Niestabilna psychicznie Courtney i Kurt w pogłębiającej się depresji oraz nadmiar narkotyków, zaczęły o sobie dawać znać. Działali na siebie destruktywnie. W 1933 r. policja zatrzymała Kurta przy którym znaleźli 3 sztuki broni. O broni, policję powiadomiła Love. W niedługim czasie artysta zapadł w śpiączkę, spowodowaną przedawkowaniem leku: Rohypnol, który w nadmiernej ilości popił szampanem. Jednak Cobain zaprzeczył, że to zdarzenie było próbą samobójczą.
W styczniu 1994 roku, w roku śmierci Cobaina, planował on zatytułować nowy album grupy „I Hate Myself and I Want to Die” (Nienawidzę siebie i chcę umrzeć), ale ostatecznie staje na tytule „In Utero”. Po kilkudniowych poszukiwaniach Kurta Cobaina, odnaleziono go w domu w Seatlle, gdzie stwierdzono samobójczą śmierć spowodowaną strzałem w głowę.
- A ten krótki postój, który nazywamy życiem i którym tak się strasznie martwimy, to nic innego jak tylko niewielka weekendowa odsiadka w pudle w porównaniu z tym, co przyjdzie wraz ze śmiercią – napisał w swoim dzienniku.









więcej »



























