The Toxic to zespół wyjątkowo młody, jednakże złożony z profesjonalnej i doświadczonej ekipy. Pięciu facetów o niebanalnej osobowości i nieprzeciętnych umiejętnościach z wypracowanym bagażem doświadczeń muzycznych pracuje nad singlem, który niebawem będzie tworzył scenografię uczuć niejednego z odbiorców. Skąd to przekonanie?!
Jeśli po wysłuchaniu utworu masz go w głowie- znaczy, że coś cię z nim łączy, albo ma fajną linię melodyczną i z dnia na dzień interesujesz się nim, zagłębiasz się w jego sens. Odkrywasz jego podwójne dno. W naszym wypadku tym drugim dnem jest „odtoksycznienie”, czyli nic innego jak uwrażliwienie i przełamanie barier psychicznych, które ukazują jak można zmienić relację międzyludzkie na lepsze. The Toxic ma „grać” w umyśle. Mocne rockowe brzmienia odkładamy na bok. Jednakże nie jest to jednoznaczne z tym, że nasz buntowniczy charakter również idzie „w kąt”. Znaleźliśmy źródło które w łagodniejszej formie ma emanować dosadny przekaz. Nowe, przystępne i wpadające w ucho elektroniczne brzmienia są dla nas ścieżką, którą należy kroczyć- i tego zamierzamy się trzymać
Poniżej, fragment rozmowy z The Toxic:
Mówicie o tym, jak bardzo ważne jest uświadamianie, odtoksycznianie- po co to i dlaczego?
Każdy członek naszego zespołu ma za sobą spory bagaż doświadczeń związanych z branżą muzyczną. Gramy już wiele lat i w ciągu tego czasu, każdy z nas ewoluował. Bieg czasu spowodował, że wiele rzeczy które dotychczas robiliśmy nabrały innego wymiaru- dojrzeliśmy. Pozwoliło to na to aby żyć z muzyki a przy tym emanować pozytywną energię. Nie jesteśmy samolubami- dlatego też chcemy dawać innym część tego co jest dobre w nas samych. Piosenki są o miłości, niechęci do przemocy i ukazują jak można zmienić relację międzyludzkie na lepsze- bo dlaczego i tego nie robić skoro wiele zależy od nas samych.
„Droga długa jest…”- jak doszło do powstania zespołu?
Potrzebowaliśmy sporo czasu, aby nasze drogi się zeszły. Każdy z nas grał w różnych zespołach, tworzył autorskie projekty jednak mimo wszystko czegoś w tym wszystkim brakowało. Kiedy zaczęliśmy grać poniekąd razem przy różnych projektach „kabelki zaczęły stykać”. Zaczęły się liczne koncerty, występy w TV, wywiady w radio a nawet prestiżowe wyróżnienia na poziomie europejskim. To był dobry impuls aby zamknąć drzwi od studia i rozpocząć nową przygodę.
Pierwszy singiel już za Wami, co dalej?
Tak naprawdę końca nie widać. Zalewa nas lawina pomysłów i rzeczy które musimy zrobić. Materiał pierwszej płyty już prawie gotowy, szykujemy się także do nowego sezonu aby ruszyć z kopyta. Na tym nie zaprzestaniemy, jednak celem jest dotarcie do odbiorców. Chcemy zatem zaplanować jak najwięcej koncertów by mieć bezpośredni kontakt z publicznością bo i na to jesteśmy nastawieni. Nowe brzmienia, dobra energia i kontakt z publiką- to jest to na co każdy musi się przygotować.
Wcześniej ostre gitarowe granie, teraz elektronika- o co chodzi?!
To prawda, każdy z nas ma głębokie korzenie dobrego rockowego grania, na którym się wychowywaliśmy. Jednak jak wspomnieliśmy każdy przeszedł metamorfozę łącznie z rynkiem muzycznym, który stawia co rusz nowe wyzwania. Tak i też chcieliśmy wyjść naprzeciw. Postawiliśmy na elektronikę, która jest bardziej taneczna i przystępna. Linia melodyczna zapada w pamięć a przesłanie zarzuca kotwicę. Chcemy stworzyć więź z odbiorcami by stali się częścią naszego nowego świata









więcej »



























