Telehon, solowy album Pablopavo znanego doskonale z warszawskiego reggae bandu Vavamuffin, zdążył przysporzyć już sobie przychylność fanów i krytyków muzycznych. Korzystając z okazji postanowiłem pogadać sobie z Pawłem o tym, co akurat mi do głowy przyfrunęło, a tematów jak zwykle było więcej niż czasu…
Zacznijmy od samego początku… powiedz mi o pierwszym reggae jakiego słuchałeś w życiu. Co to było i jak dawno temu ?
Bardzo dawno, pewnie rok 91, 92 i jakiś Marley na pewno. Potem już od starszych kolegów: Artura Krysta, Gorga - Yellowman, Pato Banton i Transmisja - Transmisja mi namieszała w głowie na amen
Czyj to był pomysł żeby zaprosić Gorga do Vavamuffin ?
Mój.
Zgodził się od razu, czy oponował ?
Gorg wtedy nie śpiewał/nawijał nigdzie, miał parę lat przerwy, a ja sobie od początku wymyśliłem taki trójgłos z Rybą i nim. Zgodził się ale traktował to raczej jako zabawę na początku, jak my wszyscy zresztą. Wtedy o wiele poważniejszym zespołem wydawała się Magara.
To był 2003 rok. Po tych 6 latach nadal czujesz się zaskoczony tym, jak duży sukces odniosło Vavamuffin ?
Tak, dużo w tym było szczęścia myślę, ale i dużo pracy, ludzie sobie nie zdają sprawy jak
dużo. Gdyby ktoś mi powiedział w 2003 że pojedziemy grać koncerty do Etiopii, Włoch czy na trasę po Finlandii, prawdopodobnie udławiłbym się ze śmiechu
Z kolei Zjednoczenie to 99-2000 rok. Szmat czasu. Jak z tej perspektywy oceniasz rozwój sceny soundsystemowej w kraju ?
Dziwnie, ogromny rozrost i powoli specjalizacja, duże nastawienie na showcase’y co mi się nie podoba. Rozwój sceny/rynku dubplate w czym trochę nie biorę udziału, generalnie idziemy w stronę świata/ europy i to chyba dobrze, ale ja czasem tęsknie za heroicznymi czasami (śmiech). Ciągle nie gram raczej showcasów, ciągle fristajluję na soundsystemach i ciągle potrafi to być świetna zabawa. Inna sprawa , że mi w większości najnowszy dancehall się nie podoba, nudzi mnie Mavado np. Tony Rebel czy Chaka Demus biorą go i jego popleczników, zwijają w pęczek i łamią w najgrubszym miejscu jedną nawijką.
Czego najbardziej brakuje ? Klubów, soundystemów na wyższym poziomie ?
Ja wiem ? Luzu może ? Kluby się zamykają i otwierają , Punktu szkoda bardzo... Poziom rośnie soundów jednak, ogólnie nie jest źle.
Ale cofnijmy się jeszcze trochę w czasie. Zanim była transmisja, zanim do ucha trafił "pewnie jakiś Marley" jakiej muzyki słuchał Pablopavo ?
Muzyki rodziców i starszej siostry.
Okudżawy, Kabaretu Starszych Panów, Wysockiego, Osieckiej piosenek, Młynarskiego, Matwiejwej - to od rodziców. Od siostry: Republika, KSU, Kult, Tilt, VooVoo, Listy przebojów Trójki, Rozgłośni harcerskiej. Sam lubiłem Tanitę Tikaram i Presleya, ale to wszystko dawne czasy bardzo. Potem muzyka "hipisowska", Dylan, The Doors, Jefferson Airplane etc.
Coś ci z tego zostało do dziś ? Dużo w ogóle słuchasz muzyki obecnie ?
Mniej niż kiedyś, lubię ciszę, bo pracuję w hałasie. Wszystko co tu wymieniłem wcześniej spokojnie w moim magnecie może lecieć, dużo jazzu słucham, punkrocka, Rubinsteina lubię bardzo. No zakres muzyczny szeroki jak Dniepr
Słychać to na Telehonie, ale o płycie potem. A Hip-Hop ? Trochę się udzielałeś na tej scenie.
Mało słucham, kolegów słucham. Sokola bardzo lubię, Pona, Fisza ostatnio. Dwie ostatnie płyty kozak! Jeszcze starych ulubieńców: Kalibra, 3H… Nowy Procente jest fajny ale nagrałem się tam więc nie wiem czy wypada (śmiech).
A twoje relacje z Hemp Gru? Featuring z koleżeństwa czy jakiś wspólny mianownik w przekazie ?
Na pewno wspólny mianownik - Warszawa, zajęcie się młodzieżą. Wiesz dla mnie HempGru to nie tylko „hwdp” -oni organizują turnieje piłkarskie, starają się jakoś zaktywizować młodych ludzi wokół sportu, muzyki etc., to są naprawdę fajni i inteligentni ludzie. Jest parę rzeczy w których się nie zgadzamy, ale to normalne, uważam, że Negatyw Projekt to tekstowo dobry numer. Poza wszystkim kolegujemy się.
Wspominałeś o Jazzie. Jaki okres i styl najbardziej ci pasuje ? Big bandy, fusion, a może jakieś free jazzowe rzeczy jak z Antikonsjum ?
Z Antikonsjum to było ultra free yass (śmiech). Różnych rzeczy, hard bopu, Parkera dużo, Afrojazzowych rzeczy. Milesa, Coltrane′a, Sonny′ego Rollinsa ale jak mam nastrój to i Zorna, Freda Fritha czy Ornetta Colemana. Jeszcze Bluesa ale tego najstarszego: Leadbelly, Roberta Johnsona.
Ciągle marzy ci się granie jazzu na gitarze ?
Nie, zaakceptowałem swoje ograniczenia słuchowe. Mało gram na gitarze, właściwie tylko tyle, żeby pisać piosenki i czasem do Ba-Lan coś.
Pisanie piosenek. Jak to u ciebie wygląda. Siadasz sobie z czajniczkiem herbatki, wygodne kapcie i szukamy melodii ?
Bardzo różnie, czasem puszczamy sobie jakiś bit, np. który zrobił Emiliano z djZero i fristajlujemy. Czasem siadamy z gitarką i brzdąkamy aż coś wpadnie, a czasem na próbie z Vavą dostrajamy się do improwizacji innych i coś tam wychodzi
A teksty ? Banalne pytanie, ale skąd bierzesz inspirację ?
Nie zastanawiam się nad tym, pewnie stąd co wszyscy, z miasta, opowieści, książek, wkurwień, wzruszeń,
Dużo czytasz ?
Co to znaczy dużo ? Jak miałem lat 16 czytałem dużo więcej, potem na studiach też sporo,
3-4 książki tygodniowo, teraz mniej ale ciągle lubię.
Słuchając tekstów nie można odmówić ci oczytania i poetyckiego sznytu. Kiedy przestałeś pisać wiersze, bo jestem pewien ,że kiedyś je pisałeś.
Każdy pisał w liceum, nie? Dawno przestałem, chwała Bogu, ja piszę piosenki.
Zapominasz się czasem i widząc jakąś ciekawą osobę, czy scenkę na mieście myślisz sobie „Co się stało ,że ta pani taka smutna siedzi” ?
No może nie tak dokładnie jak zapytałeś, ale tak ludzie w mieście to częsta przyczyna piosenek.
Warszawa Wschodnia to chyba dobry przykład takiej piosenki. Zlepek historii różnych, czy coś prawdziwego od początku do końca ?
Nie lubię takich pytań, bo właściwie jakie to ma znaczenie dla słuchacza? Jeśli uwierzył w historię to znaczy, że jest prawdziwa. Jeden amerykański pisarz zaczął tak książkę : a wszystko to prawda, nawet jeśli nigdy nie miało miejsca. Podoba mi się to zdanie.
Skoro przy Warszawie Wschodniej i płycie jesteśmy. Kiedy wykrystalizowała się myśl, że chcesz zrobić solowy projekt ?
Oj dawno już, z 5 lat temu, tylko na początku miał to być normalny solowy raggamuffin album, dopiero po drodze wykrystalizowało się to co wyszło - dziwactwo (śmiech).
Był jakikolwiek problem z dobraniem sobie zespołu ? Chyba sami znajomi ...
Tak, jak zwykle po koleżeńskiej linii, oczywiście to świetni muzycy, ale ze wszystkimi się przyjaźnie się po prostu, nie lubię pracować z ludźmi, przy których nie czuję się swobodnie
Swoboda to chyba jedna z większych zalet pracy przy muzyce, a na Telehonie słychać jej faktycznie wiele. Nie bałeś się czasem jednak ,że całość się rozlezie i nie będzie gdzieś tej spójności które w przypadku Vavy wynikają z określonego stylu ?
No właśnie dla tej spójności single wcześniejsze, Zykamu i Dola Selektora, nie weszły na płytę. Tu raczej teksty, ogólny klimat i realizacja nagrań miały być spoiwem podróży przez różne style muzyczne, które ja i moi współpracownicy lubimy
Zostały jeszcze jakieś odrzuty poza wspomnianymi numerami z singla ?
Nie, prawie wszystko weszło na płytę, paru pomysłów nie zrealizowaliśmy, głównie z braku miejsca na krążku już. Tu jest 17 piosenek jednak
Zawsze można nagrać drugi... Myślicie o tym ?
Niby nie, ale ostatnio po koncercie chłopaki przebąkiwali, żeby chcieli. Ale teraz musimy skończyć nowe Vavamuffin i Ba-Lan. A potem zobaczymy, choć jestem już dogadany też na płytę niespodziankę z jednym polskim zespołem.
Kiedy można się spodziewać tych nowości ?
Vavamuffin mam nadzieję na wiosnę , dużo już mamy przygotowanych numerów, nic tylko wejść i nagrać. Ba-Lan nie wiem, bo będzie dużo gości, to raczej producencki album, ale też w przyszłym roku na pewno
Wracając do Telehonu…
Masz jakąś ulubioną piosenkę ? Wiele osób wyraźnie wskazuje Do Stu .
Nie mam chyba, to jak wybór ulubionego dziecka. Warszawa Wschodnia czy Jurek Mech to tekstowo, mniej więcej to o co mi chodziło, ale np. Kolejka czy XXL podobają mi się muzycznie bardzo, mógłbym tak wymieniać..
Do Stu jest przystępne bardzo po prostu, nie jest bardzo gęste i można refren zaśpiewać.
Tekstowo też jest znakomite.
Nie wiem, trudno mi to ocenić. Osobisty dość numer. (Pozdrawiam Monikę :) )
Słuchając płyty odnosi się wrażenie, że prawie każdy jest osobistym dość numerem. Są jakieś autobiograficzne wątki ? Reminiscencje, wspominki ?
Są, ale to też myślę nie ma znaczenia dla piosenek, ważne czy słuchacz odnajdzie coś co pasuję do jego świata, życia, nie ważne z czego robi się piosenki, ważne czy dobre się robi.
Jak się czujesz gdy twoje teksty są publikowane w Lampie obok Andrzeja Stasiuka czy Wojciecha Brzoski ? Albo gdy chce się je wykładać na zajęciach z literaturoznawstwa? To łechce, onieśmiela ? Jak Pablopavo reaguje na pochwały? Paweł Dunin-Wąsowicz uznał już teraz Telehon płytą roku.
Dziwnie, szczególnie obok Andrzeja Stasiuka, bo to bardzo ważny dla mnie pisarz. Co do literaturoznawstwa... nie mam zdania, jeśli ktoś chcę - nie mam nic przeciwko.
Jeśli ktoś nagrywa płyty i mówi, że jest mu obojętna reakcja ludzi - zazwyczaj kłamie, każdy grajek jest próżny - w różnym stopniu oczywiście, ja też. Miło mi jest oczywiście, choć np. nie ze wszystkimi interpretacjami Pawła się zgadzam. Bardzo się ucieszyłem też z pozytywnych uwag Marcina Świetlickiego, wiadomo - fantastyczny pisarz
Do tego muzyk. Cenisz sobie opinie innych „grajków” bardziej niż laików ?
Wiesz co, najważniejsze są osoby bliskie, których osądom ufasz. Dobre recenzje są miłe ale niekoniecznie przekładają się na zainteresowanie płytą. Muzycy często są skażeni muzycznym myśleniem, więc każda opinia jest w sumie równorzędna, lubię „laickie” spojrzenie na muzykę, sam staram je w sobie pielęgnować.
Empiria, a nie technikalia ?
Si, raczej tak, choć bez technikalii się nie da robić muzyki, ale z samych technikalii zazwyczaj powstaję masturbacja techniczno-muzyczna, a nie utwory.
Dużo ludzi na owoce tej masturbacji mówi jazz, lub muzyka progresywna…
Nie nie, chodzi mi raczej o nudę typu Joe Satriani albo Pilichowski -mistrzostwo techniczne -zupełnie bez sensu dla mnie, jazz to emocje, czy tzw. współczeska.
Popytał bym jeszcze o piłkę, warszawę i inne, ale to już niedawno było, więc może innym razem. Na wiosnę wraz z nowym Vavamuffin.
Nie ma sprawy. Do następnego!









więcej »



























