Michał Małecki: W czasie trasy koncertowej odwiedzisz nie tylko polskie miasta, ale również polonię w Southampton. Czemu akurat tam? W końcu w UK znajdują się większe skupiska polonii?
Rahim: Mieliśmy już okazję grać w tym mieście parę lat temu i było mega dużo ludzi. Nie poczułem aby Southampton miało mniejsze skupisko polskiej ludności. Dodatkowo gramy tam razem z Ostrym, więc o frekwencję się nie martwię.
Twój najnowszy album pt. "Podróże po amplitudzie" jest pierwszym solowym projektem. Czemu dopiero teraz, po tylu latach w branży zdecydowałeś się na solowy krążek?
Jestem fanem kolaboracji i współpracy z innymi twórcami, czego dowodem jest 9 krążków, które wydałem przed solo. Nigdy mnie nie ciągnęło do działania samemu. Przyszedł jednak taki czas kiedy poczułem chęć wypowiedzenia się po mojemu. Długo jednak zbierałem się w sobie, ale kiedy już wystartowałem to pół roku później płyta pokazała się na rynku.
Istniejesz w świecie hip-hopowym od wielu lat. Pamiętasz ślamazarne początki tej muzyki w polskiej rzeczywistości. Jak widzisz przyszłość tego gatunku w naszym kraju?
Rahim: Hip-hop przechodzi renesans. Media się odsunęły, sezonowcy odpadli i wszystko zamknęło się w sferze tych, którzy kochają tą muzykę oraz znają się na rzeczy. Na szczęście pojawiają się świeżaki jak np. GrubSon dodające dużo dobrej energii temu gatunkowi.
Po długiej nieobecności Pokahontaz wracają do pracy nad drugim wspólnym albumem. Możesz uchylić rąbka tajemnicy na temat tego projektu?
To chyba najczęściej padające pytanie, na które najtrudniej mi odpowiedzieć. Myśle, że gdy już nagramy ten album to wtedy o nim porozmawiamy. Tak będzie słuszniej.
Skąd inspiracje na nowy projekt pt. "Podróże po amplitudzie"?
Inspiracje czerpie zewsząd. Z otoczenia, z natury, od ludzi, czy też z własnych przemyśleń. Otacza nas mnóstwo bodźców. Wystatczy zwrócić na nie uwagę.
W grudniu mija 10 lat od śmierci Magika. W ciągu tego czasu w polskim hip-hopie wiele się zmieniło. Jak myślisz, jak Piotrek ocenił by dzisiejsza rzeczywistość. Tą muzyczną, ale też tą zewnętrzną?
Nie wiem jak by ją ocenił. Śmiem jednak twierdzić, że pewnie znacznie by się przyczynił do jej kształtowania. Był przecież jednym z najbardziej kreatywnych artystów jakich dane mi było poznać. Żywie też w głębi duszy nadzieję, że spodobała by mu się moja płyta.
Dzięki za rozmowę.
Pomoc w przeprowadzeniu wywiadu udzieliła agencja New Zenith Promotion.




































