Autor: Mariusz Miłosz (konto usunięte)
21 Lutego 2010, aktualizacja 2010-03-15 14:12:20
AAA |
Ocena: 5  1 głosów
Black Star Fest w Bydgoszczy (19.02.2010) sprawozdanie
Planowałem rozpocząć relację od narzekania, ale po głębszym namyśle postanowiłem z tego zrezygnować. Wszystko dlatego, że i tak spośród moich żali, smutków i wytykania niedociągnięć, finalnie wyłoniłby się obraz bardzo fajnej imprezy.

Fot. Mariusz Miłosz
Równie dobrze mogę się więc skupić na pozytywach i tym, co dotyczyło samej muzyki. Najpierw jednak słowo wyjaśnienia. Black Star Fest jest pierwszym z koncertów upamiętniających Aleksandra "Olassa" Mendyka, które mają się odbywać corocznie, w okolicy jego urodzin. Chociaż tak w zasadzie, za pierwszy uznać należałoby pamiętny występ akustyczny. Ale nie o chronologię tu chodzi, lecz o to, aby zrobić nieco hałasu, żeby Olek gdzieś tam wysoko też mógł usłyszeć.

W tym roku zespołów miało być cztery. Co prawda przywitała nas plotka, że Mothra jednak nie zagra, ale na szczęście przybyli w ostatniej chwili. Zanim jednak mieli okazję zaprezentować swoje umiejętności, my usłyszeliśmy bydgoski Okash. Dla mnie to takie bardziej zmetalizowane granie w klimacie Illusion. Nie było źle, chociaż jeśli mam być szczery to nie wywołali specjalnych emocji. Po prostu jeszcze wiele pracy przed nimi, ale życzę powodzenia w rozwijaniu umiejętności i poszukiwaniu własnego stylu.

 

Na Blues Beatdown czekałem tego wieczoru najbardziej. Nazwa, która zapewne kojarzy Wam się z pewnym utworem Acid Drinkers, jest nieprzypadkowa. Założycielem zespołu jest nie kto inny, a Olass właśnie. Zaczynali co prawda pod inną nazwą, ale ta jest zdecydowanie bardziej adekwatna, bo w pewnym sensie zespół kontynuuje pomysł, zapoczątkowany w Blues Beatdown. Zatem stonerek drodzy państwo. Jeśli znacie Down, to wiecie czego się spodziewać. Sami nawet sprowokowali takie porównanie grając riff do Lifer w trakcie rozgrzewki. Marcin śpiewa lekko anselmowską manierą, ale nie unika również darcia pys(h)ka bardziej po swojemu. Dla niezorientowanych, na co dzień jest gardłowym Faust Again. W każdym razie poradził sobie doskonale. Blues Beatdown poza niesamowitymi pokładami groove′u (od którego aż się ciepło na serduchu robi) ma też bardziej metalowe ciągoty, co przejawia się np. w używaniu gęstej stopy. Ogromny szacunek za to, że nie poszli na łatwiznę i zdecydowali się na granie swojego materiału. Przecież wystarczyło parę mocnych coverów i publika byłaby kupiona. Jedynym odstępstwem było wykonane na koniec purplowskie Black Night, którego o dziwo wielu obecnych chyba nie znało (!). Ale dobre mają kompozycje, wróżę sukces i czekam na jakąś płytę.

 

 

Na Mothrę czekało sporo osób, dla mnie natomiast byli kolejną niewiadomą. Ich występ pozostawił mnie z szeroko otwartymi ustami. Jak by to powiedział Kaczor Donald, takiego hałasu nie było od czasu, gdy ciężarówka pełna cymbałów uderzyła w fabrykę dzwonów. Powyginane to jakieś, krzywe, garbate, nieuczesane... Jak tylko zaczyna się układać w jakąś logiczna całość, zaraz muzycy kreują kolejną falę chaosu. Gitara jak gitara, wokalista standardowo rzygał do mikrofonu, za to absolutnie rządziła sekcja. Przegrubaśny bas i wielki bohater tego występu, niezmordowany perkusista, który cały czas grał kręcąc głową na boki. Hardcore′owo hałaśliwa papka, którą nazwać można prawdziwą muzyka ekstremalną. Wypociny podziemnych black metalowych kapel to przy tym kołysanki. Po trzydziestu minutach sztuki w ich wykonaniu czułem się jakby mój mózg został przepuszczony przez maszynkę do mięsa. Krótko mówiąc, dobrze było.

 

 

None ostatni raz widziałem na koncercie akustycznym. A wcześniej, to chyba na X urodzinach, jeszcze z gościnnym występem Olka... Zapomniałem już, jak niesamowicie mocne występy dają. Udało im się skłonić mnie do bardzo intensywnego zginania karku, co dziś zaowocowało syndromem "giętkiej szyi". Nie szalałem tak na koncercie od ładnych kilku lat, ale co było robić gdy grali takie petardy jak Black Star, Pener Tribe czy nieśmiertelne Life For Sound! Oczywiście większość stanowił materiał z "The Rising" i choć wolałoby się więcej staroci, to nie ma co narzekać, bo to świetna płyta przecież. Szesnaście kawałków przeleciało zdecydowanie zbyt szybko, za to koncertowe emocje nie opadną przez najbliższe kilka dni. Kolejny Black Star Fest w 2011, ale z None spotkamy się pewnie dużo szybciej niż myślicie.

A za rok widziałbym taki skład: None, Faust Again, The Old Cinema i Blues Beatdown...


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane
Utrzymana w tanecznym tempie piosenka ‘Jealousy’, to zwiastun piątej, studyjnej płyty popularnego na Wyspach, triumfatora tamtejszej edycji programu Idol – Willa Younga. >>

Pierwsza edycja Impact Fest odbędzie się 27 lipca na warszawskim Lotnisku Bemowo! >>

SMOKESTACK to komin, z którego kopci się rock, blues, rythm ‘n blues, soul, funk, czyli fuzja tylko dobrych dźwięków. Założycielem i liderem projektu jest Krzysztof Siewruk. >>

Viva Polska ogłosiła nazwiska kolejnych artystów, którzy swoim występem uświetnią galę Viva Comet 2012. Swój udział potwierdziły dwie popularne wokalistki polskiej sceny muzycznej - Ewa Farna i Sylwia Grzeszczak.  >>

Najbrutalniejsza formacja death metalu zagra 29 czerwca w klubie Alibi we Wrocławiu. >>

Maciej Balcar to autor tekstów, muzyk, kompozytor, a także aktor teatralny i filmowy. >>

LAMB - legenda bristol soundu już w lutym we Wrocławiu!  >>

Niemiecki wokalista reggae wystąpi w Polsce, i to dwa razy. >>

20 lutego 2012 roku odbędzie się premiera koncertowego DVD zespołu Pidżama Porno, zarejestrowanego podczas zeszłorocznego koncertu zespołu na Even Horizon Festival w Łodzi. >>

Dobranocka zaprasza w dniu 30.01 .2012 (poniedziałek) o godz. 20.30 na kolejna odsłonę- niepowatrzalnego Jazz Jam Session >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Walentynki, Valentine′s Day, święto zakochanych, dzień św. Walentego wszystkie te nazwy kojarzą się nam z dniem 14 lutego. Jako, że zbliża się on wielkimi krokami mamy dla Was konkurs ze wspaniałymi nagrodami.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS