Autor: Mariusz Miłosz (konto usunięte)
25-01-2010
Creative Act Of Music Tour 2010 w Bydgoszczy sprawozdanie
Bydgoski koncert był jednym z ostatnich na trasie. Na szczęście wszystkie zespoły ciągle były w wyśmienitej kondycji. No, przynajmniej te, które dotarły...
Zaczęło się bardzo pechowo bo od informacji: ani Heart Attack, ani Armagedon nie wystąpią. Wielka szkoda bo widać było, że szczególnie na ten drugi przyjechało wiele osób. Coś los Bydgoszcz ostatnio prześladuje, jakiś czas temu w ostatniej chwili z koncertu L’Esprit Du Clan odpadły Born Anew i No Heaven Awaits Us, a występ na niedawnej trasie Neurothing został całkiem odwołany. Tu na szczęście nie było tak drastycznie, ale żal pozostaje. Jedyna pociecha to fakt, że muzycy Armagedon zapowiedzieli szybkie nadrobienie swojej nieobecności, ze względu na doskonałe przyjęcie wiele lat temu.

Na pierwszy ogień poszedł zatem ełcki boysband grający disco polo, czyli Nammoth. Tak się przynajmniej przedstawili, ja tam się nie znam na gatunkach, więc im wierzę. Z tego co mówili to grali same ballady, a jeśli tak wyglądają one w ich wykonaniu, to nie wiem co będzie jak nagrają jakiś mocniejszy kawałek. A tak zupełnie poważnie, przedstawili kawał dobrej muzy. Szczególnie zachwycił mnie cover "This Is Exile" White Chapel. Warto zwrócić uwagę na mocne brzmienie - dwie basówki i siedmiostrunowe gitary robią swoje. Należy też wspomnieć o ich współpracy z Arturem „Chudym” Chudewniakiem, odpowiedzialnym za większość tekstów (który w tej chwili ponownie zasilił Traumę!). Widać, że panowie myślą poważnie o swojej muzyce, na scenie dają z siebie 200% i nie zdeprymowała ich nawet wyjątkowo statyczna publiczność. Mam cichą nadzieję, że Trauma zabierze ich na trasę i już wkrótce ponownie ich zobaczymy.
Następnie na scenę wyszli perkusista i basista zespołu Armagedon, aby przeprosić nas za brak występu. Udało mi się potem porozmawiać chwilę z Tomkiem Solnicą i dowiedzieć, że wszystkiemu winna choroba wokalisty, który choć bardzo chciał u nas zagrać, to aby nie położyć całej trasy do końca, musiał zrobić sobie dzień przerwy. Basista Armagedon zaciekawił mnie również, mówiąc o sporej różnicy między materiałem zawartym na płycie, a tym co zespół prezentuje na scenie. Koncerty są ponoć o wiele bardziej rock’n’rollowe. Na pytanie o to, czy nie obawiają się, że na naszej ciasnej scenie death nie starczy im miejsca odpowiadał długo, ale w zasadzie wystarczy przytoczyć ostatnie zdanie: „Nic nas nie obchodzi, my po prostu chcemy napier%$# death metal i tyle”.
Następnie na scenę wyszli perkusista i basista zespołu Armagedon, aby przeprosić nas za brak występu. Udało mi się potem porozmawiać chwilę z Tomkiem Solnicą i dowiedzieć, że wszystkiemu winna choroba wokalisty, który choć bardzo chciał u nas zagrać, to aby nie położyć całej trasy do końca, musiał zrobić sobie dzień przerwy. Basista Armagedon zaciekawił mnie również, mówiąc o sporej różnicy między materiałem zawartym na płycie, a tym co zespół prezentuje na scenie. Koncerty są ponoć o wiele bardziej rock’n’rollowe. Na pytanie o to, czy nie obawiają się, że na naszej ciasnej scenie death nie starczy im miejsca odpowiadał długo, ale w zasadzie wystarczy przytoczyć ostatnie zdanie: „Nic nas nie obchodzi, my po prostu chcemy napier%$# death metal i tyle”.

Thy Disease, to w zasadzie właśnie dla nich stawiłem się w środowy wieczór w Estradzie. Świetna nowa płyta narobiła mi nadziei na równie mocny koncert. No i nie zawiodłem się, a przy tym dość mocno zaskoczyłem. Bo jak tak popatrzeć na ich zdjęcia, okładki, poruszaną tematykę, to wydają się poważnymi ludźmi. A tymczasem straszni z nich jajcarze, przez cały czas się wygłupiali i poszturchiwali na scenie. Zaczęło się jeszcze na rozgrzewce, kiedy to sprowokowani przez realizatora odtworzonym w tle kawałkiem Michaela Jacksona, zagrali fragmenty "Billie Jean" i "Beat It". Tylko Michał Senajko przez cały występ był poważny i ciskał wzrokiem gromy w publikę. Rozluźnił się dopiero na finale koncertu, kiedy to… ale to za chwilę.
Bo wcześniej jeszcze gwiazda wieczoru, flagowy okręt polskiego thrash metalu, Virgin Snatch. Wielka to przyjemność zobaczyć na żywo załogę Zielonego, szczególnie herosa gitary, Jacka Hiro. Inna sprawa, że jego solówki słychać było kiepsko. Ale to nic, bo i tak na koncertach Virgin Snatch to przede wszystkim potężny walec. Na żywo bliżej im nawet do deathu niż thrashu. Miłą niespodzianką jest powrót Anioła do zespołu, tym samym mamy więc powtórzony skład z mojej faworytki – "In The Name Of Blood". Zresztą sporo materiału z tej właśnie płyty usłyszeliśmy. Na bis zagrali "It’s Time", (zadedykowany tym razem nie tylko Witkowi Kiełtyce, ale i Olkowi Mendykowi), oraz "Creeping Death" z repertuaru Metalliki, w składzie poszerzonym o prawie wszystkich muzyków uczestniczących w trasie. Za języki udało mi się pociągnąć Zielonego i Anioła. Nowy album Corruption jest już gotowy i czeka na wydawcę. Dziwna sytuacja nam się zaczyna tworzyć na metalowym rynku, bo coraz częściej uznane zespoły z wieloletnim doświadczeniem borykają się z podobnymi problemami… Na kolejny krążek Virgin Snatch przyjdzie nam natomiast poczekać do 2011. Zresztą wydanie następcy „Act Of Grace” byłoby teraz niewskazane, ze względu na światową premierę tejże płyty w lutym.
Bo wcześniej jeszcze gwiazda wieczoru, flagowy okręt polskiego thrash metalu, Virgin Snatch. Wielka to przyjemność zobaczyć na żywo załogę Zielonego, szczególnie herosa gitary, Jacka Hiro. Inna sprawa, że jego solówki słychać było kiepsko. Ale to nic, bo i tak na koncertach Virgin Snatch to przede wszystkim potężny walec. Na żywo bliżej im nawet do deathu niż thrashu. Miłą niespodzianką jest powrót Anioła do zespołu, tym samym mamy więc powtórzony skład z mojej faworytki – "In The Name Of Blood". Zresztą sporo materiału z tej właśnie płyty usłyszeliśmy. Na bis zagrali "It’s Time", (zadedykowany tym razem nie tylko Witkowi Kiełtyce, ale i Olkowi Mendykowi), oraz "Creeping Death" z repertuaru Metalliki, w składzie poszerzonym o prawie wszystkich muzyków uczestniczących w trasie. Za języki udało mi się pociągnąć Zielonego i Anioła. Nowy album Corruption jest już gotowy i czeka na wydawcę. Dziwna sytuacja nam się zaczyna tworzyć na metalowym rynku, bo coraz częściej uznane zespoły z wieloletnim doświadczeniem borykają się z podobnymi problemami… Na kolejny krążek Virgin Snatch przyjdzie nam natomiast poczekać do 2011. Zresztą wydanie następcy „Act Of Grace” byłoby teraz niewskazane, ze względu na światową premierę tejże płyty w lutym.

Mimo braków, bydgoski epizod Creative Act Of Music Tour 2010 należy zaliczyć do jak najbardziej udanych. Jeśli to nie zbyt wiele, to życzyłbym sobie takiej trasy co roku. Po koncertach, w luźnej atmosferze backstage’u, porozmawiałem sobie chwilkę z Jakubem Chmurą, perkusistą Thy Disease, fragment naszej rozmowy macie TU. Co więcej, możecie również wysłuchać zapisu koncertu Nammoth, który udostępniam za wiedzą i zgodą zespołu.
Tracklista:
Curse All / Last Moments Of God
Rebellion
This Is Exile (cover White Chapel)
Heap
Inner Daemon
Pain Of Mankind
pobierz koncert
Curse All / Last Moments Of God
Rebellion
This Is Exile (cover White Chapel)
Heap
Inner Daemon
Pain Of Mankind
pobierz koncert
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Po długich i trudnych zmaganiach się z chorobą zmarł lider i założyciel zespołu Bee Gees - Robin Gibb. Zmarł w wieku 62 lat. >>

Do drugiej wizyty znakomitej amerykańskiej grupy Linkin Park w Polsce coraz bliżej. Z tej okazji wytwórnia Warner przygotowała dla licznych polskich fanów formacji wspaniały prezent. Wybrane tytuły z dorobku Amerykanów można teraz kupić w specjalnej cenie >>

Widzieliście dzisiejsze logo Google? Zmieniło ono swój wygląd i tym razem pragnie uczcić urodziny Roberta Mooga, który stworzył i zbudował pierwszy syntezator. >>

Co łączy Aleksandrę Kurzak - światowej sławy śpiewaczkę operową z Kazikiem Staszewskim - legendą polskiego rocka i O.S.T.R – mistrzem freestyle’u? >>

Dla uczczenia niedawnego wprowadzenia do Rock And Roll Hall Of Fame, grupa Red Hot Chili Peppers postanowiła wydać specjalną, wyłącznie cyfrową EP-kę, na której można usłyszeć covery sześciu klasycznych rockowych piosenek. >>

Bez wątpienia Beyonce jest obecnie jedną z najpopularniejszych, najbardziej rozchwytywanych i najbardziej lśniących gwiazd w show biznesie. >>

Idealna propozycja na sobotnie popołudnie (2 czerwca) – prosto z Danii zjawiskowa Mademoiselle Karen ze swoim zespołem na Pikniku Kulturalnym Gazety “Co Jest Grane” w warszawskiej Królikarni. >>

Kolejna impreza z cyklu Pepsi Rocks to wieczór dedykowany fanom mocnego rocka. Już 29 maja w Hard Rock Cafe Warsaw wspólny koncert zagrają zespołu Chain Reaction oraz Leash Eye. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter


























