17-06-2013
AAA |
Ocena: 5  3 głosów
Wrażliwe serca na scenie
"Wy nie kupiliście biletów, tylko cegiełkę" – powiedział na wczorajszym koncercie charytatywnym Tomasz Kamel. Na scenie wystąpiły trzy artystki - ambasadorki akcji "Rak. To się leczy!". Pośród nich Klara, Kasia Kowalska i gwiazda wieczoru: Katie Melua.

Co trzeba zrobić, aby szerzyć edukację onkologiczną, zachęcać do badań profilaktycznych i zmienić postrzeganie raka jako końca świata? Czy wystarczy zorganizować koncert charytatywny, ściągnąć Kowalską i Meluę, sprzedać bilety – cegiełki oraz zatrudnić Tomasza Kamela, który będzie strzelał dowcipnymi komentarzami? Odpowiemy prosto: tak, to dobry początek.


16. czerwca odbył się koncert "Life dla Pacjentów", czyli koncert charytatywny Katie Melua na rzecz walki z rakiem. Koncert specyficzny, ponieważ sztuka była równie ważna, co idea wydarzenia.  


Niedzielny koncert otworzył występ eterycznej Klary, która zaśpiewała kilka utworów ze swojego debiutanckiego albumu "Away". Klara gra na kilku instrumentach i sama pisze swoje piosenki: wczoraj można ją było zobaczyć grającą na ukulele Młoda wokalistka jest taka, jak opisywał ją Marek Niedźwiecki: delikatna, zwiewna i utalentowana, choć nieśmiało przyjmowała kwiaty i podziękowania. Długowłosa artystka oczarowała nie tylko jego, ale zdaje się, że także publiczność, która trwała w spokojnej ciszy, poddając się płynącym ze sceny kojącym dźwiękom. Tam, na deskach Sali Kongresowej, Klara wykorzystała swoją szansę, grając dwa nowe utwory.


Kolejna gwiazda została powitana owacjami, jeszcze zanim padły na nią światła reflektora. Entuzjazm widzów mógł świadczyć tylko o tym, że na scenę weszła Kasia Kowalska z grzechotką w dłoni. Jak sama przyznała, ostatni raz występowała w Sali Kongresowej 20 lat temu jako support samego Boba Dylana. Ona też miała receptę przeciwko rakowi. Jak rzucić palenie? Zacznijcie biegać, panie…- zachęcała piosenkarka w specyficznym dla siebie stylu, wywołując chichoty wśród publiczności. O ile Klara czarowała widzów subtelnością, tak Kasia Kowalska muzycznie "dała po garach", utrzymując doskonały kontakt ze słuchaczami, prowokując do klaskania, śpiewania, tupania i śmiechu. "Wyrzuć ten gniew" był apogeum jej występu, a pytanie wokalistki Trzeba się naczekać na tę Katię Melua, co? wywołało kolejne fale wesołości. Wracała dwukrotnie na scenę: raz by brawurowo wykonać "Sen o Warszawie" Czesława Niemena, a drugi raz chwyciła za serca świeżą wersją "Hallelujah" Leonarda Cohena. Żegnały ją gorące brawa rozgrzanej widowni.


Organizatorzy nie dawali zapomnieć widzom, jaki jest cel koncertu, wyświetlając w przerwach między występami krótkie filmiki poruszające problem choroby nowotworowej. Do wzięcia udziału w kampanii zachęcały znane kobiety: Kayah, Małgorzata Kożuchowska oraz Dorota Stalińska. Ta ostatnia pojawiła się na scenie i entuzjastycznie nawoływała publiczność do rzucenia palenia, wywołując przy tym salwy śmiechu. Choć wieczór zdominowały panie (Mam wrażenie, że jesteśmy na Kongresie Kobiet, ale to dobrze!), to pojawił się też męski akcent w postaci nagrań z Cezarym Pazurą, Stanisławem Mikulskim, Jarosławem Boberkiem i Jerzym Stuhrem, który sam doświadczył choroby nowotworowej.

Po godzinie 21. została zapowiedziała długo oczekiwana Brytyjka: Jej muzyka broni się sama, a Katie Melua posługuje się elementami, które kiedyś w muzyce pop były nazywane sztuką…Niby śpiewa o banałach, ale po zastanowieniu się nad nimi dostrzegamy ich sens. Ladies and gentlemen, Katie Melua! Po słowach Darka Maciborka na scenie pojawiła się filigranowa Katie, w koronkowej sukience i pomarańczowych szpilkach, z (niemalże) nieodłączną gitarą w dłoni, z miejsca zapraszając do podróży dziewięcioma milionami rowerów w Pekinie. Sympatyczna artystka przywitała się z publicznością, zachwycając się podróżą po południu Polski, po czym dała (zdecydowanie za) krótki koncert, entuzjastycznie podrygując na scenie i dramatycznie wyrzucając ramiona wykonując "Flood". W repertuarze pojawiły się piosenki głównie z jej drugiego albumu "Piece by piece", takie jak "Spider’s Web" czy wspomniane "Nine milion bicycles". Wokalistka dała się namówić także na bis, o ile oczywiście nie macie nic przeciwko, żegnając się z urzeczoną publicznością jednym ze starszych utworów: "I cried for you".

 

Można było odnieść wrażenie, że brytyjska wokalistka jest już z polską publicznością "za pan brat", w końcu daje u nas koncerty nieprzeciętnie często. Katie scenę opuszczała niemalże w podskokach, z kwiatami w dłoni oraz z prezentem – grafiką, którą ochoczo dostarczył jej Tomasz Kamel. Jej koncert minął szybko, wydawać by się mogło, że był najkrótszy ze wszystkich trzech, a przynajmniej pozostawił głód – przynajmniej autorki, której rozbudzony apetyt został niezaspokojony.  


Katie Melua skromnie prosiła o brawa także dla towarzyszącego jej zespołu, my pragniemy pochwalić świetnych dźwiękowców, a przede wszystkim operatorów światła z Sali Kongresowej, którzy malują reflektorami magię.


Na wczorajszym koncercie zagrały trzy artystki, ale pojawiło się też wielu innych bohaterów, znanych, ale także bardziej anonimowych, opowiadających na ekranie historie swojej choroby, a nierzadko i wykluczenia. Można było odnieść wrażenie, że każdy dźwięk, klaśnięcie rąk i uśmiech miały dosięgnąć większego celu. Za nami sympatyczny i ciepły koncert, w końcu uczymy się mówić o raku w pozytywny sposób. Duża w tym zasługa prowadzącego, Tomasza Kamela, który z wdziękiem i humorem poprowadził niedzielne wydarzenie.

 

A to dopiero początek, bo koncert Katie Melua i polskich artystek był prestartem dla tegorocznego Life Festival Oświęcim, który startuje już 26 czerwca.

 

 

Life Festival Oświęcim 2013: prestart
"Koncert charytatywny Katie Melua"

16 czerwca, godz. 19

Warszawa, Sala Kongresowa


Zdjęcie użyte na sliderze: fot. Kawka/CAEagency


Galeria
wykop.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Czesław Mozil został dyrektorem artystycznym nowego festiwalu Likes Festival, czyli Festiwal Gwiazd Internetu. >>

Założycielka fundacji „Mimo Wszystko”- Anna Dymna, nagrodziła dziś osoby, które pomogły przy realizacji VII edycji Festiwalu Zaczarowanej Piosenki.  >>

Już po raz siódmy z inicjatywy Stowarzyszenia MY na ulicach Pragi Północ pojawi się roztańczony pochód, który będzie bawić mieszkańców dzielnicy i gości z całej Warszawy. W sobotę 28 czerwca Pushkin Kiev Klezmer Band z Ukrainy poprowadzi kolejny Muzyczny  >>

Foster The People wystąpią na Open'erze a tymczasem opublikowali nowy teledysk. >>

Serdecznie zapraszamy na koncert Czterech Pór Roku Antonio Vivaldiego w wykonaniu wybitnego skrzypka Mario Hossena wraz z Les Orpheistes Festival Orchestra z Wiednia. >>

Wiosna to dobry powód do znalezienia czasu dla siebie, rodziny oraz przyjaciół i spędzania go w przyjemnym otoczeniu rozkwitającej przyrody. >>

Na koncert Linkin Park czekałam z utęsknieniem dwa lata. Po warszawskim koncercie zespołu sądziłam, że może być tylko lepiej. I miałam rację, panowie nie zawiedli – dali czadu, a emocje sięgały zenitu.  >>

Kim Cesarion ogłosił właśnie szczegóły debiutanckiej płyty, zatytułowanej tak, jak jego największy przebój – “Undressed”. >>

I Believe - Melissa Hollick tekst piosenki, która została wykorzystana w grze Wolfenstein: The New Order. >>

Kiesza zapowiada swój debiutancki, dancowy mini album “Hideaway”, który pojawi się w sprzedaży cyfrowej już 7 lipca! >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
ENEMEF: Noc Step Up to najbardziej roztańczony maraton tego roku.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2014 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS
Kopiowanie treści i zdjęć bez pisemnej zgody redakcji zabronione.