Cool Kids Of Death to niewątpliwie jeden z najciekawszych zespołów młodego pokolenia na polskim rynku muzycznym. Kapeli przyklejono za sprawą przeboju „Butelki z benzyną i kamienie” łatkę etatowych buntowników polskiego rocka. Punkowa werwa i inteligentne teksty autorstwa Kuby Wandachowicza przysporzyły chłopakom z CKOD rzeszę wiernych fanów. Popularność zespołu ma również aspekt socjologiczny- określenie „Generacja Nic” pochodzące z utworu o tym samym tytule, traktującym o pokoleniu młodych ludzi starających się odnaleźć we współczesnym świecie na stałe wszedł do słownika.
Nowym albumem „Kulki” niejako starały się zerwać z przyklejoną im łatką buntowników. Nadal są to świetne teksty, lecz płyta jest bardziej melodyjna i spokojniejsza. Z tego powodu byłem też ciekaw jak nowe utwory wypadną na żywo.
Jako pierwsza pojawiła się formacja NAO. Zarówno muzycznie jak i tekstowo nie pasowała do gwiazd wieczoru być może też, dlatego nie porwała ona ludzi zebranych tego wieczoru w Proximie.
Po NAO zaprezentowała się Out Of Tune. Energiczny indie rock z dużą domieszką elektroniki zgromadził pod sceną zdecydowanie liczniejszą publiczność.
Ok. 21 na scenie pojawili Cool Kids Of Death. Występ składał się z dwóch części- pierwszej będącej prezentacją numerów z „Planu Ewakuacji” i drugiej- starszych kawałków.
Na pierwszy ogień poszedł „Chrystus” potem były min. „Plan Ewakucji”, „Dalej pójdę sam”,” Biała Flaga”, „Wiemy wszystko” czy „Karaibski”, natomiast jeśli chodzi o starsze utwory mogliśmy usłyszeć najbardziej znane min.„ Butelki z benzyną i kamienie”, „Generacja Nic”, „Armia Zbawienia”.
Niesamowicie pozytywnym zaskoczenie były bisy. Najpierw pierwsze, a potem na życzenie jednej z fanek zespołu, która obchodziła tego dnia urodziny-drugie.Podczas bisów zabrzmiały min. „Afterparty”, „Leżeć” i po raz drugi ( na życzenie wspomnianej wcześniej Karoliny) „Karaibski”.
Wieczór z „Kulkami” skończył się kilkanaście minut po 23. Reasumując chłopaki dali z siebie wszystko, piosenki z „Planu Ewakuacji” nie ustępowały na żywo ani trochę starszym dokonaniom, jeśli chodzi o pokład energii . Jedyna rzecz, do której można było się przyczepić, to sprawy czysto techniczne tak jak np. zlewanie się instrumentów i wokalu w całość, ale było to całkowicie niezależne od członków zespołu.









więcej »



























