09-03-2010
AAA |
Ocena: 5  4 głosów
Strachy Na Lachy: Dodekafonia recenzja
Tytuł "Dodekafonia" może niektórym nasuwać konotacje ze słowem kakofonia. Jest to jednak skojarzenie jak najbardziej nietrafione. Strachy Na Lachy wracają ze świetną płytą, kontunuując tradycje wspaniałej "Piły Tango".

SP Records
Grabaż wyrasta na barda młodego pokolenia XXI wieku. Dawno już zostawił w tle konkurencję i stał się liderem domorosłych poetów, kiełkujących na brudnej peerelowskiej glebie. Poezja Krzysztofa Grabowskiego okraszona znakomitą muzyką to od lat znak rozpoznawczy Pidżamy Porno i projektu Strachy na lachy. Wśród Was znajdzie się wielu, którzy w swoich statusach na gadu-gadu cytują właśnie teksty piosenek tych zespołów. Założymy się? Znam to z autopsji. Trzeba powiedzieć, że za każdym razem poezja ta fascynuje mnie jeszcze bardziej. Czasem wykrzywiona rzeczywistość, ciemna i surrealistyczna, jak okładka najnowszej płyty, czasem zaś kolorowa do przesady, jak podczas narkotycznego transu. Takie są właściwości wierszy Grabaża; dla każdego coś się znajdzie. Pozorna prostota jest dodatkowym atutem tych wiejących przekazem kawałków. Dopiero po kilku miesiącach słuchania możesz dowiedzieć się o co naprawdę chodzi, choć tekst znasz na pamięć. I to jest piękne. Ten świetlisty grom, który nagle uświadamia Ci jak bardzo się myliłeś, gdy czujesz jak trybiki w głowie przestawiają się na właściwe tory.

"Dodekafonia" od pierwszego utworu spodobała mi się szalenie. Nie powiem, że jest to miłość od pierwszego słyszenia, jednak nie musiałem słuchać jej kilka razy, żeby wyrobić sobie o niej zdanie. Nie myślcie, że piszę recenzję po jednym przesłuchaniu. Dobrze wiecie, że jak coś mi wpadnie w ucho to po prostu wciskam "repeat" i jazda. Po prostu chodzi o to, że z każdym kawałkiem utwierdzałem się w zdaniu, że jest po prostu dobra. W zasadzie płyta ta spodobała mi się już wcześniej. Wszystko jest w niej dopracowane. Wystarczy wziąć do ręki pudełko, a czeka nas mnóstwo niespodzianek. Po pierwsze artwork, który sam w sobie jest dziełem sztuki. Grafiki  Vahan Bego są proste, lecz w swej prostocie niosą głębsze przekazy. Zupełnie jak muzyka Strachów. To podobieństwo nie może być przypadkowe. Niekiedy rysunki przypominają obrazki małego dziecka, malowane grubą kreską węgla lub cienkim rysikiem, niekiedy wizje te bywają naturalistyczne i ponure, jednak nie można odmówić im wyjątkowego stylu i statusu oryginalnej sztuki. Wszystko jest czarno-białe co oddaje klimat niektórych piosenek zespołu, nostalgicznych i egzystencjonalnych. Ten smutek słychać najdobitniej w utworze "Dziewczyna o chłopięcych sutkach", śpiewanym z Natalią Fiedorczuk. Kawałek ten bardzo mi się kojarzy ze wspólnych piosenek Pidżamy Porno z Kasią Nosowską, mówię tu głównie o "Stąpając po niepewnym gruncie" z koncertówki. Chociaż "Stąpając (...)" jest moim ulubionym kawałkiem Pidżamy "Dziewczyna (...)" to również piosenka na poziomie; chwytająca za coś między gardłem a żołądkiem.

Charakterystyczny wokal Grabaża wydaje się być jeszcze bardziej dojrzalszy niż na "Pile Tango". Krzysiek to profesjonalista, stale ewoluuje, doskonaląc się i nie tracąc przy tym wyjątkowej barwy głosu. Jeśli już wspomnieliśmy o "Pile", wypada nam powiedzieć coś więcej na temat "Dodekafonii" w konfrontacji z tym albumem. Zawsze uważałem "Piłę" za najlepszy album Strachów. Wcześniej podobały mi się tylko pojedyńcze kawałki, takie jak "Raissa". Potem przyszła właśnie ta ryba piła i ścięła mnie z nóg swoim ząbkowatym nosem. Cała była wyborna. Mając to na uwadze zabrałem się za kolejną płytę, a mianowicie "Autora" i przyszło rozczarowanie. Zestawienie dwóch wielkich indywidualności: Kaczmarskiego i Grabowskiego, nie wyszło płycie na dobre. Zbyt dużo było tam "grabażowania" i jego wizji, interpretacja nieco wyprzedziła "Barda Solidarności". Wiedząc to, miałem pewne obawy przed odsłuchaniem "Dodekafonii". Jednak szybko się one rozwiały, wraz z dźwiękami, które popłynęły z głośnika. "Dodekafonia" wraca do tradycji "Piły Tango" i to wszystko rokuje na plus dla zespołu. Wolę Krzyśka jak śpiewa własne teksty niż te, które kiedyś napisali inni. Naprawdę jest o czym śpiewać i trzeba przyznać, że Grabaż mimo skromności, talent ma i to olbrzymi.

Album składa się z jedenastu utworów, napisanych głównie na gitarę klasyczną wspomaganą kontrabasem, harmonijką czy akordeonem. Jest to typowy styl Strachów na lachy. Łączenie w sobie ballady z elementami muzyki z dawnych lat, z drobnymi elementami ludowymi, brak ostrych gitar i delikatna perkusja, bardziej szumiąca niż grzmiąca. Od razu zadurzyłem się w piosence "Żyję w kraju". Jest to metafora polskiej rzeczywistości, piosenka o krętaczach i kłamcach, o jednym ze stereotypów Polaka, dla którego kasa jest ważniejsza niż zasady etyczne. Chodzi też o sprawę rozliczania przeszłości, kraju w którym stale szuka się winnych, nie patrząc na swoje błędy i przekręty. Kawałek trafia w samo sedno, używa się tutaj wulgaryzmów, ale zawsze są one dodatkowym nożem w plecy wrogów, umiejętność ich wykorzystania sprawia, że bardziej przyznasz Grabażowi rację, niż pogniewasz się na niego każesz dzieciom wyłączyć płytę. Kolejnym mistrzowskim kawałkiem jest numer jeden na płycie, czyli "Chory na wszystko", tematyką szary i prowokujący. Na moim podium znalazł się także utwór "Twoje oczy lubią mnie" ex equo z "Ostatki - nie widzisz stawki".

Płyta jest kolejną udaną produkcją polskiego wykonawcy. Zostało na niej zawarte wszystko co najlepsze z historii zespołu. Strachy ciągle idą naprzód, nie można zarzucić im bylejakości czy zżynania tego samego pomysłu. Nawet jeśli muzyka jest podobna, to słowa sprawiają, że z przyjemnością słucha się tej płyty. Moja ocena to 9/10. Nie spodziewałem się tego, a jednak mnie zaskoczyliście chłopaki. A teraz do studia marsz i robić następną taką dobrą płytę! Ave.

OCENA: 9/10

UTWORY:

1. Chory na wszystko
2. Nieuchwytni buziakowcy
3. Twoje oczy lubią mnie
4. Ostatki - nie widzisz stawki
5. Cafe Sztok
6. Dziewczyna o chłopięcych sutkach
7. Ten wiatrak, ta łąka
8. Spacer do Strefy Zero
9. Żyję w kraju
10. doDekafonia
11. Radio Dalmacija

Pod spodem najnowszy teledysk do płyty "Dodekafonia", do mojego ulubionego kawałka "Żyję w kraju". Obejrzyjcie!



wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Po długich i trudnych zmaganiach się z chorobą zmarł lider i założyciel zespołu Bee Gees - Robin Gibb. Zmarł w wieku 62 lat. >>

Do drugiej wizyty znakomitej amerykańskiej grupy Linkin Park w Polsce coraz bliżej. Z tej okazji wytwórnia Warner przygotowała dla licznych polskich fanów formacji wspaniały prezent. Wybrane tytuły z dorobku Amerykanów można teraz kupić w specjalnej cenie >>

Widzieliście dzisiejsze logo Google? Zmieniło ono swój wygląd i tym razem pragnie uczcić urodziny Roberta Mooga, który stworzył i zbudował pierwszy syntezator. >>

Co łączy Aleksandrę Kurzak - światowej sławy śpiewaczkę operową z Kazikiem Staszewskim - legendą polskiego rocka i O.S.T.R – mistrzem freestyle’u?  >>

Dla uczczenia niedawnego wprowadzenia do Rock And Roll Hall Of Fame, grupa Red Hot Chili Peppers postanowiła wydać specjalną, wyłącznie cyfrową EP-kę, na której można usłyszeć covery sześciu klasycznych rockowych piosenek.  >>

Bez wątpienia Beyonce jest obecnie jedną z najpopularniejszych, najbardziej rozchwytywanych i najbardziej lśniących gwiazd w show biznesie.  >>

John Mayer wrócił z większą pewnością siebie, doszlifowanym talentem i zawadiackim uśmiechem. >>

Idealna propozycja na sobotnie popołudnie (2 czerwca) – prosto z Danii zjawiskowa Mademoiselle Karen ze swoim zespołem na Pikniku Kulturalnym Gazety “Co Jest Grane” w warszawskiej Królikarni. >>

Już 26 maja rozpocznie się długo oczekiwana trasa koncertowa zespołu Nazareth w Polsce.  >>

Kolejna impreza z cyklu Pepsi Rocks to wieczór dedykowany fanom mocnego rocka. Już 29 maja w Hard Rock Cafe Warsaw wspólny koncert zagrają zespołu Chain Reaction oraz Leash Eye. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS