Autor: Dawid Nawrocki
16-08-2010
Ile wart jest fan?
Czy fan na Facebooku jest coś wart? Okazuje się, że tak i to niemało. Statystyki nie zostały przeprowadzone przez Polaków, ale zawsze warto wiedzieć, ile jesteśmy warci w przeliczeniu na zielone banknoty.
Fan page to rodzaj strony, którą może mięć każdy – my również ją posiadamy - o tutaj. Taką małą witrynę tworzy się na Facebooku, a naszym głównym zadaniem jest uaktualnianie w postaci dostarczania świeżych wpisów. Dzięki temu nasza strona może zostać zauważona przez większą ilość fanów, którzy używając opcji „lubię to” mogą śledzić nasze poczynania. Pytanie tylko, czy takie działanie ma jakiś sens?
Wydaje się, że tak, gdyż ostatnio na Facebooku zostało założone 500 - milionowe konto. Nieźle, jak na portal istniejący od 2004 roku, który początkowo miał zrzeszać studentów amerykańskich uczelni, a tymczasem przerósł prawie dwukrotnie liczbę ludzi zamieszkujących USA (ok. 303 miliony). Mark Zuckerberg może być z siebie dumny. Jakby tego było mało, twórcy zapowiadają, że już w przyszłym roku uda im się przyciągnąć do Facebooka, jeszcze raz taką ilość osób. Miliard zarejestrowanych użytkowników stanowiłby aż 15% populacji Ziemi. Cóż, wygląda na to, że niedługo potwierdzeniem naszego istnienia będzie aktywność na profilu. Popularność portalu niedługo wyniesie go na ekrany kin. David Fincher (Obcy 3, Siedem, Podziemny Krąg) wyreżyseruje film o powstaniu tego największego i najpopularniejszego dziś portalu społecznościowego. W obrazie zatytułowanym „The Social Network”, zagrają takie gwiazdy, jak Jessie Eisenberg, Justin Timberlake, Andrew Garfield i Rashida Jonem.
Okazuje się jednak, że każdy fan na Fan page jest wart około 140 dolarów. Takiego zdania są dwie firmy Syncapse i Hotspex, które obliczyły, że dla największych marek na świecie jedna osoba, która „lubi to” jest warta ponad 136,38 zielonych banknotów. Tak wynika z raportu, który możecie przeczytać tutaj. Badanie zostało przeprowadzone wśród takich marek jak: Nokia, BlackBerry, Motorola, Secret, Gillette, Axe, Dove, Victoria′s Secret, Adidas, Nike, Coca-Cola, Oreo, Skittles, Nutella, Red Bull, Pringles, Playstation, Xbox, Starbucks i McDonald’s.
Na tę kwotę składa się kilka składników. Po pierwsze, taki fan, którym pewnie każdy z nas jest, wydaje na produkt danej marki około 71 dolarów. Po drugie, 43 dolary to wartość klienta, który powraca do rzeczy wyprodukowanej przez daną firmę. Następnie dochodzi jeszcze tzw. marketing szeptany, to jeden z ważniejszych procesów, gdyż fan często wspomina, że kupił sobie lub wygrał produkt takiej i takiej marki. Tego rodzaju reklama jest oceniana na 13,5 dolara. Ostatnie 7 zielonych banknotów to nasz poświęcony czas na obserwowanie tego, co się dzieje na danym Fan page’u.
Czemu tak wysoko nas się ceni? W raporcie możemy wyczytać, że osoby lubiące daną markę w rzeczywistości wydają znacznie więcej niż osoby, które nie są zainteresowane. Przedkłada to się również na odwiedzalność stron internetowych itp. W dalszej części raportu można przeczytać, że osoby, lubiące, dajmy na to fast foody, wydają więcej niż niezainteresowane osoby. Autorzy podają przykład McDonalda. Fan zdaniem analityków wydaje rocznie lekko ponad 310 dolarów rocznie na jedzenie w tej sieci restauracji. Zwykły zaś konsument potrafi wydać w ciągu roku 150 dolarów.
Podobne liczby padają w przypadku Starbucksa, sieci kawiarni na całym świecie, które na razie w Polsce nie są jeszcze zbytnio znane. Według ich raportu na terenie USA osoba lubiąca stronę na FB rzeczonej firmy, wydaje w ciągu roku około 235 dolarów, a ci drudzy tylko 110 zielonych banknotów. Z Red Bullem jest podobna sytuacja 114 dolarów rocznie wydaje fan, a tylko lekko ponad 50 dolarów ten drugi.
Wszystkie marki potwierdzają, że więcej wydają osoby lubiące daną markę. Procentowy skok to od 50% w górę. Najwięcej osiągnęła firma Nokia – 168% procent.
Ile jest wart fan w Polsce?
Polacy to trochę inny naród niż Amerykanie. Lubimy mieć wrogów w postaci Niemców, Rosjan, posiadaczy konsol lub komputerów osobistych czy też Pani z infolinii Aster. Polacy lubią mieć wroga, w którego może skierować swoje ukryte w sobie pokłady nienawiści. Ten z lekka utarty już obraz naszego społeczeństwa nie oznacza, że jesteśmy wartościowi. Okazuje sie bowiem, że najbardziej wartościowi są aktywni fani. To właśnie Ci broniący lub wyrażający swoje zdanie osoby zachęcają tych mniej aktywnych do większego zainteresowania daną rzeczą lub zjawiskiem. Dlatego właśnie takie osoby są najbardziej potrzebne i poszukiwane przez marketingowców. Przykładowo najbardziej zagorzały fan McDonalda wydał w przeciągu roku 508,16 dolarów!
Myślicie, że dlaczego Xbox Fun Day był w tym roku organizowany przede wszystkim dla fanów Xboxa 360? Bo Microsoft wie o tym, że to właśnie takie osoby „nakręcają” inne, aby te zakupiły dany produkt. Oto przykład informacji wystosowanej przez polski oddział Microsoftu: „Wystarczy napisać wiadomość e-mail na adres konkurs@microsoft.com i uzasadnić swoją aktywność w ramach społeczności Xbox 360. Liczy się praktycznie dowolna działalność – prowadzenie bloga, uczestniczenie w życiu dowolnego gamingowego forum internetowego, wyjazdy lub organizacja turniejów, uczestnictwo w poprzednich imprezach z cyklu Xbox Fun Day, itd. Przy rozdzielaniu zaproszeń pod uwagę będzie brany także pomysł na przedstawienie swojej osoby. Na maile czekamy do końca dnia 9 lipca 2010 roku.”
Takie pytanie nie jest dziełem przypadku. To zaawansowane i przemyślane działanie marketingowe. Nawet mniejszy serwis dzięki wielkiemu Microsoftowi może pojawić się na Fun Day, bo robił coś dla wspomnianego producenta. Od szczęśliwego fana płyną znacznie lepsze emocje i znacznie więcej komunikatów, które promują, w tym przypadku Xboxa 360. Ponownie pojawia się marketing szeptany.
A na ile wycenia nas Facebook i Allegro.pl ? Tutaj niestety jest trochę gorzej. Reklama, która ma przyciągnąć fanów oferowana przez wewnętrzny program Facebooka twierdzi, że każde jej wyświetlenie to koszt około 0,40 euro. Tymczasem na allegro możemy „kupić” 100 fanów za 20 zł. Czyli wychodzi, że jeden fan to około 0,20 groszy. Niestety, ciężko ocenić czy taki fan będzie wartościowy. Firmy prześcigają się w ofertach i twierdzą, że na pewno będzie. Trzeba jednak pamiętać, że zarówno reklama poprzez wewnętrzny system oraz zakup na Allegro raczej nie są zbytnio wartościowe, gdyż nigdy nie wiadomo od jakich osób trafi. Najlepiej jest, gdy osoby same dodają nas do swoich ulubionych stron, gdyż tacy użytkownicy są najbardziej wartościowi zdaniem analityków.
A Ty jakim jesteś fanem ?
My również jesteśmy na Facebooku. Wystarczy kliknąć w poniższy obrazek, aby dołączyć do naszego grona.
Wydaje się, że tak, gdyż ostatnio na Facebooku zostało założone 500 - milionowe konto. Nieźle, jak na portal istniejący od 2004 roku, który początkowo miał zrzeszać studentów amerykańskich uczelni, a tymczasem przerósł prawie dwukrotnie liczbę ludzi zamieszkujących USA (ok. 303 miliony). Mark Zuckerberg może być z siebie dumny. Jakby tego było mało, twórcy zapowiadają, że już w przyszłym roku uda im się przyciągnąć do Facebooka, jeszcze raz taką ilość osób. Miliard zarejestrowanych użytkowników stanowiłby aż 15% populacji Ziemi. Cóż, wygląda na to, że niedługo potwierdzeniem naszego istnienia będzie aktywność na profilu. Popularność portalu niedługo wyniesie go na ekrany kin. David Fincher (Obcy 3, Siedem, Podziemny Krąg) wyreżyseruje film o powstaniu tego największego i najpopularniejszego dziś portalu społecznościowego. W obrazie zatytułowanym „The Social Network”, zagrają takie gwiazdy, jak Jessie Eisenberg, Justin Timberlake, Andrew Garfield i Rashida Jonem.
Okazuje się jednak, że każdy fan na Fan page jest wart około 140 dolarów. Takiego zdania są dwie firmy Syncapse i Hotspex, które obliczyły, że dla największych marek na świecie jedna osoba, która „lubi to” jest warta ponad 136,38 zielonych banknotów. Tak wynika z raportu, który możecie przeczytać tutaj. Badanie zostało przeprowadzone wśród takich marek jak: Nokia, BlackBerry, Motorola, Secret, Gillette, Axe, Dove, Victoria′s Secret, Adidas, Nike, Coca-Cola, Oreo, Skittles, Nutella, Red Bull, Pringles, Playstation, Xbox, Starbucks i McDonald’s.
Na tę kwotę składa się kilka składników. Po pierwsze, taki fan, którym pewnie każdy z nas jest, wydaje na produkt danej marki około 71 dolarów. Po drugie, 43 dolary to wartość klienta, który powraca do rzeczy wyprodukowanej przez daną firmę. Następnie dochodzi jeszcze tzw. marketing szeptany, to jeden z ważniejszych procesów, gdyż fan często wspomina, że kupił sobie lub wygrał produkt takiej i takiej marki. Tego rodzaju reklama jest oceniana na 13,5 dolara. Ostatnie 7 zielonych banknotów to nasz poświęcony czas na obserwowanie tego, co się dzieje na danym Fan page’u.
Czemu tak wysoko nas się ceni? W raporcie możemy wyczytać, że osoby lubiące daną markę w rzeczywistości wydają znacznie więcej niż osoby, które nie są zainteresowane. Przedkłada to się również na odwiedzalność stron internetowych itp. W dalszej części raportu można przeczytać, że osoby, lubiące, dajmy na to fast foody, wydają więcej niż niezainteresowane osoby. Autorzy podają przykład McDonalda. Fan zdaniem analityków wydaje rocznie lekko ponad 310 dolarów rocznie na jedzenie w tej sieci restauracji. Zwykły zaś konsument potrafi wydać w ciągu roku 150 dolarów.
Podobne liczby padają w przypadku Starbucksa, sieci kawiarni na całym świecie, które na razie w Polsce nie są jeszcze zbytnio znane. Według ich raportu na terenie USA osoba lubiąca stronę na FB rzeczonej firmy, wydaje w ciągu roku około 235 dolarów, a ci drudzy tylko 110 zielonych banknotów. Z Red Bullem jest podobna sytuacja 114 dolarów rocznie wydaje fan, a tylko lekko ponad 50 dolarów ten drugi.

Wszystkie marki potwierdzają, że więcej wydają osoby lubiące daną markę. Procentowy skok to od 50% w górę. Najwięcej osiągnęła firma Nokia – 168% procent.
Ile jest wart fan w Polsce?
Polacy to trochę inny naród niż Amerykanie. Lubimy mieć wrogów w postaci Niemców, Rosjan, posiadaczy konsol lub komputerów osobistych czy też Pani z infolinii Aster. Polacy lubią mieć wroga, w którego może skierować swoje ukryte w sobie pokłady nienawiści. Ten z lekka utarty już obraz naszego społeczeństwa nie oznacza, że jesteśmy wartościowi. Okazuje sie bowiem, że najbardziej wartościowi są aktywni fani. To właśnie Ci broniący lub wyrażający swoje zdanie osoby zachęcają tych mniej aktywnych do większego zainteresowania daną rzeczą lub zjawiskiem. Dlatego właśnie takie osoby są najbardziej potrzebne i poszukiwane przez marketingowców. Przykładowo najbardziej zagorzały fan McDonalda wydał w przeciągu roku 508,16 dolarów!
Myślicie, że dlaczego Xbox Fun Day był w tym roku organizowany przede wszystkim dla fanów Xboxa 360? Bo Microsoft wie o tym, że to właśnie takie osoby „nakręcają” inne, aby te zakupiły dany produkt. Oto przykład informacji wystosowanej przez polski oddział Microsoftu: „Wystarczy napisać wiadomość e-mail na adres konkurs@microsoft.com i uzasadnić swoją aktywność w ramach społeczności Xbox 360. Liczy się praktycznie dowolna działalność – prowadzenie bloga, uczestniczenie w życiu dowolnego gamingowego forum internetowego, wyjazdy lub organizacja turniejów, uczestnictwo w poprzednich imprezach z cyklu Xbox Fun Day, itd. Przy rozdzielaniu zaproszeń pod uwagę będzie brany także pomysł na przedstawienie swojej osoby. Na maile czekamy do końca dnia 9 lipca 2010 roku.”
Takie pytanie nie jest dziełem przypadku. To zaawansowane i przemyślane działanie marketingowe. Nawet mniejszy serwis dzięki wielkiemu Microsoftowi może pojawić się na Fun Day, bo robił coś dla wspomnianego producenta. Od szczęśliwego fana płyną znacznie lepsze emocje i znacznie więcej komunikatów, które promują, w tym przypadku Xboxa 360. Ponownie pojawia się marketing szeptany.
A na ile wycenia nas Facebook i Allegro.pl ? Tutaj niestety jest trochę gorzej. Reklama, która ma przyciągnąć fanów oferowana przez wewnętrzny program Facebooka twierdzi, że każde jej wyświetlenie to koszt około 0,40 euro. Tymczasem na allegro możemy „kupić” 100 fanów za 20 zł. Czyli wychodzi, że jeden fan to około 0,20 groszy. Niestety, ciężko ocenić czy taki fan będzie wartościowy. Firmy prześcigają się w ofertach i twierdzą, że na pewno będzie. Trzeba jednak pamiętać, że zarówno reklama poprzez wewnętrzny system oraz zakup na Allegro raczej nie są zbytnio wartościowe, gdyż nigdy nie wiadomo od jakich osób trafi. Najlepiej jest, gdy osoby same dodają nas do swoich ulubionych stron, gdyż tacy użytkownicy są najbardziej wartościowi zdaniem analityków.
A Ty jakim jesteś fanem ?
My również jesteśmy na Facebooku. Wystarczy kliknąć w poniższy obrazek, aby dołączyć do naszego grona.
www.StacjaKultura.pl on Facebook
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy. >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł. >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie. >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji. >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.
>>

Microsoft zwraca pieniądze, za zakup gry Minecraft. Gigant popełnił bowiem błąd i w opisie produktu zapomniał wspomnieć, że tytuł nie działa na telewizorach SD. >>

Microsoft w Polsce nie liczy ilości sprzedanych sztuk, ale Sony prowadzi skrupulatne rachunki i dzięki temu wiemy, że w maju firma ma co celebrować. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter


























