10-03-2010
AAA |
Ocena: 5  2 głosów
iiyama ProLite B1706S test monitora
Monitor ten, gdyby nie wysoka cena, śmiało mógłby być najlepszym kompanem do pracy w biurze. Zapomnijcie jednak o obejrzeniu filmu czy grach komputerowych. Dla mnie do pracy redakcyjnej jest dobry, ale do rozrywki kupiłbym inny.

iiyama ProLite B1706S
ProLite B17065S jest najmniejszym (17 cali) monitorem w ofercie Iiyamy. Moje pierwsze wrażenia po rozpakowaniu pudełka były pozytywne, dopóki nie zobaczyłem instrukcji, która oczywiście nie ma ani jednej strony w języku polskim. Monitor obsługuje dziewięć języków w tym rzecz jasna chiński, jednak „polszczyzny” na nim nie uświadczymy. Plusem jest z kolei montaż monitora z podstawą. Aby połączyć oba elementy nie potrzebujemy żadnych dodatkowych narzędzi. Sprytnie zaprojektowana śrubka z ruchomym "motylkiem" pozwala ręcznie, w kilka sekund skręcić podstawę z ekranem. Podstawa jest dosyć mała i to plus jeśli chodzi o ergonomię. Zajmuje mało miejsca na biurku, na którym po wyrzuceniu na śmietnik starego monitora LCD znalazło się dodatkowe miejsce na przydatne w biurze rzeczy: wizytownik i telefon bezprzewodowy. Także moje wiszące do tej pory na ścianie głośniki wylądowały przed samym monitorem. Są one dość wysokie, ale nie przeszkadza to wcale, gdyż regulacja wysokości ekranu jest duża. Można go śmiało wysunąć na ponad 20 cm w górę. Jedyny minus to "motylek", którym reguluje się wysokość ekranu. Do tej pory nie wiem, jak zablokować na sztywno ramię monitora. Lepszym rozwiązaniem byłby poręczniejszy przycisk.

Także podstawa powinna zostać poddana krytyce. Producent oferuje możliwość obrotu w poziomie o 180 stopni. Jest to fikcja, gdyż ruchome koło pod podstawą mające to umożliwiać, działa topornie i prędzej przestawimy monitor po prostu podnosząc go do góry i stawiając ponownie w preferowanej przez nas pozycji niż używając mechanizmu wbudowanego w podstawę. Regulacja w pionie jest dostateczna, aczkolwiek przydałoby się jeszcze poprawić ten parametr. Bardzo istotną funkcją mechaniczną monitora jest PIVOT, czyli możliwość przekręcenia w prawo monitora o 90 stopni. Uzyskujemy wtedy lepszy widok dokumentów tekstowych, które wyświetlają się w formacie strony. Jest to niezwykle ważne w pracy biurowej. Ustawiając tak monitor, możemy poza tym postawić obok kolejny bez przeszkód, gdyż jeszcze bardziej zmniejsza to przestrzeń, którą zajmuje na biurku. Plusem jest dołączenie do zestawu wszystkich kabli (DVI, VGA i kable do głośnika) oraz klipsa, dzięki któremu możemy te kable spiąć, aby nam nie przeszkadzały.

ProLite B17065S w swojej funkcjonalności nie jest liderem. Przyciski na monitorze są usytuowane w tragicznym miejscu, na dole pod ekranem. Dużo wygodniej byłoby je umieścić na przednim panelu. Przyciski nie dość, że trudno dostępne, są po prostu tandetnie wykonane. Gatunek plastiku i nieodłączne wrażenie, że chwytają luzy po prostu dyskwalifikuje je jako funkcjonalne. Głośność jednego głośnika mono reguluje się dwoma przyciskami + i -. Lepiej, wygodniej i z korzyścią dla zajętej przestrzeni można było zamontować pokrętło lub gałkę. Samo ustawianie jasności i innych parametrów to koszmar. Zamiast przycisku "back", którego w ogóle tu nie ma, aby wrócić do poprzedniego menu musimy naciskać auto. Trochę mi zajęło jak do tego dojść, ale w końcu po wielu logicznych próbach wybrałem tą nielogiczną i... zadziałało. Menu jest dosyć przejrzyste, możemy je też ustawić gdzie ma się wyświetlać. Sterowanie nie jest jednak koślawe i niedopracowane. Przez przypadek wyłączyłem nawet monitor, starając się ustawić balans.

Pora nieco przybliżyć parametry sprzętu. Testowałem je używając programów: najnowszego benchmarka EVEREST oraz programu Tester Moniotra 2.01. Parametry zgadzają się z podanymi na stronie producenta, aczkolwiek EVEREST wykrył, że częstotliwość odświeżania jest o jeden punkt większa jeśli chodzi o poziom (76hz do 75hz u producenta) i o 3 herce jeśli chodzi o pion (83hz do 80hz u producenta). Zmiany te są jednak niewielkie i mieszczą się normie, do której parametry się zaokrągla. Maksymalna częstotliwość odświeżania to, jak już wspomniałem, 75hz przy 1280x1024 pikseli rozdzielczości. Jest to maksymalna rozdzielczość ekranu, przy której odświeżanie pozostaje na poziomie 75hz, a obsługiwany obraz ma głębię 32 bitów. Ekran obsługuje tryby 16 i 32-bitowe różnych częstotliwości od 640x480 pikseli do 1280x1024.Czy 75hz wystarcza? Myślę, że do biura jak najbardziej. Większe tryby pewnie mogłyby być dostępne, lecz wpłynęłoby to na podwyższenie ceny. O dziwo model ten wyposażony jest w ekran o proporcjach 5:4. Jest to dobre, gdy mówimy o biurze, jednak nie nadaje się do gier czy filmów. Ciężko było mi oglądać filmy i seriale, proporcje się rozjeżdżały! Zdecydowanie wolę 16:9. W porównaniu z innymi firmami format 5:4 jest nieco zacofany, jednak można to usprawiedliwić przeznaczeniem sprzętu do biura. W mojej pracy redakcyjnej sprawdza się wyśmienicie, szczególnie gdy piszę używając PIVOTa.

Iiyama obsługuje 6 trybów wyświetlania + tryb własny. Możemy wybierać między różnymi opcjami np. sport czy eco. Funkcja Eco pomaga oszczędzać energię, jednak jest to tylko pozorne, gdyż tryb Eco zmniejsza tylko jasność matrycy odpowiednio o 25, 50 czy 75%. Moglibyśmy ustawić to sami ręcznie. Różnica między najjaśniejszym obrazem a najciemniejszym nie jest wcale olbrzymia. Zauważalna owszem, ale nie skrajna. Mała możliwość regulacji to zdecydowany minus. Trochę lepiej jest z kontrastem. Bardzo dobra jest ostrość obrazu. Zdecydowanie lepiej od konkurencji wypada Iiyama jeśli chodzi o zastosowanie funkcji GLARE, która jest niezmiernie pożyteczna. Polega to na zastosowaniu matowego ekranu, który nie odbija światła np. z żarówki skierowanej wprost w monitor. W porównaniu z monitorami z ekranem świecącym, Iiyama wygrywa w cuglach, oferując lepszy komfort pracy. Patrząc na ekran z góry widzimy, że jest on niemal leciutko wklęsły. Widać jaką ewolucję przeszły matryce od czasów wypukłych ekranów.

 Parę słów o głośnikach, a w zasadzie o głośniku. Pojedynczy, słabiutki głośniczek mono zastosowano chyba tylko po to, żeby uratować tych, którym zepsuły się normalne kolumny. Z tym głośnikiem nie da się nawet obejrzeć filmu, jego skala jest żenująca. Nawet laptop brzmi lepiej i głośniej. Obecnie w laptopach robi się stereo! Wyglądowi nie zaszkodziłoby dodanie dwóch głośników po bokach, jak robią to Samsung czy LG. Zupełny brak pomyślunku to w tym przypadku fakt. Sam projekt monitora jest klasyczny. Stylistyka nie odbiega znacząco od produktów w tej klasie. Nie ma tu żadnych kolorowych obudów, żadnych urozmaiceń czy dziwolągów. Proste ramię, równie prosty ekran i nic więcej. B1706S dostępny jest w dwóch kolorach: białym i w klasycznej czerni. My testowaliśmy czarny, który swoją prostotą i naturalnością przypadł nam do gustu. Po co komu lepszy do biura?

Dodatkowym minusem jest brak możliwości powieszenia monitora na ścianie i niemożność zamontowania starszych typów kamery internetowej. W przypadku Logitech QucikCam jest to po prostu niemożliwe. Sugerowałbym zacząć montować kamerki internetowe seryjnie w monitorach, tak jak to się robi w laptopach. Monitor pogrąża także cena. Za 700 złotych oczekiwałbym czegoś nieco lepszego. Podsumowując: monitor świetny do biura i tylko do biura, dużo ciekawych pomysłów, jednak wykonanie już gorsze. Dla redaktora w sam raz, z chęcią pobawiłbym się nim dłużej. Monitor testowany był oprócz benchmarków także podczas grania w NBA Live 08 firmy EA Sports oraz GTA: Liberty City. Grając w NBA zauważyłem efekt smużenia. Zawodnicy podczas szybkiego biegu zostawiają za sobą ledwo widoczną, ale jednak zauważalną smugę. Monitor tak jakby lekko spóźniał się z reakcją na szybki ruch, choć jej czas wg producenta wynosi 5 milisekund. Bardzo dobrze za to gra się na nim w gry statyczne, takie jak literaki na kurniku. W ocenie pomogły nam także seriale "Scrubs" oraz filmy "60 sekund" i "Kobieta w Berlinie".

Do gier, obróbki grafiki oglądania filmów wybieram EIZO. Do biura, pisania i redagowania tesktów, przeglądania internetu - IIYAMĘ. Monitor ten znajdzie z pewnością wielu nabywców ze względu na możliwość obrotu o 90 stopni w pionie i zastosowanie GLARE. W biurach jest to rzecz niezbędna. Jedyne co odstrasza to cena, jednak w przypadku biur myślę, że nie będzie to problem, gdyż kupowanie hurtem zawsze wychodzi taniej. Polecam każdemu dziennikarzowi lub pracownikowi zajmującemu się przetwarzaniem danych. Mimo małej wielkości, Iiyama daje radę. Wszyscy maniacy gier i kino maniacy, dziękuję za przeczytanie artykułu, jednak ten monitor nie jest dla was.

Ocena: 6,5/10

Plusy:
+ idealny do biura
+ ergonomiczny
+ duża możliwość regulacji
+ PIVOT
+ technologia GLARE
+ kable w zestawie plus klips
+ nieśmiertelny design
+ montaż bez żadnych narzędzi

Minusy:
- cena
- kiepskie wykonanie i umieszczenie przycisków
- słabe głośniki
- toporność mechanizmu podstawy
- brak instrukcji i menu w języku polskim
- nie można go powiesić na ścianie
- kiepski do gier i filmów
- mały zakres ustawiania jasności


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy.  >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł.  >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie.  >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji.  >>

Dokładnie 7 dni temu Diablo 3 oficjalnie pojawiło się w Polsce, teraz czas na naszą recenzję.  >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.  >>

Microsoft zwraca pieniądze, za zakup gry Minecraft. Gigant popełnił bowiem błąd i w opisie produktu zapomniał wspomnieć, że tytuł nie działa na telewizorach SD.  >>

Microsoft w Polsce nie liczy ilości sprzedanych sztuk, ale Sony prowadzi skrupulatne rachunki i dzięki temu wiemy, że w maju firma ma co celebrować. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS