Autor: Dawid Nawrocki
12-02-2010
TuneUp Utilities 2010 test programu
Dokładnie rok temu udało mi się przetestować, a dokładnie zrecenzować wspaniały program TuneUp Utilities 2009. W tym roku producent wydał wersje zakończoną cyferkami 2010. Na szczęście otrzymałem ją i...
TuneUp Utilities 2010 po zainstalowaniu i odpaleniu wydaje się inny, a to dlatego, że menu zostało przeobrażone - jest teraz bardziej czytelne. Wyeliminowano z niego bowiem małe ikonki znane z poprzedniej wersji i zmieniono je na wielkie, które sprawiają, że interfejs jest jeszcze bardziej intuicyjny. Warto jednak zaznaczyć, że pod każdą wielką ikoną producent ukrył jeszcze dział „wszystkie funkcje”, tam zostały umieszczone poszczególne części programu, które posłużą do poprawy wydajności systemu.
Tak samo jak w poprzedniej wersji programu, tak i tutaj mamy kilka funkcji, które każdego roku się powtarzają. Są nimi między innymi:
Zwiększenie wydajności – zostały tutaj umieszczone moduły, które pozwalają na podjęcie działań zapobiegających wkradaniu się utraty wydajności. Pierwszym z nich jest „TuneUp Drive Defrag”, który pozwala stwierdzić, jaki jest stan defragmentacji dysków twardych. Dodatkowo zapewnia on inteligentne rozmieszczenie danych. Drugim modułem jest „TuneUp Registry Defrag”, korty pozwala na przekształcenie poszerzonego rejestru w kompaktowy, czyli zajmujący mniej miejsca. „TuneUp StarUp Manager” umożliwia zablokowanie automatycznie włączających się programów. Czwarty moduł dostępny jest tylko dla Windowsa XP i nazywa się „TuneUp Memory Optimizer”. Pozwala on na natychmiastowe zwolnienie pamięci roboczej bez konieczności ponownego uruchamiania komputera.
Odzyskiwanie pamięci – pozwala na uniknięcie załamania systemu przechowywania. Wyszukuje zbędne pliki według określonych rodzajów, które są usuwane po wyrażeniu zgody.
Oczyszczanie systemu Windows – tutaj znajduje się kilka modułów. Najważniejszym z nich jest „TuneUp Konserwacja 1 kliknięciem”, który jak sama nazwa wskazuje, za pomocą jednego kliknięcia pozwala dokładnie przeprowadzić konserwację systemu.
Rozwiązywanie problemów – przy złym funkcjonowaniu Windowsa ta zakładka jest bardzo przydatna. Moduł „TuneUp Disk Doctor” zajmuje się nośnikami danych obecnymi w systemie, sprawdza je pod kątem błędów i uszkodzeń. Stara się je naprawić. TuneUp Reapir Wizard usuwa ogólne błędy komputera.
Dostosowywanie systemu Windows – tutaj jest kilka modułów, które umożliwiają dostosowanie Windowsa do własnych potrzeb. Przykładowo można zmienić menu Start czy pasek zadań.
Inne narzędzia – tutaj jest 5 różnych modułów, które umożliwiają przeglądanie procesów itp. Mnie zainteresował TuneUp Shredder, który umożliwia usuwanie danych i plików w taki sposób, że nie jest możliwe ich odzyskanie.
Prócz tego doszło kilka nowych modułów, które pozwalają na jeszcze lepszą pracę systemu. Zacznę więc od TrybuTurbo, który wyłącza niepotrzebne programy i usługi działające w tle, aby zapewnić płynną pracę pojedynczych programów. Efekt jest naprawdę odczuwalny. Zużycie procesora na inne procesy znacznie spadło, a jego moc została wykorzystany w innej używanej przeze mnie aplikacji.
Optymalizacja TuneUp w czasie rzeczywistym przyśpiesza w razie potrzeby uruchamianie programów lub skraca czas reakcji komputera, zapewniają optymalną wydajność w każdej sytuacji. Tutaj również zostałem pozytywnie zaskoczony. Program testowałem na netbooku, który od kilku miesięcy nie był czyszczony. Dzięki tej funkcji oraz innym opisanym powyżej, komputer zyskał więcej mocy i poszczególne jego elementy otwierały się znacznie szybciej.
Raport optymalizacji TuneUp. Z tego raportu można się dowiedzieć, jakie zabiegi optymalizacyjne wykonał pogram. Przyznam się, że trochę mi tego brakowało w poprzedniej edycji. Miło bowiem wiedzieć, co się wykonało podczas pracy z tym programem. Teraz mamy całkowity wgląd we wszystkie zmiany.
Optymalizuj uruchamianie i zamykanie systemu. Jak wskazuje nazwa, w tej części będziemy mogli przyśpieszyć obydwie czynności. Na netbooku widać znaczną poprawę. Prawdziwy jednak test tej funkcji został przeprowadzony na komputerze stacjonarnym, gdyż ostatnio szalenie długo mi się on włącza. Poprawa jest i to znaczna. Szkoda, że TuneUp 2009 nie posiadał tego „bajeru”.
Tak w skrócie wyglądają poszczególne moduły programu. Niestety, nie otrzymałem jeszcze wersji pudełkowej, dlatego też nie mogę napisać, czy tak jak w przypadku poprzedniej edycji, dostępna jest obszerna książeczka umożliwiająca zapoznanie się z poszczególnymi opcjami. Mam nadzieję, że tak, bo rok temu bardzo ułatwiła mi ona sprawdzanie tego systemu. Teraz jej nie potrzebowałem, ale wydaje mi się, że osoba, która jeszcze nie miała styczności z tym programem, na pewno chętnie zapozna się z taką instrukcją, gdyż opcji jest tutaj znacznie więcej niż w TuneUp Utilities 2009. Oczywiście zaktualizuje ten akapit, jak otrzymam wersję pudełkową.
Tak samo, jak w poprzedniej edycji, tak i tutaj osoby, które nie mają czasu na czytanie lub zapoznanie się dogłębnie z tą aplikacją, znajdą coś dla siebie. Program ponownie został skonstruowany tak, że nawet użytkownik nigdy nie zajmujący się naprawianiem/konserwacją komputerów poradzi sobie z nim bez problemu. Krótkie komunikaty pod każdą opcją również pozwalają domyślić się, do czego dany moduł służy i oczywiście pojawia się słynna opcja „ TuneUp konserwacja 1 kliknięciem”, gdzie wystarczy jeden „klik”, aby program sam zrobił podstawowe, a zarazem najważniejsze rzeczy.
Na zakończenie warto jeszcze dodać, że tak, jak zawsze TuneUp Utilities umożliwia nam bezpieczne usuwanie plików, które tylko dzięki niemu nigdy nie zostaną przed nikogo wykryte ani odszyfrowane – TuneUp Shredder.
Netbook po TuneUp Utilities 2010
Działa znacznie szybciej. Widać przyśpieszenie poszczególnych programów, a dzięki kilku poradom związanym z Internetem również i on przyśpieszył. Ponownie jestem zadowolony z pracy, którą wykonał TuneUp Utilities.
Czy warto kupić TuneUp Utilities 2010?
Oczywiście, że tak. Osoby, które jeszcze nie miały tego programu w dłoniach, będą na pewno niesamowicie zaskoczone jego działaniem. Natomiast użytkownicy, którzy już kupli poprzednią edycję TuneUp’a znajdą w nim naprawdę sporo zmian, które wpłyną znacząco na poprawę pracy komputera. Co ciekawe, mimo dodania kilku ważnych składników program zajmuje prawie tyle samo miejsca na dysku TuneUp Utilities 2009 – 51 MB, TuneUp Utilities 2010 – 56 MB. . Kończąc napiszę jeszcze, że bardzo mi się spodobała mała ikonka (logo) TuneUp przy zegarku. To coś w rodzaju szybkiego menu, które pojawia się po kliknięciu. Dzięki temu najważniejsze funkcje są zawsze pod ręką.
Aktualizacja: Otrzymałem wersje w pudełku. W zestawie prócz płyty z programem znajdują się dwie książeczki. Pierwsza dwustronicowa to broszura, z która warto zapoznać się przed rozpoczęciem zabawy z programem. Zdradza ona między innymi, jakie są wymagania systemowe: Windows XP, Vista lub Windows 7 ( 32- lub 64- bity), 256 RAM, rozdzielczość 1024 x 600. Ustawienia rozdzielczości sprawdziłem na netbooku i program wyświetla się na nim odpowiednio. Nie ma więc zastrzeżeń. Druga książeczka to instrukcja obsługi. Tym razem producent znacznie ją odchudził, ale nie oznacza to, że nie posiada ona informacji. Zostały one bowiem w niej w prosty i skrócony sposób opisane poszczególne funkcje programu. Dzięki temu użytkownik może szybciej zacząć działać w TuneUp Utilites 2010. Warto zaznaczyć, że ilość informacji zawartych w niej jest wystarczająca. Nic więcej nie potrzeba. Widać, że producent zadbał aby zarówno program, jak i instrukcja były bardziej przejrzyste i proste. To dobrze, gdyż udało mu się to doskonale. Ciekaw jestem, czym zostanę zaskoczony w 2011 roku...
Plusy:
+ Poprawia wydajność systemu
+ Przyśpiesza działanie komputera
+ Raport
+ TrybTurbo
+ Czytelna i prosta instrukcja
Minusy:
- Dla niektórych powtórka z rozrywki
Ocena: 9,5
Tak samo jak w poprzedniej wersji programu, tak i tutaj mamy kilka funkcji, które każdego roku się powtarzają. Są nimi między innymi:
Zwiększenie wydajności – zostały tutaj umieszczone moduły, które pozwalają na podjęcie działań zapobiegających wkradaniu się utraty wydajności. Pierwszym z nich jest „TuneUp Drive Defrag”, który pozwala stwierdzić, jaki jest stan defragmentacji dysków twardych. Dodatkowo zapewnia on inteligentne rozmieszczenie danych. Drugim modułem jest „TuneUp Registry Defrag”, korty pozwala na przekształcenie poszerzonego rejestru w kompaktowy, czyli zajmujący mniej miejsca. „TuneUp StarUp Manager” umożliwia zablokowanie automatycznie włączających się programów. Czwarty moduł dostępny jest tylko dla Windowsa XP i nazywa się „TuneUp Memory Optimizer”. Pozwala on na natychmiastowe zwolnienie pamięci roboczej bez konieczności ponownego uruchamiania komputera.
Odzyskiwanie pamięci – pozwala na uniknięcie załamania systemu przechowywania. Wyszukuje zbędne pliki według określonych rodzajów, które są usuwane po wyrażeniu zgody.
Oczyszczanie systemu Windows – tutaj znajduje się kilka modułów. Najważniejszym z nich jest „TuneUp Konserwacja 1 kliknięciem”, który jak sama nazwa wskazuje, za pomocą jednego kliknięcia pozwala dokładnie przeprowadzić konserwację systemu.
Rozwiązywanie problemów – przy złym funkcjonowaniu Windowsa ta zakładka jest bardzo przydatna. Moduł „TuneUp Disk Doctor” zajmuje się nośnikami danych obecnymi w systemie, sprawdza je pod kątem błędów i uszkodzeń. Stara się je naprawić. TuneUp Reapir Wizard usuwa ogólne błędy komputera.
Dostosowywanie systemu Windows – tutaj jest kilka modułów, które umożliwiają dostosowanie Windowsa do własnych potrzeb. Przykładowo można zmienić menu Start czy pasek zadań.
Inne narzędzia – tutaj jest 5 różnych modułów, które umożliwiają przeglądanie procesów itp. Mnie zainteresował TuneUp Shredder, który umożliwia usuwanie danych i plików w taki sposób, że nie jest możliwe ich odzyskanie.
Prócz tego doszło kilka nowych modułów, które pozwalają na jeszcze lepszą pracę systemu. Zacznę więc od TrybuTurbo, który wyłącza niepotrzebne programy i usługi działające w tle, aby zapewnić płynną pracę pojedynczych programów. Efekt jest naprawdę odczuwalny. Zużycie procesora na inne procesy znacznie spadło, a jego moc została wykorzystany w innej używanej przeze mnie aplikacji.

Optymalizacja TuneUp w czasie rzeczywistym przyśpiesza w razie potrzeby uruchamianie programów lub skraca czas reakcji komputera, zapewniają optymalną wydajność w każdej sytuacji. Tutaj również zostałem pozytywnie zaskoczony. Program testowałem na netbooku, który od kilku miesięcy nie był czyszczony. Dzięki tej funkcji oraz innym opisanym powyżej, komputer zyskał więcej mocy i poszczególne jego elementy otwierały się znacznie szybciej.
Raport optymalizacji TuneUp. Z tego raportu można się dowiedzieć, jakie zabiegi optymalizacyjne wykonał pogram. Przyznam się, że trochę mi tego brakowało w poprzedniej edycji. Miło bowiem wiedzieć, co się wykonało podczas pracy z tym programem. Teraz mamy całkowity wgląd we wszystkie zmiany.
Optymalizuj uruchamianie i zamykanie systemu. Jak wskazuje nazwa, w tej części będziemy mogli przyśpieszyć obydwie czynności. Na netbooku widać znaczną poprawę. Prawdziwy jednak test tej funkcji został przeprowadzony na komputerze stacjonarnym, gdyż ostatnio szalenie długo mi się on włącza. Poprawa jest i to znaczna. Szkoda, że TuneUp 2009 nie posiadał tego „bajeru”.
Tak w skrócie wyglądają poszczególne moduły programu. Niestety, nie otrzymałem jeszcze wersji pudełkowej, dlatego też nie mogę napisać, czy tak jak w przypadku poprzedniej edycji, dostępna jest obszerna książeczka umożliwiająca zapoznanie się z poszczególnymi opcjami. Mam nadzieję, że tak, bo rok temu bardzo ułatwiła mi ona sprawdzanie tego systemu. Teraz jej nie potrzebowałem, ale wydaje mi się, że osoba, która jeszcze nie miała styczności z tym programem, na pewno chętnie zapozna się z taką instrukcją, gdyż opcji jest tutaj znacznie więcej niż w TuneUp Utilities 2009. Oczywiście zaktualizuje ten akapit, jak otrzymam wersję pudełkową.
Tak samo, jak w poprzedniej edycji, tak i tutaj osoby, które nie mają czasu na czytanie lub zapoznanie się dogłębnie z tą aplikacją, znajdą coś dla siebie. Program ponownie został skonstruowany tak, że nawet użytkownik nigdy nie zajmujący się naprawianiem/konserwacją komputerów poradzi sobie z nim bez problemu. Krótkie komunikaty pod każdą opcją również pozwalają domyślić się, do czego dany moduł służy i oczywiście pojawia się słynna opcja „ TuneUp konserwacja 1 kliknięciem”, gdzie wystarczy jeden „klik”, aby program sam zrobił podstawowe, a zarazem najważniejsze rzeczy.
Na zakończenie warto jeszcze dodać, że tak, jak zawsze TuneUp Utilities umożliwia nam bezpieczne usuwanie plików, które tylko dzięki niemu nigdy nie zostaną przed nikogo wykryte ani odszyfrowane – TuneUp Shredder.
Netbook po TuneUp Utilities 2010
Działa znacznie szybciej. Widać przyśpieszenie poszczególnych programów, a dzięki kilku poradom związanym z Internetem również i on przyśpieszył. Ponownie jestem zadowolony z pracy, którą wykonał TuneUp Utilities.
Czy warto kupić TuneUp Utilities 2010?
Oczywiście, że tak. Osoby, które jeszcze nie miały tego programu w dłoniach, będą na pewno niesamowicie zaskoczone jego działaniem. Natomiast użytkownicy, którzy już kupli poprzednią edycję TuneUp’a znajdą w nim naprawdę sporo zmian, które wpłyną znacząco na poprawę pracy komputera. Co ciekawe, mimo dodania kilku ważnych składników program zajmuje prawie tyle samo miejsca na dysku TuneUp Utilities 2009 – 51 MB, TuneUp Utilities 2010 – 56 MB. . Kończąc napiszę jeszcze, że bardzo mi się spodobała mała ikonka (logo) TuneUp przy zegarku. To coś w rodzaju szybkiego menu, które pojawia się po kliknięciu. Dzięki temu najważniejsze funkcje są zawsze pod ręką.
Aktualizacja: Otrzymałem wersje w pudełku. W zestawie prócz płyty z programem znajdują się dwie książeczki. Pierwsza dwustronicowa to broszura, z która warto zapoznać się przed rozpoczęciem zabawy z programem. Zdradza ona między innymi, jakie są wymagania systemowe: Windows XP, Vista lub Windows 7 ( 32- lub 64- bity), 256 RAM, rozdzielczość 1024 x 600. Ustawienia rozdzielczości sprawdziłem na netbooku i program wyświetla się na nim odpowiednio. Nie ma więc zastrzeżeń. Druga książeczka to instrukcja obsługi. Tym razem producent znacznie ją odchudził, ale nie oznacza to, że nie posiada ona informacji. Zostały one bowiem w niej w prosty i skrócony sposób opisane poszczególne funkcje programu. Dzięki temu użytkownik może szybciej zacząć działać w TuneUp Utilites 2010. Warto zaznaczyć, że ilość informacji zawartych w niej jest wystarczająca. Nic więcej nie potrzeba. Widać, że producent zadbał aby zarówno program, jak i instrukcja były bardziej przejrzyste i proste. To dobrze, gdyż udało mu się to doskonale. Ciekaw jestem, czym zostanę zaskoczony w 2011 roku...
Plusy:
+ Poprawia wydajność systemu
+ Przyśpiesza działanie komputera
+ Raport
+ TrybTurbo
+ Czytelna i prosta instrukcja
Minusy:
- Dla niektórych powtórka z rozrywki
Ocena: 9,5

Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy. >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł. >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie. >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji. >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.
>>

Microsoft zwraca pieniądze, za zakup gry Minecraft. Gigant popełnił bowiem błąd i w opisie produktu zapomniał wspomnieć, że tytuł nie działa na telewizorach SD. >>

Microsoft w Polsce nie liczy ilości sprzedanych sztuk, ale Sony prowadzi skrupulatne rachunki i dzięki temu wiemy, że w maju firma ma co celebrować. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter


























