Autor: Robert Smolka
24-08-2010
Transcend 25D2 test przenośnego dysku USB
Mały, 500-gigowy dysk przenośny
Transcend 25D2 wizualnie prezentuje się całkiem dobrze. Dostępny jest w eleganckich i neutralnych kolorach – czarnym bądź białym, co powinno zadowolić większość osób. Nie jest to w dodatku kanciasta prostopadłościenna bryłka – jego krawędzie są ciekawie zaokrąglone. Należy jednak wspomnieć, że górna część obudowy jest pokryta połyskliwym tworzywem sztucznym, która może i wygląda fajnie, jednak lubi łatwo „łapać” różnego rodzaju rysy, zabrudzenia czy odciski palców. Dolna część jest już za to wykonana ze zwykłego matowego PVC. Na „plecach” 25D2 umieszczono cztery gumowe nóżki i choć mogą się one wydawać małe, to zapewniają pełną stabilność dysku (oczywiście w rozsądnych granicach).
Małe wymiary sprzętu (13 x 8 x 1,7 cm) i jego waga (191 g) powodują, że nie ma najmniejszych problemów z jego przenoszeniem (zmieści się nawet do kieszeni spodni). W zestawie z urządzeniem (poza kablami) dostajemy również pokrowiec, w który możemy schować 25D2. Nie zabrakło oczywiście instrukcji, czy raczej poradnika pokazującego jak poprawnie podłączyć dysk Transcenda do komputera. Niestety wśród wersji językowych nie ma polskiej, choć w przypadku tych paru obrazków nie jest to konieczne. Gorzej, że naszego języka zabrakło również wśród instrukcji znajdujących się na dysku. W przypadku gdy ważą one niecały 1 MB (instrukcje sprzętowe) lub 2 MB (instrukcje do programów) myślę, że nie byłoby dużym problemem zamieszczenie ich na dysku, którego pojemność to przecież 500 GB.
Jeśli chodzi o wspomniane programy, to na 25D2 znajdziemy dwa. Pierwszy służy do formatowania dysku (jedynie tego zewnętrznego) i jest bardzo intuicyjny – dobra rzecz dla osób nieobeznanych z opcją formatowania wbudowaną w system lub niechcących się bawić programami typu Partition Magic. Możemy wybrać typ plików (standardowo NTFS i FAT32), szybkie lub pełne formatowanie oraz etykietę dysku. Drugi program o nazwie SJelite3 służy do zarządzania dyskiem. Mamy więc możliwość gromadzenia poczty (niestety tylko dla programów Microsoft Outlook oraz Outlook Express), wykonania kopii zapasowej folderu Ulubione naszej przeglądarki, szyfrowanie plików związanych z naszymi klientami pocztowymi oraz folderami Ulubione, My Folders czy My Documents na dysku przenośnym, jak również wykonanie kopii zapasowej i synchronizacji folderów. Niestety dwie ostatnie opcje ograniczają się jedynie do folderu Moje Dokumenty na naszej maszynie, więc jeżeli będziemy chcieli na bieżąco zabezpieczać inne dane na naszym komputerze, będziemy to musieli robić ręcznie. Warto też teraz wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy – SJelite3 jest dostępny w języku polskim. Jednak znalazłem tam kilka rażących błędów, które psują krótką radość z lokalizacji. Jeden z nich widać na screenie poniżej (tytuł niższej sekcji po prawej stronie) - „Wybierać niektórzy pozycja wobec”, jedynie po liście domyśliłem się, że chodzi o wybór pozycji na niej się znajdujących. SJelite3 wymaga jeszcze pracy i mam nadzieję, że w kolejnych wersjach to oprogramowanie zostanie rozwinięte, ponieważ w dostępnej razem z dyskiem 25D2 wersji jest ono po prostu mało przydatne.
Obsługa dysku jest bardzo prosta – nie posiada on żadnych specjalnych przycisków, jedynie niebieską diodę sygnalizującą jego działanie. Po podłączeniu podwójnym kablem USB 2.0 i krótkiej chwili instalacji możemy przystąpić do korzystania z niego jak z każdego innego urządzenia magazynującego. Transcend 25D2 może pracować w temperaturze od 5 do 55 °C, więc o ile nie zabieramy go na wyprawę na lodowce czy pustynię Gobi, to powinien działać w pełni sprawnie. Prędkość pracy na poziomie 5400 obrotów/min to standard wśród dysków przenośnych, podobnie jak bufor pamięci 8 MB. Tak więc może rewelacji nie ma, ale utrzymany jest przyzwoity poziom tego typu sprzętu. Według danych producenta maksymalna szybkość transferu to 480 Mb/s, jednak moje testy wykazały średnią prędkość na poziomie 205,5 Mb/s (przy podłączonych obydwu kablach). Rozumiem, że ta prędkość zależy od obciążenia komputera, ale nie powiedziałbym, że będzie ona dwukrotnie niższa. Szczególnie, że netbook na którym testowałem dysk ma dopiero co postawiony system, a w trakcie testów nie był on zaprzęgnięty do jakiejś olbrzymiej pracy. Poniżej zamieszczam jeszcze wyniki jednego z testów programem HDTach, w którym Transcend 25D2 osiągnął średnią prędkość odczytu pliku na poziomie 28 MB/s. W tym wypadku jest to wynik satysfakcjonujący.
Producent wspomina jeszcze o odporności na wstrząsy i ta muszę powiedzieć, sprawdza się. Co prawda nie przeprowadzałem solidnych crash testów, jednak potrząsanie urządzeniem czy jego nagłe przesuwanie po biurku (i tak już nieźle uniemożliwione przez solidne nóżki) nie zakłócały przesyłu danych, pomiędzy dyskiem wbudowanym w mój komputer, a tym testowanym. Dlatego można powiedzieć, że nawet w trakcie pracy, można go przemieścić raczej bez obaw o jakieś błędy.
Podsumowując, Transcend 25D2 jest dobrym dyskiem o znacznej pojemności. Jego mobilność sprawia, że doskonale nadaje się do podróży, ze względu na znikomą ilość zajmowanego miejsca. Jednak na jego niekorzyść świadczą nie najlepsze osiągi i cena, za którą obecnie możemy dostać dyski o tej samej pojemności, jednak lepszej jakości.
Plusy:
+ wygląd
+ stabilność
+ odporność na wstrząsy
Minusy:
- osiągi
- cena
- mało funkcjonalne oprogramowanie
Ocena: 7/10
Małe wymiary sprzętu (13 x 8 x 1,7 cm) i jego waga (191 g) powodują, że nie ma najmniejszych problemów z jego przenoszeniem (zmieści się nawet do kieszeni spodni). W zestawie z urządzeniem (poza kablami) dostajemy również pokrowiec, w który możemy schować 25D2. Nie zabrakło oczywiście instrukcji, czy raczej poradnika pokazującego jak poprawnie podłączyć dysk Transcenda do komputera. Niestety wśród wersji językowych nie ma polskiej, choć w przypadku tych paru obrazków nie jest to konieczne. Gorzej, że naszego języka zabrakło również wśród instrukcji znajdujących się na dysku. W przypadku gdy ważą one niecały 1 MB (instrukcje sprzętowe) lub 2 MB (instrukcje do programów) myślę, że nie byłoby dużym problemem zamieszczenie ich na dysku, którego pojemność to przecież 500 GB.
Jeśli chodzi o wspomniane programy, to na 25D2 znajdziemy dwa. Pierwszy służy do formatowania dysku (jedynie tego zewnętrznego) i jest bardzo intuicyjny – dobra rzecz dla osób nieobeznanych z opcją formatowania wbudowaną w system lub niechcących się bawić programami typu Partition Magic. Możemy wybrać typ plików (standardowo NTFS i FAT32), szybkie lub pełne formatowanie oraz etykietę dysku. Drugi program o nazwie SJelite3 służy do zarządzania dyskiem. Mamy więc możliwość gromadzenia poczty (niestety tylko dla programów Microsoft Outlook oraz Outlook Express), wykonania kopii zapasowej folderu Ulubione naszej przeglądarki, szyfrowanie plików związanych z naszymi klientami pocztowymi oraz folderami Ulubione, My Folders czy My Documents na dysku przenośnym, jak również wykonanie kopii zapasowej i synchronizacji folderów. Niestety dwie ostatnie opcje ograniczają się jedynie do folderu Moje Dokumenty na naszej maszynie, więc jeżeli będziemy chcieli na bieżąco zabezpieczać inne dane na naszym komputerze, będziemy to musieli robić ręcznie. Warto też teraz wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy – SJelite3 jest dostępny w języku polskim. Jednak znalazłem tam kilka rażących błędów, które psują krótką radość z lokalizacji. Jeden z nich widać na screenie poniżej (tytuł niższej sekcji po prawej stronie) - „Wybierać niektórzy pozycja wobec”, jedynie po liście domyśliłem się, że chodzi o wybór pozycji na niej się znajdujących. SJelite3 wymaga jeszcze pracy i mam nadzieję, że w kolejnych wersjach to oprogramowanie zostanie rozwinięte, ponieważ w dostępnej razem z dyskiem 25D2 wersji jest ono po prostu mało przydatne.

Obsługa dysku jest bardzo prosta – nie posiada on żadnych specjalnych przycisków, jedynie niebieską diodę sygnalizującą jego działanie. Po podłączeniu podwójnym kablem USB 2.0 i krótkiej chwili instalacji możemy przystąpić do korzystania z niego jak z każdego innego urządzenia magazynującego. Transcend 25D2 może pracować w temperaturze od 5 do 55 °C, więc o ile nie zabieramy go na wyprawę na lodowce czy pustynię Gobi, to powinien działać w pełni sprawnie. Prędkość pracy na poziomie 5400 obrotów/min to standard wśród dysków przenośnych, podobnie jak bufor pamięci 8 MB. Tak więc może rewelacji nie ma, ale utrzymany jest przyzwoity poziom tego typu sprzętu. Według danych producenta maksymalna szybkość transferu to 480 Mb/s, jednak moje testy wykazały średnią prędkość na poziomie 205,5 Mb/s (przy podłączonych obydwu kablach). Rozumiem, że ta prędkość zależy od obciążenia komputera, ale nie powiedziałbym, że będzie ona dwukrotnie niższa. Szczególnie, że netbook na którym testowałem dysk ma dopiero co postawiony system, a w trakcie testów nie był on zaprzęgnięty do jakiejś olbrzymiej pracy. Poniżej zamieszczam jeszcze wyniki jednego z testów programem HDTach, w którym Transcend 25D2 osiągnął średnią prędkość odczytu pliku na poziomie 28 MB/s. W tym wypadku jest to wynik satysfakcjonujący.

Producent wspomina jeszcze o odporności na wstrząsy i ta muszę powiedzieć, sprawdza się. Co prawda nie przeprowadzałem solidnych crash testów, jednak potrząsanie urządzeniem czy jego nagłe przesuwanie po biurku (i tak już nieźle uniemożliwione przez solidne nóżki) nie zakłócały przesyłu danych, pomiędzy dyskiem wbudowanym w mój komputer, a tym testowanym. Dlatego można powiedzieć, że nawet w trakcie pracy, można go przemieścić raczej bez obaw o jakieś błędy.
Podsumowując, Transcend 25D2 jest dobrym dyskiem o znacznej pojemności. Jego mobilność sprawia, że doskonale nadaje się do podróży, ze względu na znikomą ilość zajmowanego miejsca. Jednak na jego niekorzyść świadczą nie najlepsze osiągi i cena, za którą obecnie możemy dostać dyski o tej samej pojemności, jednak lepszej jakości.
Plusy:
+ wygląd
+ stabilność
+ odporność na wstrząsy
Minusy:
- osiągi
- cena
- mało funkcjonalne oprogramowanie
Ocena: 7/10
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy. >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł. >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie. >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji. >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.
>>

Microsoft zwraca pieniądze, za zakup gry Minecraft. Gigant popełnił bowiem błąd i w opisie produktu zapomniał wspomnieć, że tytuł nie działa na telewizorach SD. >>

Microsoft w Polsce nie liczy ilości sprzedanych sztuk, ale Sony prowadzi skrupulatne rachunki i dzięki temu wiemy, że w maju firma ma co celebrować. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter


























