Autor: Robert Smolka
06-08-2010
Wireless Entertainment Desktop 7000 test klawiatury i myszki
Bezprzewodowy zestaw do komputerów w stacjonarnych szczególnie HTPC.
Wireless Entertainment Desktop 7000 wykorzystuje do komunikacji z komputerami technologię Bluetooth. Plus należy się Microsoftowi zaraz na wstępie za dołączenie do urządzeń odbiornika Bluetooth podłączanego pod USB. Co prawda obecnie większość komputerów ma je już od nowości, ale zawsze mogą się zdarzyć urządzenia starsze, szczególnie PC-ty do których przede wszystkim przeznaczony jest testowany sprzęt. Odbiornik nie jest typu mikro, jednak w przypadku komputerów stacjonarnych większy rozmiar nie jest problemem.
Podłączenie sprzętu jest proste, choć wymaga wcześniejszej instalacji sterowników i oprogramowania (zapewniającego dodatkowe ustawienia dla klawiatury i myszy). Potem wystarczy już jedynie podpiąć odbiornik Bluetooth i powiązać zestaw z komputerem.
Mysz
Jak wskazuje nazwa w Wireless Laser Mouse 8000 nie zaimplementowano nowoczesnej technologii Bluetrack Microsoftu, ale diodę laserową. Nie pogarsza to jednak w żaden sposób jakości działania. Mysz chodzi bez zarzutów na powierzchniach drewnianych, podkładkach do myszek czy nawet różnego rodzaju materiałach (testowane na spodniach) – dobra wiadomość dla osób lubiących pracować z dala od biurek. Kolorystyka jest utrzymana w nowoczesnej, srebrno-szarej tonacji. Kształt nie należy do najbardziej ergonomicznych (choć dłoń nie męczy się nawet po dłuższej pracy). Jednak jego „zwyczajność” ma swoje uzasadnienie – mysz została dostosowana zarówno dla użytkowników prawo- jak i leworęcznych. Wszystkie przyciski, za wyjątkiem środkowego, chodzą lekko i sprawnie. Niestety ten połączony z rolką jest dużo cięższy w użyciu i niestety nie zawsze działa prawidłowo. Trzeba mi było dłuższego czasu, żeby odkryć, że jego „czuła część” znajduje się w tylnej, a nie środkowej części rolki. Sama rolka natomiast została wykonana bardzo dobrze, chodzi lekko, bez wyczuwalnych „stopni” i zupełnie bezgłośnie. Przyciski boczne, standardowo służące do przechodzenia „wstecz” i „wprzód” umieszczono w strasznie niewygodnej pozycji, tuż obok przycisków lewego i prawego. Rozumiem, że estetycznie jest to bardzo dobry pomysł, jednak tak wysokie położenie tych, w dodatku maleńkich przycisków daje się we znaki za każdym razem gdy chcemy ich użyć. Trzeba nieźle się nieźle nagimnastykować, żeby ich dosięgnąć.
Trzeba zaznaczyć, że Wireless Laser Mouse 8000 z pewnością nie jest przeznaczona dla graczy. I to nie tylko ze względu na zrywanie połączenia, które zdarzało się obu urządzeniom (i to mimo użycia odbiornika Microsoftu i trzymania akcesoriów dosłownie obok niego). Drugą, nawet ważniejszą przyczyną jest jedna, ustalona z góry rozdzielczość. Co prawda 1000 dpi zazwyczaj sprawdza się bardzo dobrze, jednak z pewnością nie zadowoli każdego.
Załączone oprogramowanie Microsoft Mouse daje możliwość wybrania funkcji dla każdego z pięciu przycisków myszy z szerokiej gamy opcji. Dodatkowa zakładka Wireless kryje w sobie, poza opcją odpowiedzialną za podłączenie myszki, suwak, którym wybieramy czy bardziej zależy nam na wysokiej precyzji urządzenia czy na niskim poborze prądu. Możliwość wyboru energooszczędności to zawsze plus w przypadku urządzeń bezprzewodowych.
Na środku myszy znajduje się wskaźnik baterii, który zaraz po włączeniu urządzenia zaświeci się na zielono, jeżeli ilość energii jest wystarczająca do pracy. Analogicznie czerwone światło oznacza konieczność naładowania baterii AA. Tu warto wspomnieć, że Microsoft do zestawu dorzucił akumulatorek NiMH oraz stację dokującą. Ta druga, pozwala w przeciągu 2-3 godzin w pełni naładować baterię. Jedno zastrzeżenie do samej ładowarki – brakuje mi tam jakiegoś zatrzasku czy zaczepu, ponieważ mysz jest w niej zupełnie luźno osadzona i najbezpieczniej jest ją wtedy trzymać na ziemi. Oczywiście podczas ładowania mysz jest wyłączona z użytkowania, jednak w tym momencie wchodzą do gry dodatki drugiego urządzenia w zestawie.
Klawiatura
No więc zacznijmy od tych dodatków. Otóż w prawym zewnętrznym panelu znajdują się klawisze „wstecz” i Windows Media Center, a także miniaturowy touchpad. Tak, klawiatura daje nam możliwość pełnej kontroli kursora myszy. W dodatku jest on niesamowicie dokładny, lepsza niż w niejednym laptopie. Poza tym, suwak nad tym elementem pozwala wyłączyć funkcję dotykową i wtedy cztery przyciski ukryte w gładziku pełnią rolę kursorów, a znajdujący się pośrodku OK to najzwyczajniejszy w świecie Enter. „Myszkową” część Wireless Entertainment Keyboard 7000 dopełniają lewy i prawy przycisk myszy na lewym brzegu klawiatury. Co prawda za LMB służy również wspomniany już OK, a RMB był w klawiaturach chyba od zawsze, jednak takie ich dodatkowe wyodrębnienie jest dobrym pomysłem i powoduje, że w wielu przypadkach myszka staje się właściwie zbędna. Dodatkowo po lewej stronie znajdziemy cały zestaw klawiszy multimedialnych sprawdzających się idealnie w domowych centrach rozrywki. Duży zasięg Bluetooth pozwala nam spokojnie siedzieć na sofie i z daleko obsługiwać filmy czy muzykę odtwarzaną na komputerze. W razie gdybyśmy mieli problemy z dojrzeniem czegoś na ekranie, zawsze możemy włączyć zaimplementowaną w Windows lupę, do której również stworzony osobny przycisk na klawiaturze.
Podobnie jak w przypadku myszki tak i tutaj znajdziemy wskaźnik poziomu baterii, zielony – jest OK, czerwony – zmieniamy baterie. W klawiaturze również zastosowano baterie AA, jednak tym razem są to one standardowe i nie nadają się do ładowania.
Oprogramowanie Microsoft Keyboard pozwala na dużą personalizację klawiatury. Dostępne są 3 podstawowe ustawienia, które można dowolnie modyfikować przypisując różne akcje do przycisków Ulubionych (w liczbie pięciu, aktywowane przez Fn+ klawisze od F5 do F10), przycisków multimedialnych, CAPS LOCK i wielu innych (w sumie 25). Poza tym możliwe jest zdefiniowanie funkcji przycisków pod konkretne programy. Dodatkowo możemy określić czułość klawiaturowego gładzika i szybkość przybliżania lupy. Warto dodać, że przytrzymując przycisk Magnifier i poruszając myszką w różne strony możemy zmieniać rozmiary powiększanego pola, a rolką zwiększać lub zmniejszać przybliżenie.
Jeżeli chodzi o wygląd Wireless Entertainment Keyboard 7000 to kolorystycznie jest ona dokładnym odwzorowaniem myszki. Kształty również są przyjemnie zaokrąglone, a górna, przednia część opiera się o wygiętą w dół, ciekawie wyglądającą belkę, która odróżnia to urządzenie od tych standardowych.
Podsumowanie
9-metrowy zasięg i masa przycisków multimedialnych sprawiają, że zestaw dobrze sprawdzić się może do sterowania domowym centrum rozrywki, dlatego polecałbym go szczególnie posiadaczom HTPC. Chociaż nie pozbawiony błędów, to jest on wykonany poprawnie i po krótkim „okresie przygotowawczym” można się przyzwyczaić do jego specyfiki używania. Niestety, dla większości osób zaporowa może być cena Wireless Entertainment Desktop 7000, utrzymująca się w okolicach 500 zł.
Plusy:
+ nowoczesny wygląd
+ dołączony odbiornik Bluetooth
+ mysz dla lewo i prawo ręcznych
+ bardzo dobra rolka
+ ”mysz w klawiaturze”
+ ciche i miękkie klawisze
+ oprogramowanie pozwalające na dużą personalizację
Minusy:
- zrywanie połączenia
- kiepski środkowy i boczne przyciski myszy
- ”luźna” stacja dokująca
- nietypowe rozmieszczenie klawiszy
- ”nadwrażliwe” górne przyciski klawiatury
Ocena: 7,5/10
Podłączenie sprzętu jest proste, choć wymaga wcześniejszej instalacji sterowników i oprogramowania (zapewniającego dodatkowe ustawienia dla klawiatury i myszy). Potem wystarczy już jedynie podpiąć odbiornik Bluetooth i powiązać zestaw z komputerem.
Mysz
Jak wskazuje nazwa w Wireless Laser Mouse 8000 nie zaimplementowano nowoczesnej technologii Bluetrack Microsoftu, ale diodę laserową. Nie pogarsza to jednak w żaden sposób jakości działania. Mysz chodzi bez zarzutów na powierzchniach drewnianych, podkładkach do myszek czy nawet różnego rodzaju materiałach (testowane na spodniach) – dobra wiadomość dla osób lubiących pracować z dala od biurek. Kolorystyka jest utrzymana w nowoczesnej, srebrno-szarej tonacji. Kształt nie należy do najbardziej ergonomicznych (choć dłoń nie męczy się nawet po dłuższej pracy). Jednak jego „zwyczajność” ma swoje uzasadnienie – mysz została dostosowana zarówno dla użytkowników prawo- jak i leworęcznych. Wszystkie przyciski, za wyjątkiem środkowego, chodzą lekko i sprawnie. Niestety ten połączony z rolką jest dużo cięższy w użyciu i niestety nie zawsze działa prawidłowo. Trzeba mi było dłuższego czasu, żeby odkryć, że jego „czuła część” znajduje się w tylnej, a nie środkowej części rolki. Sama rolka natomiast została wykonana bardzo dobrze, chodzi lekko, bez wyczuwalnych „stopni” i zupełnie bezgłośnie. Przyciski boczne, standardowo służące do przechodzenia „wstecz” i „wprzód” umieszczono w strasznie niewygodnej pozycji, tuż obok przycisków lewego i prawego. Rozumiem, że estetycznie jest to bardzo dobry pomysł, jednak tak wysokie położenie tych, w dodatku maleńkich przycisków daje się we znaki za każdym razem gdy chcemy ich użyć. Trzeba nieźle się nieźle nagimnastykować, żeby ich dosięgnąć.

Trzeba zaznaczyć, że Wireless Laser Mouse 8000 z pewnością nie jest przeznaczona dla graczy. I to nie tylko ze względu na zrywanie połączenia, które zdarzało się obu urządzeniom (i to mimo użycia odbiornika Microsoftu i trzymania akcesoriów dosłownie obok niego). Drugą, nawet ważniejszą przyczyną jest jedna, ustalona z góry rozdzielczość. Co prawda 1000 dpi zazwyczaj sprawdza się bardzo dobrze, jednak z pewnością nie zadowoli każdego.
Załączone oprogramowanie Microsoft Mouse daje możliwość wybrania funkcji dla każdego z pięciu przycisków myszy z szerokiej gamy opcji. Dodatkowa zakładka Wireless kryje w sobie, poza opcją odpowiedzialną za podłączenie myszki, suwak, którym wybieramy czy bardziej zależy nam na wysokiej precyzji urządzenia czy na niskim poborze prądu. Możliwość wyboru energooszczędności to zawsze plus w przypadku urządzeń bezprzewodowych.
Na środku myszy znajduje się wskaźnik baterii, który zaraz po włączeniu urządzenia zaświeci się na zielono, jeżeli ilość energii jest wystarczająca do pracy. Analogicznie czerwone światło oznacza konieczność naładowania baterii AA. Tu warto wspomnieć, że Microsoft do zestawu dorzucił akumulatorek NiMH oraz stację dokującą. Ta druga, pozwala w przeciągu 2-3 godzin w pełni naładować baterię. Jedno zastrzeżenie do samej ładowarki – brakuje mi tam jakiegoś zatrzasku czy zaczepu, ponieważ mysz jest w niej zupełnie luźno osadzona i najbezpieczniej jest ją wtedy trzymać na ziemi. Oczywiście podczas ładowania mysz jest wyłączona z użytkowania, jednak w tym momencie wchodzą do gry dodatki drugiego urządzenia w zestawie.
Klawiatura
No więc zacznijmy od tych dodatków. Otóż w prawym zewnętrznym panelu znajdują się klawisze „wstecz” i Windows Media Center, a także miniaturowy touchpad. Tak, klawiatura daje nam możliwość pełnej kontroli kursora myszy. W dodatku jest on niesamowicie dokładny, lepsza niż w niejednym laptopie. Poza tym, suwak nad tym elementem pozwala wyłączyć funkcję dotykową i wtedy cztery przyciski ukryte w gładziku pełnią rolę kursorów, a znajdujący się pośrodku OK to najzwyczajniejszy w świecie Enter. „Myszkową” część Wireless Entertainment Keyboard 7000 dopełniają lewy i prawy przycisk myszy na lewym brzegu klawiatury. Co prawda za LMB służy również wspomniany już OK, a RMB był w klawiaturach chyba od zawsze, jednak takie ich dodatkowe wyodrębnienie jest dobrym pomysłem i powoduje, że w wielu przypadkach myszka staje się właściwie zbędna. Dodatkowo po lewej stronie znajdziemy cały zestaw klawiszy multimedialnych sprawdzających się idealnie w domowych centrach rozrywki. Duży zasięg Bluetooth pozwala nam spokojnie siedzieć na sofie i z daleko obsługiwać filmy czy muzykę odtwarzaną na komputerze. W razie gdybyśmy mieli problemy z dojrzeniem czegoś na ekranie, zawsze możemy włączyć zaimplementowaną w Windows lupę, do której również stworzony osobny przycisk na klawiaturze.

Podobnie jak w przypadku myszki tak i tutaj znajdziemy wskaźnik poziomu baterii, zielony – jest OK, czerwony – zmieniamy baterie. W klawiaturze również zastosowano baterie AA, jednak tym razem są to one standardowe i nie nadają się do ładowania.
Oprogramowanie Microsoft Keyboard pozwala na dużą personalizację klawiatury. Dostępne są 3 podstawowe ustawienia, które można dowolnie modyfikować przypisując różne akcje do przycisków Ulubionych (w liczbie pięciu, aktywowane przez Fn+ klawisze od F5 do F10), przycisków multimedialnych, CAPS LOCK i wielu innych (w sumie 25). Poza tym możliwe jest zdefiniowanie funkcji przycisków pod konkretne programy. Dodatkowo możemy określić czułość klawiaturowego gładzika i szybkość przybliżania lupy. Warto dodać, że przytrzymując przycisk Magnifier i poruszając myszką w różne strony możemy zmieniać rozmiary powiększanego pola, a rolką zwiększać lub zmniejszać przybliżenie.

Jeżeli chodzi o wygląd Wireless Entertainment Keyboard 7000 to kolorystycznie jest ona dokładnym odwzorowaniem myszki. Kształty również są przyjemnie zaokrąglone, a górna, przednia część opiera się o wygiętą w dół, ciekawie wyglądającą belkę, która odróżnia to urządzenie od tych standardowych.
Podsumowanie
9-metrowy zasięg i masa przycisków multimedialnych sprawiają, że zestaw dobrze sprawdzić się może do sterowania domowym centrum rozrywki, dlatego polecałbym go szczególnie posiadaczom HTPC. Chociaż nie pozbawiony błędów, to jest on wykonany poprawnie i po krótkim „okresie przygotowawczym” można się przyzwyczaić do jego specyfiki używania. Niestety, dla większości osób zaporowa może być cena Wireless Entertainment Desktop 7000, utrzymująca się w okolicach 500 zł.
Plusy:
+ nowoczesny wygląd
+ dołączony odbiornik Bluetooth
+ mysz dla lewo i prawo ręcznych
+ bardzo dobra rolka
+ ”mysz w klawiaturze”
+ ciche i miękkie klawisze
+ oprogramowanie pozwalające na dużą personalizację
Minusy:
- zrywanie połączenia
- kiepski środkowy i boczne przyciski myszy
- ”luźna” stacja dokująca
- nietypowe rozmieszczenie klawiszy
- ”nadwrażliwe” górne przyciski klawiatury
Ocena: 7,5/10
Wireless Entertainment Desktop 7000 test klawiatury i myszki
Bezprzewodowy zestaw do komputerów w stacjonarnych szczególnie HTPC.
Wireless Entertainment Desktop 7000 wykorzystuje do komunikacji z komputerami technologię Bluetooth. Plus należy się Microsoftowi zaraz na wstępie za dołączenie do urządzeń odbiornika Bluetooth podłączanego pod USB. Co prawda w obecnie większość komputerów ma je już od nowości, ale zawsze mogą się zdarzyć urządzenia starsze, szczególnie PC-ty do których przede wszystkim przeznaczony jest testowany sprzęt. Odbiornik nie jest typu mikro, jednak w przypadku komputerów stacjonarnych większy rozmiar nie jest problemem.
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy. >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł. >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie. >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji. >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.
>>

Microsoft zwraca pieniądze, za zakup gry Minecraft. Gigant popełnił bowiem błąd i w opisie produktu zapomniał wspomnieć, że tytuł nie działa na telewizorach SD. >>

Microsoft w Polsce nie liczy ilości sprzedanych sztuk, ale Sony prowadzi skrupulatne rachunki i dzięki temu wiemy, że w maju firma ma co celebrować. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter


























