Joker, Hugo Strange, Mr. Zasz, Two-Face, Bane, Riddler, Mr. Freeze, Pingwin, Solomon Grundy, Black Mask, Poison Ivy, Calendar Man... loża łotrów dla kolejnej gry o Batmanie jest już i tak przepełniona, ale zawsze znajdzie się miejsce dla kolejnego VIP′a.
Tym razem prawdopodobnie tylko co bardziej hardcorowi fani Nietoperza rozpoznają osobnika ze zdjęcia. Jest nim Deadshot - jeden z najlepszych płatnych zabójców w uniwersum DC!
Łotr ten nie należy do pacjentów zakładu Amadeusza Arkhama. Co zatem robi w samym środku zamniętej strefy? Jak ujawnia przedstawiciel Rocksteady, Sefton Hill, Deadshot wtargnął na teren Arkham City przebrany za jednego z więźniów by wykonać zlecony mu kontrakt. Z tego co można usłyszeć i zobaczyć mało prawdopodobne by jego celem był Mroczny Rycerz. Pamiętajmy, że Arkham City to strefa wojny gdzie każdy walczy o swoje terytorium i zdaje się, że któryś z bandziorów jest solą w oku innego wpływowego złoczyńcy. Czyim narzędziem zbrodni stanie się Deadshot? Mam swoje podejrzenia, lecz odpowiedź przyniesie nam sama gra.
Największy zabójca świata nie wystąpi jednak w swoim sztandarowym kostiumie i masce, gdyż porzucił je za granicami miasta Arkham. Posiada jednak wciąż swoją wysoko kalibrową snajperkę, bronie przymocowane do nadgarstków oraz specjalistyczny celownik na oku.
Pojedynek między "największym zabójcą świata" a "najlepszym detektywem świata" nie odbędzie się w tradycyjny sposób. Deadshot nie będzie się po prostu tłukł z Nietoperzem na ulicy. Antagonista przebiegły jest niczym Agent 47 - Batman nie tylko będzie musiał go wytropić w Gotham (dzięki trybowi detektywa i odnjadywaniu miejsc zbrodni), ale także go jakoś unieszkodliwić, uważając na nieodłączne bronie i sokole oko oponenta.
Nie potrafię nie cieszyć się z faktu umieszczenia w grze nowego, wymagającego drastycznie odmiennego podejścia łotra. Rocksteady wyraźnie nie wyciągnęło jeszcze wszystkich asów z rękawa! Ciekawe czy ktoś jeszcze znajdzie się w grze, a nie został ogłoszony? Mielibyście jakieś swoje typy?
AKTUALIZACJA
Dobra, to mamy jeszcze do tego wszystkiego filmik na dowód. Sefton Hill mówi o Deadshocie... w trochę słabej jakości, ale jednak.










więcej »


























