Fani Harrego Pottera już od początku odnajdą w grze mnóstwo nawiązań do serii książek oraz filmów. Harry występuje w grze wraz ze swoimi przyjaciółmi i zmagać się będzie z licznymi zagadkami logicznymi i nie tylko. Możemy wybierać między Harrym, Hermioną czy Ronem i korzystać z ich przeróżnych umiejętności, których nabywają podczas przygody. Nawet nie tyle możemy, co musimy. Niektóre łamigłówki będą możliwe do przejścia tylko za pomocą użycia jednej z postaci. To z pewnością urozmaici grę.
Produkcja aż tryska poczuciem humoru. Prześmieszne wstawki filmowe z dialogami, które zrozumie nawet trzylatek. Język ludzików lego rozumie się za pomocą tonu głosu oraz barwnych gestów wykonywanych przez nasze postacie. Podczas zabawy zostaniemy poddani przeróżnym próbom i czasem będziemy musieli nieźle pogłówkować. Z reguły jednak zadania są dość proste, co nie znaczy, że nudne. Będziemy na przykład musieli układać przeróżne puzzle naszą różczką, ustawiać klocki w konkretnej kolejności, aby otworzyć drzwi. Kombinacji jest sporo i zawsze znajdziemy na planszy coś do roboty. Interakcja z otoczeniem wygląda bardzo dobrze a przedmioty, które podnosimy poruszają się w powietrzu zgrabnie.
Bardzo ważnym elementem zabawy jest tryb kooperacji, który został ulepszony i daje mnóstwo śmiechu. Bohaterowie mogą chodzić razem, ale jeśli się od siebie oddalą, to gra wprowadza podział ekranu na pół i każdy robi to, co chce. A cały czas łapiemy, zbieramy, skaczemy, czarujemy, układamy. Do tego komentarze z kolegą obok również stanowią element urozmaicający grę.
Grafika wygląda ładnie i naprawdę miło. Zresztą jak inaczej mogą wyglądać ożywione ludziki lego? Otoczenie również wygląda dobrze i składa się z wielu elementów, które koneserzy duńskich klocków dobrze znają i nie będą mieli problemów z ich identyfikacją.
Podczas gry nie mamy zbyt dużo okazji do walki. Pisze tak na podstawie tego co widziałem. Wydaje się, że została ona zminimalizowana. Podczas naszych testów spotkaliśmy jednego przeciwnika, z którym trzeba było walczyć. Wielki niebieski troll, ale to, że był z klocków lego, wyglądał i zachowywał się przezabawnie, nie pozwalało się go bać. Wydawał się silny, ale wystarczyło wymyślić na niego sposób i walka stawała się prostsza.
Gra już niedługo trafi do sprzedaży i wydaje się, że będzie można ją polecić nie tylko fanom nastoletniego czarodzieja, ale również osobom szukającym miłej rozrywki. Wielką zaletą gier Lego jest fantastyczne poczucie humoru. Tutaj nie jest inaczej i błogi uśmiech nie schodził mi z twarzy podczas gry (a nie należę do ludzi zachwycających się Harrym Potterem). Myślę, że połączenie tych dwóch światów – książek J. K. Rowling z Lego – jest rozwiązaniem trafionym i gra ma szanse trafić do wielu domów i być źródłem ciekawej i zabawnej rozrywki.
StacjaKultura.pl: Lego Harry Potter: Lata 1-4 recenzja gry










więcej »


























