Autor: Dawid Nawrocki
12 Marca 2010, aktualizacja 2010-03-12 17:27:07
Napoleon: Total War recenzja gry
Napoleon: Total War nadciągnął do mojego domu z cała flotą. Wbił mi muszkiet w serce i sprawił, że przez kilka kolejnych dni nie mogłem się od niego oderwać...
Przygodę ze wspomnianą produkcją rozpocząłem od wybrania samouczka, gdyż chciałem poznać dokładnie interfejs nowej gry z serii Total War. Zabawa zaczyna się od wprowadzenia w historię, która jak sama nazwa tej produkcji wskazuje opowiada o Napoleonie. W samouczku poznajemy młodego „cesarza”, który jeszcze nie wie, że nim będzie. Prócz tego w głośnikach oraz po boku gry pojawiają się komunikaty, które uświadamiają nas co mamy zrobić w danym momencie. Dzięki samouczkowi poznaje się świat oraz opcje, które dostępne są w grze. Tylko dokładnie ich zrozumienie oraz sprawdzenie umożliwi nam w przyszłości wygranie poszczególnych bitew. Na naszej głowie są bowiem, między innymi stosowanie dyplomacji wobec innych narodów, budowanie obiektów wojskowych oraz cywilnych, przejmowanie szlaków handlowych, ustalanie podatków, odwoływanie i powoływanie ministrów oraz wiele, wiele innych spraw, którymi musi zajmować się cesarz. Oczywiście, każda podjęta przez nas decyzja rzutuje na dalszy przebieg gry. Przykładowo wysokie podatki mogą nie spodobać się społeczeństwu, które zacznie demolować budynki. Nie powinniśmy dopuszczać do tego typu sytuacji, gdyż tracimy przez to pieniądze. Raz na to, że musimy stłamsić buntowników, a dwa, że budynki trzeba naprawić. Dodatkowo w samouczku nauczymy się również działań wojennych. Dowiemy się, że jest możliwość automatycznego rozwiązania bitwy lub manualnego.
Po ukończeniu samouczka czekać będzie nas kampania włoska, potem afrykańska, a na końcu europejska, którą zakończy Waterloo. Każda z nich różni się od siebie tym, że stawia przed graczem inne cele. Przykładowo we włoskiej kampanii musimy skupić się przede wszystkim na budowaniu oddziałów lądowych. Nie uda nam się bowiem zaatakować tego państwa za pomocą okrętów. Z Afryką jest podobnie i dlatego do dwóch pierwszych kampanii wprowadzono system misji. Tymczasem w trzeciej kampanii wszystko się zmienia. Musimy być szalenie ostrożni, gdyż wokół nas czają się silni wrogowie. Dlatego w tym momencie przydadzą się nam zawiązane wcześniej lub teraz sojusze. Ogólnie system polityki jest bardzo ważny, gdyż dzięki niemu możemy wykorzystywać zaprzyjaźnione państwa i nie martwić się o to, że nagle zabraknie nam jedzenia czy też pieniędzy. Sojusz z Napoleonem musi kosztować. Niemniej i tak wszystko sprowadza się do jednego – nie miej litości dla swoich wrogów. Warto jeszcze wspomnieć, że to właśnie trzecia kampania przenosi nas na teren Europy, który sięga aż do Moskwy.
Miłym udogodnieniem w grze jest możliwość zmiany przeznaczenia budynków. Przykładowo istniejący port możemy przebudować na stocznię okrętów. Niemniej, ma to swoje plusy i minusy. Przebudowanie trwa kilka rund, a dodatkowo sprawia, że nie będziemy już mieli wcześniejszego budynku. Budowanie obiektu dzięki temu jest szybsze. Szkoda tylko, że nie można posiadać oddzielnych obiektów obok siebie.
Idąc na wojnę, trzeba pamiętać o kilku rzeczach. Warto na początku wysłać zwiadowcę, który określi, jaką armię ma przeciwnik. Prócz tego taki szpicel może wywołać bunt w szeregach wroga lub po prostu podpalić kluczowe obiekty. Dzięki temu łatwiej będzie nam rozprawić się z przeciwnikiem. Drugą ważną rzeczą jest stan naszego portfela. Nie można robić nowych jednostek, jeśli ma się mało złota, gdyż jeśli wojskowi dowiedzą się o tym odejdą od nas lub po prostu spadnie im morale, a wtedy przegrana gwarantowana. Po trzecie, należy pamiętać o tym, że komputer też ma swój procesor i czasami potrafi naprawdę zaskoczyć. Przykładowo kilka razy zostałem otoczony przez wroga i przegrałem. Napoleon z obrażeniami trafił na leczenie, a morale w wojsku spadły. Również inni kluczowi dowódcy nie giną, tylko trafiają na oddział szpitalny. Spowodowane jest to tym, że są to osoby, które zapisały się na kartach historii. Nie można ich unicestwić, gdyż byłoby to niezgodne z faktami. Okaleczona i pobita armia staje się również łatwym łupem dla przeciwników. Jak hieny rzucą się oni na naszych niedobitków, aby osadzić ich w więzieniach. Tego typu elementy sprawiają, że gra starcza na blisko 50 godzin zabawy, podczas której musimy wykazać się inteligencją.
Skoro już wspomniałem o jednostkach, to warto się na nich trochę zatrzymać. Po pierwsze dlatego, że Napoleon posiada prócz zwykłych żołnierzy, dragonów, piechoty, artylerii, jednostki specjalne. Niektóre otrzymujemy poprzez rozwój i wygrane bity, inne dzięki wykonywaniu misji. W pewnym momencie otrzymujemy również cztery oddziały Legionów Polskich. Doborowe półki na pewno przypieczętują i ułatwią nasze zwycięstwa. Dlatego warto o nich pomyśleć i je wspierać.
Ważną sprawą w grze są również pory roku i tury. Jedna tura to okres około 2 tygodni. Musimy więc uważać, aby trudne warunki nie osłabiły naszej armii.
Graficznie produkt prezentuje się wspaniale. Bitwy są spektakularne i mógłbym o nich pisać i pisać. Tak naprawdę to ciężko jest opisać to, co widzi się na ekranie. Nawet poniższe zdjęcia nie są w stanie oddać tego, co zobaczą nasze oczy. Jest naprawdę super i efektowanie. Szkoda tylko, że plansze bitew są małe i wszystko skupia się wokół małego pola. Nie jest to wielki minus, ale chciałbym czegoś więcej, aby móc zaplanować dokładnie, gdzie mają być wojska.
Dźwięk jest wspaniały. Salwy armatnie, strzały oraz muzyka do rozkosz dla ucha. Głos lektora opowiadającego historię Napoleona oraz ten w samouczku jest przyjemny. Dzięki temu od gry nie chce się odchodzić, a wręcz przeciwnie ma się wrażenie, że naprawdę piszę się historię od nowa.
Na zakończenie wychwalania Napoleona dodam jeszcze, że w grze pojawia się postać polskiego wodza naczelnego. Kto nim jest? Tego dowiecie się już z gry.
Wady?
Niestety, gra ma swoje minusy. Pomijając to, że uzależnia gracza, jest kilka problemów. Pierwszy z nich pojawia się w samouczku. Kiedy przerzuca się szybko filmiki gra nagle zawiesza interfejs. Niby możemy się poruszać po mapie, ale wydawanie rozkazów itp., zostaje zablokowane. Nie wiem, czemu tak się dzieje. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w samouczku nie ma opcji zapisu. Drugi błąd to położenie Warszawy, która według producenta leży w innym województwie - Wielkopolskim. Więcej minusów nie znalazłem lub po prostu ich nie pamiętam.
Napoleon: Total War to świetna gra RTS. Długo nie miałem już tak dobrej produkcji, przy której bawiłem się tyle godzin. Niesamowita grafika, efekty specjalne, ładnie rozpisana historia sprawiają, że gra nie pozwala nawet na przerwę. Oby więcej takich gier!
Ocena: 9/10
Plusy:
+ długość
+ grafika
+ rozbudowanie
+ uzależnia
+ ilość godzin
+ dobra ścieżka dźwiękowa
Minusy:
- nie można wpłynąć na losy historii
- problem z samouczkiem
- Warszawa w Wielkopolsce
Po ukończeniu samouczka czekać będzie nas kampania włoska, potem afrykańska, a na końcu europejska, którą zakończy Waterloo. Każda z nich różni się od siebie tym, że stawia przed graczem inne cele. Przykładowo we włoskiej kampanii musimy skupić się przede wszystkim na budowaniu oddziałów lądowych. Nie uda nam się bowiem zaatakować tego państwa za pomocą okrętów. Z Afryką jest podobnie i dlatego do dwóch pierwszych kampanii wprowadzono system misji. Tymczasem w trzeciej kampanii wszystko się zmienia. Musimy być szalenie ostrożni, gdyż wokół nas czają się silni wrogowie. Dlatego w tym momencie przydadzą się nam zawiązane wcześniej lub teraz sojusze. Ogólnie system polityki jest bardzo ważny, gdyż dzięki niemu możemy wykorzystywać zaprzyjaźnione państwa i nie martwić się o to, że nagle zabraknie nam jedzenia czy też pieniędzy. Sojusz z Napoleonem musi kosztować. Niemniej i tak wszystko sprowadza się do jednego – nie miej litości dla swoich wrogów. Warto jeszcze wspomnieć, że to właśnie trzecia kampania przenosi nas na teren Europy, który sięga aż do Moskwy.
Miłym udogodnieniem w grze jest możliwość zmiany przeznaczenia budynków. Przykładowo istniejący port możemy przebudować na stocznię okrętów. Niemniej, ma to swoje plusy i minusy. Przebudowanie trwa kilka rund, a dodatkowo sprawia, że nie będziemy już mieli wcześniejszego budynku. Budowanie obiektu dzięki temu jest szybsze. Szkoda tylko, że nie można posiadać oddzielnych obiektów obok siebie.
Idąc na wojnę, trzeba pamiętać o kilku rzeczach. Warto na początku wysłać zwiadowcę, który określi, jaką armię ma przeciwnik. Prócz tego taki szpicel może wywołać bunt w szeregach wroga lub po prostu podpalić kluczowe obiekty. Dzięki temu łatwiej będzie nam rozprawić się z przeciwnikiem. Drugą ważną rzeczą jest stan naszego portfela. Nie można robić nowych jednostek, jeśli ma się mało złota, gdyż jeśli wojskowi dowiedzą się o tym odejdą od nas lub po prostu spadnie im morale, a wtedy przegrana gwarantowana. Po trzecie, należy pamiętać o tym, że komputer też ma swój procesor i czasami potrafi naprawdę zaskoczyć. Przykładowo kilka razy zostałem otoczony przez wroga i przegrałem. Napoleon z obrażeniami trafił na leczenie, a morale w wojsku spadły. Również inni kluczowi dowódcy nie giną, tylko trafiają na oddział szpitalny. Spowodowane jest to tym, że są to osoby, które zapisały się na kartach historii. Nie można ich unicestwić, gdyż byłoby to niezgodne z faktami. Okaleczona i pobita armia staje się również łatwym łupem dla przeciwników. Jak hieny rzucą się oni na naszych niedobitków, aby osadzić ich w więzieniach. Tego typu elementy sprawiają, że gra starcza na blisko 50 godzin zabawy, podczas której musimy wykazać się inteligencją.
Skoro już wspomniałem o jednostkach, to warto się na nich trochę zatrzymać. Po pierwsze dlatego, że Napoleon posiada prócz zwykłych żołnierzy, dragonów, piechoty, artylerii, jednostki specjalne. Niektóre otrzymujemy poprzez rozwój i wygrane bity, inne dzięki wykonywaniu misji. W pewnym momencie otrzymujemy również cztery oddziały Legionów Polskich. Doborowe półki na pewno przypieczętują i ułatwią nasze zwycięstwa. Dlatego warto o nich pomyśleć i je wspierać.
Ważną sprawą w grze są również pory roku i tury. Jedna tura to okres około 2 tygodni. Musimy więc uważać, aby trudne warunki nie osłabiły naszej armii.
Graficznie produkt prezentuje się wspaniale. Bitwy są spektakularne i mógłbym o nich pisać i pisać. Tak naprawdę to ciężko jest opisać to, co widzi się na ekranie. Nawet poniższe zdjęcia nie są w stanie oddać tego, co zobaczą nasze oczy. Jest naprawdę super i efektowanie. Szkoda tylko, że plansze bitew są małe i wszystko skupia się wokół małego pola. Nie jest to wielki minus, ale chciałbym czegoś więcej, aby móc zaplanować dokładnie, gdzie mają być wojska.
Dźwięk jest wspaniały. Salwy armatnie, strzały oraz muzyka do rozkosz dla ucha. Głos lektora opowiadającego historię Napoleona oraz ten w samouczku jest przyjemny. Dzięki temu od gry nie chce się odchodzić, a wręcz przeciwnie ma się wrażenie, że naprawdę piszę się historię od nowa.
Na zakończenie wychwalania Napoleona dodam jeszcze, że w grze pojawia się postać polskiego wodza naczelnego. Kto nim jest? Tego dowiecie się już z gry.
Wady?
Niestety, gra ma swoje minusy. Pomijając to, że uzależnia gracza, jest kilka problemów. Pierwszy z nich pojawia się w samouczku. Kiedy przerzuca się szybko filmiki gra nagle zawiesza interfejs. Niby możemy się poruszać po mapie, ale wydawanie rozkazów itp., zostaje zablokowane. Nie wiem, czemu tak się dzieje. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w samouczku nie ma opcji zapisu. Drugi błąd to położenie Warszawy, która według producenta leży w innym województwie - Wielkopolskim. Więcej minusów nie znalazłem lub po prostu ich nie pamiętam.
Napoleon: Total War to świetna gra RTS. Długo nie miałem już tak dobrej produkcji, przy której bawiłem się tyle godzin. Niesamowita grafika, efekty specjalne, ładnie rozpisana historia sprawiają, że gra nie pozwala nawet na przerwę. Oby więcej takich gier!
Ocena: 9/10
Plusy:
+ długość
+ grafika
+ rozbudowanie
+ uzależnia
+ ilość godzin
+ dobra ścieżka dźwiękowa
Minusy:
- nie można wpłynąć na losy historii
- problem z samouczkiem
- Warszawa w Wielkopolsce
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane

NIE dla ACTA! Takie oraz inne hasła ostatnimi dniami można było zobaczyć na ulicach polskich miast oraz na wielu stronach internetowych w tym i u nas. Tymczasem Donald Tusk podjął decyzje o zawieszeniu procesu ratyfikacji. >>

Uprising44 - Powstanie Warszawskie to polski tytuł, który może pretendować do jednego z hitów tego roku. Jednak sama grafika i historia to nie wszystko. Liczy się również dobre udźwiękowienie, a tym zajmie się naprawdę wybitna osoba. >>

Gra Risen 2 zostanie wydana w pełnej polskiej wersji językowej na PC, Xbox 360 oraz PlayStation 3.Tytuł trafi na półki sklepowe 27 kwietnia 2012 roku, czyli w dniu europejskiej premiery tego tytułu. >>

Metal Gear Solid to seria pamiętająca czasy pierwszej konsoli Sony. Solid Snake przez ten czas zestarzał się, wcześniejsze wersje gry również. O ile tego pierwszego nie można odmłodzić, o tyle niektóre tytuły można i tak też uczyniono. >>

PlayStation Blog umieściło w sieci pierwszy filmik prezentujący popularną bijatykę na nowej konsoli Sony. >>

Remedy Entertainment potwierdziło datę premiery gry Alan Wake na komputery osobiste i wcale się nie dziwię, że zrobili to teraz, gdyż do sądnego dnia zostało bardzo niewiele. Szczegóły w rozszerzeniu. >>

Eat Sleep Play, studio odpowiedzialne za ten tytuł, poinformowało, że opóźnienie wiąże się z problemami przy lokalizacji i koniecznością wykonania cięć w filmikach. >>

Square Enix London zapowiedziało dzisiaj grę Sleeping Dogs, to gra z otwartym światem opowiadająca o dramacie policjanta z Hongkongu. Mamy pierwsze infomracje oraz zwiastun. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter


































