12-03-2010
AAA |
Ocena: 5  5 głosów
Napoleon: Total War recenzja gry
Napoleon: Total War nadciągnął do mojego domu z cała flotą. Wbił mi muszkiet w serce i sprawił, że przez kilka kolejnych dni nie mogłem się od niego oderwać...

Napoleon: Total War
Przygodę ze wspomnianą produkcją rozpocząłem od wybrania samouczka, gdyż chciałem poznać dokładnie interfejs nowej gry z serii Total War. Zabawa zaczyna się od wprowadzenia w historię, która jak sama nazwa tej produkcji wskazuje opowiada o Napoleonie. W samouczku poznajemy młodego „cesarza”, który jeszcze nie wie, że nim będzie. Prócz tego w głośnikach oraz po boku gry pojawiają się komunikaty, które uświadamiają nas co mamy zrobić w danym momencie. Dzięki samouczkowi poznaje się świat oraz opcje, które dostępne są w grze. Tylko dokładnie ich zrozumienie oraz sprawdzenie umożliwi nam w przyszłości wygranie poszczególnych bitew. Na naszej głowie są bowiem, między innymi stosowanie dyplomacji wobec innych narodów, budowanie obiektów wojskowych oraz cywilnych, przejmowanie szlaków handlowych, ustalanie podatków, odwoływanie i powoływanie ministrów oraz wiele, wiele innych spraw, którymi musi zajmować się cesarz. Oczywiście, każda podjęta przez nas decyzja rzutuje na dalszy przebieg gry. Przykładowo wysokie podatki mogą nie spodobać się społeczeństwu, które zacznie demolować budynki. Nie powinniśmy dopuszczać do tego typu sytuacji, gdyż tracimy przez to pieniądze. Raz na to, że musimy stłamsić buntowników, a dwa, że budynki trzeba naprawić. Dodatkowo w samouczku nauczymy się również działań wojennych. Dowiemy się, że jest możliwość automatycznego rozwiązania bitwy lub manualnego.

Po ukończeniu samouczka czekać będzie nas kampania włoska, potem afrykańska, a na końcu europejska, którą zakończy Waterloo. Każda z nich różni się od siebie tym, że stawia przed graczem inne cele. Przykładowo we włoskiej kampanii musimy skupić się przede wszystkim na budowaniu oddziałów lądowych. Nie uda nam się bowiem zaatakować tego państwa za pomocą okrętów. Z Afryką jest podobnie i dlatego do dwóch pierwszych kampanii wprowadzono system misji. Tymczasem w trzeciej kampanii wszystko się zmienia. Musimy być szalenie ostrożni, gdyż wokół nas czają się silni wrogowie. Dlatego w tym momencie przydadzą się nam zawiązane wcześniej lub teraz sojusze. Ogólnie system polityki jest bardzo ważny, gdyż dzięki niemu możemy wykorzystywać zaprzyjaźnione państwa i nie martwić się o to, że nagle zabraknie nam jedzenia czy też pieniędzy. Sojusz z Napoleonem musi kosztować. Niemniej i tak wszystko sprowadza się do jednego – nie miej litości dla swoich wrogów. Warto jeszcze wspomnieć, że to właśnie trzecia kampania przenosi nas na teren Europy, który sięga aż do Moskwy.

Miłym udogodnieniem w grze jest możliwość zmiany przeznaczenia budynków. Przykładowo istniejący port możemy przebudować na stocznię okrętów. Niemniej, ma to swoje plusy i minusy. Przebudowanie trwa kilka rund, a dodatkowo sprawia, że nie będziemy już mieli wcześniejszego budynku. Budowanie obiektu dzięki temu jest szybsze. Szkoda tylko, że nie można posiadać oddzielnych obiektów obok siebie.

Idąc na wojnę, trzeba pamiętać o kilku rzeczach. Warto na początku wysłać zwiadowcę, który określi, jaką armię ma przeciwnik. Prócz tego taki szpicel może wywołać bunt w szeregach wroga lub po prostu podpalić kluczowe obiekty. Dzięki temu łatwiej będzie nam rozprawić się z przeciwnikiem. Drugą ważną rzeczą jest stan naszego portfela. Nie można robić nowych jednostek,  jeśli ma się mało złota, gdyż jeśli wojskowi dowiedzą się o tym odejdą od nas lub po prostu spadnie im morale, a wtedy przegrana gwarantowana. Po trzecie, należy pamiętać o tym, że komputer też ma swój procesor i czasami potrafi naprawdę zaskoczyć. Przykładowo kilka razy zostałem otoczony przez wroga i przegrałem. Napoleon z obrażeniami trafił na leczenie, a morale w wojsku spadły. Również inni kluczowi dowódcy nie giną, tylko trafiają na oddział szpitalny. Spowodowane jest to tym, że są to osoby, które zapisały się na kartach historii. Nie można ich unicestwić, gdyż byłoby to niezgodne z faktami. Okaleczona i pobita armia staje się również łatwym łupem dla przeciwników. Jak hieny rzucą się oni na naszych niedobitków, aby osadzić ich w więzieniach. Tego typu elementy sprawiają, że  gra starcza na blisko 50 godzin zabawy, podczas której musimy wykazać się inteligencją.

Skoro już wspomniałem o jednostkach, to warto się na nich trochę zatrzymać. Po pierwsze dlatego, że Napoleon posiada prócz zwykłych żołnierzy, dragonów, piechoty, artylerii, jednostki specjalne. Niektóre otrzymujemy poprzez rozwój i wygrane bity, inne dzięki wykonywaniu misji. W pewnym momencie otrzymujemy również cztery oddziały Legionów Polskich. Doborowe półki na pewno przypieczętują i ułatwią nasze zwycięstwa. Dlatego warto o nich pomyśleć i je wspierać.

Ważną sprawą w grze są również pory roku i tury. Jedna tura to okres około 2 tygodni. Musimy więc uważać, aby trudne warunki nie osłabiły naszej armii.

Graficznie produkt prezentuje się wspaniale. Bitwy są spektakularne i mógłbym o nich pisać i pisać. Tak naprawdę to ciężko jest opisać to, co widzi się na ekranie. Nawet poniższe zdjęcia nie są w stanie oddać tego, co zobaczą nasze oczy. Jest naprawdę super i efektowanie. Szkoda tylko, że plansze bitew są małe i wszystko skupia się wokół małego pola. Nie jest to wielki minus, ale chciałbym czegoś więcej, aby móc zaplanować dokładnie, gdzie mają być wojska.

Dźwięk jest wspaniały. Salwy armatnie, strzały oraz muzyka do rozkosz dla ucha. Głos lektora opowiadającego historię Napoleona oraz ten w samouczku jest przyjemny. Dzięki temu od gry nie chce się odchodzić, a wręcz przeciwnie ma się wrażenie, że naprawdę piszę się historię od nowa.

Na zakończenie wychwalania Napoleona dodam jeszcze, że w grze pojawia się postać polskiego wodza naczelnego. Kto nim jest? Tego dowiecie się już z gry.

Wady?
Niestety,  gra ma swoje minusy. Pomijając to, że uzależnia gracza,  jest kilka problemów. Pierwszy z nich pojawia się w samouczku. Kiedy przerzuca się szybko filmiki gra nagle zawiesza interfejs. Niby możemy się poruszać po mapie, ale wydawanie rozkazów itp., zostaje zablokowane. Nie wiem, czemu tak się dzieje. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w samouczku nie ma opcji zapisu. Drugi błąd to położenie Warszawy, która według producenta leży w innym województwie - Wielkopolskim.   Więcej minusów nie znalazłem lub po prostu ich nie pamiętam.

Napoleon: Total War to świetna gra RTS. Długo nie miałem już tak dobrej produkcji, przy której bawiłem się tyle godzin. Niesamowita grafika, efekty specjalne, ładnie rozpisana historia sprawiają, że gra nie pozwala nawet na przerwę. Oby więcej takich gier!


Ocena: 9/10

Plusy:
+ długość
+ grafika
+ rozbudowanie
+ uzależnia
+ ilość godzin
+ dobra ścieżka dźwiękowa

Minusy:
- nie można wpłynąć na losy historii
- problem z samouczkiem
- Warszawa w Wielkopolsce

Galeria
wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy.  >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł.  >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie.  >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji.  >>

Dokładnie 7 dni temu Diablo 3 oficjalnie pojawiło się w Polsce, teraz czas na naszą recenzję.  >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.  >>

Microsoft w Polsce nie liczy ilości sprzedanych sztuk, ale Sony prowadzi skrupulatne rachunki i dzięki temu wiemy, że w maju firma ma co celebrować. >>

Microsoft zwraca pieniądze, za zakup gry Minecraft. Gigant popełnił bowiem błąd i w opisie produktu zapomniał wspomnieć, że tytuł nie działa na telewizorach SD.  >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS