Autor: Michal Nowak
10-03-2010
The Secrets of Atlantis: The Sacred Legacy recenzja gry
The Secrets of Atlantis: The Sacred Legacy jest już piątą odsłoną z dopiskiem “Atlantis” w tytule, tym razem przyjdzie nam wcielić się w postać Howarda Brookesa – inżyniera aeronautyki.
W momencie, gdy zaczynamy grę nasza postać jest w trakcie powrotu do domu – do Nowego Jorku. Jak to bywa w grach i filmach, musi się coś wydarzyć. Podczas podróży nasz bohater zostaje zaatakowany przez pewną tajemniczą grupę, która – jak się okazuje – zamierza odkryć sekret zapomnianej cywilizacji, a nasza postać jest kluczem do rozwikłania tej zagadki. W grze przyjdzie nam zwiedzić kilka ciekawszych lokacji, m.in. tajemnicze Indie, starożytną Mezopotamię czy znany już wszystkim Nowy Jork.
Wydawcą gry jest firma IQ Publishing, u której raczej nietrudno o polskojęzyczne gry. W The Secrets of Atlantis: The Sacred Legacy nie mogło zabraknąć naszego ojczystego języka w postaci napisów.
Gra jest typową przygodówką i nie wymaga od użytkownika za dużo „klikania”. Do czerpania przyjemności z gry wystarczy jedynie porządna myszka, którą wykonujemy odpowiednie ruchy – zbieramy, podnosimy przedmioty, wchodzimy w interakcję z innymi postaciami. Naszego bohatera obsługujemy z perspektywy pierwszej osoby, rozgrywka jest generalnie rzecz biorąc utrudniona przez tak zwane „niewidzialne ściany” – to właśnie przez te ograniczniki gra wyznacza nam cały czas drogę.
Gra wymaga momentami od użytkownika nie tylko bezmyślnego klikania, lecz ruszenia głową. Grając możemy natknąć się na różnego typu zagadki. Nie są one zbyt trudne, Howard Brookes co jakiś czas zajmuje się naprawianiem różnego rodzaju mechanizmów i oczywiście nasza w tym głowa, jak mu to pójdzie. Ogółem – to, jak zostały zrobione zagadki (mam na myśli grywalność etc.) pozostawia wiele do życzenia. Czasami grafika i niewyraźne niektóre obiekty mogą mocno zniechęcać do ich dalszego rozwiązywania.
Pięknie, ładnie?
No niestety... tak nie jest. Gra co prawda jest z 2006 roku, lecz wygląda jakby miała z trzy lata więcej. Sam widok grafiki może już zniechęcić, do tego dochodzi jeszcze niezbyt udana animacja postaci. Twórcy gry mogli zadbać chociaż o dobrą rozdzielczość – ja na panoramicznym monitorze 19” grałem z dwoma czarnymi paskami po bokach. Po kilku godzinach spędzonych z grą można poczuć powiew kryminalnego klimatu, lecz można było podnieść poprzeczkę trochę wyżej i zrobić z tego tytułu prawdziwe „monstrum”. Muzyka… Tak, ta odgrywa tu naprawdę dużą rolę, jak w każdych zresztą przygodówko-kryminałach, i powiem wam, że zostałem tutaj miło zaskoczony, gdyż jest ona na poziomie i spisuje się na medal.
Podsumowując
The Secrets of Atlantis: The Sacred Legacy nie jest dla każdego. Jeżeli lubisz zagadki i porywającą historię, to śmiało możesz lecieć do sklepu po ten tytuł. Jeżeli zaś oczekujesz zastrzyku adrenaliny i niezapomnianych wrażeń – tutaj tego nie znajdziesz. Odpalając tę grę liczyłem na więcej. Zagadki można było bardziej rozbudować, a system sterowania poprawić, dlatego gra ode mnie dostaje mocną szóstkę.
Ocena: 6/10
Plusy:
+ muzyka
+ postać Howarda Brookesa
Minusy:
- grafika
- liniowa fabuła
- niewidzialne ściany
- animacja postaci
Wydawcą gry jest firma IQ Publishing, u której raczej nietrudno o polskojęzyczne gry. W The Secrets of Atlantis: The Sacred Legacy nie mogło zabraknąć naszego ojczystego języka w postaci napisów.
Gra jest typową przygodówką i nie wymaga od użytkownika za dużo „klikania”. Do czerpania przyjemności z gry wystarczy jedynie porządna myszka, którą wykonujemy odpowiednie ruchy – zbieramy, podnosimy przedmioty, wchodzimy w interakcję z innymi postaciami. Naszego bohatera obsługujemy z perspektywy pierwszej osoby, rozgrywka jest generalnie rzecz biorąc utrudniona przez tak zwane „niewidzialne ściany” – to właśnie przez te ograniczniki gra wyznacza nam cały czas drogę.
Gra wymaga momentami od użytkownika nie tylko bezmyślnego klikania, lecz ruszenia głową. Grając możemy natknąć się na różnego typu zagadki. Nie są one zbyt trudne, Howard Brookes co jakiś czas zajmuje się naprawianiem różnego rodzaju mechanizmów i oczywiście nasza w tym głowa, jak mu to pójdzie. Ogółem – to, jak zostały zrobione zagadki (mam na myśli grywalność etc.) pozostawia wiele do życzenia. Czasami grafika i niewyraźne niektóre obiekty mogą mocno zniechęcać do ich dalszego rozwiązywania.
Pięknie, ładnie?
No niestety... tak nie jest. Gra co prawda jest z 2006 roku, lecz wygląda jakby miała z trzy lata więcej. Sam widok grafiki może już zniechęcić, do tego dochodzi jeszcze niezbyt udana animacja postaci. Twórcy gry mogli zadbać chociaż o dobrą rozdzielczość – ja na panoramicznym monitorze 19” grałem z dwoma czarnymi paskami po bokach. Po kilku godzinach spędzonych z grą można poczuć powiew kryminalnego klimatu, lecz można było podnieść poprzeczkę trochę wyżej i zrobić z tego tytułu prawdziwe „monstrum”. Muzyka… Tak, ta odgrywa tu naprawdę dużą rolę, jak w każdych zresztą przygodówko-kryminałach, i powiem wam, że zostałem tutaj miło zaskoczony, gdyż jest ona na poziomie i spisuje się na medal.
Podsumowując
The Secrets of Atlantis: The Sacred Legacy nie jest dla każdego. Jeżeli lubisz zagadki i porywającą historię, to śmiało możesz lecieć do sklepu po ten tytuł. Jeżeli zaś oczekujesz zastrzyku adrenaliny i niezapomnianych wrażeń – tutaj tego nie znajdziesz. Odpalając tę grę liczyłem na więcej. Zagadki można było bardziej rozbudować, a system sterowania poprawić, dlatego gra ode mnie dostaje mocną szóstkę.
Ocena: 6/10
Plusy:
+ muzyka
+ postać Howarda Brookesa
Minusy:
- grafika
- liniowa fabuła
- niewidzialne ściany
- animacja postaci
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy. >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł. >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie. >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji. >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.
>>

Microsoft w Polsce nie liczy ilości sprzedanych sztuk, ale Sony prowadzi skrupulatne rachunki i dzięki temu wiemy, że w maju firma ma co celebrować. >>

Microsoft zwraca pieniądze, za zakup gry Minecraft. Gigant popełnił bowiem błąd i w opisie produktu zapomniał wspomnieć, że tytuł nie działa na telewizorach SD. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter































