7 Marca 2010, aktualizacja 2010-03-08 10:46:07
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Heavy Rain recenzja gry
Tradycją jest, by wyczekiwany od kilku lat tytuł owiać mgiełką niepewności. Czym jest twór paryskiego Quantic Dream? Grą stylizowaną na film fabularny, a może interaktywnym zlepkiem wstawek filmowych?

okładka Heavy Rain
Wizjoner kina powiedział kiedyś "w przyszłości to nie reżyser, lecz widz będzie kształtował poszczególne zwroty akcji i losy filmowych bohaterów..."

Smutkiem napawa myśl, że rynek rzadko daje się uwieść przez gry o dojrzałej treści. Większość tytułów, to po prostu siekaniny w bajkowych stylizacjach, pełne czarodziejskich sztuczek i walk, oraz kolorowych historyjek o herosach i potworach. Jednym słowem nieczęsto wydaje się coś z myślą o starszych graczach. Gry dozwolone od 18-tego roku życia, to najczęściej krew i przemoc z elementami erotyki, na emocjonalnym poziomie dwunastoletniego psychopaty. Bez względu na ograniczenia wiekowe, w GTA 4 i God of War bezproblemowo grają rzesze rozbawionych nastolatków. Realizm, powaga i głębia świata po naszej stronie ekranu to ewenement w grze video.

Heavy Rain: The Origami Killer jest inny.
Ciekawa fabuła i dobrze skonstruowany scenariusz zdaje się stanowić clue. Heavy Rain to thriller psychologiczny ukazujący losy czwórki bohaterów. Wszystko połączono mniej, lub bardziej wątkiem seryjnego mordercy (tytułowego Origami Killer’a).  Każdy z nich ma swoje życie, a ich aspiracje i osobowości stanowią wręcz wzajemny kontrast. Ethan Mars - z zawodu architekt, po śmierci jednego z synów pogrążony w głębokiej traumie, Scott Shelby - detektyw, który przyjął zlecenie od rodzin, których bliscy padli ofiarą seryjnego mordercy, Norman Jayden – agent FBI i Madison Paige – inteligentna i ambitna dziennikarka. Ich los jest w naszych rękach.

Scenariusz podzielono na rozdziały. Na pozór odległe historie bohaterów, z czasem łączą się w spójną całość. Fabuła elastycznie dopasowuje się do naszego stylu grania. Rozgrywka oparta o system ‘akcja i konsekwencja’ sprawdza się zaskakująco. Dialogi i interakcje, na które mamy wpływ, za każdym razem układają się inaczej. Daje to poczucie swobody wyboru. Często prozaiczne czynności mogą oddziaływać na bohatera, a bierność gracza nie pozostaje bez odpowiedzi. Po odejściu od włączonej gry, rozdział może zakończyć się bez naszego udziału. Zegarek mierzi i czas w Heavy Rain nie jest pojęciem fikcyjnym, a cennym. Bez względu na to, czy gotujesz jajecznicę, albo rozbijasz butelkę na czyjejś głowie – konsekwencje są wszechobecne. Brzmi to nieźle, ale osiągnięcie zadowalającego rezultatu, kosztowało twórców wiele godzin żmudnej pracy: wgranie 55 odmiennych ustawień, w 60 różnych scenach nie należy do łatwych. Przy tworzeniu tej interaktywnej zabawy moralnych wyborów, projektanci spędzili tyle czasu, co podczas kręcenia trzech filmów długometrażowych.


Sceny w Heavy Rain skonstruowane są z dwóch, przeplatających się form odmiennego gameplay’u i sposobu sterowania. Klasyczne, interaktywne wstawki filmowe obfitują w wysyp zwrotów akcji. Wiele zależy od zręczności gracza. Niektóre kombinacje przycisków i sekwencyjne ruchu gałką analogową są po prostu trudne do wykonania. Z myślą o graczach nie posiadających refleksu, udostępniono różne poziomy trudności. Twórcy zapewniali, że gra samodzielnie dostosowuje się do naszych umiejętności. Osobiście nie zauważyłem spektakularnej różnicy grając mniej, lub bardziej poradnie. Eksploracja to mocny element każdej szanującej się gry. W Heavy Rain jest ona nieco przytłumiona i stricte zależna od sytuacji. Możliwość swobodnego poruszania się wewnątrz lokacji, czy używanie przedmiotów - bardziej niż grę przypomina interaktywne sceny z filmu. Sposób sterowania jest prosty, miejscami intuicyjny i dobrze sprawdza się podczas gry. Kamera nie sprawia wielu problemów. Schemat nie pozwala na na dalekie wyprawy w plener, a wyznaczone ramy ograniczają spektrum możliwości eksperymentowania z otoczeniem. Używanie przedmiotów dyktuje nam sterowana postać. Miejscami możemy odnieść wrażenie biernego pozyskiwania informacji, w które gra obfituje, a które często nie mają nic wspólnego z głównym wątkiem. Rozgrywkę charakteryzuje ograniczona swoboda ruchu - nasze działania i możliwości wynikają z kontekstu sytuacyjnego. Całość tworzy smukły, lecz gustownie zaplanowany obraz.


Jak w prawdziwym życiu, bohaterowie mogą zginąć podczas niefortunnej akcji. Gdy tak się stanie, nie ma powtórnego odtwarzania sceny - gra po prostu płynie dalej, a postać zostaje wykluczona z fabuły. To raczej dobre i chyba bardzo rzadko stosowane w grach wideo. Sam bezskutecznie próbowałem zginąć większą ilością bohaterów, niemniej zachęcam do eksperymentowania.

Pragnęliście kiedyś poznać myśli bohatera waszej ulubionej powieści kryminalnej? Twórcy podarowali graczom taką możliwość. Przy użyciu pada sprawdzamy, jak sterowana postać kontempluje sytuację i jakie rozwiązania chodzą jej po głowie. Jest to bezpośrednio połączone z prowadzeniem dialogów. Ciekawe rozwiązanie i pozawala wczuć się w skórę bohatera. Trochę przypomina połączenie gry The Sims z Silent Hill’em.

Dialogi mogłyby być nieco bardziej spontaniczne i rozbudowane. Aktorzy ciekawie intonują wypowiadane kwestie, które najczęściej ograniczają się do kilku wyborów. Wiem, że twórcy chcieli upłynnić grę i pozbawić nas monotonni ciągnących się rozmów. Jednak czasem mamy ochotę postąpić niekonwencjonalnie: pogadać dłużej z piękną panią, lub dla zabawy pobredzić coś od rzeczy, lecz gra zwyczajnie na to nie pozwala. Skoro specjaliści z Quantic Dream mówili o serwowaniu graczom zabawy w psychologa - mogliby postarać się bardziej. Często odnosimy wrażenie, że gramy w dialogowego Tetris’a i za każdą poprawną kwestię zbieramy niewidzialne punkty.


Polski dubbing jest dobry - są przekleństwa, a głosy pasują do postaci. Niezłe kwestie, miejscami mniej lub bardziej udane. Rodzimy język sprawia, że gra się przyjemniej. Rozpoznałem głosy kilku znanych mi aktorów, niemniej nie byłem w stanie przyzwyczaić się do niskiej synchronizacji wypowiadanych słów i ruchów warg. Dlatego polecam przejść grę zarówno z polskim, jak i anglojęzycznym dubbingiem.

Gra w pełni wykorzystuje potencjał konsoli. Lokacje są piękne i solidne. W swojej perfekcji do złudzenia imitują rzeczywistość. Artyzm grafiki, mimika i motoryka ruchów postaci powalają na kolana. Wszystko na bardzo wysokim poziomie - wychuchane tekstury i scenerie bogate w najdrobniejsze detale, wprawiają w osłupienie. Oko często daje się złapać w pułapkę iluzji rzeczywistości, a piękno strony wizualnej wgniata w fotel. Gry wielbione dotychczas za swoją grafikę, mogą się schować.  Twarze bohaterów tworzono przy użyciu metod podobnych do tych, z Avatara, to znaczy na podstawie zarejestrowanej gry aktorskiej, wygenerowano złożone modele facjat. Posłużyły one do nadania postaciom, fotorealistycznego wyglądu i prawdziwej mimiki - do tego stopnia, że trudno jest uwierzyć, że to tylko komputerowe twory. Naprawdę widać, że graficy spędzili przy tym bardzo dużo czasu. W praktyce prezentuje się to po mistrzowsku: płynne przejścia animacji, barwne i rozbudowane tła, oraz często spontaniczne miny bohaterów to istny majstersztyk wydany na PS3.


Muzyka jest świetna, mocna, nastrojowa i melodyjna. Raz nostalgiczna do bólu, a momentami szybka i zwrotna, cały czas jednak buduje klimat i utrzymuje w napięciu. Dzięki niej dramatyczne chwile wyciskają łzy z oczu, a akcja nabiera szybszego tempa. Co prawda jest kwestią gustu, kto jakiej słucha muzyki, niemniej soundtrack do Heavy Rain sprawnie komponuje się z jej filmową formą.

Można czepiać się detali takich, jak powtarzające się w tłumie osoby, lub naiwnie wyglądające gadżety rodem z CSI, których używa Norman Jayden - nie zmienia to faktu, że gra jest bardzo dobra.

Heavy Rain jest wysoce grywalna, porywająca i świetnie zrealizowana. Warto było czekać. Niebanalna fabuła wciąga na długi czas (przejście gry zajęło mi 14 godzin). Kilku graczy może doświadczyć zupełnie innych wydarzeń i zakończeń. Finalny produkt utrzymuje się pomiędzy solidnym gameplay’em, a elastyczną fabułą opartą na liniowym scenariuszu. Dramatyczne losy bohaterów osadzone w realiach brutalnej rzeczywistości, mają w sobie wiele realizmu - więcej niż jakikolwiek tytuł na PS3. Quantic Dream w udany sposób połączyło film, grę i kryminał, a chwile refleksji, przytłaczająca atmosfera, oraz genialna oprawa graficzna sprawiają, że to coś więcej, niż tylko płytka rozrywka.

Ocena: 9/10


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane
NIE dla ACTA! Takie oraz inne hasła ostatnimi dniami można było zobaczyć na ulicach polskich miast oraz na wielu stronach internetowych w tym i u nas. Tymczasem Donald Tusk podjął decyzje o zawieszeniu procesu ratyfikacji. >>

PlayStation po raz kolejny podgrzewa atmosferę i zapodaje tajemnicze ogłoszenia. >>

Nie wyrzucajcie ich broń Boże! >>

Uprising44 - Powstanie Warszawskie to polski tytuł, który może pretendować do jednego z hitów tego roku. Jednak sama grafika i historia to nie wszystko. Liczy się również dobre udźwiękowienie, a tym zajmie się naprawdę wybitna osoba.  >>

Firma THQ, która jest odpowiedzialna za wydanie takich gier jak Metro 2033, Saint′s Row, Warhammer 4000, ma problemy finansowe. Korporacja chce więc wprowadzić cięcia, które pozwolą jej przetrwać i odbić się od dna. >>

Metal Gear Solid to seria pamiętająca czasy pierwszej konsoli Sony. Solid Snake przez ten czas zestarzał się, wcześniejsze wersje gry również. O ile tego pierwszego nie można odmłodzić, o tyle niektóre tytuły można i tak też uczyniono. >>

PlayStation Blog umieściło w sieci pierwszy filmik prezentujący popularną bijatykę na nowej konsoli Sony. >>

Remedy Entertainment potwierdziło datę premiery gry Alan Wake na komputery osobiste i wcale się nie dziwię, że zrobili to teraz, gdyż do sądnego dnia zostało bardzo niewiele. Szczegóły w rozszerzeniu. >>

Eat Sleep Play, studio odpowiedzialne za ten tytuł, poinformowało, że opóźnienie wiąże się z problemami przy lokalizacji i koniecznością wykonania cięć w filmikach. >>

Square Enix London zapowiedziało dzisiaj grę Sleeping Dogs, to gra z otwartym światem opowiadająca o dramacie policjanta z Hongkongu. Mamy pierwsze infomracje oraz zwiastun. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Zabaw z motywem serduszka ciąg dalszy.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS