09-02-2010
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Artur i zemsta Maltazara recenzja gry
Doskonale pamiętam gdy oglądałem bajkę o Arturze i minimkach i szczerze mówiąc nie byłem nią zachwycony. Czy takie same emocje towarzyszą grze o Arturze i Maltazarze?

Artur i zemsta Maltazara
Niestety tak. ,,Artur i zemsta Maltazara’’ to gra oparta na bajce o tym samym tytule. Tytuł w znacznym stopniu odnosi się do fabuły filmu. Niestety rozgrywka znacznie odbiega od wesołej przygodówki, jaką z pewnością jest wersja kinowa ,,Artura i zemsty Maltazara’’.

Jak już się pewnie domyślacie, jest to tytuł przeznaczony głównie dla młodszych graczy. Jest to zestaw prostych minigierek połączonych ze sobą fabułą. Sama rozgrywka została podzielona na misje, które składają się z kilku minigier. Generalnie rzecz biorąc, rozgrywka wygląda następująco. Zaczynamy, słuchamy dialogów przez jakieś 10 minut, wybieramy grę, wygrywamy lub nie, ponownie słuchamy krótkich przerywników, znów gramy w grę i tak w kółko. Zastosowanie tego typu prowadzenia rozgrywki dość mocno irytuje. Tak naprawdę – więcej tu rozmów, niż samej zabawy.

Te proste minigierki dość szybko się nudzą. Układanie tortu ze spadających kawałków ciasta, łapanie kufli od barmana lub zrzucanie przeciwników z dywanu to tylko przykłady niektórych z tych minigier. Do grania używamy samej myszy.

Graficznie Artur stoi na dość przeciętnym poziomie. Daleko odbiega od dzisiejszych konsolowych produkcji, swoim wykonaniem przypomina mi nieco pierwszą część ,,Fable’’. Postacie są ładnie zaprojektowane, poziomy natomiast są dość sterylne i kanciaste. Jednakże gra nadrabia nieco projektem który jest przyjemny dla oka.


Kwestia dźwięku. W grze usłyszymy piosenki z filmu oraz polski dubbing. Fajnie prawda? Jakość dubbingu przypomina mi tę z programu telewizyjnego MiniMini. Głosy są cukierkowate i bardzo dziecinne, przez co doskonale pasują do grafiki w grze, która wykonana jest w podobny sposób.

To co mnie bardzo mocno irytowało, nie wliczając samego sposobu prowadzenia rozgrywki, to brak pełnego dubbingu. Owszem, wszystkie postacie podczas gry mówią do nas bardzo miło, czysto i ogólnie przyjemnie, ale np. sam Maltazar jest w tej grze niemy. Posługuje się tylko napisami. Dość dziwne rozwiązanie, które psuje przyjemność płynącą z zabawy. Prócz tego, ustawienia grafiki ukryte są w folderze z grą i nie można ich zmienić bezpośrednio z poziomu aplikacji, co jest dość denerwujące i może wprowadzić w zakłopotanie młodszych użytkowników komputerów.

Czy Artur i zemsta Maltazara to pozycja obowiązkowa dla twojego dziecka? I tak i nie, gra jest prosta do bólu i dość monotonna, niemniej niektórym dzieciom (zwłaszcza tym młodszym) może się podobać głównie ze względu na dubbing i specyficzny klimat. Grafika zaprezentowana w tym tytule bardzo pozytywnie nastraja. W grze brakuje jakiejkolwiek przemocy, są tylko uśmiechy, wesołe i smutne miny. Jeśli wasze dziecko lubi MiniMini, polubi również ,,Artura i zemstę Maltazara’’.

Plusy:

+ polski dubbing

Minusy:
- monotonia
- brak pełnego dubbingu
- dość szybko sie nudzi

Ocena: 4/10


wykop.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane
8 kwietnia to sądny dzień dla użytkowników Windowsa XP. Microsoft jednak dalej wspiera pozostałe swoje produkty w tym antywirusa, który po aktualizacji destabilizuje działanie wspomnianego systemu. Jeśli go używacie, to uważajcie. >>

Polacy wzorem USA będą mieli grę, która ma na celu zwiększyć rekrutację do wojska. Okazuje się bowiem, że chwytliwe reklamy w TV to jednak za mało na dzisiejsze czasy. >>

8 kwietnia tego roku Microsoft po 12 latach zakończył wsparcie dla jednego ze swoich najbardziej rozpoznawalnych produktów – Windowsa XP. Koniec systemu można jednak odroczyć na pewien czas.  >>

Z klockami Lego byliśmy już w tylu krainach, że ciężko nam je zliczyć. Jednak Śródziemie już raz zwiedzaliśmy, a teraz mamy możliwość powrotu dzięki grze Hobbit, czy warto? >>

„Wyloguj się do życia” to nie tytuł kolejnego artykułu z poradami jak żyć bez internetu i gadżetów XXI wieku. To tytuł książki, która ma nas do tego zachęcić.  >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
ENEMEF: Mocne Kino to sensacyjna noc na wysokich obrotach, niebezpieczna, emocjonująca i mroczna. Propozycja dla twardzieli, którzy lubią ostrą jazdę.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2014 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS
Kopiowanie treści i zdjęć bez pisemnej zgody redakcji zabronione.