23-11-2009
AAA |
Ocena: 4  4 głosów
LittleBIGPlanet PSP - recenzja gry
Jest na świecie kilka gier, które mają swój fenomen. Jedną z nich jest Little Big Planet, które jakiś czas temu ukazało się na PS3. Gdy zapowiedziano, że ten tytuł ukaże się w wersji na PSP zacząłem go oczekiwać.

Fot. Materiał Promocyjny
Powód był prosty, nie posiadam PS3. Zastanawiałem się czy Little Big Planet na PSP dorówna wersji z większej i potężniejszej konsoli.

Sam gampelay w Little Big Planet wydaje się prosty. Jest to typowa platformówka, w której biegamy, skaczemy i pokonujemy różne przeszkody. W tym wypadku mamy do czynienia z nieco zubożonym 3D. Biegamy po płaskich etapach, ale mamy do wyboru dwie ścieżki, bliższą i dalszą. Ciężko to opisać słowami, ale wyobraźcie sobie 2D, w którym macie pierwszy i drugi plan. Oczywiście co jakiś czas mamy do wykonania różne zagadki wymagające nieco pomyślunku.

Na planszach znajdziemy małe kulki, za których zbieranie otrzymujemy punkty. Nieco większe zawierają przedmioty. I tu zaczyna się prawdziwa zabawa. Przedmioty nie dają nam żadnych statystyk. Co robią? Jeśli są to przedmioty dla naszej postaci to po prostu wyglądają i służą do personalizacji naszego bohatera. Pozostałe są elementami, które możemy wykorzystać w edytorze poziomów.

Postacią, którą przyjdzie nam pokierować jest Sackboy. Z języka angielskiego można to przetłumaczyć jako Szmaciak. Jest to szmaciana kukiełka. Nasz bohater może biegać, skakać i łapać różne rzeczy. To tyle? Nie. Możemy go ubierać w różne ciuszki znalezione podczas gry. Możemy też zmieniać materiał z jakiego jest zrobiony. Chcesz, aby Twój Sackboy był czarny, miał sztuczne wąsy oraz różową sukieneczkę? A może ma być z czerwonego materiału, nosić brodę czarodzieja, damską torebkę, okulary i arabską szatę? Nie ma problemu, możemy to zrobić w każdej chwili. Musimy tylko odkryć i zebrać akcesoria w jakie chcemy się wyposażyć.

Fot. Materiał Promocyjny


Poziomów w grze jest dosyć niewiele. Sprawiają masę radości, ale  wciąż można się zdziwić ich małą ilością.  Potęga i fenomen Little Big Planet to edytor poziomów. Dzięki niemu każdy może tworzyć i udostępniać innym swoje plansze. W wersji na PS3 zaowocowało to masą etapów zrobionych przez fanów, dzięki temu ta gra jest ograniczona tylko i wyłącznie kreatywnością społeczności.

Fot. Materiał Promocyjny


A jaki jest edytor w obsłudze? Jest bardzo jasny i przejrzysty. Części do wyboru jest mnóstwo i przy odrobinie wprawy można robić takie same etapy jak twórcy. Nic nie stoi na przeszkodzie by tworzyć nawet lepsze niż oni. Wszystko zależy od nas. Świetnie rozwiązano samouczek do edytora. Jest on po prostu prezentacją wideo każdej funkcji oraz przykładowego jej zastosowania. Wszystko pokazywane nam jest po kolei, dzięki czemu nie mamy natłoku informacji na raz.

Dzieła społeczności i ich jakość będzie można ocenić dopiero za jakiś czas, gdy gracze będą mieli więcej czasu do zabawy edytorem. Dlatego też pominę ocenę tej części gry. Jednakże pobawiłem się trochę edytorem i muszę przyznać, że daje to sporo satysfakcji, jest proste i pozwala nam rozwinąć skrzydła.

Dźwięki płynące z konsoli są bardzo przyjemne i czyste. Nie spotkałem się z niczym denerwującym. Także muzyka jaką słyszymy jest całkiem różnorodna i nie drażni. Na uwagę zasługuje polski lektor, został nim Paweł Szczęsny i doskonale pasuje do charakteru gry.

Fot. Materiał Promocyjny


Świetnie prezentuje się też grafika. Oczywiście nie jest to wszystko co można wyciągnąć z PSP, ale lokacje wyglądają bardzo ładnie. Ubranka na Sackboyu także są dobrze widoczne, więc nie ma na co narzekać . Szczególnie, że  nie jest to tytuł, w którym ważna jest masa detali.

Jako ciekawostkę dodam też, że Little Big Planet przeszło tak zwany „test kobietą”. Polega on na daniu kobiecie konsoli do ręki i sprawdzeniu jej reakcji. Jeśli Twoja dziewczyna/żona uważa PSP za „niepotrzebny wynalazek do durnych gierek”, to po tej produkcji bardzo możliwe, że zechce od Ciebie pożyczyć, a nawet zabrać konsolkę. Uważajcie.

Uważam, że Little Big Planet jest doskonałe w swoim gatunku. Nie doszukałem się żadnych wad, błędów czy problemów. Będę ten tytuł polecał każdemu i twierdził, że dla tej gry warto kupić PSP. Takie jest moje zdanie, będę się go trzymał i ja je podzielam!

Ocena: 10/10

Plusy:
+ edytor wyglądu Sackboya i poziomów
+ pełne spolszczenie
+ ogólny gameplay

Minusy:

- Twoja dziewczyna może ukraść Ci konsolę


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy.  >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł.  >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji.  >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie.  >>

Max wrócił, ale już nie jako glina. Teraz poznamy go w zupełnie innej roli, ale jak zawsze wystrzeli on w przeciwników tysiące kul, które zrobią z nimi porządek. >>

Dokładnie 7 dni temu Diablo 3 oficjalnie pojawiło się w Polsce, teraz czas na naszą recenzję.  >>

Użytkownicy systemów produkowanych przez firmę Microsoft często narzekają na ich wydajność. Mnogość aplikacji tzw. „bloatware” sprawia, że komputery często nie wyrabiają z obsługą tego wszystkiego. Dlatego nadchodzą zmiany. >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.  >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS