Autor: Dawid Szyszko
10-06-2011
Red Faction: Armagedon mini recenzja gry
Każdy z nas ma taką serię gier, której twórców nie lubi za to co zrobili z ich ukochanym dzieckiem.
Red Faction było jedną z najlepszych gier w jakie grałem na PlayStation 2. Świetny klimat, doskonała mechanika i grafika stojąca na bardzo dobrym poziomie. Dlaczego w takim wypadku twórcy postanowili to popsuć wprowadzając zupełnie inną mechanikę zabawy? Nie rozumiem, jak można zrobić z tak klimatycznej produkcji FPP przeciętną strzelaninę z trzeciej osoby.
Red Faction to seria, która swoją karierę zrobiła na silniku Geo Mod, który pozwalał na niszczenie otoczenia. Wiem, że w tych czasach to nic rewelacyjnego, ale kiedyś robiło to ogromne wrażenie. Tak samo, jak i poprzednie części tej serii tak i Armagedon pozwala na destrukcję otaczającego nas środowiska tylko w znacznie większym stopniu niż kiedyś. Zniszczyć możemy praktycznie wszystko zaczynając od budynków na roślinności kończąc. Co ciekawe w armagedonie pojawiła się również funkcja odbudowy zniszczonych obiektów za pomocą „nano kuźni”. W związku z tym że całość jest teraz liniowa i zniszczenie schodów w konkretnej lokacji nie pozwoliłoby na ukończenie tej produkcji autorzy musieli to w jakiś sposób rozwiązać. Z ciekawostek warto również wspomnieć o broni magnetycznej, która przyciąga do siebie dwa zaznaczone przez nas obiekty.
Fabuła tej produkcji rozgrywa się 50 lat po wydarzeniach z poprzednika. Gracz wciela się w postać Dariusa Masona, który jest prawnuczkiem protagonisty z wcześniejszej części Red Faction. Całość kręci się wokół pewnego kultu, który uwalnia (za pomocą głównego bohatera) śpiące we wnętrzu planetu potwory, które teraz sieją spustoszenie na Marsie. Fabuła niestety do wybitnych nie należy. Początkowo historia opowiedziana w grze strasznie mnie wciągnęła jednak później było już coraz gorzej. Armagedon z gry klimatycznej dopełnionej kilkoma przeciwnikami do zabicia zamienił się w chaotyczną strzelaninę zamkniętą w korytarzach, które potrafią bardzo szybko się znudzić.
Graficznie tytuł trzyma dość wysoki poziom. Tekstury są ostre, postacie świetnie wymodelowane a animacja płynna. To samo mogę powiedzieć o otoczeniu. Zawalające się budynki pękają, kruszą się i rozsypują na setki kawałków w bardzo widowiskowy sposób. Jedyna rzecz która mi się nie podoba to fakt, że żadna stalowa konstrukcja się nie wygina tylko od razu pęka, ale wygląda na to że nie można mieć wszystkiego. Dźwiękowo jest jeszcze lepiej, dialogi zostały nagrane profesjonalnie, a odgłosy wystrzeliwania z broni jeszcze gwiżdżą mi w uszach.
Tytuł ten został wydany w polskiej wersji językowej. Tak nie pomyliłem się i taka informacja powinna zostać zawarta na opakowaniu. Gra posiada zlokalizowane napisy, ale tylko podczas samej gry. Scenki przerywnikowe, menu, napisy na budynkach itd. nie są już przetłumaczone. Sama lokalizacja trzyma bardzo dobry poziom. Nie rozumiem natomiast dlaczego gra nie otrzymała pełnych polskich napisów.
Red Faction: Armagedon to bardzo dobra gra, ale tylko przez pierwszą godzinę. Później zaczyna wiać nudą i schematami, które znajdują się w każdym zakątku marsa. Owszem tytuł ten pozwala na sianie zniszczenia w bardzo widowiskowy sposób za pomocą bogatego arsenału, ale to wszystko bawi tylko przez jakiś czas. Szczerze liczę na to, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i powróci z tą serią do korzeni, które były znacznie lepsze niż to co mamy teraz. Tytuł ten polecam tylko i wyłącznie fanom strzelanek TPP. Reszta nie znajdzie tutaj nic ciekawego.
Ocena: 7,5/10
Plusy:
+ system zniszczeń
+ solidna mechanika
+ urządzenie do odnawiania uszkodzonych budowli
Minusy:
- polskawa wersja językowa
- dość szybko się nudzi
- kiepska fabuła
Red Faction to seria, która swoją karierę zrobiła na silniku Geo Mod, który pozwalał na niszczenie otoczenia. Wiem, że w tych czasach to nic rewelacyjnego, ale kiedyś robiło to ogromne wrażenie. Tak samo, jak i poprzednie części tej serii tak i Armagedon pozwala na destrukcję otaczającego nas środowiska tylko w znacznie większym stopniu niż kiedyś. Zniszczyć możemy praktycznie wszystko zaczynając od budynków na roślinności kończąc. Co ciekawe w armagedonie pojawiła się również funkcja odbudowy zniszczonych obiektów za pomocą „nano kuźni”. W związku z tym że całość jest teraz liniowa i zniszczenie schodów w konkretnej lokacji nie pozwoliłoby na ukończenie tej produkcji autorzy musieli to w jakiś sposób rozwiązać. Z ciekawostek warto również wspomnieć o broni magnetycznej, która przyciąga do siebie dwa zaznaczone przez nas obiekty.
Fabuła tej produkcji rozgrywa się 50 lat po wydarzeniach z poprzednika. Gracz wciela się w postać Dariusa Masona, który jest prawnuczkiem protagonisty z wcześniejszej części Red Faction. Całość kręci się wokół pewnego kultu, który uwalnia (za pomocą głównego bohatera) śpiące we wnętrzu planetu potwory, które teraz sieją spustoszenie na Marsie. Fabuła niestety do wybitnych nie należy. Początkowo historia opowiedziana w grze strasznie mnie wciągnęła jednak później było już coraz gorzej. Armagedon z gry klimatycznej dopełnionej kilkoma przeciwnikami do zabicia zamienił się w chaotyczną strzelaninę zamkniętą w korytarzach, które potrafią bardzo szybko się znudzić.
Graficznie tytuł trzyma dość wysoki poziom. Tekstury są ostre, postacie świetnie wymodelowane a animacja płynna. To samo mogę powiedzieć o otoczeniu. Zawalające się budynki pękają, kruszą się i rozsypują na setki kawałków w bardzo widowiskowy sposób. Jedyna rzecz która mi się nie podoba to fakt, że żadna stalowa konstrukcja się nie wygina tylko od razu pęka, ale wygląda na to że nie można mieć wszystkiego. Dźwiękowo jest jeszcze lepiej, dialogi zostały nagrane profesjonalnie, a odgłosy wystrzeliwania z broni jeszcze gwiżdżą mi w uszach.
Tytuł ten został wydany w polskiej wersji językowej. Tak nie pomyliłem się i taka informacja powinna zostać zawarta na opakowaniu. Gra posiada zlokalizowane napisy, ale tylko podczas samej gry. Scenki przerywnikowe, menu, napisy na budynkach itd. nie są już przetłumaczone. Sama lokalizacja trzyma bardzo dobry poziom. Nie rozumiem natomiast dlaczego gra nie otrzymała pełnych polskich napisów.
Red Faction: Armagedon to bardzo dobra gra, ale tylko przez pierwszą godzinę. Później zaczyna wiać nudą i schematami, które znajdują się w każdym zakątku marsa. Owszem tytuł ten pozwala na sianie zniszczenia w bardzo widowiskowy sposób za pomocą bogatego arsenału, ale to wszystko bawi tylko przez jakiś czas. Szczerze liczę na to, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i powróci z tą serią do korzeni, które były znacznie lepsze niż to co mamy teraz. Tytuł ten polecam tylko i wyłącznie fanom strzelanek TPP. Reszta nie znajdzie tutaj nic ciekawego.
Ocena: 7,5/10
Plusy:
+ system zniszczeń
+ solidna mechanika
+ urządzenie do odnawiania uszkodzonych budowli
Minusy:
- polskawa wersja językowa
- dość szybko się nudzi
- kiepska fabuła
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy. >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł. >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji. >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie. >>

Max wrócił, ale już nie jako glina. Teraz poznamy go w zupełnie innej roli, ale jak zawsze wystrzeli on w przeciwników tysiące kul, które zrobią z nimi porządek. >>

Użytkownicy systemów produkowanych przez firmę Microsoft często narzekają na ich wydajność. Mnogość aplikacji tzw. „bloatware” sprawia, że komputery często nie wyrabiają z obsługą tego wszystkiego. Dlatego nadchodzą zmiany. >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.
>>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
































