Autor: Mateusz Korzeniewski
18-01-2011
Epic Mickey recenzja gry
Myszka Mickey powoli znika z filmów tworzonych przez wytwórnię Disney′a. Mimo wszystko nadal jest znana i bardzo popularna, a grą Epic Mickey chce przypomnieć światu o swoim istnieniu. Jak jej to się udaje? Zaraz sprawdzę...
Historia opisywanej produkcji związana jest głównie tym, co zostało przekazane w pierwszym akapicie. Myszka Mickey trafia bowiem do krainy zapomnianych postaci, które dawniej cieszyły się sławą, a teraz praktycznie nikt o nich nie pamięta. Myszka całkiem przypadkiem rozlała atrament na kartki, w których znajdowała się bajkowa kraina i teraz mieszkające tam postacie mają kłopoty. Mickey postara się to wszystko naprawić...
Zabawa polega na tym, że do dyspozycji mamy dwie ciecze. Pierwszą jest farba, którą wykorzystujemy do malowania, oraz rozpuszczalnik służący do wymazywania/likwidowania obiektów i postaci. W teorii wygląda to naprawdę dobrze, ale w praktyce pomysł został strasznie skromnie wykorzystany. Funkcje malowania możemy bowiem wykorzystać tylko w odpowiednich miejscach, które zostały stworzone przez producenta. Nie ma więc możliwości puszczenia wodzów fantazji wszystko zostało bowiem odpowiednio zaplanowane i ustalone. Raz przyjdzie nam namalować kładkę, a innym razem zamalujemy dziury etc. Niestety, wolności w tej produkcji nie uświadczymy. Funkcja rozpuszczalnika służy oczywiście do wymazywania tego, co zostało przez nas stworzone, ale tutaj również pojawiają się ograniczenia. Wymazać możemy tylko to, co zostało oddane przez twórców w nasze ręce.
Nie zabrakło również przeciwników, których możemy pokonać w dwojaki sposób. Pierwsza metoda to tzw. „przemalowanie” i dzięki niemu stają się oni naszymi pobratymcami. Drugi sposób to po prostu wymazanie rozpuszczalnikiem. Wtedy oponent po prostu znika. Co ciekawe każda z metod wpływa na dalszą zabawę. Jeśli bowiem „przemalujemy” bossa na naszą stronę to dzięki temu zyskujemy pomocnika, który pomoże nam w uzdrowieniu krainy.
Ciekawie prezentują się również części osadzone w grafice 2D. Wtedy lokacje stają się szare i przypominają stare animacje stworzone przez Disney′a. Są one również pomostem między jednym zadaniem, a drugim. Przemalowywanie tych lokacji jest ciekawym pomysłem, ale po dłuższej czasie może nużyć. Malowanie podobnych do siebie lokacji jest po prostu nudne. Szkoda również, że po opuszczeniu tej sekcji przemalowane przez nas elementy powracają do pierwotnej formy.
Dodatnią cechą tej produkcji jest na pewno jej klimat, który bije od fabularnej części. Przede wszystkim dlatego, że tytuł posiada bardzo zróżnicowane postacie, które urozmaicają zabawę. Również animacja Myszki jest niesamowita. Widać wszystkie jej emocje, co naprawdę cieszy.
Niestety, po tym wszystkim pojawia się pewien minus, który skutecznie potrafi obrzydzić zabawę. Przede wszystkim chodzi mi tutaj o sterowanie oraz praca kamery. Ta druga potrafi się bowiem ostro pogubić i nawet najprostsze zadanie staje się nie do przejścia – trudno bowiem przeskoczyć na daną platformę, gdy kamera wchodzi na ścianę.
Graficznie tytuł prezentuje się bardzo, bardzo dobrze. Plastyczne środowisko i bajkowy świat potrafią zauroczyć. Pasują po prostu do klimatu, w którym utrzymana jest produkcja. Do tego dochodzi jeszcze bardzo dobre udźwiękowienie przywodzące na myśl starsze produkcje Disney′a.
Czy w takim razie Epic Mickey jest godny polecenia? Na pewno jest to dobry tytuł, który zawiera sporo niedokończonych lub po prostu niewykorzystanych pomysłów. Mogła to być gra wspaniała z oceną końcową oscylująca w graniach 9. Tymczasem tytuł posiada sporo minusów, które obniżają jego wartość. Dlatego też ocena końcowa wynosi 7,5 w skali 10 stopniowej.
Ocena 7,5/10
Plusy:
+ Klimat
+ Grafika
+ Ciekawa koncepcja
Minusy:
- Praca kamera
- Błędy
- niewykorzystany potencjał
Zabawa polega na tym, że do dyspozycji mamy dwie ciecze. Pierwszą jest farba, którą wykorzystujemy do malowania, oraz rozpuszczalnik służący do wymazywania/likwidowania obiektów i postaci. W teorii wygląda to naprawdę dobrze, ale w praktyce pomysł został strasznie skromnie wykorzystany. Funkcje malowania możemy bowiem wykorzystać tylko w odpowiednich miejscach, które zostały stworzone przez producenta. Nie ma więc możliwości puszczenia wodzów fantazji wszystko zostało bowiem odpowiednio zaplanowane i ustalone. Raz przyjdzie nam namalować kładkę, a innym razem zamalujemy dziury etc. Niestety, wolności w tej produkcji nie uświadczymy. Funkcja rozpuszczalnika służy oczywiście do wymazywania tego, co zostało przez nas stworzone, ale tutaj również pojawiają się ograniczenia. Wymazać możemy tylko to, co zostało oddane przez twórców w nasze ręce.
Nie zabrakło również przeciwników, których możemy pokonać w dwojaki sposób. Pierwsza metoda to tzw. „przemalowanie” i dzięki niemu stają się oni naszymi pobratymcami. Drugi sposób to po prostu wymazanie rozpuszczalnikiem. Wtedy oponent po prostu znika. Co ciekawe każda z metod wpływa na dalszą zabawę. Jeśli bowiem „przemalujemy” bossa na naszą stronę to dzięki temu zyskujemy pomocnika, który pomoże nam w uzdrowieniu krainy.
Ciekawie prezentują się również części osadzone w grafice 2D. Wtedy lokacje stają się szare i przypominają stare animacje stworzone przez Disney′a. Są one również pomostem między jednym zadaniem, a drugim. Przemalowywanie tych lokacji jest ciekawym pomysłem, ale po dłuższej czasie może nużyć. Malowanie podobnych do siebie lokacji jest po prostu nudne. Szkoda również, że po opuszczeniu tej sekcji przemalowane przez nas elementy powracają do pierwotnej formy.
Dodatnią cechą tej produkcji jest na pewno jej klimat, który bije od fabularnej części. Przede wszystkim dlatego, że tytuł posiada bardzo zróżnicowane postacie, które urozmaicają zabawę. Również animacja Myszki jest niesamowita. Widać wszystkie jej emocje, co naprawdę cieszy.
Niestety, po tym wszystkim pojawia się pewien minus, który skutecznie potrafi obrzydzić zabawę. Przede wszystkim chodzi mi tutaj o sterowanie oraz praca kamery. Ta druga potrafi się bowiem ostro pogubić i nawet najprostsze zadanie staje się nie do przejścia – trudno bowiem przeskoczyć na daną platformę, gdy kamera wchodzi na ścianę.
Graficznie tytuł prezentuje się bardzo, bardzo dobrze. Plastyczne środowisko i bajkowy świat potrafią zauroczyć. Pasują po prostu do klimatu, w którym utrzymana jest produkcja. Do tego dochodzi jeszcze bardzo dobre udźwiękowienie przywodzące na myśl starsze produkcje Disney′a.
Czy w takim razie Epic Mickey jest godny polecenia? Na pewno jest to dobry tytuł, który zawiera sporo niedokończonych lub po prostu niewykorzystanych pomysłów. Mogła to być gra wspaniała z oceną końcową oscylująca w graniach 9. Tymczasem tytuł posiada sporo minusów, które obniżają jego wartość. Dlatego też ocena końcowa wynosi 7,5 w skali 10 stopniowej.
Ocena 7,5/10
Plusy:
+ Klimat
+ Grafika
+ Ciekawa koncepcja
Minusy:
- Praca kamera
- Błędy
- niewykorzystany potencjał
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy. >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł. >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji. >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie. >>

Max wrócił, ale już nie jako glina. Teraz poznamy go w zupełnie innej roli, ale jak zawsze wystrzeli on w przeciwników tysiące kul, które zrobią z nimi porządek. >>

Użytkownicy systemów produkowanych przez firmę Microsoft często narzekają na ich wydajność. Mnogość aplikacji tzw. „bloatware” sprawia, że komputery często nie wyrabiają z obsługą tego wszystkiego. Dlatego nadchodzą zmiany. >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.
>>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter

























