25-09-2010
AAA |
Ocena: 5  1 głosów
F1 2010 recenzja gry
F1 2010 od środy jest już dostępne w USA, ale aby napisać recenzje tego tytułu musiałem poświęcić więcej czasu niż się tego spodziewałem. Okazało się bowiem, że z wyścigu na wyścig pojawiają się nowe smaczki. Nowe ciekawostki, ale zacznijmy od początku.

F1 2010

Po odpaleniu gry od razu przenosimy się na salę konferencyjną, na której znajdują się dziennikarze. Pytają oni, jak się nazywamy, jaki jest nasz pseudonim i w jakim zespole będziemy jeździli przez najbliższe sezony. Oczywiście po każdym zapytaniu możemy wpisać nasze dane, ale w gruncie rzeczy nie mają one większego znaczenia. Nikt bowiem nigdy nie wymieni naszego imienia i nazwiska. Jedynie ksywka, którą wybieramy spośród udostępnionych przez twórców, będzie wymieniana przez naszego menadżera i podczas wyścigów.

Po przejściu tej pierwszej części trafiamy do naszego wozu. W nim mamy możliwość porozmawiania z naszą panią menadżer. Niestety, skupia się ona głownie na punktach, które uzyskamy podczas wyścigów i nic więcej. Dlatego zbyt długich dialogów z nią nie wymieniamy. Resztą opcji właściwie nie warto zaprzątać sobie głowy, gdyż są one odpowiedzialne za ustawienia obrazu etc. Powinniśmy za to zwrócić uwagę na opcje ‘race’ i ‘grand prix’. W pierwszym sposobie rozegramy naszą karierę. Stworzony przez nas na początku zawodnik rozegra pasjonujące wyścigi na wszystkich torach formuły jeden. Jeśli zaś chodzi o grand prix, to w tej opcji możemy wybrać znanego nam z telewizji kierowcę, aby pościągać się nim na wybranym torze. Jak pewnie się domyślacie najważniejsza jest oczywiście kariera. To tam też spędziłem najwięcej czasu.


Trzeba bowiem przyznać, że z początku wydaje się, że te bolidy jadą naprawdę szybko i cały wyścig można w mgnieniu oka zakończyć. W praktyce wygląda to jednak zupełnie inaczej, gdyż przed sesją kwalifikacyjną zawsze musimy przejechać kilka okrążeń treningowych. Oczywiście możemy z tego zrezygnować, ale osobiście nie radzę, gdyż nie znając toru, na pewno nie osiągniemy dobrego pola podczas sesji kwalifikacyjnej. W skrócie na każdy wyścig trzeba poświęcić łącznie około 45 minut do godziny czasu i to jest czas po ustawieniu zabawy na najniższą liczbę okrążeń na danym torze na poziomie "medium". Oczywiście, czym wyższe ustawienia, tym więcej minut spędzimy przy F1 2010 i dobrze. Zwłaszcza polecam Wam wyższe tryby trudności, gdyż wtedy naprawdę emocje sięgają zenitu. Spowodowane jest to tym, że producent skupił się praktycznie na wszystkim. Wystarczy czegoś nie ustawić i już możemy stracić swoją pozycję. Dlatego tak ważny jest trening na danym torze. Dzięki temu wiemy, jaki docisk zrobić, jakie opony wybrać na start, jak zbalansować bolid, czy zmienić silnik i wiele innych rzeczy etc. Mnie nie raz to się zdarzyło. Raz nawet ustawiłem najlepsze opony na wyścig, a podczas pit stopu mechanik zmienił mi na inne. Kręciłem przez to znacznie słabsze czasy i niestety wyścigu nie wygrałem mimo że przed zmianą i po niej byłem pierwszy… Dlatego też cieszy mnie fakt, że trzeba spędzić sporo czasu na zapoznawaniu się z ustawieniami, które możemy zmieniać. Tylko dzięki temu oraz naszym umiejętnościom będziemy w stanie wygrać.

Musicie wiedzieć, że F1 2010 stawia na realizm i czuć to zasadniczo w każdym momencie. Zdarte opony znacznie gorzej trzymają się asfaltu niż nowe. Lekko uszkodzony bolid również gorzej wchodzi w zakręty. Podczas deszczowej pogody również będzie nam ciężej prowadziło nasz bolid. Każdy drobiazg może spowodować, że nie uda nam się wygrać. Czy to dobrze? Moim zdaniem tak, gdyż właśnie dlatego dopiero teraz napisałem ten tekst. Każdego dnia chciałem bowiem dowiedzieć się kolejnych smaczków. Poznać dogłębnie rzeczy, które mogą wpłynąć na bolid. Poza tym, dzięki realizmowi możemy poczuć smak prawdziwych wyścigów. Pot i łzy po utraconym pierwszym miejscu będą Wam towarzyszyły nie raz, a starania, aby wygrać wyścig spowodują, że nie raz będziecie musieli przebrać koszulkę, gdyż będzie cała spocona. Takich emocji w grze wyścigowej długo nie miałem. Nawet Forza 3 nie dostarczyła mi takiej ekscytacji. F1 2010 ma niesamowitą moc, której próżno szukać w innych ścigałkach. Czuje się bowiem siłę silnika, szybkość, a ruchy muszą być znacznie szybsze niż podczas zwykłych wyścigów. Dzięki temu emocji jest jeszcze więcej.

F1 2010 a rzeczywistość

Oczywiście jest kilka różnic pomiędzy normalnymi wyścigami, a tymi wirtualnymi. Są to raczej kosmetyczne zmiany, ale warto je odnotować. Na pewno przed wyścigiem nie raz widzicie, że samochody mają na oponach takie specjalne ocieplacze. Tego niestety w F1 2010 nie zobaczymy. Nie ma też okrążenia rozgrzewającego opony. Po prostu od razu startujemy. Nie ma również przejazdu przez pit stop po naszym przewinieniu. Jeśli zrobimy coś złego, to sędziowie po prostu doliczą nam + 5/10 sekund etc.  Dlatego należy uważać, gdyż może okazać się, że po dojechaniu na metę jako pierwsi, w rzeczywistości spadniemy na dalszą pozycję. Pit stop jest dopiero na poziomie hard dlaczego nie na niższych poziomach nie wiadomo?


Trzeba jeszcze wspomnieć o uszkodzeniach, które mimo widowiskowości nie są aż tak wspaniałe. Nawet jeśli z impetem uderzymy w bandę, to i tak głownie odpadnie nam przednie zderzaki, koła i nic więcej. Przynajmniej na niższych poziomach trudności.  Na tym ponad „hard” zdarzają się takie rzeczy, ale trzeba naprawdę się postarać, aby taki efekt uzyskać. W sumie to dobrze, gdyż gdyby bolidy rozlatywały się w drobny mak, jak w rzeczywistości to trudno byłoby ukończyć jakikolwiek wyścig. Miło również, że opony przy dłuższych wyścigach potrafią się ścierać, ale o tym już wspominałem.

Grafika

Graficznie jest naprawdę wspaniale. Trzeba przyznać, że twórcy spisali się wyjątkowo dobrze. Podczas normalnej pogody na naszym bolidzie możemy zobaczyć odbijające się drzewa, światła etc. W trakcie deszczu zaś praktycznie nic nie widać. Wtedy dopiero odczuwamy to, co muszą czuć prawdziwi kierowcy prawdziwych bolidów. Jakie to jest trudne. Takie smaczki to tylko przykłady, gdyż jest ich więcej. Nawet opony posiadają specjalne, znane z realiów, żłobienia. Dzięki temu możemy od razu rozpoznać, które są które. Grafia w F1 2010 robi wrażenie. Szkoda tylko, że po tym, jak komuś odpadnie jakiś element jego bolidu, to nie pozostaje on na torze. Dzięki temu byłoby dodatkowe utrudnienie. Warto jeszcze wspomnieć, że tła nie doczytują się przed nosem i w produkcji mamy do czynienia  z tzw. filmową grafiką. Zwolnienia animacji to również rzadkość. Chyba podczas wszystkich wyścigów uświadczyłem tylko dwie takie sytuacje – podczas wyprzedzania 4 zawodników jadących obok siebie zauważyłem zgrzyt. Jest to jednak zbyt mało, aby obniżyć ocenę. Również gratulacje należą się za odwzorowanie bolidów oraz torów. W obydwu przypadkach cieszą bogactwem i dopracowaniem. Bolidy mają wszystkie nalepki, które możemy zobaczyć na rzeczywistych odpowiednikach. A na trybunach zaś możemy zauważyć wstających i siadających kibiców. To robi pozytywne wrażenie i miło, że producent postarał się o takie drobne niuanse.

Dźwięk w menu to proste stukanie, które jest przyjemne dla ucha. Nie budzi rozgoryczenia, ani też nie skupia uwagi na sobie, gdyż co innego powinno być dla nas ważne. Ryk silników jest tak niesamowity, jak w przypadku prawdziwych bolidów F1 2010 oglądanych w telewizji. Mój sąsiad nawet spytał się, czy ja oglądam codziennie F1, gdyż słyszy dźwięk charakterystyczny dla tego typu samochodów.

F1 2010 to bardzo dobra gra. Nie ma może fabuły, ale i tak wciąga dzięki temu, że umożliwia tak dokładne wpływanie na ewentualne osiągi. Szybka jazda, niesamowicie trudni przeciwnicy i wymuszony przez grę szybki czas reakcji sprawiają, że po każdej sesji czuje się radość z wygranego wyścigu. Naprawdę warto zainwestować w ten tytuł, gdyż lepszej symulacji F1 chyba długo nie będzie na rynku.

PS: Na temat polskiej w wersji gry niestety nie mogę się wypowiedzieć, gdyż takiej nie posiadam. Być może po premierze tego tytułu w Polsce redakcyjni koledzy coś o niej wspomną.

Ocena: 8,5/10

Plusy:

+ Grafika
+ Czuje się moc F1
+ Zmienne warunki atmosferyczne
+ Przeżycia
+ Możliwość dostosowywania bolidów

Minusy:

- Różnice między grą, a rzeczywistością
- Uproszczenia
- Może być nudna po dłuższej zabawie




wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy.  >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł.  >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji.  >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie.  >>

Max wrócił, ale już nie jako glina. Teraz poznamy go w zupełnie innej roli, ale jak zawsze wystrzeli on w przeciwników tysiące kul, które zrobią z nimi porządek. >>

Dokładnie 7 dni temu Diablo 3 oficjalnie pojawiło się w Polsce, teraz czas na naszą recenzję.  >>

Użytkownicy systemów produkowanych przez firmę Microsoft często narzekają na ich wydajność. Mnogość aplikacji tzw. „bloatware” sprawia, że komputery często nie wyrabiają z obsługą tego wszystkiego. Dlatego nadchodzą zmiany. >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.  >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS