Dzięki uprzejmości firmy Cenega Polska redakcyjni koledzy mogli zapoznać się z trzema misjami, które zostały zaimplementowane w tej produkcji. Gracze mieli zaś okazję przetestować demo. Niemniej, te małe fragmenty nijak się mają do całej gry.
Vito Scalleti urodził się we Włoszech, ale wspólnie z rodziną, jako dziecko wyemigrował do Ameryki. To właśnie jest nasz główny bohater. Przez wybuchem II Wojny Światowej ląduje w więzieniu, aby następnie udać się na front (jest nawet jedna misja, w której jesteśmy żołnierzem). Po lekkim postrzale wraca z wojny i nawet otrzymuje od państwa dwa medale. Niestety, jego radość z powrotu do domu szybko mija. Okazuje się bowiem, że rodzina popadła długi, a ojciec umarł. Vito musi więc wziąć sprawy w swoje ręce, a w osiągnięciu celu pomoże mu przyjaciel Joe Barbarro – gangster. To właśnie on wprowadzi naszego protagonistę w przestępczy świat. Od tego właśnie momentu zaczyna się główny trzon fabuły, który został osadzony w dwóch różnych okresach. Historia została bowiem podzielona na 15 misji, z których pierwsza połowa zaczyna się w 1945 roku. Empire Bay wygląda wtedy bardzo surowo, gdyż przykryte jest śniegiem, a konflikt na świecie sprawia, że rozwój niektórych gałęzi gospodarki jest niestety zahamowany. Widać to przede wszystkim po ubraniach postaci oraz samochodach. Reszta gry koncentruje się na wczesnych latach 50. Wtedy gospodarka amerykańska przeżywa swój renesans. Paleta barw zmienia się z szarej na kolorową. Widać to przede wszystkim na budynkach, strojach i autach. Również ładna pogoda podkreśla lepsze czasy, gdyż misje w Empire Bay z lat 50. są osadzone w okresie wiosennym. Dzięki takiemu zabiegowi możemy porównać dwa różne sposoby życia. Ponadto producent zaimplementował do gry przeszło 30 rodzajów samochodów z danego okresu oraz broni, która również zmienia się pod wpływem czasu. W grze nie zabrakło jednak takich gnatów jak Colt, Magnum i broń automatyczna, strzelby czy też pistolety z okresu wojny np. Garand. Oczywiście nie zabrakło również typowej broni gangsterów – Thompson. Prócz tego asortymentu dostaniemy również możliwość wykorzystania granatów bądź koktajli Mołotowa. Najczęściej jednak będziemy posługiwali się pistoletami, ale czasem otrzymamy również możliwość wykorzystania działek wojskowych. Warto również nadmienić, że nasz bohater nie ma ograniczeń pod względem noszonej broni. Już podczas pierwszych chwil gry znajomi rozpoznają Vita i wypowiadają kilka zdań. Potem ten kontakt ogranicza się do krótkich opinii i z przechodniami, kiedy to o niczym konkretnym nie porozmawiamy. Można za to zamienić słowo z kioskarzem i dowiedzieć się o najnowszych wydarzeniach. Przechodnie starają się zejść z drogi, gdy jedziemy samochodem. Uśmiech na moich ustach wzbudził staruszek, który przechodził przez pasy podpierając się parasolem. Nie zamierzałem zwalniać, więc w ostatniej chwili odskoczył do tyłu puszczając parasol.

Trzeba przyznać, że rys historyczny oraz fabuła są mocnymi punktami Mafii 2, które można porównać z przeżyciami postaci znanymi z kina. Nie wiem, jak Wam, ale powracający z wojny Vito skojarzył nam się od razu z Michaelem Corleone. Wiem, że dalej było inaczej, ale można zauważyć nieco analogii. Na uwagę i uznanie zasługują również dialogi. Na szczęście do gry nie został wprowadzony dubbing, tylko polskie napisy, które jak sama Cenega wspominała, były implementowane w 2k Games od razu. Świadczy to również o tym, że Polska jako rynek zbytu zaczyna być dostrzegana. Wracając jednak do kwestii mówionych, to są one naprawdę znakomicie nagrane. Głosy poszczególnych postaci w danych sytuacjach zostały odpowiednio intonowane. Również słowa wypowiadane przez bohaterów są czasami groteskowe, innym razem zabawne, ale przede wszystkim bardzo często przeznaczone dla uszu osób dorosłych – stąd klasyfikacja tej gry na 18+. Sam zaś Vito również nie jest słabeuszem. Wplącze się, co prawda w bratobójczą wojnę i będzie wykonywał to, co karzą mu „sponsorzy”. Nie obędzie się również bez sprzedawania alkoholu (w tamtych czasach była prohibicja), broni, prostytucji oraz narkotyków. W całości tworzy to niesamowity film gangsterki z szybką i dynamiczną akcją. Końcowe zaś misje na pewno podwyższą Wasz poziom adrenaliny, ale o tym już sami się przekonacie. Musimy tylko wspomnieć, że naszym zdaniem końcówka jest tak samo efektowna, jak w części pierwszej… Podsumowując wszystkie powyższe fakty wyjdzie nam około 15 godzin dobrej i naprawdę ciekawej zabawy w samym tylko trybie fabularnym. Musimy jednak pamiętać o tym, że w grze dostępne są trzy tryby trudności. Jeśli więc wybierzemy najprostszy, to tytuł przejdziemy znacznie szybciej. My wybraliśmy tryb normalny i osiągnęliśmy wyżej wymienioną liczbę godzin. Nie powinnyśmy być również sfrustrowani, że musimy przechodzić jakąś misje od nowa, gdyż nasze osiągnięcia są zapisywane po każdej wielkiej jatce lub po zakończeniu misji. Warto przypomnieć, że w GTA jest inaczej. Chwila nieuwagi i misje musieliśmy zaczynać od nowa. Pamiętajmy również o tym, że po przejściu gry właściwej możemy pozbierać rozrzucone po mieście magazyny PlayBoy.

Skoro już nawiązaliśmy trochę do GTA, to trzeba bliżej się przyjrzeć obydwu tytułom. Tytuł firmy Rockstar nie był linearny, a w produkcji 2K Games musimy zaznaczyć, że tak właśnie jest. Praktycznie każda misja zaczyna się podobnie. Vito śpi i nagle słyszy telefon. Podchodzimy więc do niego, słyszymy początkowy cel naszej misji, ubieramy się i wyruszamy pomóc naszej „rodzinie”. Wszystko musi być ułożone i rozegrane według napisanego scenariusza. Nie ma mowy na odejście od linowości i wykonanie misji w innej kolejności. Jednym się to spodoba innym nie. Nam to nie przeszkadzało, gdyż tak jak wspomnieliśmy fabuła, głosy i ogólnie cała reżyserka robią wrażenie i są niczym film. Wróćmy jednak do porównania. Liberty City jest większe i to od razu trzeba zaznaczyć. Empire Bay nie posiada również tak dużej liczby barów, w których możemy się napić lub zjeść coś, nie ma również tak dużej ilości sklepów z odzieżą, ale ma kilka innych plusów. Przede wszystkim 2k Games skupiło się na dopracowaniu szczegółów i to naprawdę nas cieszy. Empire Bay mimo że jest mniejsze posiada więcej apartamentów, w których zamieszka Vito niż Liberty City. Graficznie również jest lepiej niż w GTA 4, gdyż nie mamy tutaj doczytujących się przed nosem obiektów. Podczas szybkiej jazdy samochodem, możemy zauważyć jedynie, że na budynkach od czasu do czasu doczyta się jakiś mały wentylator umieszczony na ścianie. W GTA było znacznie więcej elementów doczytujących się tuż przed nosem. Mimo że Empire Bay jest mniejsze, cieszy bogactwem detalu. „Jedni idą na jakość, a inny na ilość”, ta stara maksyma sprawdza się w przypadku tych dwóch tytułów znakomicie. Plusem jest również to, że 2K Games pokusiło się o śnieg. W grach z serii GTA strasznie go brakowało, a do tej produkcji został on zaimplementowany. Zimne ulice Empire Bay i szare fasady wspaniale wkomponowują się w klimat gangsterów, mafii i nielegalnych interesów.

Nie możemy również zapomnieć o tym, że podczas bójki w ciemnej uliczce nie zawsze będziemy mieli ze sobą broń. Dlatego też 2K Games stworzył oryginalny i dokładny system walki wręcz. W GTA pięściami waliło się na oślep. Tutaj mamy do czynienia z zawansowanym systemem, który umożliwia nam blokowanie ciosów, unikanie ich i wyprowadzanie kontr. Na koniec można również zadać silne uderzenie nogą i wtedy włącza się spowolnienie akcji. Walki uliczne są więc bardzo efektowne i ciekawie przeprowadzone. Warto również zaznaczyć, że w przypadku wersji PC ciosy i bloki wyprowadza się za pomocą myszki oraz klawiatury. Wachlarz ruchów bohatera również nie jest zły. Vito męczy się podczas biegu i wtedy musi lekko ukucnąć, aby odpocząć, przeskakiwanie przez ogrodzenia również wygląda naturalnie, a przyklejanie się i chowanie za samochody czy też murki jest bardzo proste. Wystarczy nacisnąć jeden klawisz i Vito zrobi co trzeba. Producent nie zapomniał również o wkradaniu się do samochodów. System otwierania uległ lekko zmianie i przypomina teraz ten znany z pierwszych części gry Splinter Cell, w którym to odpowiednie podważenie metalowych bloczków otwierało drzwi. Szkoda tylko, że nie ma możliwości strzelania na oślep. Warto również zaznaczyć, że regeneracja zdrowia odbywa się przez stanie nieruchomo przez jakiś czas. Producent nie zapomniał również o odpowiednim dopasowaniu fizyki jazdy samochodem. W grze mamy do wyboru dwie opcje prowadzenia wozu – arcadową i symulacyjną. Tej pierwszej nie ma sensu opisywać, gdyż dzięki niej po prostu nasz samochód steruje się tak prosto, że z łatwością wyrobimy się na zakrętach. Ta druga opcja jest znacznie bardziej interesująca, gdyż musimy wtedy uważać praktycznie na wszystko i wszystkich oraz brać pod uwagę ciężar samochodów z tamtego okresu. Każdy z nich cechował się bowiem innym silnikiem, mocą i wagą. Jeśli będziemy jechali bardzo szybko i nie zaczniemy hamować przed zakrętem, to na pewno uderzymy w ścianę i zginiemy. Podczas ucieczki ze strzelaniny również musimy umieć panować nad naszym wozem. Wystarczy bowiem chwila nieuwagi i wylądujemy na poboczu. Wózki można również modyfikować w warsztacie samochodowym – wybierać kolor, zmieniać felgi, naprawiać silnik (to też można zrobić na poboczu – Vito zna się bowiem na samochodach) etc. Samochody reagują również na warunki atmosferyczne. Podczas śniegu i deszczu, nie dość, że mają wydłużoną drogę hamowania, to jeszcze osadza się na nich brud. Trzeba wtedy udać się do myjni, a nie zapominajmy również o tym, że w grze można tankować, ale to już taki dodatek…
Smaczki
Jednym z nich jest praca władz porządkowych. Policja zachowuje się poprawnie, a wrażenie zrobiła na nas akcja, kiedy podczas jednej misji uciekamy Vitem przed czarnoskórymi gangsterami, z którymi przed chwilą zadarliśmy. Policja zaczyna za nimi jechać i zatrzymuje ich. Dodatkowo, w przypadku popełnienia przez nas przestępstwa (np. pobicie kogoś na ulicy) i ucieczki, możemy obserwować z boku, jak policjant podchodzi na miejsce zdarzenia i wnikliwie je ogląda. Ciekawostką jest możliwość przekupienia funkcjonariuszy. Posłusznie klęczymy na kolanach i zaczynamy podnosić ręce do góry, ale pojawia się opcja przekupstwa. Vito sięga do portfela i wyciąga plik z zielonymi banknotami i jest po sprawie. Interesujące. Podczas pościgu jeden ze stróżów prawa prowadzi, a drugi wychyla się z okna i strzela do naszego bohatera wojennego. Jeżeli chodzi o interakcję, to możemy przewracać kosze, przejeżdżać przechodniów, którzy dość widowiskowo wylatują w powietrze, a na ekranie pojawiają się plamy krwi. Strzały z pistoletu pozostawiają realistyczne ślady. Wystrzelenie z pistoletu w bak powoduje wybuch, a po strzale w koło łapiemy gumę. Niestety, sami przez okno nie możemy strzelać, nie ma też możliwość podjechania gdzieś taksówką, popływania w wodzie czy też podróżowania metrem. Tego w Mafia 2 nie ujrzymy – niestety. Na zakończenie tego akapitu warto jeszcze wspomnieć o 121 kawałkach, które można usłyszeć w tej grze. Muzyka zawsze jest dopasowana do okresu, w którym się znajdujemy, a słuchamy jej za pomocą 3 stacji radiowych.
Grafika
Jeśli macie telewizor obsługujący jakoś HD to wersja na konsolę Xbox 360 was urzeknie. Doskonała gra świateł, wybuchające realistycznie samochody, świetnie wyglądająca trawa, niesamowity śnieg oraz doskonałe ruchy i mimika postaci sprawiają, że aż trudno uwierzyć, że to tylko gra. Również fale wody są przepiękne. Po prostu ciężko opisać to, co widać na telewizorze, gdyż lepiej to po prostu zobaczyć. W przypadku wersji na PC jest znacznie lepiej. Bez ceregieli można powiedzieć, że to obecnie najlepiej wyglądająca gra na komputery, jaka jest na rynku.
Błędy
Niestety, te też się zdarzają w grze Mafia 2. Oczywiście w GTA było ich więcej, ale musimy zaznaczyć, że w produkcji 2K Games jest kilka niedociągnięć. Jednym z nich jest chowanie się w krzakach po dokonaniu zabójstwa. Jeśli zrobimy takową sztuczkę, to nawet jeśli będziemy zabijali kolejnych przechodniów bądź policjantów, to nigdy nie zostaniemy złapani. Zdarza się również, że wyciągnięcie i wycelowanie pistoletu w przypadkową osobę nie wzbudzi wśród społeczeństwa paniki. To tle w tej kwestii

Czego zabrakło? Kilku rzeczy, a dokładnie możliwości korzystania z metra i jeżdżenia na wieś – w pierwszej części była taka możliwość.
Podsumowanie
Przez dłuższy czas zastanawiałem się, jaką ocenę wystawić tej produkcji, gdyż z jednej strony chciałbym, abyście poszli do sklepu i ją kupili. Z drugie strony, zasługuje w moich oczach na ocenę wyższą niż np. Red Dead Remdation, któremu za liczne błędy, doczytujące się tła wystawiłbym ocenę 8/10. W takim razie Mafia 2 w wersji na Xboxa 360 powinna otrzymać ocenę 8,5 na 10, a odpowiednik na PC otrzymuje 9 oczek na 10. Produkt 2K Games jest niesamowicie piękny, wciągający i na pewno nie będziecie żałowali wydanych pieniędzy. Miłej zabawy, ja idę ponownie pozwiedzać ośnieżone ulice Empire Bay.
Plusy:
+ Grafika
+ Fabuła
+ Głosy
+ Polska wersja z napisami
+ Dbałość o szczegóły
Minusy:
- Drobne błędy
- Brak możliwości strzelania jadąc samochodem
- Dla niektórych linearność
Ocena: 8,5 / 10 (Xbox 360)
Ocena: 9/10 ( PC)
Dawid Nawrocki:
Dzięki uprzejmości firma Cenega Polska mieliśmy możliwość zapoznania się z wersja Mafia 2 przeznaczoną dla konsoli PlayStation 3. Sami zaś postanowiliśmy kupić jeszcze odpowiednik na Xboxa 360 w PL, aby sprawdzi po pierwsze jakie są różnice w grafice, a po drugie dowiedzieć się, jak została przetłumaczona Mafia 2.
Niestety, demonstracyjna wersja gry pokazała, że wersja na PlayStation 3 jest znacznie słabsza i w tej kwestii nic się nie zmieniło. Więcej na ten temat napisze Jarek, gdyż ja grałem przez niecałą godzinę. Niemniej, to co udało mi się dostrzec to przede wszystkim brzydko doczytujące się tła. Chodzi mi tutaj, że w przypadku Xboxa 360 „przed nosem” pojawiają się tylko małe elementy, a na PS3 już znacznie więcej. Również postać wygląda, jakby była bardziej rozmyta, a trwa przypomina tą narysowaną przez dziecko z podstawówki za pomocą kredek. Trzeba więc jasno sobie powiedzieć, że wersja na konsole Sony jest słabsza od tej z Xboxa 360.
Jeśli zaś chodzi o ogólne doznania płynące z Mafia 2 to jestem pod wrażeniem fabuły. Oczywiście widać, że w niektórych momentach autorzy wzorowali się na innych filmach takich jak: Ojciec Chrzestny lub Chłopcy z ferajny. Nie chcę zdradzać tutaj zbyt dużo szczegółów, ale przykładowo wyeliminowywanie rodzin czy też misja, w której jedziemy zbić męża naszej siostry, który ją bije przypomina scenę z dzieła autorstwa Maria Puzo. Czy to źle? Moim zdaniem wypada to doskonale, gdyż wraz z całym scenariuszem Mafia 2 tworzy takie zabiegi tworzą idealną całość. Fabuła bowiem jest naprawdę ostra, dynamiczna i ciekawa, czyli taka jaką sobie wyobrażałem.
Jaką więc wystawiłbym ocenę grze Mafia 2. Na pewno podtrzymuje w przypadku Xboxa 360 ocenę 8,5. Musicie bowiem wiedzieć, że tytuł posiada również błędy, które powinny wyjść w beta-testach. Nie raz bowiem zdarza się, że jakaś postać się zaklinuje i trzeba misje przechodzić od nowa. To trochę frustrujące i irytujące. Zgadzam się również ze zdaniem Mateusza, że RDR nie powinien dostać 9 itp. Niestety, obydwa tytułu mają błędy i o ile GTA IV mogliśmy to wybaczyć, gdyż był to jedne z pierwszych produkcji tej klasy to od nowych gier trzeba wymagać więcej. Dlatego też Mafia 2 zasługuje na 8,5 – wersja na Xboxa 360 i 8,0 – gra dedykowana PlayStation 3.
W grze brakuje mi jeszcze tylko jednej rzeczy, a mianowicie opcji „Wolnej jazdy”. Po przejściu tego tytułu nie mamy możliwości pojeżdżenia po mieście w celu odnalezienia magazynów PlayBoy, obrabowania sklepów, kupowania ubrań, picia piwa czy też tiuningowania samochodów. Krążą jednak już plotki na temat tego, że 2K Games wyda takową opcje w formie DLC.
Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć o wersji polskiej z napisami. Trzeba przyznać, że producent postarał się, gdyż tylko w trzech kwestiach widziałem drobne odstępstwo od słów w języku angielskim. Niemniej, ogólnie wersje polską polecam, gdyż nie zawiera ona wad. A teraz idźcie do sklepu i kupcie wspomnianą produkcję naprawdę warto.










więcej »


























