27-06-2010
AAA |
Ocena: 4.71  7 głosów
Lego Harry Potter: Lata 1-4 recenzja gry
Gra LEGO Harry Potter: Lata 1-4 właśnie trafiła na półki sklepów w całej Polsce. Warto przed zakupem dowiedzieć się, czy warto na ten tytuł wydać pieniądze?

Lego Harry Potter
„Harry Potter i Kamień Filozoficzny”, „Harry Potter i Komnata Tajemnic”, „Harry Potter i Więzień Azkabanu” oraz „Harry Potter i Czara Ognia”. Te wszystkie części znane z filmów i książek zostały osadzone w świecie klocków lego w grze LEGO Harry Potter: Lata 1-4. Fabularnie tytuł jest dosy wierny zdarzeniom z filmu i w wielkim skrócie możemy dowiedzieć się, co następuje: w pierwszym roku nauki Harry poznaje świat Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart, zdobywa Kamień Filozoficzny i pokonuje Lorda Voldemorta. Na drugim roku okazuje się, że Harry jest wężo-usty, czyli może być dziedzicem Slitherinu. Pokonuje wielkiego bazyliszka, ratuje Ginny i rozwiązuje zagadkę pamiętnika. W trzeciej części historii Harry jest prześladowany przez swojego Syriusza Blacka. Ten podobno zabił jego rodziców, ale oczywiście okazuje się, że jest to kłamstwo. Czwarty rok sprawia, że Harry przypadkowo bierze udział w Turnieju Trójmagicznym. Staje również oko w oko z Lordem Voldemortem… Tak, w wielkim skrócie prezentuje się fabuła gry. Niemniej, jeśli czytaliście książki lub oglądaliście filmy to wiecie, że ta historia opowiedziana jest znacznie dłuższa. Wszystkie najważniejsze wątki znalazły się w grze, ale trzeba zaznaczyć, że fabuła ukazana jest w całkowicie inny sposób, niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Wszystko za sprawą tego, że w tej produkcji wykorzystano dwie śmieszne zabiegi. Pierwszym jest przedstawienie historii za pomocą zabawnych scenek. A drugim jest brak podłożonych głosów. Rozmowy odbywają się za pomocą komicznych pomruków, a fabułę rozumiemy dzięki filmikom. Trzeba przyznać, że w tej kwestii producent gry wspaniale wywiązał się ze swojego zadania. Nieraz bowiem śmialiśmy się ze zmontowanych scenek. Dobrym przykładem jest scena z  Hagridem wymachującym Harrym, piszczałka dla psa, który pilnuje przejścia do kamienia filozoficznego, śmierdząca Hermiona i wiele, wiele innych. Jest śmiesznie i to jest ważne.



Nie gorzej prezentują się zadania w grze, których jest sporo. Praktycznie co chwila musimy coś ułożyć za pomocą zaklęć, uwolnić kogoś lub stworzyć eliksir. Wszystkie przedmioty potrzebne nam do przejścia dalej znajdziemy na planszy, której się znajdujemy.  Przykładowo do eliksiru trzeba zdobyć kilka składników, a je odnajdziemy w ukrytych przedmiotach w danej lokacji. Wystarczy użyć jednego prostego czaru, aby skrytka ze składnikiem otworzyła się i już możemy iść dalej. Niestety, dochodzimy w tym momencie do pewnej reguły, gdyż wszystkie zadania zaliczymy za pomocą kilku zaklęć. Pierwszym i najważniejszym jest czar odpowiedzialny za poruszanie poszczególnych przedmiotów lub składanie kilku rzeczy w jedną całość. To właśnie te obiekty umożliwią nam przejście do kolejnego etapu. Są to najczęściej schody, specjalne wózki, kładki, naprawa mostu, scalenie części kościotrupa w jedna całość i wiele, wiele innych rzeczy. Podczas zabawy zostaniemy poddani przeróżnym próbom i czasem będziemy musieli nieźle pogłówkować. Z reguły jednak zadania są dość proste, co nie znaczy, że nudne. Będziemy na przykład musieli układać przeróżne puzzle naszą różdżką, ustawiać klocki w konkretnej kolejności, aby otworzyć drzwi. Kombinacji jest sporo i zawsze znajdziemy na planszy coś do roboty.  Wspomniane zaklęcie wykorzystujemy w 90% przypadkach. Ciężko również nazwać tę sztuczkę magiczną, gdyż jest to połączenie wingardium leviosa z reparo. W innych zadaniach będziemy musieli użyć zaklęcia lumos, posterować szczurem lub psem, aby odblokować jakiś przedmiot lub wykorzystać kilka innych zaklęć. Problem polega na tym, że wszystkich czarów nauczymy się podczas zajęć. Niestety, nie widzę zastosowania dla zaklęć, które możemy kupić na ulicy pokątnej. Niby dzięki nim możemy zmienić zagrażającą nam postać w kostkę lodu, tylko gdzie znajdziemy takową?




Niestety, w grze oponentów jest jak na lekarstwo. A gdy już ich spotkamy (zwłaszcza na 3 i 4 roku) to wykorzystujemy proste zaklęcia, których nauczyliśmy się na zajęciach. Z czasem więc przychodzi znużenie tym tytułem, gdyż ile można wykonywać te same zadania? Tym bardziej, ze sporo z nich jest podobnych. Pamiętacie akcje, kiedy profesor Quirrell w pierwszej części rzucał zaklęcia podczas meczu quidditcha, aby Harry spadł z miotły? Jeśli tak, to w grze zobaczymy tę sytuację i wtedy musimy za pomocą Rona i Hermiony przemieścić się do loży nauczycieli. Biegnąc tam są będziemy mieli do wykonania szereg zdań. Taka sama sytuacja ma miejsce drugim roku, kiedy to Zgredek atakuje kaflem Harrego. Wtedy również schemat się powtarza. Musimy dorwać skrzata, który jest gdzieś na trybunach. Tego typu zabiegów jest więcej i niestety jest to minus tej produkcji.

Lokacje

Jak pewnie dobrze wiecie, w grze trafimy do dwóch „miejscowości” na ulicę Pokątną oraz do Hogsmade. W obydwu przypadkach jest naprawdę ciekawie, gdyż możemy na nich odwiedzać wszystkie sklepy, a w nich kupimy wszystko, co dusza zapragnie. Poczynając od wspomnianych wcześniej zaklęć, poprzez nowe stroje, a kończąc na złotych cegłach czy też możliwości zamiany bohatera na wykreowanego przez nas. Tak, tak w grze Harry Potter możemy wybrać jedną z ponad 100 stworzoynych przez twórców postaci. Możemy ją też ładnie ubrać etc. Na pewno jest to niebywały plus tej produkcji. Gra umożliwia nam również odwiedzenie banku Gringota, w którym za pomocą mini questów możemy zdobyć dodatkowe pieniądze.  Ciekawym rozwiązaniem jest również to, że kiedy tylko chcemy możemy przenieść się na ulicę Pokątną. Zawsze mi tego brakowało w filmie czy książce, że tak rzadko się tam pojawialiśmy.

W grze odwiedzimy również pociąg, którym jedziemy do Howartu, domek Rona, ale to epizodyczna lokacja. Przede wszystkim będziemy poruszali się po Hogwarcie, Zakazanym Lesie itp. Trzeba jednak podkreślić, że wszystkie lokacje są szczegółowo zrobione i cieszą bogactwem detalu oraz barwną kolorystyką. Czarodziejski Hogwart jest czarodziejski!


Waluta

Warto trochę wspomnieć o tym, jaką walutę mamy w tej produkcji, a są nią klocuszki, które znajdziemy praktycznie wszędzie. Cała gra jest nimi przyozdobiona. Wystarczy coś rozwalić albo ustawić, aby w naszą postać uderzyły malutkie klocki. Wszystkie oczywiście są zbierane przez system i od razu podliczane. Ilość zdobytych „pieniążków” podczas misji również wpływa na ocenę, jakim czarodziejem jesteśmy. Trzeba jednak przyznać, że odnalezienie wszystkich miejsc, w których mogą kryć się monety jest długotrwałe. Mnie tylko raz udało się odnaleźć odpowiednią ilość „pieniążków”, aby osiągnąć 100%. Wspomniane oszczędności wydamy w sklepach, które opisałem powyżej. 

Cooperative

Czyli możliwość przejścia ścieżki fabularnej gry z przyjacielem za pośrednictwem Internetu lub na podzielonym ekranie. Trzeba przyznać, że w tym aspekcie produkcja jest naprawdę dobra. Zabawa z drugą osobą jest śmieszna i ciekawa. Bohaterowie mogą chodzić razem, ale jeśli się od siebie oddalą, to gra wprowadza podział ekranu na pół i każdy robi to, co chce. Do tego liczne komentarz wypływające z naszych oraz kolegi ust stanowią element urozmaicający grę. Przechodząc ten tytuł razem jest naprawdę zabawne i wtedy nie dopada nas efekt znużenia tą produkcją. 

Sterowanie podczas gry jest raczej intuicyjne. Za pomocą jednego klawisza możemy wcielić się w drugą postać etc. Niestety, problem pojawia się w przypadku rzucania zaklęć, namierzania przeciwników oraz pracy kamery. Te pierwsze często nie działają poprawnie. Zdarza się bowiem, że zaklęcie nie leci prosto, tylko w bok. To notoryczny problem tej gry. Namierzanie za pomocą celownika również jest słabe, gdyż wybrany przez nas czarownik rzuca zaklęcie w różne dziwne miejsca. System niestety gubi się podczas takich manewrów. Czasami też problemem jest źle ustawiona kamera. Zdarza się bowiem, że nie zobaczymy czegoś, gdyż jej kąt padania nie jest właściwy. To tyle, jeśli chodzi o minusy związane ze sterowaniem. Dalej są bowiem same plusy, gdyż tak jak wspomniałem zmiana postaci jest intuicyjna. Rzucanie zaklęć i zmiana ich na inne również jest proste.

Grafika w produkcji również jest niczego sobie. Zabawne kolorowe tła oraz postacie doskonale pasują do bajkowego świata. Modele postaci są komiczne, proste, ale takie miały być. Z łatwością też rozpoznamy kto jest kim. Malkontenci mogą doczepić się, że można byłoby urozmaicić wygląd bohaterów. Pytanie tylko po co? To klocki Lego, a nie normalni bohaterowie. Jeśli takowych szukamy, to mamy inne produkcje o Harrym Potterze. Nie ma spowolnień animacji, ale pojawiają się momentami przenikające postacie, np. Hagrid albo profesor Pomona Sprout, oraz źle napisane skrypty. W tym drugim przypadku chodzi mi przede wszystkim o to, że niektóre postacie zostały umieszczone pomiędzy jakimiś obiektami i nie potrafią z nich wyjść. Odbijają się od jednej ściany do drugiej. Przykre jest również to, że wypadające z przedmiotów gratyfikacje potrafią wpaść za jakiś przedmiot i już nigdy ich nie dostaniemy.



Dźwięk w grze to jej plus, ale tylko na początku. Bardzo mi się spodobały odgłosy wypadających z szafy, komody i innych obiektów klocków. Muzyka w tle każdej misji to ta, którą słyszeliśmy w filmie. Ścieżka dźwiękowa skomponowana przez Johna Townera Williamsa na początku jest przyjemna, ale po dłuższym graniu zarówno brak kwestii mówionych oraz powtarzalność kawałków staje się męcząca. Wtedy należy wyłączyć tytuł i wrócić do niego po kilku godzinach.

Teraz dochodzimy do jednej z ważniejszych kwestii związanych z grą Harry Potter. W ten tytuł nie można grać zbyt długo i najlepiej, jak będziemy się w niego bawili z drugą osobą. Tylko wtedy bowiem odczujemy radość. W przeciwnym razie produkcja szybko nas znuży i odejdziemy od telewizora. Gra jest bowiem bardzo długa, gdyż zostały w niej zaimplementowane 4 pierwsze lata nauki Harrego w Hogwardzie. Łącznie daje to nam około 16 godzin zabawy. Jeśli oczywiście pominiemy wszystkie poboczne zadania, jak zbieranie monet, otwieranie złotych kotłów, zapala nie światełek w korytarzach i wiele innych. Szacuje, że normalnie tytuł starczy na 20 godzin zabawy i jest to czas bardzo dobry. Trzeba jeszcze pamiętać, że w grze od razu są dostępne wszystkie zadania. Niestety, nie wszystkie możemy od razu przejść. Niektóre odblokują się z czasem – jak poznamy nowe zaklęcia.

LEGO Harry Potter: Lata 1-4 to gra bardzo długa i kipi z niej czarodziejski świat. Chyba jeszcze nie było produkcji o tej tematyce, która pozwalała by na tak ogromne eksplorowanie terenu. Nie było też tak rozbudowanej możliwości tworzenia przedmiotów, nauki czarów etc. Z drugiej zaś strony tytuł ma swoje minusy, jest schematyczny i może z czasem nużyć. Ma też swoje błędy, ale niwelują je śmieszne historyjki. W skrócie jest to dobry tytuł, który ciężko opisać na kilku stronach Worda. Jeśli zapomniałem o czymś, to dlatego, że gra jest zbyt ogromna, aby wszystko zapisać i zapamiętać. To jest zaleta tytułu, ale szkoda, że nie można pograć w quidditcha, a zabawa na miotle to kilka epizodycznych momentów w grze. Tytuł nie jest naszym zdaniem lepszy od gry Toy Story 3 (Dawid Szyszko wystawił tej grze ocenę 9 na 10), który nie nuży i potrafi przyciągnąć na długi czas do ekranu. Lego ustępuje trochę temu tytułowi, ale w niektórych przypadkach go przewarzasz np. ilość godzin czy też tryb zabawy cooperative. Dlatego odpowiednią oceną dla tego tytułu jest…

Ocena: 8,2 na 10

Sylwia Włodyga - kobiecym okiem:

W grze LEGO Harry Potter: Lata 1-4 zwraca uwagę duża doza humoru, którą wywołują zachowania bohaterów, ale też ich wygląd. Humor został też wpleciony tam, gdzie mogła pojawić się groza lub brutalność – dzięki komizmowi były one skutecznie niwelowane. W końcu to gra dla dzieci, czyż nie? W grze wcieliłam się początkowo w Hagrida, następnie w Rona i Hermionę. Tryb grania przeznaczony dla dwóch graczy jest dobrym pomysłem, ale ma też niestety swoje wady. Może przeszkadzać chaos, który wytwarza się w momencie wykonywania zadań przez obu graczy (te wszędobylskie, skaczące pieniążki), a także podział strony po przekątnej (Pokątnej?), przez który kamera zaczyna wariować i są momenty, kiedy nie widać swojej postaci.

Moja ocena: 8,0 na 10 (Toy Story było bardziej emocjonujące)


Plusy:
+ Długość
+ Mnogość kreacji
+ Dźwięk
+ Cooperative
+ Humor

Minusy:
- Schematyczność
- Błędy w grafice
- Błędy w skryptach





wykop.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Google wydało sporą aktualizację swoich map na Androida i iOS. Dzięki niej aplikacja jest tak dokładna jak profesjonalne nawigacje.  >>

iOS 7.0 nie działał dobrze na starszym telefonie, ale wersja 7.1 sprawia, że starszy model naprawdę świetnie zachowuje się w tym środowisku. Pozostałe smartfony również przyspieszły.  >>

O ile rynek słabszych smartfonów jest oblegany, o tyle tych z wyższych półek jest mniej. Nic więc dziwnego, że LG zainteresowało się tym segmentem i ze swoim G3 chce właśnie tam trafić.  >>

Komputer do gier to już nie jedyne urządzenie do tego typu rozrywki. Z badań GFK Polonia wynika, że w dwóch pierwszych miesiącach sprzedało się bardzo dużo konsol. >>

Friends Nearby – to nowa aplikacja na iPhone′a i Androdia, której celem jest wskazanie nam znajomych, którzy znajdują się niedaleko nas. >>

8 kwietnia tego roku Microsoft po 12 latach zakończył wsparcie dla jednego ze swoich najbardziej rozpoznawalnych produktów – Windowsa XP. Koniec systemu można jednak odroczyć na pewien czas.  >>

8-krotnie mniejsze, 8-krotnie szybsze od tradycyjnych dysków 2,5-calowych – Kingston Technology wprowadza na rynek dwa nowe modele dysków SSDNow mSATA mS200 o pojemności 240GB i 480GB.  >>

Microsoft zdradza kiedy i za ile nabędziemy Xbox One w Polsce. Oficjalnie wszystko rozpocznie się już 5 września, a wraz z premierą czeka na nas sporo atrakcji. >>

SSD, czyli Solid State Drive, to urządzenie pamięci masowej służące do przechowywania danych.  >>

Recenzja i konkurs w jednym. Bądźcie więc czujni czytając moje słowa, gdyż możecie w szybki i łatwy sposób wejść w posiadanie nagród związanych z grą. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
ENEMEF: Noc Step Up to najbardziej roztańczony maraton tego roku.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2014 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS
Kopiowanie treści i zdjęć bez pisemnej zgody redakcji zabronione.