Autor: Michał Jasiński
07-06-2010
FIFA Online recenzja bety
FIFA Online przynosi powiew świeżości. Fani z całego globu marzyli o pojedynkach z przyjaciółmi oraz graczami z całego świata. Wiadomo, że i wcześniej można było grać w FIFĘ po sieci, ale i tak wielu fanów czekało na tę grę. Czy marzenie się spełni?
Od 27 maja gracze z całego świata mogą grać w FIFA Online. Aby zacząć wystarczy się zarejestrować, pobrać grę i zainstalować. Produkcja jest całkowicie darmowa, co może zdziwić wiele osób, które postrzegają studio EA SPORTS jako maszynkę do wydawania kolejnych edycji tych samych gier i czerpania z nich wielkich dochodów. Jako, że konkurencja na rynku tytułów sportowych ma się raczej słabo to ten proceder od kilku lat idzie całkiem dobrze. A jak wygląda darmowa FIFA? Oto pierwsze wrażenia z wersji beta.
A wygląda tak jak powinno. Grafika jest dobra, oparta na zmodyfikowanym silniku z FIFY 10. Przy rejestracji wybieramy sobie do prowadzenia klub oraz drużynę narodową z tych, które dostały się na mundial do RPA. Na początku gra włącza samouczek, który uczy nas jak grać MYSZKĄ! W FIFA Online, jeżeli chodzi o sterowanie, mamy spory wybór. Można dostosować je idealnie do swoich wymagań. Klawiatura, myszka a jak ktoś ma to i można się bawić na padzie. Przyznam szczerze, że nie wyobrażałem sobie gry w symulację piłkarską za pomocą myszki. Pomyślałem jednak: "raz kozie śmierć." Skoro jest coś nowego to sprawdzę to. Okazało się, że system ten jest bardzo intuicyjny i od razu mi przypasował. Trudno opisać sposób gry myszką (tym bardziej, że całkiem nieźle robi to samouczek), ale postaram się. Nasz zawodnik ma piłkę, a my chcemy pobiec na lewe skrzydło i dośrodkować. Jedziemy więc kursorem na lewe skrzydło, a piłkarz od razu rusza. Jeżeli chcemy, aby wykonał sprint to odjeżdżamy kursorem tak daleko aż zrobi się czerwony. Każdy ruch myszką powoduje reakcje u piłkarza. Podajemy lewym przyciskiem. Jeżeli chcemy zagrać wysoką piłkę to trzymamy długo a jeśli po ziemi – krótko. Zawodnik dogrywa piłkę mniej więcej w miejsce gdzie znajduje się kursor w chwili, gdy puszczamy lewy przycisk. Wydaje się długie i skomplikowane? Podczas gry wychodzi intuicyjnie i piłkarska panika przytrafiała mi się tylko w momencie, gdy rywal nacierał i miewałem problemy ze zmianą obrońców (zmieniamy ich naciskając lewym przyciskiem na piłkarza lub blisko niego albo kręcąc kółkiem). Nie przypuszczałem, że gra myszką może dać taką satysfakcję. Oczywiście sterowanie to sprawa bardzo indywidualna i każdy powinien ocenić to sam. Jeżeli jednak ktoś opanuje ten system i dorzuci do tego zwody to będzie mógł wyczyniać na wirtualnym boisku prawdziwe futbolowe cuda.

Mecze są naprawdę ciekawe. Każdy jest inny, bo każdy gracz gra inaczej. Jeden atakuje skrzydłami, drugi gra krótkimi podaniami i klepką niczym Barcelona, a jeszcze inny zagrywa do najlepszego piłkarza i nim stara się dryblować. Sposoby zabawy można wyliczać w nieskończoność. Nie ma już czegoś, co zarzucano FIFIE przez lata w trybie single player. Nie ma już jednego sposobu, którym zawsze zdobędziemy bramkę. Jeżeli z kilkoma przeciwnikami wychodzi nam akcja skrzydłem, wrzutka, gol, to w końcu natkniemy się na kogoś, dla kogo powstrzymanie takiego ataku to bułka z masłem. Pójdzie szybka kontra i 0-1 w „plecy”. I wtedy my się musimy głowić nad jego słabymi punktami. Być może nonszalancko gra bramkarzem albo lubi zrobić zwód obrońcą?
Nasze wyniki są oceniane i otrzymujemy za nie pieniądze, które można wykorzystać np. do zatrudniania nowych graczy, przedłużania kontraktów czy do uzupełnienia pasku zmęczenia zawodników. Dodatkowo po meczu mamy do wyboru jeden z trzech bonusów. Może to być np. zestaw ochraniaczy czy piłkarskie korki. Wędrują one do naszego ekwipunku i możemy ubrać w nie piłkarzy, co daje im wzrost konkretnych atrybutów na kilka spotkań. Przydatna funkcja jeżeli chcemy utrzeć nosa jakiemuś znajomemu. Zakłądamy super buty i mamy przewagę (no chyba, że on ma takich bonusów więcej).
Głowna atrakcja FIFY Online to oczywiście gra z żywym przeciwnikiem, ale mamy też możliwość zwykłej gry ligowej z komputerowym rywalem. Jest również tryb Mistrzostw Świata w RPA (więc bez Polski niestety), ale z tej zakładki korzysta niewielu graczy koncentrując się na trybie Versus. Dodatkowo możemy zagrać pojedynek 1 na 1 z innym graczem.
Musze przyznać, że długo czekałem na taką grę i jak na razie się nie zawodzę. W końcu zwycięstwo Korony Kielce z Barceloną to wynik, którym można się pochwalić nieprawdaż? Inna sprawa, że Barcą grał najgorszy mój rywal do czasu napisania tego artykułu. Czasem w rozgrywce przeszkadzają lagi, ale w niewielu grach sieciowych udało się ich uniknąć. Czymże są jednak lagi kiedy mamy do dyspozycji wielką i DARMOWĄ grę piłkarską. Na serię gier FIFA od paru lat patrzyłem krzywym okiem rozpływając się w zachwytach nad Pro Evolution Soccerem, ale FIFA Online to gra przy której nie tylko ja będę chętnie spędzał wolny czas. Wreszcie powiew świeżości w zakopanej po uszy w rutynie serii.

Do gry wciąż wprowadzane są zmiany, jednak większość z nich jest kosmetyczna i jest wysoce prawdopodobne, że gra nie będzie miała klasycznej premiery a po prostu płynnie i naturalnie zniknie napis Beta a gracze nawet tego nie dostrzegą.
Reasumując. Nie płacimy, mamy mnóstwo klubów, gramy z żywym przeciwnikiem, tworzymy porywające widowiska, odczuwamy prawdziwe emocje. Niby tylko Beta, ale już całkowicie grywalna. Każdy fan gier piłkarskich powinien spróbować swych sił. Dość powiedzieć, że zawsze miałem siebie za dobrego gracza a po pierwszym wieczorze miałem bilans: 1 zwycięstwo, 2 remisy, 5 porażek. A to zwycięstwo zapewne tylko dlatego, że przeciwnik wyszedł z gry przy stanie 0-0 a ja wbiłem zastępującej go sztucznej inteligencji dwa gole. Warto zagrać.
A wygląda tak jak powinno. Grafika jest dobra, oparta na zmodyfikowanym silniku z FIFY 10. Przy rejestracji wybieramy sobie do prowadzenia klub oraz drużynę narodową z tych, które dostały się na mundial do RPA. Na początku gra włącza samouczek, który uczy nas jak grać MYSZKĄ! W FIFA Online, jeżeli chodzi o sterowanie, mamy spory wybór. Można dostosować je idealnie do swoich wymagań. Klawiatura, myszka a jak ktoś ma to i można się bawić na padzie. Przyznam szczerze, że nie wyobrażałem sobie gry w symulację piłkarską za pomocą myszki. Pomyślałem jednak: "raz kozie śmierć." Skoro jest coś nowego to sprawdzę to. Okazało się, że system ten jest bardzo intuicyjny i od razu mi przypasował. Trudno opisać sposób gry myszką (tym bardziej, że całkiem nieźle robi to samouczek), ale postaram się. Nasz zawodnik ma piłkę, a my chcemy pobiec na lewe skrzydło i dośrodkować. Jedziemy więc kursorem na lewe skrzydło, a piłkarz od razu rusza. Jeżeli chcemy, aby wykonał sprint to odjeżdżamy kursorem tak daleko aż zrobi się czerwony. Każdy ruch myszką powoduje reakcje u piłkarza. Podajemy lewym przyciskiem. Jeżeli chcemy zagrać wysoką piłkę to trzymamy długo a jeśli po ziemi – krótko. Zawodnik dogrywa piłkę mniej więcej w miejsce gdzie znajduje się kursor w chwili, gdy puszczamy lewy przycisk. Wydaje się długie i skomplikowane? Podczas gry wychodzi intuicyjnie i piłkarska panika przytrafiała mi się tylko w momencie, gdy rywal nacierał i miewałem problemy ze zmianą obrońców (zmieniamy ich naciskając lewym przyciskiem na piłkarza lub blisko niego albo kręcąc kółkiem). Nie przypuszczałem, że gra myszką może dać taką satysfakcję. Oczywiście sterowanie to sprawa bardzo indywidualna i każdy powinien ocenić to sam. Jeżeli jednak ktoś opanuje ten system i dorzuci do tego zwody to będzie mógł wyczyniać na wirtualnym boisku prawdziwe futbolowe cuda.

Mecze są naprawdę ciekawe. Każdy jest inny, bo każdy gracz gra inaczej. Jeden atakuje skrzydłami, drugi gra krótkimi podaniami i klepką niczym Barcelona, a jeszcze inny zagrywa do najlepszego piłkarza i nim stara się dryblować. Sposoby zabawy można wyliczać w nieskończoność. Nie ma już czegoś, co zarzucano FIFIE przez lata w trybie single player. Nie ma już jednego sposobu, którym zawsze zdobędziemy bramkę. Jeżeli z kilkoma przeciwnikami wychodzi nam akcja skrzydłem, wrzutka, gol, to w końcu natkniemy się na kogoś, dla kogo powstrzymanie takiego ataku to bułka z masłem. Pójdzie szybka kontra i 0-1 w „plecy”. I wtedy my się musimy głowić nad jego słabymi punktami. Być może nonszalancko gra bramkarzem albo lubi zrobić zwód obrońcą?
Nasze wyniki są oceniane i otrzymujemy za nie pieniądze, które można wykorzystać np. do zatrudniania nowych graczy, przedłużania kontraktów czy do uzupełnienia pasku zmęczenia zawodników. Dodatkowo po meczu mamy do wyboru jeden z trzech bonusów. Może to być np. zestaw ochraniaczy czy piłkarskie korki. Wędrują one do naszego ekwipunku i możemy ubrać w nie piłkarzy, co daje im wzrost konkretnych atrybutów na kilka spotkań. Przydatna funkcja jeżeli chcemy utrzeć nosa jakiemuś znajomemu. Zakłądamy super buty i mamy przewagę (no chyba, że on ma takich bonusów więcej).
Głowna atrakcja FIFY Online to oczywiście gra z żywym przeciwnikiem, ale mamy też możliwość zwykłej gry ligowej z komputerowym rywalem. Jest również tryb Mistrzostw Świata w RPA (więc bez Polski niestety), ale z tej zakładki korzysta niewielu graczy koncentrując się na trybie Versus. Dodatkowo możemy zagrać pojedynek 1 na 1 z innym graczem.
Musze przyznać, że długo czekałem na taką grę i jak na razie się nie zawodzę. W końcu zwycięstwo Korony Kielce z Barceloną to wynik, którym można się pochwalić nieprawdaż? Inna sprawa, że Barcą grał najgorszy mój rywal do czasu napisania tego artykułu. Czasem w rozgrywce przeszkadzają lagi, ale w niewielu grach sieciowych udało się ich uniknąć. Czymże są jednak lagi kiedy mamy do dyspozycji wielką i DARMOWĄ grę piłkarską. Na serię gier FIFA od paru lat patrzyłem krzywym okiem rozpływając się w zachwytach nad Pro Evolution Soccerem, ale FIFA Online to gra przy której nie tylko ja będę chętnie spędzał wolny czas. Wreszcie powiew świeżości w zakopanej po uszy w rutynie serii.

Do gry wciąż wprowadzane są zmiany, jednak większość z nich jest kosmetyczna i jest wysoce prawdopodobne, że gra nie będzie miała klasycznej premiery a po prostu płynnie i naturalnie zniknie napis Beta a gracze nawet tego nie dostrzegą.
Reasumując. Nie płacimy, mamy mnóstwo klubów, gramy z żywym przeciwnikiem, tworzymy porywające widowiska, odczuwamy prawdziwe emocje. Niby tylko Beta, ale już całkowicie grywalna. Każdy fan gier piłkarskich powinien spróbować swych sił. Dość powiedzieć, że zawsze miałem siebie za dobrego gracza a po pierwszym wieczorze miałem bilans: 1 zwycięstwo, 2 remisy, 5 porażek. A to zwycięstwo zapewne tylko dlatego, że przeciwnik wyszedł z gry przy stanie 0-0 a ja wbiłem zastępującej go sztucznej inteligencji dwa gole. Warto zagrać.
Wymagania sprzętowe:
Internet Explorer Portal IE7/IE8, Firefox 3 and 3.5.
CPU: 1.7 GHz lub wyżej
RAM: 500MB lub wyżej
Karta graficzna:
ATI 9800 lub wyżej
Nvidia 5900 lub wyżej
Intel 915 lub wyżej
VRAM 64MB lub wyżej
Shader mode 2 lub wyżej
Ocena wstępna: 9/10
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Google ma najpopularniejszą wyszukiwarkę, najczęściej instalowany system w smartfonach – Android, a do tego wszystkiego firma posiada najczęściej instalowaną przeglądarkę. Tak mamy nowego lidera. >>

Kinect sprzedawany jest za około 400-450 zł. Tymczasem urządzenie konkurencyjne i prezentujące się znacznie lepiej od produktu Microsoft będzie sprzedawane za połowę tej sumy. >>

Praktycznie dzisiaj nikt nie wyobraża sobie telewizora bez pilota. Jednak, jak każde urządzenie tak i to miało swojego twórcę, który właśnie zmarł. >>

W tym roku serwis internetowy YouTube obchodzi swoje 7 urodziny. Z tej okazji Google stworzyło specjalny klip wideo, który ma uczcić powstanie tej witryny – dodajmy, że jednej z największych na całym świecie. >>

Far Cry 3 doczeka się możliwości przetestowania gry przed premierą. Poznaliśmy pierwsze szczegóły na ten temat, a oprócz nich mamy dla Was materiał prosto z tej produkcji. >>

Max Payne 3 od kilku dni bryluje na konsolach, a w tym czasie szykowana jest wersja na komputery osobiste, której debiut nastąpi 1 czerwca. Jeśli przeraża Was ilość płyt na Xbox 360 to nie będziecie zadowoleni z poniższej informacji. >>

I nie chodzi tutaj o pasty do mycia zębów. Nie każdy może wiedzieć, że specjalne pasty termoprzeowdzące kładzie się na procesory w komputerach. To one redukują nagrzewanie się serca naszego komputera.
>>

Microsoft zwraca pieniądze, za zakup gry Minecraft. Gigant popełnił bowiem błąd i w opisie produktu zapomniał wspomnieć, że tytuł nie działa na telewizorach SD. >>

Microsoft w Polsce nie liczy ilości sprzedanych sztuk, ale Sony prowadzi skrupulatne rachunki i dzięki temu wiemy, że w maju firma ma co celebrować. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter































