Woody Allen właściwie nazywa się Allan Stewart Konigsberg, urodził się 1 grudnia 1935 roku w rodzinie żydowskiej. Dorastał na Brooklynie i bardzo nie lubił chodzić do szkoły. Woody Allen to pseudonim, który powstał wówczas, gdy reżyser postanowił rozpocząć karierę komika. Było to w roku 1961, jego talent i poczucie humoru bardzo szybko zostały zauważone przez szerokie grono publiczności.
Jednak już cztery lata później Woody Allen pokazał się z zupełnie innej strony. W 1965 roku miał bowiem swoją premierę film „Co słychać koteczku?”, w którym Allen wystąpił jako jeden z bohaterów, a ponadto sam napisał scenariusz do tego filmu. Niespełna rok później, na Broadwayu zaprezentował swoją pierwszą sztukę teatralną „Don’t drink the water”. Od tego momentu jego kariera nabrała rozpędu. Filmem „Annie Hall”, który stworzył w 1977 roku, otworzył sobie drzwi do miedzynarodowej publiczności. Do dzisiaj wielu krytyków uważa, że jest to jeden z najlepszych filmów w dorobku reżysera.
W 1987 roku powstał film pt. „Złote czasy radia”, który opowiadał o początkach radia w Ameryce. Wówczas - tak jak zresztą i dzisiaj - radio stanowiło głównie źródło informacji i rozrywki. Jednak w czasach obecnych jest wiele alternatyw dla radia, w latach 40. zbyt dużego wyboru nie było. Woody Allen występując jako narrator w tym filmie, opowiada historię ludzi, których radio łączy bez względu na pozycję społeczną, wykonywany zawód czy status społeczny. W roli głównych bohaterów widzimy pewną rodzinę żydowską, mieszkająca na Brooklynie. Brzmi znajomo? Tak, Allen często w filmach korzysta z własnych doświadczeń. W filmie wystąpiła miedzy innymi Mia Farrow, aktorka, z którą reżyser był związany przez kilka lat. „Drobne cfaniaczki” to komedia kryminalna, którą Allen wyreżyserował w 2000 roku. Sam też napisał scenariusz do niej. Fabuła filmu opiera się na historii pewnego napadu na bank. Główny bohater (w tej roli występuje nie kto inny, jak sam Woody Allen) pod przykrywką sklepu z ciastkami, szykuje napad na bank. Będą podkopy, grupa życiowych nieudaczników i duże pieniądze. W filmie zobaczyć można między innymi Hugh Granta, Tracey Ullman, Jona Lovitza i Michaela Rapaporta.
Pięć lat temu Woody Allen stworzył inne świetne dzieło, mianowicie dramat „Wszystko gra”. Tym razem jednak film nie był kręcony w Nowym Jorku, jak to ma w zwyczaju reżyser, ale w Londynie. Zdecydowanie jest to obraz, który skłania do refleksji. Główny bohater Chris Wilton jest byłym tenisistą, który postanawia pracować jako nauczyciel tenisa w bardzo elitarnym klubie. Pewnego dnia, na jednej z lekcji poznaje chłopaka z bogatego domu, z którym zaprzyjaźnia się i który bardzo szybko wprowadza go do swojej rodziny. Chris łatwo zjedna sobie sympatię nie tylko rodziców nowego przyjaciela, ale także jego siostry, którą niebawem poślubi. Od tej pory widz śledzi miłosny trójkąt, jaki wywiązuje się między Chrisem i jego żoną a narzeczoną przyjaciela. Wilton pełen obłudy i fałszu doskonale maskuje swoje zdrady oraz podwójne życie. Okłamuje nie tylko żonę, ale i kochankę. Takie zachowanie prędzej czy później musi doprowadzić do tragedii. I doprowadza. W filmie genialnie zagrał Jonathan Rhys-Meyers, który wystąpił w roli Chrisa. Ponadto, dobre aktorstwo w wykonaniu Scarlett Johansson, Emily Mortimer i Matthew Goode. Podobno sam Woody Allen uważa, że jest to jego najlepszy film.
Woody Allen co roku reżyseruje jeden film. Szczególną uwagę zwraca na grę aktorów - muszą dać z siebie wszystko, inaczej nie mają czego szukać u tak wybitnego reżysera. Najczęściej sam też pisze scenariusze do swoich filmów. Współpracował z wieloma znanymi aktorami, zresztą występ u niego to prestiż i zaszczyt. W jego filmach wystąpili między innymi: Adrien Brody, Alec Baldwin, Charlize Theron, Diane Keaton, Hugh Grant, Leonardo DiCaprio, Jean-Paul Belmondo, Natalie Portman, Nick Nolte, Sean Penn, Mia Farrow, Drew Barrymore, Winona Ryder, Julia Roberts, John Malkovich i oczywiście Scarlett Johansson, która nieoficjalnie jest określana muzą Allena.
Jednak należy pamiętać także o tym, że Woody Allen to nie tylko świetny komik, scenarzysta i genialny reżyser, który wypracował swój charakterystyczny styl. Ponadto Allen pisze książki, jest autorem zbiorów opowiadań i esejów: „Bez piór” oraz „Skutki uboczne”, które można znaleźć w polskich księgarniach. Należy także zwrócić uwagę także na to, że Allen stworzył kilka niezapmnianych sztuk teatralnych, m.in. „Bóg”, „Zagraj to jeszcze raz, Sam” oraz, wspomniana już wcześniej, sztuka „Don’t drink the water”. To jednak nie wszystkie talenty tego wybitnego reżysera. Jest on także całkiem niezłym muzykiem, od wielu lat gra na klarnecie. Od bardzo dawna, raz w tygodniu wraz ze swoim zespołem występuje w klubie jazzowym Michael’s Pub. Pierwsze tournee po Europie Allena i jego zespołu zostało zarejestrowane w filmie dokumentalnym „Wild Man Blues”, którego autorką jest Barbara Kopple. Muzycy występowali także w Warszawie.
Talent reżyserski Woody’ego Allena już wielokrotnie był doceniany przez krytyków. Świadczyć o tym mogą między innymi wielokrotne nominacje i wygrane prestiżowych nagród filmowych. Filmy, które wyreżyserował Allen aż 21 razy były nominowane do Oscarów, w tym 3 razy ową statuetkę otrzymał. Ponadto, wielokrotnie nominowano jego dzieła do Złotych Globów i Berlinale, otrzymał także nagrodę w Cannes. Jednak mimo tego, że Allen jest wybitnym reżyserem, ma też swoje dziwactwa i słabości. Słynie z tego, że bardzo wielu rzeczy się boi. Ma fobie na punkcie pająków, insektów, słońca, psów, wysokości, tłumu, nowotworów i nie tylko.
Widać, że w życiu wszystkiego mieć nie można, ale za wkład Woody’ego Allena w rozwój kinematografii warto przymknąć oko na jego dziwactwa. Coś za coś. Tymczasem odsyłam do filmów Allena. Warto zapoznać się z jego twórczością, gdyż jest bardzo specyficznym reżyserem, który tworzy niecodzienne obrazy. A żeby mieć rozeznanie w stylu, jaki promuje Woody Allen należy obejrzeć filmy z wczesnej jego twórczości i tej późniejszej. Osobiście uważam, że jego najlepsze filmy to dzieła z ostatnich 10 lat.









więcej »



























