Żałuje, że wcześniej nie było mi dane poznać Felliniego. Obejrzawszy na zajęciach z „Filmu” jeden z jego filmów, pt.: ,,A statek płynie’’, zrozumiałam, że jego twórczość nie może przejść bez echa w moim życiu. Człowiek ten, tak mnie zafascynował, że aż zaczęłam ,,masowo’’ oglądać jego ,,perełki’’ filmowe. Każdy z nich wniósł w moje życie wiele wartości, ale również zastanowienia nad życiem. Nie jest, jak większość dzisiejszych produkcji, pustym obrazem, lecz niesie ze sobą głębokie prawdy i przesłania. Często pod osłoną, pod kamuflażem błahej historyjki, nieraz żartobliwej, wyraża istotne wartości życiowe. Nie mówi wprost, każdy jego film daje ,,nutkę’’ niedosytu, nie daje jasnych odpowiedzi, przez co dłużej zapada w pamięci, zmuszając często ,,leniwego’’ widza do własnej interpretacji, co czyni „dzieci” Felliniego uniwersum życia każdego człowieka.
Chciałabym przybliżyć dzieła Federico Felliniego, które szczególnie zapadły mi w pamięci. Przeczytałam wiele książek o tym wielkim reżyserze, przez ten krótki czas odkąd go poznałam Kilka filmów również obejrzałam, ale wierzę, że to nie jest koniec mojej przygody z twórczością wielkiej osobowości kina. Przyznam się, że moja wiedza o filmie jest niewielka, dotychczas nie śledziłam historii, rozwoju kina, ale mam nadzieję, że poczynając od Felliniego zgłębię wiedzę o tej bogatej, wiekowej dziedzinie.
Z perspektywy stulecia kina wydaje się, że Federico Fellini urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. We właściwym miejscu i czasie. Artyści kina pragnęli się z nim identyfikować, tym samym potwierdzało się przeświadczenie, że Fellini jest artystą modelowym, wcieleniem i symbolem filmowej sztuki.
Bernardino Zapponi w książce, pt.: ,,Mój Fellini” ukazał Felliniego, jakiego znał osobiście. Tytuł ten nie był próbą spoufalenia się. Tak pisał: ,,Miał bardzo złożoną osobowość, której nie da się określić w kilku ogólnikowych słowach. … Każdy, kto poznał go osobiście, miał ,,swojego” własnego Felliniego”.
Zapponi wraz z Fellinim zrealizowali scenariusze do filmów: ,,Toby Dammit”, ,,Notatnik Reżysera”, ,,Satyricon”, ,,Klowni”, ,,Rzym”, ,,Casanova” oraz ,,Miasto kobiet”.
Ciekawym spostrzeżeniem Zapponiego odnośnie Federico Felliniego było to, że zjadał on zwykle przed każdym obiadem orzech włoski, który jak mawiał ,,orzech przypomina ludzki mózg; to dobry omen’’.
,,Po orzechach nastąpił okres systematycznego spożywania jabłek (zawsze tuż przed posiłkiem), potem upodobanie do małych kuleczek mozzarelli z plasterkami szynki’’.
Za ironicznym uśmiechem Federica krył się spory dystans do wszystkich spraw tego świata (zapytany, potrafił stwierdzić wymijająco:,, tak sądzę, ale nie jestem do końca przekonany’’). Lecz równie dobrze można się było po nim spodziewać reakcji całkiem odmiennej i zaskakującej, typu:,, źle robisz, że nie traktujesz tego poważnie’’.
,,Fellini zachowywał się dwuznacznie, zwłaszcza, gdy chodziło o sprawy związane z owym wymiarem paranormalnym, magicznym i tajemniczym, który tak uwielbiał’’.








więcej »




























