02-04-2010
AAA |
Ocena: 5  2 głosów
Samurai Champloo anime
Rzadko anime, które kończą się w krótkim czasie, zaś ich żywotność jest z góry przesądzona, mają dobrą jakość i można polecać je do obejrzenia. Tak było chociażby w przypadku „Devil May Cry” i „Gantz”.

materiał promocyjny

Obie opowieści oparte na rewelacyjnych historiach straciły cały swój potencjał po ekranizacji. W przypadku „Samurai Champloo” jest zupełnie inaczej. To wciągająca produkcja, którą można oglądać dosłownie bez przerwy.

Ta historia została oparta na dwóch obszernych tomach mangi, która nie tylko w Japonii szybko zyskała bardzo dużą rzeszę fanów. Opowiada o perypetiach nietypowej trójki przyjaciół, których związek rozwija się wraz z przebiegiem fabuły. Głównymi bohaterami są Mugen - rozbójnik z wyspy Ryukyu (wg. Japończyków ludzie stamtąd pochodzący są dziwni) posługujący się bardzo specyficznym sposobem walki. Jest także ronin Jin - żyjący według reguł rewelacyjny szermierz, który nawiązuje do postaci stworzonych przez mistrza samurajskich opowieści - Akiry Kurosawy. Trzecim członkiem zespołu jest młoda dziewczyna o imieniu Fu, której głównym celem jest znalezienie samuraja o zapachu słonecznika. Ta misja łączy całą trójkę, gdyż chcący się ze sobą pojedynkować Jin i Mugen przysięgają dziewczynie, że pomogą jej znaleźć tego człowieka, a dopiero potem wyrównają rachunki.

Właściwie to jest główny nurt opowieści, aczkolwiek nasi bohaterowie spotykają na swojej drodze  wielu ludzi, którzy dodają mnóstwo wątków pobocznych - czasami nawet ważniejszych niż sam „słonecznikowy samuraj”. Cały serial przepełniony jest wieloma symbolami zapożyczonymi z okresu, w którym postaci się poruszają. Jest to przełom wieku XVII i XVIII, który pełen był ciekawych wydarzeń historycznych w kraju kwitnącej wiśni, a także osób, do których momentami nawiązuje anime. Serial będzie nie lada gratką dla ludzi, którzy mają pewne obycie z językiem i kulturą Japonii, co dotyczy świetnych gagów językowych czy symbolicznych, jak pochodzenie Mugena i fakt, że jego imię oznacza nieskończoność. Jest to istotne w momencie, kiedy Jin stara się nauczyć swojego towarzysza hiragany (45 sylabogramów japońskich, którymi da się zapisać każde japońskie słowo) i Mugen w żaden sposób nie jest ich w stanie przyswoić twierdząc: że wszystkie są takie same! Podpisuję się pod tym obiema rękami... Wydarzenia okraszone są rewelacyjną oldschoolową hip hopową nutą, która nadaje bardzo ciekawego odcienia i klimatu, a przez to seria staje się bardziej przyswajalna dla młodszej grupy widzów. Podczas jednej ze scen, dojdzie do pojedynku z wojownikiem beatboxerem, który dla oglądającego będzie bardzo frustrującą postacią (można porównać go do Killer Bee z anime/mangi „Naruto”).

W czasie poszukiwania samuraja o zapachu słonecznika, bohaterowie zmierzą się z yakuzą, bandytami, stręczycielami, a także będą rozwiązywać problemy zwyczajnych ludzi, którzy potrzebowali po prostu pomocy. Nie obejdzie się również bez twarzy szukających zemsty czy płatnych zabójców. Akcja jest bardzo płynna i kreską przypomina nieco „Afro Samuraia” (który notabene też ma wyraźną atmosferę funky), a animacja urzeka szkicem oraz zdjęciami walk, których w serii nie brakuje zarówno w wykonaniu Mugena (jego styl to mieszanka breakdance, capoeiry, a może nawet kung-fu), jak i Jina (cięcia mieczem w stylu Miyamoto to uczta dla oka). Całość dopieszczają gagi oraz lekki, ale nie irytujący humor - sprawiając, że fabuła mimo swojej powagi, posiada lekką nutkę, nazwijmy to tęczowego wiatru, pozwalającą na pełne rozluźnienie.

„Samurai Champloo”, który w wolnym tłumaczeniu oznacza „scretchującego samuraja” to bardzo ciekawa i jak wspominałem wcześniej wciągająca historia, która pozostawia ogromny niedosyt po 26 odcinkach, z których się składa. Jest dojrzała, zabawna, świetnie zrealizowana oraz oprawiona niczym zabawka w bardzo ładnym opakowaniu, która nigdy się nie nudzi. Za jej reżyserię odpowiada w końcu człowiek, który podpisał się pod znakomitą serią „Cowboy Bebop”. Polecam nie tylko fanom gatunku, bo można zakochać się w japońskiej animacji po obejrzeniu przygód Mugena i reszty drużyny.

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiedeńska scena kulturalna wzbogaciła się o nowy festiwal – LET’S CEE Film Festival. Jego pierwsza edycja rozpoczyna się już 28. maja 2012 r.  >>

Niedziela była ostatnim dniem 15. Festiwalu Filmów Kultowych. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Czy młoda kobieta miała szanse na odniesienie sukcesu zawodowego, której młodość przypadła na początek XX, czyli okres emancypacji? Film „Coco Chanel” daje odpowiedź na to i wiele innych pytań dotyczących znakomitej projektantki. >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

Kiedy cywilizacja niemal w całości przestaje istnieć, nie widać słońca skrytego pod gęstą powłoką chmur a zwierzęta wyginęły, budzą się w ludziach najdziksze instynkty. Jak przetrwać, kiedy każdy może okazać się kanibalem? >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS