24-11-2010
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Castle serial
„Castle” to serial skromny, którego nie sposób nie lubić. I… to wszystko.

Castle

Produkcja ta ponad przeciętność się raczej nie wybija, nie pretenduje do miana klasyka, nie chce być serialem ponadczasowym i to akurat pozytywnie wpływa na postrzeganie „Castle”. Oprócz tego ma niezłych bohaterów, którzy stanowią istotny dodatek do całości.

 

Receptura na fabułę jest dość prosta. Kate Beckett jest panią detektyw, która bawi się w rozwikłanie tajemniczych morderstw, rażąco podobnych do tych opisanych w bestsellerach słynnego pisarza- Richarda Castle. Nic więc dziwnego, że tytułowy Castle pomaga jej w prowadzeniu śledztwa. Ta nie jest z tego faktu zbytnio zadowolona, bo Richard już od samego początku jest nonszalancki, eksponuje swoją atrakcyjność, nie lubi być poważny, sprawia wrażenie przebiegłego lisa, który bawi się z Kate, ciągle żartuje, irytuje swoją „partnerkę”, wprawia ją w zakłopotanie oraz robi niepotrzebny szum. Nasi bohaterowie ze sobą jednak współpracują, Castle jest bardziej doradcą Beckett, towarzyszy jej praktycznie zawsze w pracy, ale  oboje nawzajem sobie przeszkadzają. Każdy odcinek to kolejna sprawa do rozwiązania, bardzo tajemnicza, a przy dochodzeniu Richard praktycznie zawsze okazuje się być przydatny ze względu na swoje spiskowe, kryminalne, książkowe teorie. Bardzo często też przeszkadza, wpadając w zbędne tarapaty. Zawsze wszystko jednak kończy dobrze, bohaterowie stopniowo się poznają i tak z odcinka na odcinek. Nic poza tym. Gdzieś tam na drugim planie pokazywane są również inne relacje, takie jak Richarda z córką lub charakterystyczną matką (swoją drogą ikoną serialu), ale najważniejsza jest jednak znajomość Castle i Beckett.

 

To czego mi w tej produkcji brakuje to konsekwencji. „Castle” jest serialem nierównym pod względem koncepcji jakiej się trzyma. Relacje jakie tworzą nasi bohaterowie do poważnych nie należą, konstruowane są na podstawie luźnych i niekiedy ironicznych dialogów, które mają stworzyć łatwostrawną atmosferę. I rzeczywiście tak jest, lecz kiedy w grę zaczyna wchodzić prowadzone śledztwo oraz jego rozwiązanie, towarzyszy nam pewien niedosyt (a przynajmniej mi). Wszystko polega na tym, że każdy odcinek rozpoczyna się od morderstwa, przedstawianego w sposób niewiążący, niby makabryczny, ale z pewnym dystansem (co nie musi być wadą oczywiście). Następnie, teorie na temat intrygi robią się tajemnicze, nasycane są lekkim mistycyzmem, co niewątpliwie robi wrażenie. Taka atmosfera kończy się jednak, kiedy bohaterowie całkowicie docierają do sedna sprawy. Epizod żegna nas poczuciem niedosytu, bo końcówka zamiast tłumaczyć ów mistycyzm, trzymać się konstruowanej koncepcji, z powrotem wraca do początkowej, tej krążącej wokół ironii i braku powagi. A niestety na takie zabiegi serialowi zwyczajnie nie wystarcza środków. Powodem tego stanu rzeczy jest fakt, że aktorzy mogliby być lepiej dobrani, a i reżyseria trąci niekiedy amatorszczyzną oraz brakiem wyczucia klimatu. „Castle” czasami sprawia wrażenie, jakby dążył do skromnego i przyjemnego połączenia „Californication” (postać Richarda i jego relacje z kobietami) oraz „Bez śladu” (intrygi kryminalne), lecz to nie zawsze do końca wychodzi. Nie można się po tym serialu niczego wielkiego spodziewać, bo jako „zabijacz czasu” i sposób na odpoczynek się sprawdzi, ale nic ponadto. Nie można też tej produkcji na wstępie skreślać, bo stanowi dobrą rozrywkę, więc tym którzy szukają trafnego połączenia komedii i kryminału, na pewno się spodoba.

 

„Castle” jest serialem stacji ABC. W tej chwili w USA można oglądać już trzeci sezon. W Polsce produkcję wykupiła TVP 2, lecz  do tej pory nie zgromadziła spodziewanej publiczności przed telewizorami.

 


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Jeśli można pokusić się o tymczasowe stworzenie pojęcia „filmu dziwnego”, to czwartkowa propozycja festiwalowa idealnie odwzorowuje ową kategorię. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Hiszpańska nimfomanka z "Dziennika nimfomanki" kontra nowojorski seksoholik ze "Wstydu". >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

21.05.2012r. Prezentujemy Wam najciekawsze pozycje, które możemy obejrzeć dzisiaj w telewizji! Filmowe hity, ciekawe programy, magazyny i seriale. Nie możecie ich przegapić. Zobaczcie więc, co dzisiaj serwują Wam najpopularniejsze stacje! >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS