Najlepsze zagraniczne premiery kinowe 2011 roku:
1. „Czarny Łabędź”
2. „Jak zostać królem”
3. „Służące”
4. „Skóra w której żyję”
5. „Melancholia”
6. „Drive”
7. „Moneyball”
8. „Szpieg”
9. "Warrior"
Najlepsze polskie filmy 2011:
1.”Wymyk”
2. „Sala Samobójców”
3. „Róża”
4. „Erratum”
5. „Ki”
6. „Baby są jakieś inne”
Sceny, który najbardziej zapadły w pamięci:
- Najczęściej pojawiającą się propozycją była oczywiście scena końcowej przemiany w „Czarnym Łabędziu”
-Scena w windzie w „Drive”, ale również sceny pościgów samochodowych oraz wiele innych, które składają się na to dzieło
-Scena wyrzucenia jednego z bohaterów z pociągu oraz śmierci brata w „Wymyku”
-Sekwencja finałowa w „Szpiegu”
-„Melancholia”- nie da się wskazać w tym filmie jednej sceny, która zasługuje na wyróżnienie, ponieważ jest ich zbyt wiele
-„Sala Samobójców”- scena śmierci Dominika, ale również sekwencje rozgrywające się w wirtualnej rzeczywistości
Najgorsze filmy roku:
- „Och Karol 2”
-„Wyjazd integracyjny”
-„Bitwa Warszawska 1920 3D”
-„Sanktuarium 3D”
-„Larry Crowne- Uśmiech Losu”
- „Weekend”
Największe filmowe rozczarowania roku:
Nie jest to rozczarowanie związane ściśle z konkretnym filmem, ale wyróżnienie w tej kategorii należy się polskim dystrybutorom. Premiery kinowe z, czasem, półrocznym opóźnieniem to kpina z widzów i kolejny argument dla zwolenników piractwa… Z roku na rok schemat się powtarza, tylko niektóre hity (należą do nich zazwyczaj filmy przeciętne) ukazują się u nas „o czasie”, z innymi jest już gorzej, nie mówiąc o produkcjach niszowych.
1. „Elita zabójców”- film miał być świetnym kinem akcji, a wyszła z tego amerykańska papka bez polotu, ze słabą rolą Roberta De Niro i wcale niepowalającym Jasonem Stathamem
2. „Kac Vegas w Bangkoku”- mimo, że film nie należy do najgorszych to postanowiliśmy umieścić tę pozycję w rozczarowaniach; druga część jest po prostu lustrzanie podobna do pierwszej, dlatego śmieszy mniej, bo powiela schematy
3. „Sala Samobójców”- tu pojawia się pewien paradoks, bo film oceniony został przez nas również jako jeden z najlepszych polskich filmów roku; dla innych jednak (w tym dla mnie) produkcja okazała się wielkim rozczarowaniem- miało być przełomowo, film miał szokować, a był nie dosyć, że przewidywalny, to niemówiący niczego nowego; zamiast przestrzegać przed zagrożeniami Internetu wręcz zaintrygował młodszych widzów do jego korzystania.
4. „Bitwa Warszawska 1920 3D”
5. „Immortals. Bogowie i herosi 3D”
6. „Drzewo życia”
Największe aktorskie rozczarowania roku:
1. Zdecydowanie pierwsze miejsce należy się Robertowi De Niro- przez lata zaskakiwał wszystkich aktorskim kunsztem, każda kolejna jego rola była przełomowa, a teraz grywa w pierwszym lepszym "akcyjniaku" lub, co gorsza, komediach romantycznych. Jako przykład należy wymienić takie produkcje jak: „Elita zabójców”, „Sylwester w Nowym Jorku” czy nawet „Jestem Bogiem”, gdzie był tłem siebie sprzed lat.
- Natasza Urbańska- „Bitwa Warszawska 1920 3D”
- Mila Kunis- po „Czarnym Łabędziu” obniżyła loty w „To tylko seks”
- Justin Timberlake- słaby występ w jeszcze bardziej przeciętnym „In time”
- Robert Pattinson- za sagę „Zmierzch” oraz rolę w „Wodzie dla słoni”
- Tom Hanks- jak zawsze grzeczny, porządny, przykładny Amerykanin, tym razem w przepozytywnym „Larry Crowne”
Najlepsi aktorzy w rolach pierwszoplanowych:
1. Zdecydowanie Brad Pitt- im starszy tym lepszy, był najjaśniejszym punktem pseudopoetyckiego „Drzewa życia” oraz zdeklasował wszystkich w „Moneyball”
2. Colin Firth- za role w “Jak zostać królem”
3. Ryan Gosling- świetne występy w “Kocha, lubi, szanuje”, “Drive” oraz “Blue Valentine”
4. Tom Hardy- "Warrior"
5. Antonio Banderas- „Skóra w której żyję”
6. Robert Więckiewicz- „Wymyk”
7. Gary Oldman- „Szpieg”
Najlepsi aktorzy w rolach drugoplanowych:
- Nick Nolte- „Warrior”
- Vincent Cassel- „Czarny Łabędź”
- Albert Brooks- „Drive”
- Christopher Plummer- „Debiutanci”
- Jonah Hill- „Moneyball”
- Tom Hardy- „Szpieg”








więcej »




























