Jak co roku, twórcy i producenci filmowi uraczą nas produkcjami, które pochłonęły tryliardy dolarów tylko po to, żebyśmy w piątkowy wieczór wyszli z kina z "bananem" na twarzy. Będzie czasami głośno, szybko czy efektownie, czasem śmiesznie (nawet bez zamiaru), bez sensu i składu, a niekiedy z terabajtami efektów specjalnych, które pozwolą nam cieszyć się jak małe dzieci. Niektóre zapadną nam w pamięć na długo, inne będziemy chcieli szybko zapomnieć. Takie są Blockbuster’y, na które wszyscy czekają bez wyjątku (niektórzy zaprzeczą, ale i tak obejrzą). Zapraszam na mój przegląd popcornowego kina 2010!
I tak, jak już pewnie wszyscy zdołali się przyzwyczaić, przede wszystkim zostaniemy uraczeni kontynuacjami, adaptacjami i remake’ami obrazów, o których z pewnością większość z nas słyszała. Ze starych, dobrych znajomych na pierwszy plan wysuwa się "Iron Man 2" z Robertem Downeyem Jr. oraz ekipą, w skład której wchodzą Mickey "Bad Ass" Rourke, Gwyneth Paltrow, Same Rockwell, Scarlett Johansson, Samuel L. Jackson i Done Cheadle. Pod batutą Johna Favreau, najbardziej dochodowa "konserwa" świata zaatakuje kina i Box Office już latem.
W listopadzie będziemy świadkami początku końca opery mydlanej pod tytułem "Harry Potter i Insygnia Śmierci: część I". Ostatnią część przygód Harry′ego i jego przyjaciół podzielono na dwie części (nie zabija się w końcu kury znoszącej złote jajka), finałowy rozdział obejrzymy w 2011 roku. Ekipa aktorska i reżyser- bez zmian.
Przeciwwagę dla magicznego Hogwartu stanowić będzie trzecia odsłona adaptacji powieści C.S. Lewisa. Tym razem ujrzymy ekranizację: "Opowieści z Narnii: Podróż Wędrowca do Świtu". Zobaczymy, czy po zmianie wytwórni (20 Century Fox przygarnęło "sierotę" porzuconą przez studio Walta Disneya) obraz nabierze wiatru w żagle, czy też zatonie na wieki. Reżyseruje Michael Apted.
Nowością wśród adaptacji bestsellerowych książek fantasy jest "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna". Chris Columbus po sukcesie Harry′ego (Columbus był producentem czterech jak i reżyserem dwóch części Pottera), postanowił iść za ciosem i przy pomocy Rosario Dawson, Pierca Brosnana, Seana Beana, Umy Thurman stworzyć kolejną maszynkę do zarabiania pieniędzy na świecie. Efekty będzie można podziwiać już w lutym.
Pozostając w świecie baśni i mitów nie możemy zapomnieć o remaku "Clash of the Titans" z 1981 roku. Pół bóg, pół człowiek - Perseusz, grany przez nowego ulubieńca Hollywood (panie i panowie prosto z antypodów!) Sama Worthingtona, stanie między młotem a kowadłem. W roli "młota" Liam Neeson (Zeus), w roli "kowadła" Ralph Fiennes (Hades). Mały polski akcent (dodajmy ładny akcent) w filmie to występ Izabelli Miko w roli Ateny. W Polsce obraz będzie wyświetlany pod tytułem "Starcie Tytanów".
Izabella Miko to nie jedyny polski symbol w fabryce snów w tym roku. Drugim jest Kmicic we własnej osobie, czyli Daniel Olbrychski w filmie "Salt". Gwiazdor wcielił się w postać nauczyciela i mentora podwójnej agentki. W roli głównej, najszybciej adoptująca mama świata, czyli Angelina Jolie. Możemy się spodziewać pełnego akcji thrillera szpiegowskiego.
Z innych widowisk sensacyjno - przygodowych należy wymienić adaptację kultowego serialu z lat osiemdziesiątych "A-Team", w którym stężenie głupoty i nieprawdopodobieństwa jest niepoliczalne nawet dla najnowszych komputerów NASA (i mam nadzieję, że tak zostanie również w wersji kinowej). W rolach głównych Liam Neeson oraz Bradley Cooper.
Z innych tytułów, zwróćmy uwagę na wybuchową adaptację komiksu "The Losers" z Zoe Saldaną (trochę niższa i mniej niebieska niż w "Avatarze"), Jeffreyem Deanem Morganem, Chrisem Evansem, Idrisem Elbą i Jasonem Patrickiem.








więcej »




























