Dwie przestrzenie
Świat wykreowany w filmie „Czarny Łabędź” jest przeniesieniem motywu łabędzi w przestrzeń scenograficzną. Czerń i biel to kolory łabędzi, w takich barwach utrzymane zostały filmowe pomieszczenia. Motyw łabędzia pojawia się na kafelkach łazienki Niny (scena w wannie), nawet telefon głównej bohaterki dzwoni melodią znaną z baletu Czajkowskiego.
Bohaterka filmu, Nina żyje w dwóch światach – iluzji i rzeczywistości. Nie istnieje nic poza domem, trasą do niego, oraz ciemną salą prób. Dom to świat niewinności, dzieciństwa. Pokój dziewczyny jest oklejony różową tapetą, w oknach pełnią straż pluszowe zabawki, a wśród nich wielki zając oraz miś. Do snu usypia Ninę pozytywka z tańczącą baletnicą nakręcaną troskliwą ręką matki. To przestrzeń Białego Łabędzia. Jednocześnie pokój bohaterki symbolizuje jej dziewiczość, zatrzymanie się na etapie dzieciństwa, kiedy dorosłość puka do drzwi. Poszukując swojej mrocznej, zmysłowej strony, swojego Czarnego Łabędzia, Nina pozbywa się maskotek wrzucając je do zsypu, jakby w pragnieniu zabicia tej części siebie, która nie pozwala jej na pójście dalej, w świat dorosłości. Ciekawą postacią jest postać matki Niny, niespełnionej artystki, która poświęciła swoje życie córce - przypomina to obsesję. Matka Niny jest strażnikiem jej niewinności. Wydzwania do niej kilkakrotnie w ciągu dnia, zadaje ciągłe pytania, troszczy się o córkę w przesadny sposób. Pragnie wdzięczności za poświęcenie własnej kariery, jest nieszczęśliwa, pragnie kontrolować życie utalentowanej córki, nie odstępując jej na krok. Scena, w której dziewczyna odpycha rodzicielkę, by uciec z zamkniętego pokoju, jest metaforą ucieczki ze świata dzieciństwa, w którym została, być może z własnej woli, zamknięta.
Podwójna natura
Biały Łabędź to postać delikatna i niewinna, jak się okazuje, łatwa do zagrania. Baletnice w kostiumach białych łabędzi są wdzięczne, zwiewne, delikatne, obsypane lśniącymi kryształkami. Czarny Łabędź symbolizuje mroczną stronę ludzkiej natury. To żądza i zazdrość, erotyczna zmysłowość, których Nina nie potrafi z siebie wydobyć. I w tym procesie pomocny okazuje się być Thomas, nauczyciel baletnicy. Uczy ją w jaki sposób ma się przemienić z Białego łabędzia w Czarnego, przejść z niewinności do mrocznej zmysłowości, a jednocześnie uwodzi. Postać Thomasa staje się pomostem między Niną a emocjami, które ma w sobie odkryć. Zarówno on, jak i nowo poznana baletnica, Lily, w odbiorze bohaterki jawią się jako nieznana erotyczna siła, którą ją przeraża. Widać to dokładnie w scenie, w której Nina ma wizję Lily i Thomasa z dziką twarzą, uprawiających namiętny seks.
Na początku filmu Nina ma ranę na plecach, którą ukrywa przed innymi. Kłopotliwe są też krwawiące ręce, doprowadzające baletnicę do szaleństwa. Na początku można podejrzewać, że dziewczyna cierpi na jakąś chorobę, która zaatakowała jej ciało. Z wypowiedzi jej matki, że te przypadłości miały miejsce już wcześniej. Jednakże wkrótce u dziewczyny pojawiają się znamiona choroby umysłowej. To nie jej ciało jest chore, tylko umysł. Nina drapie swoje plecy aż do krwi, być może na tle nerwowym. Te zachowania nasilają się w miarę angażowanie się baletnicy w naukę wymarzonej roli, oraz zwiększającą się presją i frustracją wynikającą z niemożności obudzenia w sobie pasji Czarnego Łabędzia.

Nie jestem doskonała!
Beth, przechodząca na emeryturę primabalerina, jest w oczach Niny wzorem do naśladowania. Pragnie być tak doskonała jak ona. Po ataku furii upadającej gwiazdy baletu, dziewczyna wchodzi do jej garderoby i zabiera ze sobą drobiazgi należące do Beth: szminkę, perfumy, pilniczek. Szminki używa idąc walczyć o role. Te przedmioty są jak osobiste totemy, mają jej przynieść szczęście i sukces na scenie. Z namaszczeniem przechowuje te drobiazgi w woreczku i rozkłada jej w garderobie należącej wcześniej do swojej scenicznej idolki. Potrzebuje rekwizytów, aby się zmienić. Kiedy tłumaczy się Beth z kradzieży jej własności, mówi: „chciałam być doskonała, tak jak ty”, na co otrzymuje odpowiedź: „Nie jestem doskonała”. Starsza primabalerina nie chce pogodzić się z tym, że zastąpi ją ktoś inny. Dlatego niszczy garderobę, upija się alkoholem na przyjęciu pożegnalnym. Kiedy obraża Ninę w pijackim potoku słów, widać, że wcześniej płakała. Finalnie staje się ofiarą wypadku samochodowego – a może sama weszła pod koła? Postać Beth pojawia się tylko kilka razy na ekranie, ale za każdym razem są to momenty znaczące, ukazujące mroczną i szaloną stronę jej charakteru, którą tak cenił jej trener, Thomas. Nina odwiedza starszą koleżankę w szpitalu kilkakrotnie, za każdym razem ucieka, nie mogąc znieść jej widoku. Mimo to łączy je jakaś nić porozumienia, bo młoda baletnica jest zafascynowana starszą. Chce jej zrozumienia. Tak jak ona „wygryzła” Beth z roli Królowej Łabędzi, tak teraz sama lęka się o to, że może ktoś ją zastąpić. Droga obsesyjnej ambicji wiedzie do destrukcji, ale rozumie to tylko Beth.
Zatańczysz dla mnie Czarnego Łabędzia?
Nina tańcząc jest spięta, nie potrafi się poddać emocjom, muzyce, ruchowi własnego ciała, którego wydaje się nie znać. W swym pragnieniu doskonałości nie dopuszcza do siebie pierwiastka szaleństwa, tego dionizyjskiego żywiołu. Dziewczyna musi porzucić kostium niewinności i zatracić się w świecie Czarnego łabędzia – aby go w sobie odnaleźć, musi się nim STAĆ. I nie chodzi tu bynajmniej o strój i makijaż, tylko o przeistoczenie w tego pięknego ptaka. Baletnica wspina się po drabinie emocji, szaleństwa, zazdrości. W ataku furii agresywnie odpycha matką, która nie rozumie jej zachowania, nerwy sięgają apogeum. Nina jednocześnie obserwuje przemiany, zachodzące tak naprawdę w jej umyśle – czarne pióra wyrastające na podrapanych do krwi plecach, błonę między palcami nóg. Boi się tych zmian, a jednocześnie poddaje się im. Ciało zdaje się poddawać jej umysłowi. To jedyny sposób na zagranie trudnej roli.
Przemiana dokonuje się w ważnym momencie. Nina staje się Czarnym Łabędziem, ma szalone, czerwone oczy, jak u tego ptaka, pierzaste skrzydła zamiast rąk. Odziewa ją czarna sukienka baletnicy, misterna korona zdobi jej głowę, twarz przykrywa siateczka, jak u żałobnicy lub femme fatale. Uwodzi, przeraża, zachwyca. Na parę chwil zaczyna żyć naprawdę, jest pełna mocy, uwalniając się z przebrania niewinnego, Białego łabędzia.
Sobowtór i krzywe zwierciadło
Ważny w filmie jest motyw lustra, a właściwie krzywego zwierciadła, które jest odbiciem lęków. Bohaterka widzi w niej siebie, jest przerażona, zaczyna mylić własny wizerunek z Lily, na punkcie której zaczyna mieć obsesję. Znacząca jest scena, w której Nina jest przekonana o morderstwie swojej koleżanki. Lily jest niczym mroczny pierwiastek Niny, uosobienie lęków przed stratą roli, zazdrość, seksualność. Niszcząc ją, tak naprawdę niszczy siebie, by w blasku sceny osiągnąć szczyt i stracić wszystko w pozornym świecie doskonałości.
W „Jeziorze Łabędzim” Czajkowskiego, księżniczka Odetta zostaje przemieniona przez złego czarnoksiężnika w łabędzia i może ocalić ją tylko miłość ukochanego. Nina z filmu Aronofsky′ego z człowieka przeistacza się symbolicznie i mentalnie w Czarnego Łabędzia, ulega obsesji doskonałości, za co płaci najwyższą cenę. Kiedy już wie, że to koniec, płacze nad sobą, lecz trwa to tylko chwilę, ważniejsza jest rola, którą tańczy będąc u kresu sił. Zatraca się w iluzji, pochłania ją całkowicie. Ona już nie istnieje. Jest doskonałością, która nie ma racji bytu w realnym świecie, dlatego jest skazana na klęskę.
Warto również przeczytać recenzje filmu, która dostępna jest tutaj.








więcej »




























