03-05-2010
AAA |
Ocena: 5  1 głosów
I Love You Phillip Morris recenzja filmu
Właściwie najlepsza produkcja z homoseksualną miłością w tle od czasów „Brokeback Mountain”. Elektryzująca, genialnie zagrana i co najważniejsze… prawdziwa.

materiał promocyjny

Losy Stevena Russella i Phillipa Morrisa są tak nieprawdopodobne, że ciężko uwierzyć w ich autentyczność. A jednak film oparty jest na faktach i życiu dwóch mężczyzn, którzy poprzez zawirowania życiowe przeżyli ze sobą niesamowite chwile, a ich perypetie stały się kanwą dla znakomitego filmu, jakim jest „I Love You Phillip Morris”.

Steven Russell, odsiadujący teraz wyrok 144 lat więzienia, był człowiekiem iście genialnym. Grany przez Jima Carreya, który notabene po „Yes, Man” wrócił do swojej świetnej komediowej formy, opowiada nam swoją niezwykłą historię. Russell całe życie przekonany był, że jest gejem. Niestety jako adoptowany syn, obiecał sobie, że stanie się najlepszym i najżyczliwszym człowiekiem na Ziemi. Wiązało się to  z mnóstwem wyrzeczeń, a co za tym idzie - ukrywaniem swojej prawdziwej tożsamości. Jako wzorowy policjant starał się służyć społeczeństwu i kodeksowi karnemu. Chciał też jednak, aby jego życie nabrało większego sensu, tak więc przeprowadził się do Teksasu. Zajął się marketingiem i okazało się, że ma do tego prawdziwy dryg. Lekko naciągając ubezpieczycieli oraz swoich klientów (z którymi wiązały go także „głębsze” kontakty), okłamując żonę, zarabiał bardzo duże pieniądze. Wszystko nabrało większego rozpędy, gdy uległ wypadkowi samochodowemu. Wtedy poprzysiągł sobie życie takie, jakie się mu należy: bez kłamstw, udawania czy fałszywych oświadczeń. Związał się więc z mężczyzną i zarabiał krocie dalej oszukując ludzi. Ten plan jednak nie miał dłuższego wymiaru, gdyż nasz bohater w końcu trafił do więzienia. Tam poznaje niewinnego oraz spokojnego Phillipa. Miłość między bohaterami bardzo szybko się rozwija, superinteligentny Steve postanawia jeszcze raz wykorzystać swoje umiejętności. Kontemplując prawo, staje się lewym adwokatem Morrisa i wyciąga go z więzienia. Nie wie jednak, jak ogromne konsekwencje będą miały jego poczynania.

Film ten to przede wszystkim niesamowity popis obu głównych aktorów. Zarówno Carrey, jak i McGregor dają festiwal umiejętności aktorskich, a jeden zdaje się być lepszy od drugiego. Ich role są bardzo przejmujące i prawdziwe. Dodatkowo, dzięki rewelacyjnemu scenariuszowi w sposób lekki - choć momentami brutalny i wulgarny - opisują oraz przedstawiają środowisko homoseksualne. Czasami zostaje ono mocno wyśmiewane, ale bez przekraczania obraźliwej granicy. Dialogi i gagi zawarte w skrypcie są bardzo zabawne, przy czym utrzymane na przyzwoitym poziomie. Cała historia jest spójna, zgrabna i niezwykle dynamiczna, bo przecież jest to poniekąd film sensacyjny. Konwencje sensacyjnej komedii utrzymuje luźna, przyjemna, nie wbijająca się w ucho muzyka. W opowiadaniu jednak nie brakuje dramaturgii, która przypomina nam, że losy głównych bohaterów to także relacja nieszczęśliwej miłości.

Sprytny, jak sam Frank Abagnale Jr. Steven Russel i kochający niczym Ennis Del Mar Morris dają dowód na to, że za ogromną miłością oraz oddaniem zazwyczaj kryją się „haczyki”, które w jakiś sposób zawsze przyczepią się do naszego kręgosłupa. Ale może są jednak sposoby aby nie złapać się niczym tępa ryba płynąca w dół strumienia? Niesamowita, przezabawna komedia na kanwie pięknej i wciągającej, prawdziwej historii.  Warto zaznaczyć jeszcze, że film oparty jest także na książce Steve′a McVickera, który był obecny podczas zdjęć.

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Jeśli można pokusić się o tymczasowe stworzenie pojęcia „filmu dziwnego”, to czwartkowa propozycja festiwalowa idealnie odwzorowuje ową kategorię. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Hiszpańska nimfomanka z "Dziennika nimfomanki" kontra nowojorski seksoholik ze "Wstydu". >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

21.05.2012r. Prezentujemy Wam najciekawsze pozycje, które możemy obejrzeć dzisiaj w telewizji! Filmowe hity, ciekawe programy, magazyny i seriale. Nie możecie ich przegapić. Zobaczcie więc, co dzisiaj serwują Wam najpopularniejsze stacje! >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Paryż miasto zakochany, które podobno nigdy nie śpi. Jednak, jak każda większa metropolia, tak i ta ma swoje sekrety, a pozwala je odkryć audiobook „Sekretne życie miasta”, który jest dzisiaj do wygrania w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS