Po pierwsze z tego względu, że Sandra Bullock prawie zawsze występowała w filmach, które były ciepło przyjmowane przez krytyków, a przede wszystkim przez widzów. Po drugie natomiast, produkcja jest oparta na prawdziwej historii, a takie filmy zawsze ogląda się z wielkim zaangażowaniem.
Scenariusz filmu oparto na książce "The Blinde Side: Evolution of the game" Michaela Lewisa. Prawdziwa historia bezdomnego nastolatka, Michaela Ohera (Quinton Aaron), który ma nieprzeciętne możliwości sportowe. Staje się gwiazdą amerykańskiego futbolu, a to za sprawą rodziny państwa Touchy, którzy otaczają go opieką i dają możliwość godnego życia, których nie zaznał wcześniej. Za sprawą Leigh Anne Touhy (Sandra Bullock), która nie może znieść jak biedny Michael tuła się po ulicy w deszczu, zaprasza go do siebie. Od tego momentu życie państwa Touchy, a przede wszystkim Michaela, zmienia się diametralnie. Na lepsze.
Gdyby nie fakt, że to historia prawdziwa, były to dla mnie następny wyidealizowany świat, pełen miłości, dobra - pokazywanych tylko w filmach, nie mających nic wspólnego z rzeczywistością. W "The Blind Side" wszystko nabiera innego znaczenia - rodzina, która na przekór różnych opinii postanawia zaadoptować czarnoskórego Michaela jest godna naśladowania. Takie historie uzmysławiają nam, że ludzie jednak potrafią pomagać, nie myśląc tylko o sobie. Film jest wręcz zadziwiający, Michael zostaje gwiazdą futbolu, choć z początku nie rozumie idei gry. Ba! Nie potrafi skrzywdzić nawet muchy, a futbol to przecież brutalna gra. Co najciekawsze, Michel wykazuje 98% w kategorii instynkty opiekuńcze, chroni swoją nową rodzinę, ratuje swojego brata od obrażeń poduszki powietrznej w wypadku samochodowym, która mogła mieć przykre konsekwencje dla małego S.J (Jae Head).
"The Blind Side" został wyreżyserowany przez Johna Lee Hancocka, znanego również z reżyserii takich filmów jak "Bad Boys II" czy "Król Artur", właśnie dzięki niemu mogliśmy oglądać Sandre Bullock w roli Anne. Warto zaznaczyć, że niespełna rok musiał nakłaniać aktorkę do przyjęcia roli i chwała mu za to, bo moim zdaniem Sandra spisała się na medal. Zagrała z przekonaniem bohaterkę, która w filmie była bardzo wyrazistą postacią, a nie od dziś wiadomo, że postaci z silna osobowością wymagają doskonałego warsztatu aktorskiego. Na uwagę zasługuje jeszcze mały S.J, w tej roli Jae Head, syn Anne, który pomaga Michaelowi w zrozumieniu futbolu i treningach, które mają sprawić, że „Duży Mike” stanie się wybitnym graczem. Reszta obsady, czyli mąż oraz córka Anne czy nauczyciele i trener Michaela, grają bez zarzutu. Główny bohater Michael zaś idealnie wpasował się do roli biednego nastolatka: milczącego, zamkniętego w sobie, a zarazem pełnego opiekuńczości oraz dobroci. Cała rodzina Touchy zresztą nie stroni od miłości, zrozumienia czy troskliwości - nawet wobec innych, a to jest godne pozazdroszczenia.
Film jest przejmujący, niezwykle wzrusza, przy czym potrafi również rozśmieszyć. Porusza bardzo ważnych wartości w życiu takie jak: rodzinę, marzenia czy sukces. "The Blind Side" powinien znaleźć się w kolekcji każdego kinomaniaka, ponieważ jest nadwyraz prawdziwy, oryginalny i chwytający. A takie obrazy zawsze zapadają w pamięć.









więcej »

























