14-04-2010
AAA |
Ocena: 5  2 głosów
Wielki Mike. The Blind Side recenzja filmu
Film "The Blind Side" stał się głośny za sprawą Oskara, który otrzymała Sandra Bullock. W chwili, gdy o tym się dowiedziałam, doszłam do wniosku, że trzeba koniecznie obejrzeć ten obraz.

materiał promocyjny

Po pierwsze z  tego względu, że Sandra Bullock prawie zawsze występowała w filmach, które były ciepło przyjmowane przez krytyków, a przede wszystkim przez widzów. Po drugie natomiast, produkcja jest oparta na prawdziwej historii, a takie filmy zawsze  ogląda się z wielkim zaangażowaniem.  
 
Scenariusz  filmu  oparto na książce "The Blinde Side: Evolution of the game" Michaela Lewisa. Prawdziwa historia bezdomnego nastolatka, Michaela Ohera (Quinton Aaron),  który ma nieprzeciętne możliwości sportowe. Staje się gwiazdą amerykańskiego futbolu, a to za sprawą rodziny państwa Touchy, którzy otaczają  go opieką i dają możliwość godnego życia, których nie zaznał wcześniej. Za sprawą Leigh Anne Touhy (Sandra Bullock), która nie może znieść  jak biedny Michael tuła  się po ulicy w deszczu, zaprasza go do siebie. Od tego momentu życie państwa Touchy, a przede wszystkim Michaela, zmienia się diametralnie. Na lepsze.
              
Gdyby nie fakt, że to historia prawdziwa, były to dla mnie następny wyidealizowany świat, pełen miłości, dobra - pokazywanych tylko w filmach,  nie mających nic wspólnego z rzeczywistością. W "The Blind Side" wszystko nabiera innego znaczenia - rodzina, która na przekór różnych opinii postanawia zaadoptować czarnoskórego Michaela jest godna naśladowania. Takie historie uzmysławiają nam, że ludzie jednak potrafią pomagać, nie myśląc tylko o sobie. Film jest wręcz zadziwiający, Michael zostaje gwiazdą futbolu, choć  z początku  nie rozumie idei gry. Ba! Nie potrafi skrzywdzić nawet muchy, a futbol to przecież brutalna gra. Co najciekawsze, Michel wykazuje 98% w kategorii instynkty opiekuńcze, chroni swoją  nową rodzinę, ratuje swojego brata od obrażeń poduszki powietrznej w wypadku samochodowym, która mogła mieć przykre konsekwencje dla małego S.J (Jae Head). 

"The Blind Side" został wyreżyserowany przez Johna Lee Hancocka, znanego również z reżyserii takich filmów jak "Bad Boys II" czy "Król Artur", właśnie dzięki niemu mogliśmy oglądać Sandre Bullock w roli Anne. Warto zaznaczyć, że niespełna rok musiał nakłaniać aktorkę do przyjęcia roli i chwała mu za to, bo moim zdaniem Sandra spisała się na medal. Zagrała z przekonaniem bohaterkę, która w filmie była bardzo wyrazistą postacią, a nie od dziś wiadomo, że postaci z silna osobowością wymagają doskonałego warsztatu aktorskiego. Na uwagę zasługuje jeszcze mały S.J, w tej roli Jae Head,  syn Anne, który pomaga Michaelowi w zrozumieniu futbolu i treningach, które mają sprawić, że „Duży Mike” stanie się wybitnym graczem. Reszta obsady, czyli mąż oraz córka Anne czy nauczyciele i trener Michaela, grają bez zarzutu. Główny bohater Michael zaś idealnie wpasował się do roli biednego nastolatka: milczącego, zamkniętego w sobie, a zarazem pełnego opiekuńczości oraz dobroci. Cała rodzina Touchy zresztą nie stroni od miłości, zrozumienia czy troskliwości - nawet wobec innych, a to jest godne pozazdroszczenia.

Film jest przejmujący, niezwykle wzrusza, przy czym potrafi również rozśmieszyć. Porusza bardzo ważnych wartości w życiu takie jak: rodzinę, marzenia czy sukces. "The Blind Side" powinien znaleźć się w kolekcji każdego kinomaniaka, ponieważ jest nadwyraz prawdziwy, oryginalny i chwytający.  A takie obrazy zawsze zapadają w pamięć.


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Kto chce żyć wiecznie, kiedy miłość musi umrzeć? Pasjonaci kręcenia remake’ów rodem z Hollywood nie oszczędzą nawet szkockiego górala. >>

Piątkowa propozycja festiwalowa obejmowała aż 17 zaskakujących pozycji. Czy ilość szła w parze z jakością? Miłośnicy kina klasy B z całą pewnością odpowiedzą twierdząco. >>

Przedostatni już dzień 15. Festiwalu Filmów Kultowych dobiegł końca. Sobotnia propozycja to przede wszystkim gratka dla miłośników klasycznego horroru amerykańskiego. >>

Wiedeńska scena kulturalna wzbogaciła się o nowy festiwal – LET’S CEE Film Festival. Jego pierwsza edycja rozpoczyna się już 28. maja 2012 r.  >>

Niedziela była ostatnim dniem 15. Festiwalu Filmów Kultowych. >>

Wiele filmów przedstawia historię utraconych nadziei i marzeń, jednak nie każdy z nich zostaje w pamięci na długie lata jak „Requiem dla snu”. Historia przegranej walki z głównym bohaterem filmu – nałogiem, przeraża, ale i wzbudza ciekawość. >>

Czy młoda kobieta miała szanse na odniesienie sukcesu zawodowego, której młodość przypadła na początek XX, czyli okres emancypacji? Film „Coco Chanel” daje odpowiedź na to i wiele innych pytań dotyczących znakomitej projektantki. >>

"Coś się kończy, coś zaczyna..." >>

Czy można odkupić swoje winy, po tym jak przyczyniło się do czyjejś śmierci? Czy poświęcenie wszystkiego, aby uratować inne życia sprawi, że winy zostaną odkupione?  >>

Kiedy cywilizacja niemal w całości przestaje istnieć, nie widać słońca skrytego pod gęstą powłoką chmur a zwierzęta wyginęły, budzą się w ludziach najdziksze instynkty. Jak przetrwać, kiedy każdy może okazać się kanibalem? >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS