31-03-2010
AAA |
Ocena: 5  2 głosów
Wyspa Tajemnic recenzja filmu
Na podstawie powieści Dennisa Lehane’a powstała już świetna „Rzeka tajemnic” oraz „Gdzie jesteś Amando?”. Produkcje tamte oprócz wciągającego kryminalnego tła, stanowiły też dokładne stadium ludzkiej psychiki.

materiał promocyjny

Podobnie jest z „Wyspą tajemnic”, z tym, że w tym filmie, w odróżnieniu od poprzednich, inaczej przedstawiony został główny bohater. Rzecz oparła się nie na rodzinnym problemie, cierpieniu z powodu utraty, lecz na paranoi i zatraceniu rzeczywistości. Za reżyserię wziął się Martin Scorsese, więc nie trudno się domyślić, że film trwa ponad dwie godziny, ale co z tego, skoro i tak niemiłosiernie wciąga?

Główny bohater, Teddy Daniels, jest postacią intrygującą, a jego przeszłość trwa w jego wspomnieniach, przy czym naznaczona jest jarzmem tragizmu. Już na początku całej historii Teddy opowiada swojemu partnerowi Chuckowi, że jego dziewczyna umarła w pożarze, a on sam jest wykończony śmiercią, którą w znacznych ilościach zobaczył na wojnie. Akcja bowiem rozgrywa się w 1954 roku, a bohater, mimo nie tak dużego wieku, jest przecież weteranem wojennym. Zabijać już nie zamierza, bo to zło, jest za to szeryfem federalnym. Teddy od lat interesuje się przypadkiem szpitala psychiatrycznego dla najgroźniejszych przestępców, położonym na wyspie Shutter Island w Zatoce Bostońskiej. Zostaje mu przydzielona sprawa - ma on bowiem zbadać okoliczności ucieczki pewnej więźniarki - Rachel Solando, która zabiła trójkę swoich dzieci. Sprawa wydaje być się absurdalna, bo cela Solando miała kraty, a w środku nie było śladów ucieczki. Teddy znajduje jednak w pokoju Rachel (uważała ona, że cela to jej dom, a życie w zakładzie traktowała jak normalną egzystencję) karteczkę z tajemniczym napisem, którego sam nie może zrozumieć. Jest tam mowa o więźniu nr 67, a w zakładzie znajduje się przecież 66 pacjentów. Poza tym, personel wydaje się strasznie podejrzany. Nawet partner Chuck często znika, nie wiadomo gdzie. Dr John Cawley sprawia wrażenie nieprzychylnego śledztwu, które prowadzi Teddy. Daniels uważa więc i jest to oczywiście uzasadnione z perspektywy widza, że cały szpital coś ukrywa oraz za wszelką cenę chce to przed nim ukryć...

Źle zaczyna się dziać, kiedy pogarsza się stan zdrowia szeryfa, znać zaczyna o sobie migrena, bóle głowy, a leki, które przyjmuje od dr Cawley’ego pogarszają sprawę. Prywatne śledztwo Danielsa prowadzi go do wieży należącej do szpitala, w której rzekomo odbywają się eksperymenty na pacjentach, czego Teddy chce dowieść, biorąc pod uwagę relację jego znajomego George’a Noyce’a, który kiedyś był w tym szpitalu i to on powiedział szeryfowi, że już nigdy tam nie wróci, bo był tam traktowany karygodnie. Wszystko kończy się jednak zupełnie inaczej niż przewidywał Daniels.

„Wyspa tajemnic” to przykład świetnej analizy ludzkiej psychiki. Wszystko zostaje tam uzasadnione tragicznym wydarzeniem z przeszłości, do którego zresztą odsyłają nas retrospekcje. Szpital psychiatryczny na Shutter Island to twierdza, w której łatwo się zgubić, tak samo jak niegdyś w swoim życiu zgubił się Teddy. Każda część układanki pasuje do siebie, co robi jeszcze większe wrażenie. Nie wiadomo co jest kłamstwem, a co prawdą, której szeryf przecież tak szaleńczo szuka. Martin Scorsese zaserwował swoim widzom rozbudowany obraz ludzkiej paranoi, zagubienia oraz oderwanych od siebie mrocznych faktów, które w efekcie łączą się w przerażającą i co najważniejsze - zaskakującą całość.

W tym obrazie panuje obłęd, psychika bohatera jest niekiedy skrajnie roztargniona, jego tęsknota za zmarłą żoną,  a zarazem chęć wyrzucenia jej ze swojego życia mieszają się ze sobą, a wspomnienia wracają w kluczowych momentach. Na twarzy Teddy’ego widzimy cały czas ból i tragizm. Daniels błędnie interpretuje rzeczywistość, bowiem nic nie jest takim, jakim się na początku wydawało.

Ważna w tej produkcji jest również sama wyspa, która wzmaga poczucie odizolowania i wyalienowania głównych bohaterów. Takie zabiegi, jak potężny huragan oraz ciemne zakątki szpitala również wzmagają napięcie oraz tkwiący w psychice strach. „Wyspa tajemnic” rozgrywa się w wolnym tempie - jak przystało na Scorsese, dlatego film zapewne nie wszystkim przypadnie do gustu. Trzeba w ten obraz po prostu wejść, utożsamić się z Teddym oraz zrozumieć oblicze Shutter Island, w trakcie trwania produkcji bowiem potęgują się zagadki, a bohater krąży w labiryncie podejrzeń, nie wiedząc czasami, co tak naprawdę robi. Ten kto lubi filmy z dużą ilością elementów psychodramy, podświadomie budowanego napięcia i niejednoznacznych bohaterów, temu na pewno „Wyspa tajemnic” się spodoba.

Wszystko zmierza też do zaskakującego zakończenia, więc adrenalina tym bardziej rośnie z każdą minutą.  Dawno też nie widziałem tak świetnego Leonarda DiCaprio. Ostatnio grywał w dobrych filmach, ale postać Teddy’ego Danielsa w jego skórze to istna perfekcja. Dodatkowo mamy na ekranie fantastyczną muzykę, w którą również warto się słuchać. Jedyne na czym się zawiodłem to niekonsekwentny montaż. Sceny często zdają się być surowo obcięte, a dźwięk niekiedy różni się głośnością w różnych ujęciach. W oglądaniu tak bardzo to nie przeszkadza, lecz jest to zauważalne. Trzeba powiedzieć, że Martin Scorsese znowu się popisał, stworzył piekielnie wciągający obraz, zbudował też dokładny psychologiczny labirynt, którego zakończenie okazało się jeszcze bardziej zaskakujące niż całość oraz przede wszystkim konsekwentne.

wykop.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Znana i lubiana aktorka zmarła w poniedziałek po długiej walce z rakiem. >>

Kurt Russell, który najprawdopodobniej zagra główną rolę w nowym filmie Quentina Tarantino, wyjawił ostatnio, że reżyser rozpocznie prace nad projektem na początku przyszłego roku. >>

Przygoda aktorki z serialem dobiegła końca. >>

Decydenci Disneya ogłosili, że przesuwają o kolejny rok premierę "Piratów z Karaibów 5". Tym samym na ekranach kin Jack Sparrow pojawi się dopiero 7 lipca 2017 roku. A wszystko przez scenariusz. >>

Polska reżyserka podejmie się wyzwania i wyreżyseruje kilka odcinków nowej serii serialu „House of Cards”. >>

Wielki przegrany 39. Festiwalu w Gdyni, film Jana Komasy "Miasto 44" budzi kontrowersje i generuje różne oceny. Na pewno warto go zobaczyć i wyrobić sobie własne zdanie.  >>

Reżyser Łukasz Palkowski przedstawia zawsze bohaterów swych filmów jako postacie niesztampowe, pełnokrwiste i dalekie od uproszczeń. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
ENEMEF: Noc Step Up to najbardziej roztańczony maraton tego roku.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2014 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS
Kopiowanie treści i zdjęć bez pisemnej zgody redakcji zabronione.